Maroko - atrakcje i informacje praktyczne. Co warto zobaczyć w Maroko?

Anna Piernikarczyk · Aktualizacja: 2026-04-14
Maroko, Szafszawan
Miniaturowa mapa z zaznaczeniem
5

Maroko to cudowny kraj, który zachwycał nas na każdym kroku. Bywa też męczący, bo jest hałaśliwy i miejscami niezwykle tętniący życiem. To miejsce o niezwykle różnorodnym charakterze: łączy sielskie pustynne krajobrazy z niezwykle energicznymi i dynamicznymi miastami, a ponadto oferuje wysokie i ośnieżone Góry Atlas oraz przyjemne oceaniczne wybrzeże. Dlatego świetnie sprawdza się zarówno na krótki city break, jak i dłuższą objazdową podróż. My wybraliśmy to drugie i w 7 dni przejechaliśmy 1700 km z południa na północ, by odkryć jak najwięcej marokańskich perełek. Jeśli i Ty planujesz podróż w tę część Afryki, sprawdź nasz przewodnik o Maroku z najpiękniejszymi atrakcjami i informacjami praktycznymi!

Maroko, Sahara
Maroko, Sahara

Maroko atrakcje. Co warto zobaczyć w Maroko? Mapa najlepszych atrakcji turystycznych!

Maroko to całkiem duży kraj, więc z pewnością trudno poznać go w całości podczas jednej podróży. Nam jednak udało się naprawdę dużo zobaczyć podczas 7-dniowego pobytu. Przejechaliśmy 1700 km i odwiedziliśmy naszym zdaniem najważniejsze i najpiękniejsze atrakcje, w tym takie hity turystyczne, jak Sahara, Szafszawan czy Ajt bin Haddu z Gladiatora! Brakło niestety czasu na wąwozy, czego żałuję, ale urok Maroka wynagrodził wszelkie smutki. To cudowny kraj z przepięknie zdobionymi miastami, okazałymi bramami i glinianymi twierdzami. Te piaszczyste krajobrazy ukochali sobie filmowcy, więc nic dziwnego, że i nas urzekły i zachwycały na każdym kroku. Oto najlepsze atrakcje Maroka!

Marrakesz - tętniące życiem czerwone miasto z energiczną medyną

Chyba nie ma turysty, który by w Maroku pominął Marrakesz. To energiczne miasto to kwintesencja kraju. Oszałamiające i męczące zarazem. Trudno to opisać, to trzeba poczuć i przeżyć. Warto, w końcu to UNESCO! Najważniejsza i najbardziej znamienna jest tu Medyna, czyli Stare Miasto zamknięte murami ciągnącymi się na długości 19 km. Mury mają charakterystyczną barwę, dlatego Marrakesz bywa nazywany czerwonym miastem. Jest tu przepięknie, ale i niezwykle chaotycznie. Cudne zdobienia, mozaiki, ale też bród targu i chcące Cię rozjechać motorynki na wąskich uliczkach! Najlepiej przybądź tu wczesnym rankiem, kiedy suki są jeszcze zamknięte. Inne cenne miejsca to Brama Bab Agnaou czy oczywiście Plac Jemaa el-Fna, swoisty rynek Marrakeszu. To największe targowisko na kontynencie. Serce nieco boli, gdy w ciągu dnia widzisz tu zwierzęta wystawiane na pokaz. Podobno kobrom wyrywane są zęby jadowe, a małpki przebrane w sukienki trzymane są na łańcuchach i przenoszone w ciasnych klatkach. My woleliśmy zrobić sobie zdjęcie z nosicielem wody. To podobno najstarszy zawód w tym państwie. W tle już widać stąd Meczet Koutoubia, a za nim park Lalla Hasna. Warto odwiedzić płatny Pałac Bahia (100 dirhamów, 39 zł, niezwykle zdobny. Nieco mniej opłaca się Tajny Ogród, który jest w tej samej cenie. Podobno piękniejsze są ogrody Majorelle poza centrum. No i polecamy Medresę Alego ibn Jusufa, czyli szkołę koraniczną. 20 dirhamów to niewygórowana cena za to cudo!

Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz

Ksar Ajt Bin Haddu - berberyjska perła UNESCO. Gliniane miasto z Gladiatora!

Musieliśmy przebić się przez malownicze Góry Atlas przełęczą o wysokości ponad 2 tys. m n.p.m., by dotrzeć do tej niezwykłej berberyjskiej osady w kolorze otaczających ją piasków. To ksar Ajt Bin Haddu, czyli gliniane miasto. Jedno z najpiękniejszych, bo z Listy UNESCO! To tutaj kręcono Gladiatora, Grę o tron i inne filmy! Rozpoznać tu możesz Zucchabar, czyli targ, na który trafił jako niewolnik Maximus czy też Ibelin, gdzie z niedoborem wody walczył Balian z Królestwa Niebieskiego! Nic dziwnego, widok jest naprawdę zachwycający, a architektura totalnie niecodzienna. Gdy przekroczysz most, to jakbyś przeniósł się w czasie. Nie ma tu innego koloru niż kolor ziemi. Budulcem jest wilgotna glina zmieszana ze słomą. Wygląda to zjawiskowo, a spacer tu to magiczne przeżycie! Miasteczko leżało niegdyś na trasie karawan z głębokiej Afryki do Marrakeszu. Dziś wciąż mieszkają tu ludzie, ale już tylko kilka rodzin, bo większość żyje naprzeciw, we współczesnym miasteczku. Najbardziej okazałe są tzw. kazby. Przypominają gliniane zamki z wieżami. Chcesz podążać śladami gwiazd? Tutaj jest to możliwe!

