Nowości, strona 11

Top Atrakcje 2012 Krajtroterów

02 listopad 2012 10:14

Kolejka podziemna w Kopalni Guido w Zabrzu

21 październik 2012 12:05

Tarnowskie Góry jesienne

Wycieczka po jesiennych Tarnowskich Górach - rodzinnym mieście. Jako miejsce spaceru wybraliśmy sobie okolice Rezerwatu Segiet - to piękny rezerwat bukowy leżący na granicy Tarnowskich Gór, dodatkowo w pobliżu znajdują się hałdy, które upatrzyli sobie amatorzy motorów. Jesienią ta okolica urzeka swym pięknem... Choć to już koniec października, pogoda wspaniale dopisała i sporo rowerzystów mijało nas po drodze, spacerowiczów też nie brakowało, a niemal każdy dzierżył w ręce aparat 🙂 Taka ta jesień fotogeniczna...

Całkiem niedaleko stąd znajduje się słynna Kopalnia Zabytkowa w Tarnowskich Górach, na jej zwiedzanie jeszcze trochę za wcześnie dla naszej młodszej córci, za to Skansen Maszyn Parowych leżący przy Kopalni to zupełnie inna bajka - idealna bajka dla naszych dziewczyn 🙂 Stare parowozy, maszyny parowe i jesienne liście to bardzo dobry zestaw 🙂

Wejście na teren Skansenu Maszyn Parowych w Tarnowskich Górach jest darmowe, przy Kopalni jest parking płatny (zawsze był darmowy), ale w niedzielę nie pobierano opłat.

21 październik 2012 09:24

Babice - Wygiełzów i zamek Lipowiec

Zajechaliśmy do Wygiełzowa, w którym znajduje się ciekawe Muzeum - skansen - Nadwiślański Park Etnograficzny. Skansen powstał w latach 70-tych XX wieku. Dziś prezentuje się tu 25 obiektów zabytkowych oraz małą architekturę w postaci kapliczek czy studni. Na terenie Skansenu (i Zamku) odbywają się liczne imprezy kulturalne i rozrywkowe, m.in. Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej (Skansen, sierpień i wrzesień), Zlot Wiedźm i Czarownic (Zamek, wrzesień), Turniej Rycerski (Zamek, sierpień), Odpust "Pod Czerwoną Jarzembiną" (Skansen, wrzesień).

Zamek Lipowiec znajdujący się na szczycie pobliskiego wzgórza wapiennego o wysokości ponad 350 m n.p.m. Należy do tzw. Grzbietu Tenczyńskiego i nazywa się Góra Zamkowa lub Lipowiec, tak samo, jak zachowane na nim ruiny zamku biskupów Krakowskich.

Jest to obronny zamek gotycki typu wyżynnego. Początki zamku Lipowiec sięgają XIII wieku, w wiekach XIV i XV warownia była kilkukrotnie rozbudowana i przebudowana. Właśnie w XV wieku po znacznej rozbudowie zamek osiągnął podobny wygląd do tego z czasów dzisiejszych, wieża była już połączona z korpusem zamku, otaczała go głęboka fosa i warownia stanowiła ważne ogniwo obronne, np. podczas wojen husyckich.

Dzisiaj okazałe ruiny zamku wraz z pobliskim skansenem stanowią Muzeum i udostępnione są dla turystów, na dziedziniec można wejść bezpłatnie.

21 październik 2012 08:16

Hubertus w Świerklańcu

W zeszłą sobotę odbył się kolejny raz Hubertus w Świerklańcu - święto związane z zakończeniem sezonu na polowania. Bardzo fajne i ciekawe wydarzenie, szczególnie dla rodzin z dziećmi, gdyż z bliska można pooglądać zwierzęta, których się na co dzień nie ogląda - piękne konie, psy gończe i przede wszystkim ptaki drapieżne.

Psy mają swoje wyścigi i zdobywają puchary podczas Hubertusa, a jeźdźcy na koniach odbywają gonitwę za lisią kitą, przyczepioną do ubrania zwycięzcy z roku poprzedniego. Zwycięzca również otrzymuje puchar. Bardzo widowiskowe sprawy 🙂 Jest też msza polowa.

Ptaki są cały czas w jednym miejscu, sokoły i jastrząb na uwięzi, sowa luźno i nawet można ją głaskać - dla dzieci duża frajda. Rok temu był tylko puszczyk, w tym roku pojawiła się też piękna Płomykówka, ale była nader oblegana przez dzieci.

Polecam Hubertus w Świerklańcu, z pewnością w przyszłym roku znów odbędzie się w październiku w parku w Świerklańcu, tym bardziej warto się wybrac, że ten piękny zabytkowy park nabiera wtedy wspaniałych barw i prezentuje się znakomicie.

13 październik 2012 08:00

Dream Park Ochaby i zabytkowe pojazdy

W niedzielę byliśmy w Ochabach, w Dream Parku. Wybraliśmy się również ze względu na pokaz zabytkowych pojazdów i nie zawiedliśmy się, przyjechało sporo ciekawych aut, z minionego wieku, np. Mercedesy, Corvetta, Singer, Continental, o którym wcześniej nie słyszałam, Pontiac, syrenka, garbuski i inne.

Oczywiście poza samochodami, zwiedziliśmy sam Dream Park, bardzo ciekawe miejsce, choć wybraliśmy bilety spacerowe, czyli bez Prehistorycznego Oceanarium, kina 6D i dmuchańców. Jeszcze jest Park Linowy. Ale i tak było co robić, miniatury światowych budowli, ruchome dinozaury i bardzo atrakcyjny plac zabaw dla maluchów.

Jest gdzie zjeść, napić się kawy, z pewnością w Dream Parku w Ochabach można miło i ciekawie spędzić czas, polecam dla rodzin z dziećmi, nasze dziewczyny były bardzo zadowolone. Naprzeciw Dream Parku jest stadnina koni, z których ponoć Ochaby słyną od lat.

16 wrzesień 2012 10:48

Gwarki na zamku w Starych Tarnowicach

Co roku w drugi weekend września w moim rodzinnym mieście Tarnowskich Górach odbywa się wielkie święto miasta - Gwarki, a dokładniej Dni Tarnogórskich Gwarków. Impreza jest już historyczna, bo odbywa się od połowy XX wieku, od czasu, gdy dla turystów udostępniono w Tarnowskich Górach część podziemi tarnogórskich, drążonych wieki temu w celach górniczych wydobywano tu bowiem cynk i ołów z domieszką srebra.

Do tej górniczej historii miasta nawiązuje najbardziej znana i oczekiwana część Gwarków - pochód historyczny przechodzący ulicami miasta w niedzielne południe. Rzesze obserwatorów co roku oblepiają dosłownie ulice miasta, by podziwiać barwny korowód, z roku na rok coraz bogatszy i przedstawiający m.in. historię miasta. Jest książę Jan II Dobry, który nadał miastu liczne górnicze przywileje, jest rolnik Rybka, który znalazł pierwszą grudkę kruszcu na tych ziemiach, na koniu wjeżdża Król Jan III Sobieski na pamiątkę wizyty, gdy zmierzał na odsiecz Wiednia, za nim w karocy jedzie jego ukochana Marysieńka i damy dworu. Idą też żołnierze z różnych okresów historii i wiele innych ciekawych postaci.

W tym roku też pierwszy raz Gwarki odbyły się na Zamku w Starych Tarnowicach - pięknym kompleksie odbudowanym z ruin. Zamek można zawsze zwiedzać, a w Gwarki dodatkowo przybyli rycerze, białogłowy, można było postrzelać z łuku, rzucić oszczepem, przebrać się w strój rycerza lub ubrać kobiecą suknię w epoki...

09 wrzesień 2012 10:14

Wyniki Konkursu "Lato z Polską"

05 wrzesień 2012 18:52

Piknik rycerski na zamku w Lublińcu

Pierwszy Piknik Rycerski na zamku w Lublińcu zaliczony 🙂

Troszeczkę pogoda nie dopisała, ale było bardzo fajnie. Zamek pięknie odnowiony, a impreza odbywała się na placu tuż przy zamku. Były pokazy walk rycerzy, konkursy dla dzieci, dmuchańce i dobre jadło oraz piwo. Fajny piknik rodzinny na niedzielne popołudnie.

