, Anna Piernikarczyk

Niedaleko zamku piastowskiego w Gliwicach oraz blisko Rynku, na ulicy Grodowej zagubiła się bardzo ciekawa restauracja, która zasługuje na uwagę mimo faktu, że knajpek w Gliwicach na pęczki. To gruzińska restauracja  rodzinna, z klimatem, mieszcząca się w podwórku, za bramą. Warto tu wstąpić, by zaznać autentycznych smaków Gruzji, bez nadęcia, w miłej atmosferze. Właścicielka nie tylko dobrze ugotuje, ale też pomoże wybrać coś dla siebie, bo nazwy przeciętnemu polskiemu zjadaczowi chleba niewiele powiedzą :)



Jeśli już jesteśmy przy chlebku, ten jest tu niesamowity i dodawany do wielu potraw. Ma on oczywiście swą nazwę, ale nie pomnę jej w tej chwili. Najlepiej iść w kilka osób, wziąć kilka dań i popróbować specjałów. Godne polecenia jest tradycyjne chaczapuri (połączenie chleba i pizzy) z serem sulguni samodzielnie tu wyrabianym.

Koniecznie trzeba też zakosztować popularne chinkali - sakiewki z rosołem i jagnięciną, które chwyta się za nochala i wysysa energetyczny wywar. Polecam dania z dzidy, ale też wątróbkę indyczą. Na dzieci czekają małe pierożki z ziemniakami i serem. Są też zupy i przystawki, a nawet deser.

 

Anna Piernikarczyk to absolwentka Geografii na Uniwersytecie Śląskim. Autorka przewodników turystycznych Polska rodzinna (wyd. Pascal) oraz Jura. Od Częstochowy do Krakowa (wyd. Compass). Fotograf i łazik z natury. Zakochana w polskich krajobrazach i atrakcjach.

Restauracja Moja Gruzja
ul. Grodowa 5, Gliwice
tel. 509-374-044
https://www.facebook.com/MojaGruzjaGliwice/

50°17'38" N, 18°39'47" E
Śląskie
2019-04-01
2020-02-04 19:38

Wasze opinie

Nie znalazłem żadnych opinii. Kliknij tutaj, by dodać pierwszą