Ajt Bin Haddu
Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu

Sahara - Merzouga Camp. Wycieczka na pustynię na wydmy Erg Chebbi

Sahara to największa gorąca pustynia świata! Jest 30 razy większa od Polski! Oczywiście gdy na niej stoisz, widzisz tylko maleńki jej skrawek, a i tak czujesz się jak "pył i powietrze", zgodnie z cytatem z Gladiatora. Gdy dotrzesz już na piachy, to nie widzisz nic oprócz nich. Wiatr smaga ziarenka tworząc jakby rzekę. A Ty stoisz na tym pustkowiu i nie możesz wyjść z zachwytu nad stworzeniem! Nasza przygoda z Saharą zaczęła się w miejscowości Merzouga, a wydmach Erg Chebbi. Tutaj byliśmy umówieni na jazdę na wielbłądach do obozowiska, gdzie zjedliśmy kolację i spaliśmy w namiotach w Merzouga Luxury Camp. Rano wróciliśmy jeepem do naszego samochodu. Wycieczka do obozu jednak potoczyła się nieco inaczej. Szczegóły opiszę w innym miejscu. Koniec końców wszystko udało się znakomicie i wspomnienia zostaną z nami na zawsze! Przeżyliśmy zachód słońca i wschód słońca na pustyni oraz przeszliśmy na wielbłądach, co było nieziemskim doświadczeniem, a dodatkowo zobaczyliśmy jezioro na pustyni, namioty prawdziwych nomadów i przeżyliśmy gościnną 5-daniową kolację w obozie. Polecam z serca! Całość kosztowała 410 zł od osoby - 275 zł za atrakcje i 135 zł za nocleg.

Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara

Fez - zielona stolica duchowa Maroka! 9 tys. uliczek!

Czemu zielona? Bo to kolor islamu i zieleń jest znamiennym elementem tego miasta, założonego już w VIII wieku. Fez nie tylko jest jednym z najstarszych miast w Maroku, jest też niezwykle klimatyczny i unikalny. Medina jest tu ogromna, liczy 9.000 uliczek i przypomina wielki, kolorowy targ. Łatwo się tu zgubić! Wśród tych murów schowały się garbarnie. Towarzyszy im prawdziwy odór, niwelowany przez listki mięty. My trafilismy do najstarszej i najzacniejszej, Garbarni Chouara. To znamienny element miasta. Ponadto warto zobaczyć Błękitną Bramę Bab Bou Jeloud, z jednej strony jest faktycznie błękitna, z drugiej zielona. Niezwykle cenny jest Uniwersytet Karawijjin - jeden z najstarszych na świecie. Pochodzi z IX wieku. Niedaleko schowała Medresa Al Attarine - bardzo zdobna szkoła koraniczna dostępna do zwiedzania za 20 dirhamów. Kraj słynie z przecudnych dziedzińców, gdzie kunszt marokańskiego rzemiosła onieśmiela. Wspaniałe mozaiki, stiuki i drewniane ozdoby są najwyższych lotów. Widać to również w Pałacu El Glaoui. Niegdyś była to przepiękna i niezwykle okazała i nowoczesna rezydencja, dziś nieco zaniedbana, ale nadal robi spore wrażenie (20 dirhamów). W medynie zagubił się też Maristan Sidi Frej - najstarszy na świecie szpital psychiatryczny, z XIII wieku.

Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez, medresa
Maroko, Fez, medresa
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez

Szafszawan (Chefchaouen) - błękitne miasto Maroka!

To chyba najpiękniejsze miasto, jakie dotąd widzieliśmy. Sława niebieskiego miasta Szafszawan (Chefchaouen) dotarła już do wielu, więc lepiej zwiedzać je rankiem, kiedy jest mało turystów. Zresztą później mieszkańcy zdobią zaułki kolorowymi kapeluszami, co wygląda niezwykle uroczo, ale chcą wówczas pobierać opłaty za zdjęcia. Dlaczego to miasto jest tak wyjątkowe? W XV wieku stało się schronieniem dla muzułmańskich i żydowskich uchodźców z Hiszpanii, którzy nadali mu andaluzyjski charakter. Pewnie dlatego przez długi czas miasto było zamknięte dla chrześcijan. A ta niebieska barwa to tradycja żydowska, tak malowali domy jako symbol nieba i Boga. Ale ten kolor ma też odstraszać komary i chłodzić optycznie wąskie uliczki. A dzisiaj przyciąga turystów. To prawdziwy magnes! Głównym miejscem jest tu plac Gołębi. To serce medyny z meczetem z ośmiokątnym minaretem i glinianą kazbą, do której można wejść za biletem i zobaczyć ładny widok na miasto. Ale to miejsce nie zachwyca niebieską barwą, ta rozlała się po okolicznych wąskich uliczkach, ścianach domów i schodach, co wygląda wprost urzekająco. Za wodospadem, ze wzgórza przy białym meczecie doświadczysz pięknej panoramy Szafszawanu. Nie omijaj tego miasta, choć leży na północy, bo skrada serce!

Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan

Tetuan - białe miasteczko Morocco!