Zrobiliśmy też spacerek na Stare Miasto Lublińca, i parę zabytków po drodze - kościół Św. Anny w Lublińcu, jedyny na świecie kościół Św. Teresy od Krzyża (Edyty Stein - patronki Lublińca), kościół w Sadowie i kościół w Koszęcinie.

02 wrzesień 2012 11:43

Gwarki w Tarnowskich Górach

29 sierpień 2012 13:07

Biskupin jakiego nie znacie

Biskupin to mała wieś w województwie kujawsko–pomorskim, ale jej sława sięga daleko poza granice Polski. To tutaj wiedzę zdobywają kolejne pokolenia archeologów, a turyści zjeżdżają z różnych stron kraju i świata, aby „wziąć zabytek do ręki, stworzyć jego kopię i poczuć historię”. Biskupin kojarzony jest głównie z osadą kultury łużyckiej sprzed 2700 lat. Jednak mało kto wie, że na terenie rezerwatu znajduje się 11 stanowisk archeologicznych, datowanych od...

20 sierpień 2012 09:36

XIII Jarmark Średniowieczny w Chudowie

Całe lato na zamku w Chudowie odbywają się ciekawe imprezy plenerowe o różnej tematyce, jednak najbardziej interesujący wydaje mi się Jarmark Średniowieczny, zwykle odbywający się w sierpniu.

Są pokazy walk rycerzy, są zapasy, są pokazy tańców dawnych, sztuczne ognie i oczywiście wiele "średniowiecznych" produktów, prezentacji ówczesnych zawodów itp.

Już drugi raz byliśmy na tej imprezie, bardzo fajne klimaty, choć w tym roku sporo strzelania było i się nam dziecko wystraszyło, o dziwo starsze... 🙂

18 sierpień 2012 20:01

Rychwałd 15 sierpnia - Święto Wojska Polskiego

Jak co roku, 15 sierpnia w Rychwałdzie niedaleko Żywca, obchodzone było hucznie Święto Wojska Polskiego. Najpierw Msza Polowa z udziałem wojska, odprawiana przez Biskupa Diecezji Bielsko-Żywieckiej - Tadeusza Rakoczego, procesja, a później piknik wojskowy z pokazem akcji wojennej. Do tego darmowe piwo i grochówka z kotła, no wybornie... 🙂

15 sierpień 2012 08:54

Morskie Oko w Tatrach

Wycieczka była zaplanowana głównie po to, żeby dzieciom pokazać najwyższe góry w Polsce. Jednak im bliżej wycieczki i im bardziej zagłębialiśmy się w prognozę pogody, okazywało się, że może jednak tych gór nie zdołają wcale zobaczyć. Nawet o 1 dzień przesunęliśmy całą wycieczkę. I tak dopiero w poniedziałek, w ostatni dzień udało się odbyć upragnioną wycieczkę nad Morskie Oko, pogoda nie była fantastyczna, ale Tatry było widać.

Trasę 10 km Natalka przeszła bez ani jednego postoju praktycznie, za wyjątkiem kilkusekundowych przerw na wyciągnięcie kromek, ściągniecie lub założenie bluzy itp. Takich przerw było całkiem sporo 🙂

Dominiczka na szczęście miała wózek, bo byśmy nawet i z parkingu nie zdołali wyjść z jej zapałem ostatnio do chodzenia 🙂 Jako że było zimno, skuliła się sama w sobie, tworząc niewidzialny kokon i tak dotrwała aż do Morskiego Oka, kawałek nawet przesypiając 🙂

Nad Morskim Okiem tłumy, jak to było do przewidzenia 🙂 Mieliśmy plan, żeby wejść jeszcze nad wyższe jezioro, choćby na stromym się wymieniając opieką nad dziewczynami, ale jako że Dominika nie miała ochoty przejść nawet kawałka kamienistej trasy, a wózek nie miał tam szans, musieliśmy zrezygnować. Droga powrotna poszła gładko... To był jedyny dzień, w którym nie zmokliśmy, ale o tym kiedy indziej... 🙂

13 sierpień 2012 21:22

Dolina Kościeliska w Tatrach na deszczowo

Dolina Kościeliska to pewniak, jeśli chodzi o spacery w Tatrach z dziećmi, przyjemnie, łatwo i pięknie. No ale tym razem nie obyło się bez przeszkód, jeszcze przed Jaskinią Mroźną zaczęło padać, najpierw spokojnie, potem coraz mocniej aż zaczęło lać.

Akurat zaczęło padać jak spotkaliśmy stado owiec, na szczęście zdążyliśmy się nimi choć trochę nacieszyć, zanim lunęło i spłoszone uciekły, najpierw kryjąc się pod drzewami przy drodze, a potem głębiej w lesie. Nie miałam pojęcia, że to takie sprytne zwierzęta 🙂 Choć nie powiem, było widać owczy pęd 🙂

Chcieliśmy dojśc, aby do Hali Pisanej, gdzie otwierają się jeszcze ciekawsze widoki, ale już ani widu ani słychu czegokolwiek, tylko deszcz i zmarznięte, przemoczone dzieci, a że Natalia szaleje za konikami, a akurat góral się napatoczył z bryczką, z ciężkim sercem i zelżonym portfelem spełniliśmy marzenie dziecka 🙂

12 sierpień 2012 21:08

Gliczarów Górny spacerowo

Gliczarów Górny to przepięknie położona wioska, kilka km od Zakopanego, przy Poroninie z jednej strony i przy Bukowinie Tatrzańskiej z drugiej strony. Jak na wyciągnięcie dłoni mamy tutaj Tatry z Giewontem na czele. Piękna zabudowa góralska, spokój i zwierzęta wokół... bardzo przyjemnie.

I pomyśleć, że mogliśmy tego wszystkiego nawet nie dostrzec, jak przyjechaliśmy w sobotę do Gliczarowa Górnego, to było widać na odległość może niecałych 10 metrów, byliśmy po prostu w chmurze i numerów domów nie mogliśmy dojrzeć. Na szczęście w kolejne dni Gliczarów odkrywał stopniowo przed nami swe uroki 🙂

12 sierpień 2012 09:46

Wilanów czyli villa nova

Pałac w Wilanowie jest przepiękny, trochę zbyt kolorowy wydawał się z daleka, ale z bliska te detale wyglądają wspaniale. Ogrody również. Nie zwiedzaliśmy wnętrza, i na teren ogrodów weszliśmy za kilka dosłownie złotych.

Cały Wilanów jako dzielnica jest piękny i luksusowy. Przed posiadłością Potockich stoi mauzoleum a obok ładny kościół i dzwonnica.

Wilanów to piękne, nowoczesne osiedla, nadal się budujące, a niedaleko Pałacu buduje się też Świątynia Opatrzności Bożej, jednak akurat ten projekt architektoniczny nie bardzo przypadł mi do gustu.

21 lipiec 2012 09:22

Cmentarz Powązkowski w Warszawie

Powązki są piękne! To pierwsze wrażenie ze spaceru, a zaraz następne wrażenie to: Powązki są ogromne!

My przeszliśmy zaledwie kawałek, a i tak jakiś kilometr zrobiliśmy. Zabytkowe, stare groby, opatrzone pięknymi rzeźbami, krzyżami, wspaniałe miejsce na rozmyślania... Widzieliśmy Aleję Zasłużonych z grobem m.in. Czesława Niemena.

Polecam spacer po Powązkach.

21 lipiec 2012 08:57

Warszawa - Trakt Królewski i Krakowskie Przedmieście

Relacja z fragmentu wyjazdu do pięknej Warszawy. To moja pierwsza wizyta do stolicy, taka ze zwiedzaniem, i jestem zauroczona Starówką. Wszystkie 4 dni musieliśmy zajrzeć na Starówkę, by nacieszyć oczy.

Rynek, Plac Zamkowy i całe Krakowskie Przedmieście wywierają ogromne wrażenie. Tylko we wczesnych godzinach porannych było w miarę pustawo, a tak to cały dzień sporo ludzi, wieczorem mnóstwo i w niedzielę tłum.