Było miasto niebieskie, zielone, nawet czerwone. Czas na białe. Ta barwa dominuje Tetuanie na północy Maroka. Czuć tu śródziemnomorski vibe, bowiem była to stolica hiszpańskiego protektoratu. Dziś władzę w Maroku dzierży król Muhammad VI z dynastii władającej państwem od XVII wieku. W tetuańskim pałacu ma jedną ze swoich oficjalnych rezydencji. A za pałacem wchodzi się do medyny wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W sukach po prawej stronie od placu znajdziesz ekskluzywne towary, m.in. biżuterię. Ale wystarczy przejść na drugą stronę placu, by pojawiły się bardziej “tradycyjne” kramy. Tutejsza medyna utrzymana jest w nienagannej białej barwie, a zdobią ją zielone drzwi i bramy. Ta powtarzalność kolorów działa nieco kojąco i nie odczuwa się tu takiego chaosu, jak w Marrakeszu czy Fez. Tutaj też widać najlepiej andaluzyjskie akcenty miasta, np. kolorowe donice i kwiaty. Ludzie mają tu czas na rozmowę, powolne spacerowanie między kolejnymi straganami czy mozolne dłubanie w drewnie lub układanie warzyw. Brak pośpiechu widać też w restauracjach, w których możesz spędzić nawet 2 godziny.

Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan

Warzazat - filmowe miasto za Górami Atlas

Warzazat to filmowe centrum Maroka, leży na wschód od Marrakeszu. Jadąc na pustynię, masz je po drodze. Działa tu studio filmowe Atlas, jedno z największych na świecie! A przy nim na piaskach wyrasta jakby wielka twierdza gliniana. Ale to tylko zmyłka. To jedna z największych scenografii filmowych jakie kiedykolwiek zbudowano. Kojarzycie film Królestwo Niebieskie? Zagrała ona Jerozolimę w tym filmie Ridleya Scotta. W mieście funkcjonuje również muzeum kina, w którym można zobaczyć różne eksponaty. A naprzeciw kina wyrasta Kazba Taourirt - prawdziwa gliniana twierdza, dostępna za 20 dirhamów. To warownia podobno miała 300 pomieszczeń, w tym harem. A skoro o tym mowa, teoretycznie obecnie Marokańczyk może mieć nawet 4 żony, ale to niezwykle rzadkie. Wg prawa musi mieć na to zgodę pierwszej z nich oraz specjalne pozwolenie z sądu. W praktyce ponad 99% procent to małżeństwa monogamiczne.

Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat

Gliniana kasba Amridil - najpiękniejszy zabytek na Drodze Tysiąca Kazb!

Wyjeżdżając z Warzazatu warto zatrzymać się przy Kazbie Amridil, również za 20 dirhamów. To najpiękniejszy i najlepiej zachowany gliniany zamek na “Drodze Tysiąca Kazb”? Powstał w XVII wieku i był ważnym punktem na karawanowym szlaku łączącym Saharę z Marrakeszem. Kazba jest naprawdę śliczna, ulokowana w zielonej oazie palm i upamiętniona na dawnym banknocie 50 dirhamów. To żywe muzeum pozostaje w rękach tej samej rodziny Nasiri od samego początku istnienia. Wewnątrz możecie zobaczyć autentyczne narzędzia, stare prasy do oliwek, piec chlebowy oraz rozwiązania związane z tradycyjnym nawadnianiem oazy, stosowane tu od setek lat. Labirynty korytarzy wykorzystano jako scenerie do kultowego „Ali Baby i 40 rozbójników” czy “Lawerenca z Arabii”.

Maroko, kasba Amridil
Maroko, kasba Amridil
Maroko, kasba Amridil
Maroko, kasba Amridil
Maroko, kasba Amridil
Maroko, kasba Amridil
Maroko, kasba Amridil
Maroko, kasba Amridil

Kompleks Solarny Noor - jak dobrze wykorzystać słońce Afryki?

Taką ciekawostką spotkaliśmy w drodze na Saharę. Ta konstrukcja widoczna jest z wielu kilometrów, jakby świecąca latarnia. To Kompleks Solarny Noor - jeden z największych kompleksów energii słonecznej na świecie. To się nazywa dobrze wykorzystać pustynię i jej słońce. Rozpoczęcie budowy tego obiektu miało miejsce w 2013 roku. Całość wraz z lustrami na ziemi zajmuje powierzchnię 3.500 boisk do piłki nożnej i zapewnia prąd dla ponad 1.000.000 mieszkańców, czyli około 5 % zapotrzebowania Maroka na energię.

Kompleks Solarny Noor
Kompleks Solarny Noor

Pierwszy raz nad Oceanem! Plaża Ba Kacem koło Tangeru

Pierwsze razy zawsze magnetyzują, a w Maroku przeżyliśmy ich sporo. Pierwszy raz Afryka, pierwszy raz duża pustynia, pierwszy raz na wielbłądzie no i wreszcie pierwszy raz nad Oceanem! Piękna i piaszczysta Plaża Ba Kacem (Plage Bakassem) nad Oceanem Atlantyckim to miejsce idealne na podziwianie zachodu słońca. W ciepłych promieniach chylącego się słońca spacer był wyborny. Pięknie wyglądały wielbłądy, trochę mniej urokliwe były quady. Miejsca jednak jest na tyle, by pomieścić wszystkich chętnych. Chwila godna zapamiętania! Plaża Ba Kacem znajduje się na zachód od lotniska w Tangerze. Przy plaży znajdziesz bezpłatny parking. Przybliżone współrzędne geograficzne to: 35°47'15"N oraz 5°53'40"W (35.7875, -5.8944).

Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem

Pustynia Agafay. Nasze jedyne rozczarowanie w Maroku!

Z Marrakeszu do Sahary jest jakieś 600 km i 9 godzin jazdy. Jeśli tyle nie masz, to jakieś 30 km na południe od tego miasta rozciąga się inna pustynia Agafay. To taka namiastka, chociaż nie jest typowa piaszczysta, bardziej falująca, żwirowo-skalista. Wiosną nieco się zazieleniła. Można tutaj trochę załapać tego klimatu. Są wielbłądy, ale też quady. Niestety komercja się wdarła mocno, ale na zachód słońca można zrobić sobie tutaj ciekawy wypad. Nie będę jednak ukrywać, że dla nas była ona rozczarowaniem i nie spędziliśmy tu dużo czasu. Przede wszystkim z powodu wielbłądów, które były mocno i krótko związane. Nie mogły wręcz zrobić kroku. Pewno były żywą reklamą widoczną z ulicy. Później na wielkiej pustyni nie spotkaliśmy tego procederu.

Pustynia Agafay
Pustynia Agafay
Pustynia Agafay
Pustynia Agafay

Inne atrakcje w Maroku. Polecane wycieczki do miejsc, do których nie dotarliśmy

  • Góry Atlas z najwyższym szczytem Maroka (Tubkal 4167 m n.p.m.), my widzieliśmy ośnieżone szczyty tylko z auta, gdy się przebijaliśmy przez nie przełęczą wysoką na ponad 2 tys. m n.p.m. w drodze do Ajt Bin Haddu
  • Wąwóz Todra - zachwycający wąwóz z wysokimi skałami, idealny na trekking
  • Wąwóz Dades - utworzony przez rzekę Dades, w środku wije się asfaltowa droga wśród wysokich skał
  • Meknes - jedno z cesarskich miast Maroka, bardzo klimatyczne
  • Volubilis - najlepiej zachowane rzymskie stanowisko archeologiczne w Maroku, wpisane na listę UNESCO. Funkcjonowało w I-III wieku n.e. jako stolica rzymskiej prowincji. Leży blisko Meknes
  • Casablanca z meczetem Hassana II - popularny kurort i centrum biznesowe
  • Rabat - stolica Maroka, uporządkowana i czysta
  • Ogrody Majorelle w Marrakeszu
Góry Atlas w Maroku
Góry Atlas w Maroku
Góry Atlas
Góry Atlas

Kącik informacji praktycznych przed wycieczką do Maroka!

Maroko to kraj nam dość obcy jeśli chodzi o kulturę i zwyczaje oraz religię. Ponadto ludzie mają tam zupełnie inne przyzwyczajenia, stroje. To nie jest Unia Europejska, więc na miejscu np. od razu najlepiej zaopatrzyć się w Internet. Warto więc przygotować się do wyjazdu, aby uniknąć przykrych niespodzianek. Oto garść praktycznych porad i informacji, które z pewnością Wam się przydadzą i pomogą zaplanować podróż do Maroka! Info praktyczne na tacy:

Położenie i dojazd. Lot do Maroka z Polski (Agadir i Tanger)

Maroko leży w północno-zachodniej Afryce, nad Oceanem Atlantyckim i Morzem Śródziemnym. Jego położenie sprawia, że to jeden z najłatwiej dostępnych krajów Afryki z Europy. Z Polski najwygodniej dolecieć tu samolotem, gdyż dostępne są loty tanich linii lotniczych. Można dolecieć do Marrakeszu czy Agadiru na południu. My wybraliśmy opcją łączoną, bo zależało nam zarówno na atrakcjach na południu i na północy kraju. Nasze 3 wielkie marzenia to była Sahara na wschodzie, Ajt Bin Haddu na południu i Szafszawan na północy. Mając tydzień i zaczynając i kończąc w Agadirze raczej nie dalibyśmy rady zobaczyć wszystkiego. Dlatego do Maroka lecieliśmy liniami wizzair z Katowic do Agadiru, co trwało około 4,5 godziny, a planowo nawet 5 godzin. Wracaliśmy natomiast z Tangeru na północy. Nie było połączenia bezpośredniego do Katowic liniami wizzair, więc lecieliśmy przez Barcelonę. Do Barcelony liniami AirArabia, a dalej do Katowic już wizzair. Do Barcelony lecieliśmy około 2 godziny i tam mieliśmy dłuższą przerwę, w czasie której pospacerowaliśmy po tym hiszpańskim mieście.
Cały ten kombinowany lot w obie strony kosztował nas 535 zł od osoby (200 zł z Katowic do Agadiru, 85 zł z Tangeru do Barcelony i 250 zł z Barcelony do Katowic). Dokupiliśmy jeszcze osobno 1 bagaż priority. Podróż miała miejsce na przełomie marca i kwietnia 2026 roku.