Polecam wszystkim taką wycieczkę! Reszta obiektów w innych relacjach, bo w ciągu 3 pełnych dni trochę tego zwiedziliśmy... 🙂

20 lipiec 2012 12:46

Łazienki Królewskie w Warszawie

Kilka razy odwiedzaliśmy w tych dniach Łazienki, bo to bardzo urokliwe miejsce. W niedzielę po prostu tłumy, również pod pomnikiem Szopena, gdzie trwał koncert na żywo.

Łazienki to idealne miejsce na spacery i odpoczynek, prócz zatłoczonych miejsc wokół pałacu i przy gofrach 🙂 znajdą się też zaciszne zakątki.

20 lipiec 2012 08:54

Katowice - Nikiszowiec i nie tylko

Rodzinny spacer po Katowicach, zaczęliśmy od Nikiszowca, może wstyd, ale pierwszy raz dopiero odwiedziliśmy tę słynną dzielnicę - górnicze osiedle z początku XX wieku, często odwiedzane przez fotografów. Zdziwiłam się, że nie tylko fotografów, ale również malarzy i twórców rękodzieła. Takie Katowickie Montmartre 🙂

Wyobrażałam sobie ten Nikiszowiec mniejszy, i jednak nie taki urokliwy, bardzo pozytywne wrażenie na mnie wywarł, oczywiście dla kogoś z zewnątrz może to być brzydki Śląsk, ale jednak jakiś sentyment sprawia, że ta dzielnica podoba mi się niezmiernie, może, dlatego że jest dobrze utrzymana. Potem odwiedziliśmy Giszowiec, zieloną dzielnicę górniczą, zupełnie inną od Nikiszowca.

Na koniec pojechaliśmy do centrum Katowic, myśleliśmy, że zobaczymy je po remoncie, a tu Rynek i okolice totalnie rozkopane. Taka trochę podróż sentymentalna, miejsce naszych studiów (moich po części tylko). Katowice były codziennie przez nas odwiedzane około 10 lat temu, niewiele się zmieniło, może będzie ładnie po remoncie 🙂

Ps. Dziś się dowiedziałam, że Ci malarze na Nikiszowcu to była jednorazowa akcja, nie jest tam tak na co dzień. Szkoda 🙂

15 lipiec 2012 12:33

Miasteczko Twinpigs w Żorach

W niedzielę byliśmy w nowootwartym westernowym Parku Rozrywki w Żorach - w Miasteczku Twinpigs. Bardzo fajne miejsce, klimatyczne, ładne, atrakcyjne. W cenie biletu są wszystkie atrakcje dostępne w Miasteczku i naprawdę można się fajnie zabawić przez cały dzień.

Co ciekawe, w Miasteczku Twinpigs są w ciągu dnia różne ciekawe wydarzenia - przedstawienia, jak pojedynek rewolwerowców w południe czy o 15.00 napad na bank, wszystko na głównej ulicy, przy której stoi m.in. biuro Szeryfa i Saloon, jest też rodeo, pokazy iluzji, tańca can can, jazdy kucykiem dla dzieci i inne.

Są karuzele, kino emocji 6D, cinema 5D, kula parowa, ściana wspinaczkowa, ujeżdżanie sztucznego byka, dojenie sztucznej krowy, strzelanie z łuku, rzucanie lassem, place zabaw... każdy znajdzie coś dla siebie. Świetna sprawa, aż żal było wyjeżdżać z tego miasteczka...

08 lipiec 2012 09:41

Skansen w Chorzowie

Wycieczka do Górnośląskiego Parku Etnograficznego - piękne miejsce z klimatem, które pozwala się wyciszyć i zadumać. W wielu chałupach można oglądać wystrój wnętrz z minionych epok, a niektórych dodatkowo prezentowane są ginące zawody.

Na terenie skansenu zobaczyć też można zwierzęta gospodarskie - owieczki, kozy czy konie. Można nabyć prawdziwy miód, rzeźbę artysty czy rękodzieło typu kolczyki, wyroby zrobione na drutach itp.

Bilet nie jest drogi, 7 zł normalny, dzieci do lat 7 zwiedzają za darmo. Polecam wszystkim.

16 czerwiec 2012 22:04

Park Miniatur w Żywcu - nowość

W piątek, przed meczem Naszych, wybraliśmy się do Żywca, do Parku. Ostatnio jakoś ominęliśmy go, a później żałowałam, bo znalazłam informację, że powstał tu Park Miniatur. I faktycznie, choć trudno coś o nim znaleźć w necie, jest i czeka na turystów.

Park nie jest duży, ale za to tani, wstęp kosztuje zaledwie 5 zł, dzieci weszły za darmo, a poza Miniaturami na zewnątrz, można jeszcze zobaczyć ekspozycję wewnątrz Pałacu. Ciekawa historyczna sprawa o okolicach Żywca. My np. po obejrzeniu miniatur w Żywcu, postanowiliśmy kilka z nich odwiedzić w rzeczywistości, ale o tym już w innej wycieczce 🙂

W Parku też jako nowość chyba pojawiło się Mini Zoo - fajna sprawa dla maluchów, bez opłat.

08 czerwiec 2012 10:27

Sucha Beskidzka

Wycieczka rodzinna do Suchej Beskidzkiej. Kiedyś bardzo lubiłam Suchą i uważałam ją za atrakcyjną, teraz trochę wydaje mi się, że jest zaniedbana względem innych okolicznych miejscowości. Nic nowego się nie dzieje, nie powstaje, zamek trochę podupada... Może to tylko moje wrażenie.

Ale spacer przyjemny i w samym centrum, przy Rynku przepyszne kremówki.

07 czerwiec 2012 23:01

Gmina Ślemień - Boże Ciało i nie tylko

Boże Ciało w górach, trochę inne niż u nas w Tarnowskich Górach, ciekawsze.

W wycieczce pokazałam uroki i zabytki gminy Ślemień, nowy Rynek, a raczej stary, ale pęknie odnowiony, spacer do Kapliczki w Koconiu, wokół budowanego Parku Etnograficznego i niedzielna msza w Sanktuarium na Jasnej Górce.

07 czerwiec 2012 21:10

Toszek, Zacharzowice i Sieroty

Wycieczka do Toszka, po drodze postanowiliśmy odwiedzić zabytkowe kościoły drewniane z XVI wieku, jednak niestety mimo niedzieli były zamknięte, szkoda, bo ponoć ciekawe malowidła są w Zacharzowicach.

Zamek w Toszku w sumie mało turystyczny dla indywidualnych turystów, bo Sala Rycerska w weekend nieczynna. Można wejść z przewodnikiem na wieżę, ale jakoś odpuściliśmy, bo reszcie się nie chciało, a mnie trochę ten przewodnik odstraszył. Nie lubię zwiedzać z przewodnikiem, choć może pora to zmienić...

Mimo brzydkiej pogody trafiło nam się w Toszku okno pogodowe, tak więc w sumie 2 razy zawitaliśmy na zamku, bo z Rynku, gdy wyszło słońce, wróciliśmy się jeszcze raz na zamek, mimo delikatnego oporu ze strony współtowarzyszy 🙂 Opłacało się, bo jednak na zdjęciach duża różnica pomiędzy pochmurnym szarym niebem a słoneczną pogodą.

03 czerwiec 2012 13:39

Śląskie Wesołe Miasteczko w Chorzowie

Śląskie Wesołe Miasteczko w Chorzowie, tyle się o nim mówi, zwykle krytykuje, za cenę, obejście stare atrakcje itd. Cena może niska nie jest, ale atrakcji jednak jest sporo i można korzystać do woli, w innych parkach rozrywki ceny biletów są tylko nieco niższe, a dodatkowo za wiele atrakcji trzeba płacić, więc jakby to dobrze przeliczyć, to może wyjść na to, że naprawdę warto się tam cały dzień wybawić.

Teren duży to i zadbać o wszystkie szczegóły ciężko, jak dla mnie za dużo drzew. Karuzele fajne, dla takich dzieci małych jest bardzo dużo atrakcji, dla młodzieży może trochę mniej, bo niektóre rzeczy nie działają.

Ale największa karuzela w Wesołym Miasteczku - Gwiazda Duża, dawny Diabelski Młyn działał, słynne samoloty również. Autka działały w okrojonej formie, bo tylko kilka było w użyciu i też na autkach były największe kolejki. Pałac Strachów również dostępny i chętnie odwiedzany.