Lot z Maroko do Barcelony
Lot z Maroko do Barcelony
Lot do Agadiru
Lot do Agadiru

Gdzie spać? Noclegi w Maroku

Zwiedzając Maroko w 6 osób spaliśmy w różnych noclegach, codziennie gdzie indziej. Ich ceny nie były wygórowane i oscylowały od 130 do 450 zł za 2 osoby za noc. W Marrakeszu było najdrożej, ale też zdecydowanie najpiękniej. Tylko 2 noclegi przez ten tydzień były bez śniadań. Dwa razy spaliśmy w riadach: w Marrakeszu i w Szafszawanie. Riady to zwykle droższe opcje noclegów, za to prześliczne, skupione wokół wewnętrznego dziedzińca ze świetlikiem w dachu. Riady zazwyczaj są bardzo unikalne i kolorowe, misternie malowane i zdobione drewnem jakby koronką. Pokoje mają okienka wychodzące nie na medyny, a na dziedzińce, dzięki czemu jest dużo ciszej i chłodniej w upalne dni. Czasem w riadach są też restauracje. Muszę też przyznać, że o ile w ozdoby Marokańczycy umieją, to myśl techniczna pozostaje w tyle. Niemal nie było łazienki podczas wyjazdu, w której coś by nie ciekło, a ponadto o kabinie prysznicowej to można pomarzyć. To albo zasłonki materiałowe, albo po prostu słuchawka rzucająca wodę na środek łazienki. Są ściągaczki do podłogi i sprawa załatwiona!

Oto nasze noclegi w Maroku, wszystkie zamawialiśmy na Bookingu z dużym wyprzedzeniem, ale z możliwością odwołania niemal do ostatniej chwili. Część opłacaliśmy jeszcze w domu przed samym wyjazdem, część na miejscu. Na Saharze całość trzeba było zapłacić gotówką na miejscu po przyjeździe.

Marrakesz Riad Bayti 
Najpiękniejszy riad, w jakim spaliśmy, ale odwiedzając restauracje później widzieliśmy jeszcze piękniejsze. Wszystko było tu w porządku, piękny nocleg, super pokoje i dobre, własne łazienki. Wieczorem było miejsce, żeby sobie razem posiedzieć w grupie. Rano było śniadanie w cenie (w Maroku podaje się je głównie na słodko). Podobnie jak w innych zabudowaniach medyn, nieco czuć stęchliznę w pokojach. Jako, że to medyna, samochód musieliśmy zostawić w innym miejscu i dojść pieszo

Warzazat Residence Chay appartement de luxe
Nowoczesny nocleg, w którym w apartamencie mieliśmy pokoje, salon, wspólną łazienkę i kuchnię. Było wygodnie, choć umywalka była poza łazienką. Na miejscu jest restauracja, gdzie rano było śniadanie w cenie. Ten nocleg oferował też w cenie parking pod budynkiem.

Sahara Merzouga Luxury Camp
To obozowisko na Saharze. Śpi się w luksusowych namiotach, my mieliśmy wersję 2-osobową, z własną łazienką w namiocie. Było zimno, ale kołdry były bardzo ciepłe. Było wifi oraz prąd. Można było naładować sprzęt. Śniadanie i kolacja odbywały się we wspólnym wielkim namiocie

Fez Dar Houda
To chyba najsłabszy nocleg pod względem wygód i wyglądu, za to właściciele byli bardzo mili. Był tu salon i 2 pokoje, ale w salonie spa nie było uciążliwe, gdyż salonowe sofy w Maroku są nierozkładane, twarde i wąskie. A ponadto nie było wspólnej łazienki w salonie, tylko 2 łazienki w pokojach. Zaoferowano nam tutaj kolację za 120 dirhamów za osobę, obejmowała wybrany tażin i dodatki. Była syta. Jako, że to medyna, samochód musieliśmy zostawić w innym miejscu i dojść pieszo.

Szafszawan Riad Dar El Fanne
To riad, więc znów było bardzo gustownie, choć to dość skromny, niewielki obiekt. Mieliśmy swój pokój i własną łazienkę. Śniadanie było w cenie na tarasie, który jest na dachu i dawał ładną panoramę miasta. Samochód znów trzeba było zostawić w innym miejscu i dojść pieszo. Także duże bagaże w Maroku nie są mile widziane!

Tanger Appart Hicham
To mieszkanie na osiedlu, ale całkiem wygodne i nowoczesne, z salonem, 2 pokojami, wspólną łazienką i kuchnią. Parking był w cenie na miejscu. Tutaj nie spędziliśmy zbyt wiele czasu, bo wstawaliśmy bardzo wczesnym rankiem, by zdążyć na poranny lot w Tangerze.

Maroko, Marrakesz, riad
Maroko, Marrakesz, riad
Maroko, Marrakesz, riad
Maroko, Marrakesz, riad
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara

 

Tutaj znajdziesz duży wybór noclegów. Zamawiając nocleg na Booking.com za naszym pośrednictwem wspierasz rozwój naszego bloga, za co z góry dziękujemy! To pomoże nam w dotarciu do wielu ciekawych miejsc, które później chętnie Wam pokazujemy i dzielimy się z Wami naszymi doświadczeniami i informacjami.