Byliśmy w środę przed południem i zdziwiła mnie duża liczba ludzi. Ogólnie bawiliśmy się dobrze, dzieci nawet bardzo dobrze.

23 maj 2012 21:13

Radzionków 2012 - zawody w ujeżdżeniu

Niedaleko naszych Tarnowskich Gór, w pobliżu piekarskiego kopca powstał parę lat temu ośrodek ujeżdżania koni. Co roku odbywają się tu międzynarodowe zawody. Mieliśmy teraz okazję być na takich zawodach pierwszy raz. Trwały kilka dni, my w niedzielę akurat załapaliśmy się na finał. Jako jedyny dzień w niedzielę był wstęp płatny (6 zł, dzieci chyba do 16 lat za darmo). W cenie jeszcze przejazd dla dzieci pociągiem.

Oprócz samych zawodów w ujeżdżeniu koni były pokazy tańców, skoki na trampolinie i atrakcje dla dzieci - dmuchane zamki itp. Fajna impreza, konie pięknie się prezentowały, ciekawa sprawa, zobaczyć to na żywo. Szkoda, że nie ma w tym ośrodku skoków przez przeszkody, byłoby jeszcze ciekawiej.

06 maj 2012 08:45

Rychwałd

Niedaleko Żywca, na wzniesieniu stoi Sanktuarium Maryjne Matki Boskiej Rychwałdzkiej. Lubimy sobie latem pojechać tam na mszę, bo jest dobrze przygotowana pod względem pobytu na dworze. Nie musimy wtedy szukać specjalnej mszy dla dzieci, tylko zostajemy na dworze. Niestety nasze ruchliwe pociechy nie bardzo skłonne są przesiedzieć całą mszę cichutko, szczególnie w wakacje 🙂

Po kościele udaliśmy się do ośrodka sportowo-rekreacyjnego zorganizowanego w starym dworze i jego zabudowaniach gospodarczych. Ośrodek jest bardzo zadbany, tym razem też po drodze napotkaliśmy konie, 2 młode źrebaki wydawały się naprawdę niedawno urodzić, bo sierść ich była pozlepiana, puszysta, i większość czasu spędzały na leżeniu. Jeszcze takich młodych koni nie widziałam na żywo, ale się też nie znam na tym za bardzo.

03 maj 2012 12:03

Hala Boracza w Beskidzie Żywieckim

Podziękowania dla Stasia i Adama za pomysł na piękną wycieczkę na Halę Boraczą w Beskidzie Żywieckim. Przejechaliśmy Żabnicę aż do Żabnicy Skałki, gdzie jest parking i dalej już na nóżkach.

Asfaltem było bardzo wygodnie, niemal do samej góry, kawałeczek pod schronisko trzeba przejść kamienistą ścieżka. Dalej nie było szans, bo i na asfalcie różnie było, momentami walka o wózek, ale daliśmy radę 🙂 Niestety nie było owieczek na górze, chyba minimalnie za wcześnie, bo pojawiają się w maju, a my byliśmy ostatniego kwietnia.

Na Hali piękne widoki, przyjemny wiaterek i upał jak latem, superaśnie!

Pod schroniskiem (854 m npm) na Hali Boraczej zjedliśmy kwaśnicę, jak to dawniej bywało, cała rodzina z jednej miski🙂 Do tego jagodzianka. Wyglądało to na bułkę cynamonową, ale jak wzięłam do ręki to z pół kilo ważyła no i cena też nie bułkowa 🙂 Ale pychota jagodzianka. Polecamy specjały z Hali Boraczej.

Większość drogi w górę i w dół towarzyszyła nam Żabniczanka, z malowniczymi progami i kaskadami i przyjemnym szemraniem.

30 kwiecień 2012 13:34

Wisła Czarne - Dolina Białej Wisełki i Szczyrk

Dolina Białej Wisełki to idealne miejsce na rodzinne spacery, droga asfaltowa pozwala nawet wędrować z wózkiem i malutkimi dziećmi. Dochodzi się nią do Kaskad Rodła, dalej na Baranią Górę trzeba iść już szlakiem.

My nie doszliśmy do samych Kaskad Rodła, bo nie byliśmy przygotowani na długie wędrowanie, a nie myśleliśmy, że to aż tak daleko, z dziećmi każda odległość jest spora🙂 Ale widzieliśmy kilka fajnych mniejszych progów i kaskad, a co najlepsze, w sandałkach stąpaliśmy po śniegu, którego spore płaty jeszcze zalegały w dolinie.

Odwiedziliśmy też Jezioro Czerniańskie w Wiśle Czarne, sporo żab tam natrafiliśmy, naprawdę sporo.

29 kwiecień 2012 17:11

Żywiec i Jezioro Żywieckie

Wycieczka na żywiecką starówkę, Rynek, Katedra i Zamek oraz Pałac. Standardowo lody 🙂

Jako że upał, to postanowiliśmy okrążyć Jezioro Żywieckie i pooglądać ja po raz kolejny z każdej strony, tym razem z aparatem. Jezioro Żywieckie jest znacznie bardziej sportowym jeziorem od pobliskiego Międzybrodzkiego, więcej tu rowerków, jachtów i żaglówek niż możliwości rekreacji kocykowej 🙂 Zejścia głównie z ośrodków wypoczynkowych.

Stan wód wiosną wysoki, w naszej przystani w Oczkowie wszystkie płaskie kamienie zalane wodą, nie było nawet gdzie usiąść 🙂

28 kwiecień 2012 10:32

Zbiornik Kozłowa Góra

Przespacerowaliśmy się wałem nad zbiornikiem wody pitnej w Kozłowej Górze. Po drodze zatrzymaliśmy się na dłuższą chwilę w przystani. Całkiem przyjemnie w tym zakątku, szczególnie gdy zaświeciło słoneczko.

22 kwiecień 2012 21:02

"Żabie Doły" w Bytomiu

Zespół przyrodniczy "Żabie Doły" leży na granicy Bytomia, Chorzowa i Piekar Śląskich. Są te tereny pogórnicze, ale pod względem przyrodniczym bardzo cenny obszar, szczególnie w dziedzinie ornitologii. Bytują tu liczne gatunki ptactwa wodnego.

Świetne miejsce dla fotoamatorów, łabędzie wprost wchodzą w kadr. Również mewy śmieszki na wyciągnięcie niemal ręki.

20 kwiecień 2012 14:12

Tyniec z Gregorianką

W niedzielę wybraliśmy się do Tyńca. Mieliśmy iść rano wcześnie na mszę i potem w trasę, ale, jako że pogoda średnio dopisała, pozmienialiśmy trochę plany i kolejność i zdecydowaliśmy się jednak na mszę późniejszą, z udziałem mnichów. Ciekawiło nas to.

No fajnie, bo to świetna sprawa. Trafiliśmy jeszcze dodatkowo na święcenia dwóch braci. Śpiewy gregoriańskie były cudne, w ogóle klimat tego miejsca super. Byliśmy kiedyś, ale wieczorem i wszystko było pozamykane, teraz wszystko, co się dało zobaczyliśmy. Nawet ta paskudna pogoda niedzielna świetnie wpisała się w ten średniowieczny, ponury, tajemniczy klimat. Gdyby wystrój świątyni był mniej barokowy, a bardziej gotycki, można by pomyśleć, że przenieśliśmy się do tamtych czasów.

Przez moment tylko zrobiło się weselej, gdy mała dziewczynka przez pół kościoła zawołała tacie, że chce siku 🙂 Na koniec odwiedziliśmy sklepik ze specjałami klasztornymi, by zakupić coś na pamiątkę, tym razem na pokrzepienie ciała, nie ducha🙂 Polecam odwiedziny Tyńca właśnie w niedzielę, podczas tej mszy - 10.30.

15 kwiecień 2012 10:09

Kraków z parasolem

Spacer po Krakowie, Rynek, ulica Floriańska aż do Barbakanu i powrót pod Wawel. Chyba pierwszy raz zwiedzałam Katedrę na Wawelu, a przynajmniej pierwszy raz świadomie 🙂 Piękna jest i tak pełna historii. Szkoda, że zdjęć nie można robić. Byliśmy też pod grobem pary prezydenckiej.