 

Kuchnia marokańska, co i gdzie zjeść? Restauracje w Maroku

Maroko pod względem jedzenia wymiata. Kuchnia marokańska to kolory i zapachy, po prostu uderza we wszystkie zmysły. To jedna z lepszych kuchni narodowych, jakich kosztowaliśmy. Ciekawie balansuje się między słodyczą i pikantnością. Przyprawy takie jak szafran, kmin rzymski czy cynamon i kurkuma nadają potrawom niezwykłego smaku. Wszędzie w Maroku spotkasz herbatę miętową, do której Marokańczycy dorzucają spore ilości cukru. Na szczęście zwykle jest podawany osobno, ale warto przy zamawianiu zaznaczyć, żeby była bez cukru, jeśli właśnie tak pragniesz. Do tego niemal w każdej restauracji serwuje się lokalną kuchnię. Proste, ale bardzo smaczne dania, m.in. tajin, z którego kraj słynie. Ten gliniany "kominek" skrywa przeróżne dania mięsne, wegetariańskie, łączone, jakie sobie tylko zażyczysz. Z zup warto na pewno skosztować hariry - gęstej zupy pomidorowej z fasolą lub soczewicą. Do posiłków głównych w restauracjach podają w cenie lokalny chleb oraz oliwki, zwykle w odsłonie słonej lub ostrej. Czasem też na stole pojawia się słodycz w postaci daktyli. Na targach natomiast warto dopytać, bo czasem za takie dodatki dostawiane na stół każą sobie dopłacić osobno. W restauracjach zwykle nie można było płacić kartą. Napiwki zwykle są dowolne. Raz tylko zostaliśmy poproszeni o napiwek w konkretnej kwocie.

Oto restauracje w Maroku, których sami wypróbowaliśmy. Szukaliśmy na Google wg ocen i cen, no i oczywiście wg aktualnej lokalizacji i potrzeby:

Marrakesz: Restauracja Beldi fusion kitchen Bahia - znajduje się naprzeciw Pałacu Bahia, polecamy bo miejsce jest śliczne i smaczne, z kolorową i pachnącą kuchnią marokańską, którą bez problemu znajdziesz w każdym mieście i na prowincji. Tutaj po raz pierwszy kelner dał nam pokaz nalewania ich narodowej herbatki miętowej.

Ajt Bin Haddu: Restauracja Tanmirt - jedna z kilku restauracji przy głównej drodze, koło parkingu. Możemy polecić to miejsce, bowiem jedzenie było smaczne, tradycyjna kuchnia marokańska. W ofercie mają nawet mięso wielbłąda, ale akurat było niedostępne. Były tajiny, sałatki i oczywiście miętowa herbata, ale też cola, świeże soki, kawa, jak wszędzie

Warzazat: Restauracja Chay - mieściła się przy naszym apartamencie. Zarówno noclegi, jak i restauracja spełniły nasze oczekiwania, choć to miejsce w całości jest dość nowoczesne, bardziej europejskie, niż tradycyjne marokańskie. Oczywiście można było dostać dania kuchni lokalnej, ale były też burgery itp.

Fez: Restaruacja Palais Fes Yahya - miejscówka w formie riadu jest piękna i dość mocno ukryta. Danie złożone z zupy, tajin, owoców, oliwek, chleba i herbaty kosztowało 150 dirhamów (59 zł). Czas oczekiwania dość długi, to takie spokojne degustowanie kolejnych dań. Siedzieliśmy na tarasie na dachu, było miło i smacznie

Tetuan: Dar La Médina Tetawen - miejsce godne polecenia. To znów riad oferujący też noclegi. Całość skupiona wokół prześlicznego dziedzińca. Te riady trafiają w mój gust, to jakby wkroczyć do świata bajki. Dlatego czekanie na posiłek nie dłuży się zbytnio w takim wnętrzu. A zjedliśmy tu znów tajiny. Tym razem najlepszy trafił się Łukaszowi, miał koftę, smak po prostu wyborny, więc trochę mu skradłam. A na koniec dostałam jeszcze od właściciela mały podarunek - pamiątkową sakiewkę skórzaną. Bardzo miły gest. I jak tu nie zakochać się w Maroku!

Szafszawan: Bar Oum Rabie - w tym mieście wybrałabym ciekawszą miejscówkę, których nie brakuje, ale stanęło na tym barze, ponieważ chłopakom zachciało się piwa czy wina, a to jedyne miejsce w tym mieście, gdzie można było kupić alkohol. Ale jedzenie było bardzo smaczne, tyle że można tam palić i chętnie z tego korzystano. Faktem jest, że z alkoholem jest problem w Maroku. Można go kupić tylko w wybranych sklepach, np. w większych sklepach sieci Carrefour, ale też tylko do godziny około 19.30. Rzadko też spotyka się restauracje z alkoholem, no i jest on droższy niż w Polsce.

Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, tajin
Maroko, tajin
Maroko, kofta
Maroko, kofta
Maroko, pastilla
Maroko, pastilla
Maroko, harira
Maroko, harira
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz

Plan na Maroko! Zwiedzanie Maroka w 7 dni!

Chwytaj gotowy plan na Maroko w 7 dni. Przejechaliśmy 1700 km!
1. Lot do Agadir i Marrakesz
2. Ajt Bin Haddu i Warzazat
3. Sahara
4. Droga do Fez
5. Fez i Szafszawan
6. Tetuan i plaża nad Oceanem w Tangerze
7. Wylot do domu z Tangeru do Barcelony

Maroko, Sahara
Maroko, Sahara
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz

Czy w Maroku mówią po angielsku? Bezpieczeństwo i nagabywanie turystów

Z językiem angielskim w Maroku bywa różnie, powiedziałabym wręcz kiepsko. Na prowincji to już w ogóle, a w miastach, jak się trafi. W noclegach, które rezerwowaliśmy na bookingu zwykle kontakt po angielsku był możliwy. Zdecydowanie więcej osób mówi tu jednak po francusku. Także jeśli jesteś tylko anglojęzyczny, to w niektórych miejscach możesz mieć problem się dogadać. My wspomagaliśmy się w niektórych miejscach translatorami.

Czy jest bezpiecznie i czy miejscowi zaczepiają turystów? Nie spotkaliśmy się z żadną niebezpieczną sytuacją podczas naszego tygodniowego pobytu, ani nawet nieprzyjemną, ale co do zaczepiania, to owszem, zaczepiają. Im bardziej popularne i turystyczne miejsce, tym bardziej nagabują. Zwykle wystarczy powiedzieć “No, thank You” i jest po sprawie. Zdarza się, że ktoś jest bardziej nachalny, namolny, wtedy trzeba powiedzieć kilka razy i wręcz dosadnie.

Generalnie wszyscy tam rozpoznawali naszą urodę europejską, a w zasadzie wręcz polską. Bardzo dużo osób pytało, czy jesteśmy Polakami. Od razu witali nas hasłami “Dzień dobry”. W Marrakeszu na targu było tych haseł polskich o wiele więcej: “Dobra, dobra zupa z bobra”. I wiele innych. Pojawiły się słynne nazwiska, jak pan Makłowicz, pani Gessler, Lewandowski i tak dalej. Jest też jeszcze jeden problem, na który warto zwrócić uwagę. A mianowicie dużo osób zaczepiało i chciało prowadzić nas do atrakcji. Na to trzeba bardzo uważać, bo po pierwsze nie zawsze dobrze prowadzą, a po drugie bardzo często za to oczekują pieniędzy. I jeszcze taki tip. Jeśli nagabują Was bardzo, to mówcie do nich we własnym języku, czyli polskim albo nawet gwarą, zdaniami niezrozumiałymi. Wtedy szybciej odpuszczają. Tak polecali miejscowi.

Maroko
Maroko
Maroko
Maroko

Jaki strój do Maroka?

Kobiety w Maroku były ubrane od stóp do głów, z chustami na głowach. Nie wszystkie, ale wiele takich kobiet spotykaliśmy. Nie miały zasłoniętych całych twarzy, ale włosy tak. Mężczyźni mieli z kolei charakterystyczne płaszcze, też długie, z kapturami z czubkami. Wygląda to bardzo uroczo. Im mniejsza miejscowość i im bliżej pustyni, tym takich strojów było więcej. To Berberowie, najdawniejszy lud Maroka. Ale nawet w medynach największych miast tak wyglądali mieszkańcy. My turyści też powinniśmy zadbać o stosowny strój. Zgodnie z ich kulturą i religią powinno się mieć zasłonięte kolana i ramiona. Warto tego dotrzymywać szczególnie w miejscach dla nich ważnych. Natomiast w dużych miastach nie wszyscy tego przestrzegają. Tam krótkie spodenki są bardziej na miejscu i krótkie rękawki. Ale zdarzały się też turystki w topach, choć takiego stroju bym raczej unikała, na pewno w marcu, kiedy spokojnie da się wytrzymać w mniej skromnym okryciu. Właśnie, poza sezonem wieczory i ranki są chłodne, a na pustyni wręcz bardzo zimne, więc warto mieć cieplejszą bluzę, a nawet kurtkę. Zdarzają się też opady, choć nam nie spadła kropla deszczu przez tydzień. Mieliśmy szczęście do słońca i ciepła.

Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Sahara
Maroko, Sahara

Waluta marokańska - dirhamy. Płatność kartą, wymiana, wypłacanie i ceny. Targowanie się

Waluta w Maroku to dirham marokański MAD. Przelicznik waluty taki prosty na co dzień to 10 dirhamów = 1 Euro. W ten sposób można sobie w miarę łatwo przeliczać kwotę. Oczywiście dokładny przelicznik jest inny - 10 dirhamów to około 0,92 Euro. Dirhamy trudno dostać w Polsce. W dużych miastach można je znaleźć, ale w mniejszych raczej jest to niemożliwe. Do Maroka warto wziąć więc Euro. Pieniądze można wymieniać w kantorach, albo wypłacać w bankomatach (są róże prowizje, zwykle kilka Euro). W większych miastach znajdziesz jedne i drugie.

Jeśli chodzi o płacenie kartą. Jest z tym różnie i dość ciężko. W restauracjach płacić kartą tak naprawdę zwykle się nie da. Zdarzają się takie miejsca, głównie sieciówki, ale w większości trzeba mieć gotówkę. Za noclegi też często oczekują gotówki. W sklepach sieciówkach można płacić kartą. Na stacjach benzynowych było różnie. Warto dopytać wcześniej, bo zdarza się, że jest możliwe płacenie kartą.

Warto wiedzieć, że targowanie się w Maroku jest czymś naturalnym. Dobrze też jest ustalać cenę z góry i wyraźnie to zaznaczyć, bo później mogą pojawiać się naprawdę ceny z sufitu. I każda płacona kwota jest zbyt niska. Ale to dotyczy głównie bazarów, placów czy taksówek.