Dziedziniec zamkowy już na szybko, bo pogoda do dłuższego łazikowania nie zachęcała, więc postanowiliśmy zaznać innej rozrywki i skorzystać, że bez dzieci 🙂 Poszliśmy do kina na Igrzyska Śmierci. Bardzo fajny emocjonalny film.

14 kwiecień 2012 13:20

Wiosenny Park Chorzowski

Rodzinny wyjazd na spacer do Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Piękna pogoda, niemal letnia i o dziwo zamarznięty jeszcze staw. Ludzi mnóstwo, ale co się dziwić, każdy chce wyjść z domu po zimie i przywitać wiosnę w pięknym miejscu 🙂

Rano powiedziałam dziewczynkom, że jak będą grzeczne w kościele, to pojedziemy na wycieczkę, a młodsza Dominika na to: "A będą lodi?" No więc musiały być lody 🙂

Park jest piękny, zwykle chodzimy od strony żyrafy i tamte rejony zwiedzamy, dzisiaj zaszliśmy "daleko" w drugą stronę, do Hali wystawowej. Posiedzieliśmy chwilę na "plaży", nasz mały Azorek pokopał w piasku 🙂

Następnym razem planujemy zaparkować od strony stadionu zajrzeć może do Parku Etnograficznego.

17 marzec 2012 12:10

Infografika zamki na Jurze

Jura Krakowsko-Czestochowska to przepiękny region na południu Polski. Słynie on z pięknych atrakcji przyrodniczych - skałki jurajskie, stawy i jaskinie. Ale największe atrakcje stworzone ludzką ręką to piękne zamki. Na poniższej infografice można zobaczyć mapkę wraz z krótkimi opisami najsłynniejszych z nich.

28 luty 2012 09:20

Siewierz i okolice

Wycieczka w okolice Siewierza. Najpierw zobaczyliśmy, już nie pierwszy raz, kościół Św. Macieja Apostoła. Bardzo ładna świątynia z ciekawymi bramami. Dalej podążyliśmy na zamek siewierski. Dziedziniec zamkowy niestety był zamknięty, ale i otoczenie jest ciekawe. Murowana budowla powstała w XIV wieku, za sprawą książąt bytomskich. Później powstało tu Księstwo Siewierskie, z książętami siewierskimi, którymi byli biskupi krakowscy.

Zamek niedawno przechodził renowację, nie jest odbudowany, ale znacznie poprawiono stan murów, zabezpieczono ruiny. Później pojechaliśmy do Wojkowic Kościelnych zobaczyć kościółek Św. Marcina, a stamtąd do Przeczyc nad Zalew Przeczycki. Zbiornik cały skuty jest lodem, dzieci urządziły sobie na nim niemal lodowisko. Całość pokryta śniegiem i nie wiadomo nawet, gdzie kończy lub zaczyna się jezioro.

Dzieci zadowolone, tym razem z uśmiechami wytrwały do samego końca.

11 luty 2012 16:56

Zimowy spacer w Świerklańcu

Nasz wyjazd w góry coś nie może dojść do skutku, albo jakieś urodziny w rodzinie albo choroba... Od czwartku do soboty dzieci męczyła grypa żołądkowa, a mnie kaszel, więc w niedzielę pozwoliliśmy sobie, chociaż na spacer po Świerklańcu.

Malowniczy zakątek, a dla maluchów to właściwie nie ma znaczenia, potrzebny kawałek śniegu a najlepiej lodu. Chwilę mogły pobawić się przy brzegu zamarzniętego stawu. Nawiasem mówiąc, byli odważniejsi, co wychodzili znacznie dalej w głąb stawu.

Piękna pogoda, biały śnieg i ładna okolica, zaledwie kilknaście km od domu. Polecam takie spacery z dziećmi, nawet nasze małe dość niemrawe w ciężkich warunkach się rozbawiło 🙂

29 styczeń 2012 11:06

Zespół poklasztorny w Rudach jesienią

Sobotnia wycieczka rodzinna do Rud, super jesienny plener, piękne miejsce, polecam wszystkim. Zespół poklasztorny w Rudach jest pięknie odrestaurowany, jeszcze prace trwają, ale obiekt prezentuje się wpaniale. Okolica również bardzo ładna, nie tylko ta najbliższa.

Polecam też zwiedzić zabytkową stację kolei wąskotorowej w Rudach (ul. Szkolna 1). A całkiem niedaleko jest Zalew Rybnicki.

05 listopad 2011 08:29

Kraków

Cały dzień w Krakowie z dziewczynami. Niech żyją wózki!

Nachodziliśmy się ogromnie, plan był taki: Spacer nad Wisłą pod Wawelem, Kazimierz, Rynek i okolice, Wawel, kilkugodzinne leniuchowanie nad Zalewem Zakrzówek i jak dzieci i siły dadzą, powrót na wieczorne zdjęcia do centrum.

27 sierpień 2011 13:13

Chudów - XII Jarmark Średniowieczny

Od kilkunastu lat w połowie sierpnia na zamku w Chudowie odbywa się średniowieczny jarmark - ciekawa impreza plenerowa, podczas której cała rodzina może się świetnie bawić. My zawitaliśmy do Chudowa wracając z Beskidów, ale szkoda nam było ominąć to święto 🙂

Kramiki z wyrobami rędzielniczymi, osada średniowieczna, pokazy walk, no i to co zwykle na zamku w Chudowie - koniki, kucyki i zamki dmuchane ku ciesze najmłodszych. Jest też co zjeść, napić się i ochłodzić. Fajna sprawa.

15 sierpień 2011 12:51

Jezioro Żywieckie o świcie

Start w Ślemieniu o godzinie 6.15, potem wyjazd do Tresnej, nad Jezioro Żywieckie. Może trochę za późno wyjechaliśmy, bo chyba najlepsze spektakle, jak to nazywamy, odbywały się podczas jazdy. Ale też prawda jest taka, że miała być piękna pogoda, a tu nawet w 1 miejscu zastał nas mały deszczyk. Nic nie szkodzi, chmury dodały tylko uroku.

Piękne widoki, najpierw na tamce w Tresnej, nasz stały punkt postojowy, potem kilka innych miejsc. Najbardziej podobało mi się ostatnie miejsce, nad samym jeziorem, gdzie było kilku wędkarzy. Nazwałam sobie to miejsce fjord, bo takie skojarzenia mi się nasunęły.

Fajnie, muszę powtarzać takie wyprawy o wschodzi słońca 🙂

15 sierpień 2011 09:48

Golgota Beskidów

Na szczycie Matyski stoi od 2001 roku Krzyż Millenijny. Długo to miejsce znane było jedynie okolicznym mieszkańcom. Teraz, gdy powstała tu Droga krzyżowa, licznie przybywają pielgrzymi i turyści.

I wspaniale się stało, bowiem Golgota Beskidów, bo tak nazwano Matyskę i tutejszą drogę krzyżową, to niezwykle piękne, malownicze i przejmujące miejsce. Stacje i postaci ukazane są w bardzo emocjonujący sposób, widać tu cierpienie, zło i okrucieństwo. Polecam każdemu kto chce przeżyć jakieś duchowe doświadczenie.

14 sierpień 2011 11:51

Dinolandia w Inwałdzie i Wadowice

W sobotę wybraliśmy się do Inwałdu, żeby zwiedzić Dinolandię. Niestety akurat na ten weekend zgubiła się promocja 9,99 za osobę, no ale trudno.

Park Dinozaurów w Inwałdzie jest świetny, bardzo ładny, dinozaury choć się nie ruszają, to są inne niż w pozostałych Dinoparkach, bo pochodzą ze Stanów Zjednoczonych.

Całe otoczenie jest bardzo gustownie zrobione i przygotowano też dodatkowe atrakcje. Dla dzieci w cenie biletu dostępny jest też plac zabaw.

Z obszaru Parku można zerknąć na budowle w Parku Miniatur. Właśnie buduje się coś nowego. Przy wejściu do Dinolandii parkuje Ciuchcia, którą można dojechać do Mini Zoo w Inwałdzie.

13 sierpień 2011 13:11

Elżbieta Dzikowska - największa polska podróżniczka

Elżbieta Dzikowska to największa polska podróżniczka, a przy tym człowiek z pasją, pasją zdobywania i tworzenia. Charakteryzują ją wielkie pierścienie i "jeżyk" - idealna fryzura na wyprawy. Elżbieta Dzikowska (ur. 19 marca 1937 roku w Międzyrzecu Podlaskim) – historyk i krytyk sztuki, sinolog (znawca Chin), podróżniczka, reżyser i operator filmów dokumentalnych, autorka wielu książek, programów telewizyjnych, audycji radiowych, artykułów publicystycznych oraz wystaw...

03 sierpień 2011 12:03

Groch i Kapusta. Podróżuj po Polsce! Elżbiety Dzikowskiej

Kolekcja 4 tomów „Groch i Kapusta” jest moim subiektywnym przewodnikiem po Polsce, który zmuszając do refleksji, może być idealnym prezentem dla najbliższych. Co jest wartościowsze od podzielenia się chęcią odkrywania miejsc znanych, jak i tych zapomnianych czy nawet sekretnych, do których dotrzeć jest trudno, ale na to zasługują?

28 lipiec 2011 15:13

Sosnowiec - podróż sentymentalna

Łatwo było namówić Łukasza na wycieczkę do Sosnowca po pokazaniu mu zdjęć kilku sosnowieckich zabytków - wszak i zabytki ciekawe i pięknie utrzymane. Zamek, pałace i wspaniała cerkiew to tylko namiastka atrakcji Sosnowca. I pomyśleć, że tylu ludzi odczuwa niechęć na samo słowo Sosnowiec. Trudno mi to zrozumieć - lokalne animozje.

Żyleta (ul. Będzińska) - tak popularnie nazywa się Wydział Nauk o Ziemi, na którym kończyłam Goegrafię. Skąd ta nazwa? Ano z kształtu budynku, ma 18 pięter i jest bardzo wąski, moje piętra to 15-17. Wiele razy zbiegałam z góry po zawrotnej liczbie schodów 🙂 Tyle, że teraz Żyleta prezentuje się wspaniale - nowoczesny styl, wszystko odnowione, wtedy rdzawe szyby i zielone płyty zostały teraz zamienione na piękne srebrne panele z błękitnymi szybami. Wgląda to niezwykle efektownie.

 

07 lipiec 2011 09:31

Zamek w Starych Tarnowicach - wielkie otwarcie wnętrza

O tym zamku pisałam już nieraz, otoczenie było piękne i udostępnione już od dawna, a w sobotę 18.06.2011 roku odbyło się otwarcie wnętrza zamku.

Pięknie odnowiony i wyposażony, zachęca do odwiedzenia. W dolnych partiach nowoczesność miesza się z historią, wyżej już historia bierze górę. Ogólnie bardzo pozytywne wrażenia. Polecam. Teraz zamek jest już codziennie udostępniony dla turystów (prócz poniedziałków). Można go zwiedzać z przewodnikiem lub bez.

Również otoczenie i zamek z zewnątrz jest wart zobaczenia.

18 czerwiec 2011 10:42

Dzień Dziecka w Chudowie i Mikołów

29 maja na zamku w Chudowie zorganizowano Dzień Dziecka, więc postanowiliśmy zabrać tam nasze dziewczyny. Nie byłabym sobą, gdybym udała się prosto do celu, nie zbaczając lekko z drogi 🙂 Dlatego po drodze zobaczyliśmy kilka ciekawych miejsc: Sanktuarium MB z Lourdes w Kochłowicach (Ruda Śląska) oraz Rynek i najciekawsze zabytki Mikołowa. Tak mało słychać o Mikołowie, a jest całkiem przyjemne, na Rynku miło posiedzieć przy fontannie i lodach, niezwykle efektowny jest też kościół Św. Wojciecha - Sanktuarium, któremu Benedykt XVI w 2008 roku nadał tytuł Bazyliki Mniejszej.

Po Mikołowie udaliśmy się już pod mury chudowskiego zamku. Tłumnie i gwarno tam było, dzieciaków i ich rodzicieli nie brakowało. Pierwszy raz weszłam na tutejszy zamkowy dziedziniec. Nie ma jakiś szczególnych atrakcji, ale też 3 zł to żaden majątek. Obok zamku stoi wspaniała "Oberża Pod Św. Jerzym".

Natalia koniecznie musiała przejechać się na koniu - ukochane zwierzę, małe kucyki już nie dla niej, teraz gustuje w okazalszych rozmiarach. Byli też szczudlarze, klauni i animatorki zabawiające dzieci wspólnym tańcem.

Na scenie występował magik, nieco dalej stanął Labirynt, dmuchane zamki, trampoliny, także atrakcji dzieciom nie brakowało. Polecam tą imprezę za rok, a inne w kolejne weekendy lata. Pod zamkiem w Chudowie zawsze dzieje się coś ciekawego.

29 maj 2011 11:13

Zoo w Chorzowie

Zwiedziliśmy dokładnie zoo ku uciesze naszych córek. 5 km w nogach, a że w połowie, w Kotlinie Dinozaurów pod naciskiem obu dziewczyn złamało nam się koło w wózku, dalsze zwiedzanie polegało na przerzucaniu Dominiśki z rąk do rąk 🙂 Ale daliśmy radę.

Śląskie Zoo trochę rozkwitło ostatnimi czasy, więcej zwierząt jest dokarmianych przez prywatne firmy, o czym informują tabliczki, powstał fajny nowoczesny plac zabaw dla dzieci, Mini Zoo zmieniło swą formę na ciekawszą.

Ale chyba najbardziej było to widoczne przy kasach - 3 olbrzymie kolejki do 3 różnych okienek. Szok! Jeszcze tego w naszym Zoo nie widziałam.

Ale też ceny są całkiem atrakcyjne - 12 zł dorośli, 6 zł dzieci, do 5 lat gratis. W żadnym komercyjnym parku rozrywki takich cen nie doświadczymy. A jednak uciechy dla dzieci tu też jest co niemiara. Polecam.

14 maj 2011 12:02

Tarnowskie Góry - od Skansenu do Zamku

"Cudze chwalicie swego nie znacie"

Nie chcemy, żeby tak było z naszymi córkami, więc pokazujemy im to, co najbliższe. Wczoraj wybraliśmy się do Skansenu Maszyn Parowych, który znajduje się przy Kopalni Zabytkowej, na ul. Szczęść Boże (przy trasie do Gliwic).

W Skansenie zobaczyć można zabytki technicznej myśli - lokomotywy, parowozy, maszyny parowe itp. Wyprawa do czasów naszych dziadków, a przy okazji świetna zabawa dla dzieci.

Mimo, że wieje konkretnie, wybieramy się jeszcze do pobliskiego Zamku w Starych Tarnowicach (ul. Pyskowicka, dzielnica Tarnowskich Gór). To stosunkowo nowa atrakcja turystyczna w naszym mieście. Choć zamek stoi od czasów dawnych, odkąd pamiętam straszył ruiną.

Teraz natomiast rozkwitł jak kwiat na wiosnę. Pierwsza powstała Gospoda u Wrochema, piękne obejście, później hotel. Cały czas trwały też prace nad renowacją samego zamku. Dziś wszystko wygląda już rewelacyjnie, choć prace nie zostały jeszcze ukończone.

10 kwiecień 2011 08:25

Żarki - niecodzienne zabytki i letni wypoczynek

Wycieczkę rozpoczynamy koło 11.00, ruszamy na Jurę, choć dzisiaj trochę na jej obrzeża zachodnie. Mamy plan zwiedzić Żarki, bo fajne zabytki i odpocząć nad Zbiornikiem Poraj. W Żarkach zaczynamy od kościółka Św. Barbary. Ładny obiekt, z zewnątrz w super stanie, za to w środku plac budowy 🙂

Potem podjeżdżamy na Rynek, stąd wychodzimy na spacerek, najpierw stojący przy Rynku Kościół parafialny, obchodzimy plac, potem pierwsze w sezonie lody włoskie ku uciesze dzieci. Dalej idziemy pod Synagogę i tu zdziwienie. W Internecie widziałam ładne zdjęcia od frontu, obiekt zadbany itd, a tu budynek w fazie rozbudowy, mają z tego zrobić Centrum Kultury - dziwna sprawa.