Waluta Maroko, dirham
Waluta Maroko, dirham

Przykładowe ceny produktów w Maroku

Litr ropy: 14,60 dirhamów (5,72 zł)
Litr benzyny: 15,63 dirhamów (6,12 zł)
Danie w restauracji: około 80-120 dirhamów (około 30-55 zł)
Herbata miętowa w restauracji: około 20 dirhamów (8 zł)
Świeży sok pomarańczowy: około 40 dirhamów (16 zł)
Espresso lub americano w restauracji: około 25 dirhamów (około 9 zł)
Ceny biletów do atrakcji: zwykle 20 dirhamów (8 zł)

Tajin, marokańska kuchnia
Tajin, marokańska kuchnia

Internet w Maroku

Maroko nie jest w Unii Europejskiej, dlatego nie ma tanich połączeń czy Internetu u naszych krajowych operatorów. Dlatego zaraz na lotnisku są różne stoiska operatorów, m.in. Orange. My kupiliśmy dostęp do Internetu u miejscowego operatora Inwi. Była to karta eSim (bez wymiany karty, Pani na miejscu nam to ustawiła). Za nielimitowany Internet na 7 dni zapłaciliśmy 10 euro. Internet sprawdził się dobrze, w kilku miejscach były zaniki, ale w Albanii i Gruzji też było to normalne.

Internet na lotnisku
Internet na lotnisku
Internet na lotnisku
Internet na lotnisku

Drogi w Maroku. Tankowanie

Drogi w Maroku są całkiem niezłe. Jest niemal wszędzie asfalt. Na północy właściwie w niektórych miejscach były nawet nieco gorsze niż na południu w górach, bo tam były nowe drogi. Marokańczycy na głównych drogach jeżdżą całkiem w porządku, ale gdy wjeżdża się do miasta, to robi się chaos, tłoczno i trzeba naprawdę uważać. W ogóle w całym kraju jest bardzo dużo policji i kontroli na drogach. Warto przestrzegać przepisów, bo łatwo dostać mandat. Paliwo jest nieco tańsze niż u nas. Litr ropy to 14,60 dirhamów (5,72 zł, 2026) a litr benzyny to 15,63 dirhamów (6,12 zł)

Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem
Drogi w Maroku
Drogi w Maroku

Kiedy lecieć do Maroka? Temperatury i pogoda wiosną w Maroku

Jeśli chodzi o temperatury, my przyjechaliśmy na przełomie marca i kwietnia i to chyba był bardzo dobry wybór. Już było po ramadanie, na który właśnie też warto zwrócić uwagi, bo wtedy w ciągu dnia restauracje są zamknięte. Natomiast jeszcze przed sezonem, kiedy temperatury są całkiem przyjemne i nie ma aż takich tłumów. W ciągu dnia jest ciepło, nawet bardzo ciepło, można było nawet w krótkim rękawku chodzić, natomiast wieczorami i w nocy jest chłodno, szczególnie na pustyni. Tam jest wręcz zimno. Również w noclegach, bo są grube mury i małe okienka. Także bywa chłodno, ale często była klimatyzacja.

No i takie ogólne wrażenia, jeśli tylko możecie, to zaplanujcie sobie ten kraj, bo Maroko nas oczarowało. I to bardzo mocno. Jest oszałamiające, bywa też męczące, ale naprawdę przynajmniej raz w życiu warto je zobaczyć.

Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem

Nasza filmowa relacja

Na sam koniec zapraszamy Cię do naszego filmu, w którym opowiadamy o tym interesującym kraju.

Wypożycz samochód

Podróż z własnym autem to zupełnie inny komfort – możesz zatrzymać się, gdzie chcesz, ominąć tłok w autobusach i sam decydować o trasie. Jeśli chcesz w pełni wykorzystać swój pobyt, zobaczyć więcej i nie być ograniczonym rozkładem jazdy, sprawdź dostępne samochody w wyszukiwarce poniżej.

Gdzie jeszcze warto pojechać?

Jeśli szukasz kolejnych inspiracji do podróży, mamy dla Ciebie kilka propozycji. Odkryj inne wyjątkowe miejsca na świecie, które warto dodać do swojej listy marzeń.

Sprawdź pogodę

Planujesz wyjazd w te strony? Sprawdź szybko i łatwo pogodę!

Maroko, Fez
Maroko, Fez, uniwersytet
Maroko, Fez, garbarnia
Maroko, Fez
Maroko
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Maroko, Ajt Bin Haddu
Marokańska kuchnia
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Fez
Maroko, Marrakesz, riad
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Marrakesz
Maroko, Sahara
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Szafszawan
Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Plaża nad Oceanem
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Tetuan
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat
Maroko, Warzazat, śniadanie
Maroko, kasba Amridil
Herbatka miętowa w Maroku
Forma meze - degustacja
(5 głosów: 5)
Twoja ocena jest dla nas ważna
 

Cześć! Nazywam się Anna Piernikarczyk. Od 2005 roku blogujemy i wędrujemy po Polsce. Z rodzinnych wojaży przywozimy masę cudnych wspomnień i doświadczeń, którymi chętnie się z Wami dzielę. Dziś to już coś więcej, niż tylko pasja, naszą misją jest obalać mit "Cudze chwalicie, swego nie znacie"!

Zapisz się do newslettera!

Zostaw swój email, a będziesz od nas otrzymywać inspiracje na podróże!

Nikomu nie dajemy Twojego maila! Zapisując się do newslettera oświadczasz, że zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w celu otrzymywania maili z naszego bloga i z postanowieniami regulaminu i polityką prywatności.
Tutaj możesz założyć pełne konto na naszym blogu, do czego Cię serdecznie zachęcamy!
Jeżeli chcesz wypisać się z newslettera kliknij w ten link

Wasze oceny i opinie