Potem jeszcze idziemy pod Zespół Stodół - całkiem spora ilość, fajnie to wygląda, niestety nie trafiliśmy akurat na żadną imprezę folkową. Wracamy do auta, ale jeszcze chcemy podjechać pod Kirkut. Cmentarz żydowski w Żarkach urzekł mnie. Niby nie jest to miejsce które by się miało podobać czy coś, ale jednak takie właśnie pozytywne emocje wzbudził, wkomponowany w teren, macewy sterczące na niewielkim wzniesieniu niczym skałki. Malowniczy widok. Dość sporo grobów opisanych w języku hebrajskim i arabskim.

Robi się naprawdę gorąco jak na początek kwietnia, rozbieramy kolejne warstwy i zmierzamy nad Zbiornik Poraj. Przejeżdżamy przez Żarki Letnisko, które składają się głównie z domków letniskowych, jak zresztą sugeruje nazwa 🙂

03 kwiecień 2011 16:51

Chorzowski Park jesienny...

Wojewódzki Park Kultury i Rozrywki to naprawdę wielka przestrzeń zielona, fajnie zagospodarowana - super miejsce na rodzinne wycieczki weekendowe. Nie sposób przejść go całego w czasie 1 wizyty, tym bardziej z maluchami 🙂

Nie brakuje atrakcji oraz możliwości zaspokojenia głodu i pragnienia. My tym razem przeszliśmy przez Rosarium, w którym nie brakuje tych pięknych kwiatów. Ale polecam też Zoo, Wesołe Miasteczko i po prostu długie spacery w tym niezwykłym jak na warunki Śląska miejscu 🙂

25 wrzesień 2010 12:37

Zbrosławice - coś dla miłośników koni

Jako, że nasza Natalka uwielbia konie i wszystko co z nimi związane, postanowiliśmy zabrać ją do Ośrodka Jeździeckiego w Zbrosławicach. Nie przypadkowo wybrałam ten weekend, gdyż właśnie odbywała się tam 3-dniowa impreza związana z tymi pięknymi zwierzętami. Można było posłuchać wykładów na różne tematy, ale najciekawsze były oczywiście pokazy. Profesjonaliści na naszych oczach pracowali z końmi, pokazywali metody stosowane w filmie "Zaklinacz koni". Bardzo ciekawa sprawa.

Nie mogło też obejść się bez przejażdzki Nalki na koniu, tym razem, zamiast kucyka, tak jak było do tej pory, dosiadła konia z prawdziwego zdarzenia, zdziwiona byłam jej odwagą... Pewnie będzie długo wspominać tą wycieczkę 🙂

18 wrzesień 2010 20:19

Imielin

Imielin to niewielkie ale ładne miasteczko na trasie nr 934 z Mysłowic w kierunku na Oświęcim. To co najbardziej warto tu zobaczyć to przepiękny kościół, najlepiej z każdej strony, bo z każdej jest ciekawy...

31 sierpień 2009 14:05

Ślemień - dożynki

Trzydniowy rodzinny wypad do Ślemienia w Beskidzie Małym. Popularnym gminnym świętem są tam dożynki.

28 sierpień 2009 13:37

Pniowiec - letni azyl

Kilka km od centrum naszego miasta leży Pniowiec - północna dzielnica Tarnowskich Gór położona wśród pięknych lasów i nad jeziorem. Jest to niezwykle malownicze miejsce, w którym odpoczywamy od zgiełku miasta. Rejony te idealnie nadają się na wycieczki rowerowe, bowiem przez lasy prowadzą liczne ścieżki i szlaki rowerowe, łączące Pniowiec z okolicznymi miastami i wioskami. Nie ma obawy, że się zgubimy, bo każda leśna ścieżka prędzej czy później (raczej prędzej 🙂) zaprowadzi nas w jakieś cywilizowane miejsce. Latem można posiedzieć nad jeziorem, co prawda czystość wód zbiornika pozostawia wiele do życzenia, dlatego kąpieli nie polecam, ale odpoczynek jest tu bardzo przyjemny, ładne widoki i błoga cisza i spokój... Jesienią natomiast wpadamy w szał grzybobrania, lasów i grzybów nie brakuje, za każdym razem można zatrzymać się w innym miejscu i rozkoszować się tym przyjemnym zajęciem (trzeba tylko zabezpieczyć się ubiorem i sprayem przed kleszczami). W ciepłych porach roku naprawdę często odwiedzamy te strony i jak dotąd nie znudziło nam się, więc polecam wszystkim, którzy mieszkają w niedalekiej okolicy.

03 sierpień 2009 13:48

Spacerując po Wrocławiu

Spacer zaczęliśmy od Ostrowa Tumskiego - najstarszej, zabytkowej dzielnicy Wrocławia, powstałej w miejscu, w którym Odra tworzyła wyspy, tzw. ostrowy. Już w XI wieku istniał tu drewniany kościółek Św. Marcina i właśnie jego najbliższa okolica była najwcześniej zamieszkana.

Mostem Tumskim przechodzimy z Ostrowa na uroczą Wyspę Piasek, na której stoi kościół NMP na Piasku. Wyspa stanowi ładny zakątek Wrocławia, chętnie odwiedzany przez turystów i mieszkańców.

Dalej idziemy Mostem Piaskowym w kierunku Rynku. Przy moście "spotykamy" jednego z kilkudziesięciu wrocławskich krasnali - klęczącego w wodzie "pracza odrzańskiego". Dalej przechodzimy ulicą Piaskową i Wita Stwosza na centralny plac Wrocławia - wspaniały Rynek.

28 marzec 2009 13:41

Piotrkowska w Łodzi

Jadąc latem nad morze, zatrzymaliśmy się na dłuższą chwilę w Łodzi, aby zaznać specyficznej atmosfery słynnej ulicy Piotrkowskiej - reprezentacyjnego deptaka łódzkiego.

17 październik 2008 17:52

Inwałd - miniaturowy świat

I jednak się udało i w ostatni weekend zajechaliśmy do Parku Miniatur w Inwałdzie. Przed wejściem na teren Parku trochę się zdziwiliśmy ceną biletu - 19 zł wydało nam się dość dużo, ale jak się okazało, w środku jest naprawdę sporo atrakcji w cenie i nie żałowaliśmy decyzji zakupienia biletu. Na obszarze Parku zobaczyć można miniatury słynnych budowli światowych, jak np. Bazylika Św. Piotra w Rzymie, wieża Eiffla w Paryżu, Mur Chiński czy amerykańska Statua Wolności. Wydzielono też Polskę z Wawelem, będzińskim zamkiem, poznańskim Ratuszem, a nawet Giewontem 😉

Oprócz misternie wykonanych architektonicznych cudów (wszystkie miniatury zbudowane są w skali 1:25) Inwałdzki Park oferuje mały Lunapark z karuzelami, konikami i innymi atrakcjami nie tylko dla najmłodszych, my świetnie wybawiliśmy się na Auto Dromie (na każdym bilecie 2 przejazdy gratis). Fajny jest też Zielony Labirynt, w którym naprawdę nieźle trzeba się nałazić, żeby przejść go od początku do końca 🙂

Fajne miejsce a będzie coraz ciekawsze bo nadal się rozwija. Polecam dla dzieci, Nalce bardzo się tam podobało, choć nie jest jeszcze w stanie docenić niektórych oferowanych przez Park atrakcji.

23 sierpień 2008 13:43

Pszczyńskie klimaty

Tym razem pogoda w Pszczynie była bardzo łaskawa i w tej słonecznej aurze miasto pięknie nam się zaprezentowało, postanowiliśmy więc trochę pochodzić po pszczyńskich zakątkach, zarówno na Starówce, jak i w Zabytkowym Parku Pszczyńskim.

Park jest przepiękny, malownicze stawy pełne kaczek to niezapomniany widok i ogromna uciecha dla Nalki, Skansen oglądaliśmy tylko zza ogrodzenia, aby zaoszczędzić na czasie i zmęczeniu dziecka 🙂

Potem obeszliśmy Pałac dookoła, wnętrza zwiedzaliśmy ostatnim razem, ale wtedy z zewnątrz budowla prezentowała się znacznie gorzej. Teraz odremontowany Pałac wygląda naprawdę pięknie i okazale. Poprzez Bramę Wybrańców przechodzimy na Rynek i kilka okolicznych uliczek pszczyńskiej Starówki, najbardziej spodobała mi się Piastowska z Muzeum Prasy Śląskiej.

18 sierpień 2008 17:44

Świerklaniec dawniej i dziś

Przy drodze z Tarnowskich Gór do Piekar Śląskich znajduje się niewielka miejscowość o nazwie Świerklaniec. Z głównej drogi widać bramę wjazdową na teren wspaniałego Parku, który warto odwiedzieć będąc w okolicy.

Park o powierzchni 180 ha z bogatym starodrzewiem powstał już w XVIII wieku wg ówczesnej mody. Pierwszy park założono w latach 1670-80 przez tutejszą linię Hencklów von Donnersmarck obok istniejącego wtedy zamku piastowskiego (niestety obecnie już go nie ma).

W parku rosły (i rosną do dziś) topole białe, jawory, sosny, świerki, kasztanowce - obok drzew rodzimych spotyka się gatunki sprowadzane z różnych części świata. Przy ścieżkach mieniły się różnymi barwami kwiaty, a w donicach stały palmy. Ale to nie roślinność była tu najważniejsza, największą ozdobą tej posiadłości był wspaniały pałac nazywany Małym Wersalem.

14 sierpień 2008 12:16

Bielsko-Biała i Góra Żar

Rano wybraliśmy się do Bielska-Białej, spacer po mieście rozpoczęliśmy od katedry i dalej na Rynek, plac zamkowy i dalej uliczkami Starówki pod Ratusz, wzdłuż rzeki Biała pod Teatr Polski. Bielsko-Biała to urocze miasto, choć zabudowa nieco zaniedbana i ogólnie mało w nim koloru, to jednak ma swój klimat. Poza tym dużo się tam odnawia, przerabia, także niedługo będzie jeszcze piękniejsze 🙂

Po Bielsku ruszyliśmy nad Jezioro Międzybrodzkie przez Straconkę, malownicza trasa przez górki, za Bielskiem trzeba pilnować skrętu w lewo na Międzybrodzie. Zjeżdża się nad samo jezioro, bardzo fajne miejsce, można połowić, kąpać się, popływać na jakimś sprzęcie. Akurat w aucie trafiła nam się najładniejsza pogoda, nad jeziorem znów zszarzało, ale potem na Górze Żar przyświeciło mocniej 🙂

Niestety pomyliło mi się coś i zostawiliśmy auto koło dolnej stacji kolejki szynowej, myśląc, że kawałek pieszo i będzie szczyt, bo kiedyś tak już jechałam, jednak wtedy wjechaliśmy znacznie wyżej autem 🙂 No cóż, każdy popełnia błędy 🙂 Po półgodzinnym marszu z wózkiem i rozdrażnionym głodnym dzieckiem, zapytaliśmy czy już bliziutko do końca. Po odpowiedzi: jakieś 1,5 godzinki, odechciało nam się i zawróciliśmy i tak skończyła się nasza przygoda z tajemniczą Górą Żar 🙂

09 czerwiec 2008 12:59

Głucho w Gołuchowie

Spacer po Gołuchowskich dobrach to prawdziwa przyjemność, znajdą tu coś dla siebie i miłośnicy historii i przyrody i techniki, a nawet dzieci będą z pewnością zadowolone. Terenem tym opiekują się Lasy Państwowe, dzięki czemu powstał tu Ośrodek Kultury Leśnej. W zamku mieści się oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu, ale inne zabudowania kryją ciekawe Muzeum Leśnictwa.

Wzdłuż doliny rzeki Ciemnej rozciąga się Park Dendrologiczny utrzymany w stylu krajobrazowym, nietrudno spotkać tu pomnikowe okazy drzew robiące niemałe wrażenie nawet na laikach. Dla dzieci atrakcją na pewno okaże się, prócz samej bieganiny po Parku, skryta nieco na uboczu Pokazowa Zagroda Zwierząt, na gapiów czekają tu żubry, daniele i inne mniejsze zwierzęta.

Wszystko to bez problemu można odnaleźć w Parku, bo przed wejściem na jego teren znajduje się duży plan sytuacyjny, no a poza tym wystarczy kierować się za ludźmi, którzy, choć są tu obecni, jakoś nie umniejszają radości spędzania czasu na łonie natury 🙂

19 maj 2008 20:57

Tarnowskie Góry - szlakiem srebra

Tarnowskie Góry to jeden z najstarszych ośrodków górniczych w Polsce. Powstanie i rozwój tego miasta był ściśle związany z bogactwami naturalnymi tej ziemi, z eksploatacją rud ołowiowo-cynkowych z domieszką srebra, która na szerszą skalę rozpoczęła się tutaj na przełomie XII i XIII wieku.

Z tamtych czasów zachowała się nazwa jednej z kopalń - Srebrna Góra, kopalnie bowiem i szyby nazywano wówczas górami (gorami), stąd również słowo górnik.

28 kwiecień 2008 09:49

WPKiW w Chorzowie

Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie to wymarzone miejsce na weekendowe spacery dla Ślązaków, którzy na co dzień zmagają się z natłokiem aut, niezbyt świeżym powietrzem i brakiem zieleni. Toteż ludzi tu nigdy nie brakuje, ale że są to naprawdę ogromne połacie, można znaleźć miejsca spokojne i zaciszne, jeśli ktoś akurat takie preferuje.

Park jest stary, bo powstał jako 1 z pierwszych w Polsce jeśli chodzi o tego typu obiekty, powstawał etapami, od lat 50-tych XX wieku, przy aktywnym współudziale ludności śląskiej, ale głównie za sprawą gen. Jerzego Ziętka, którego zresztą imię obecnie nosi.

25 kwiecień 2008 10:00

Kraków wieczorną porą

Przypadkowa dlatego, że była częścią większej wycieczki, do Budapesztu. Jako, że zbiórka zorganizowana była dopiero o 23.30, mieliśmy sporo czasu na krakowskie spacery 🙂

Chodzimy, pstrykamy zdjęcia i cieszymy się chwilą. Słońce już pochylone, jest pięknie. Wiem, że jeszcze dziś tu wrócę, więc bez żalu przechodzimy Grodzką na Wawel. W ostatniej chwili zdążyliśmy na zamkowy dziedziniec, nim go zamknęli. Na szczęście sam Wawel otwarty jest dłużej. Później spacer nad Wisłą i moją ulubioną Kanoniczną znów na Rynek.

Tutaj właśnie wszystko zaczyna się rozświetlać w wieczornym mroku. Widok staje się coraz bardziej niesamowity, więc rozkładamy statyw aby to uwiecznić choć na kilku fotkach. I nagle kolejna niespodzianka. Pojawiają się zapaleńcy z bębnami i pochodniami - pokaz światła ! 

18 kwiecień 2008 16:50

Jerzy Kukuczka - himalajska szarża

Korona Himalajów Wyzwanie to podjął Polak Jerzy Kukuczka - Katowiczanin, który po rodzicach pochodzących z Beskidów odziedziczył miłość do gór. Tylko najbliżsi wiedzieli, że na perwsze wyjazdy w góry ten młody chłopak zarabiał wykonując prace, jakich nie chcieli się podjąć inni. Dopiero, gdy przyszła sława, znaleźli się sponsorzy, głównie za sprawą rywalizacji z tyrolskim wspinaczem - Reinholdem Messnerem o zdobycie korony Himalajów (wszystkich 14-stu ośmiotysięczników)....

12 marzec 2008 10:38

Marek Kamiński i jego bieguny

Podczas podróży na Biegun Południowy, do miejsca najbardziej odległego od ludzkich siedzib, Kamiński szedł nie wspierany przez nikogo, samotny jak palec, bez psów i sań motorowych, bez nadajnika radiowego. Zanurzony w kotle żywiołów ciągnął własnym ciałem plastykową łódkę ze wszystkim, co potrzebne do przeżycia na dystansie 1470 km lodowych połaci. 4 listopada 1996 roku wysiadł na Wyspie Berknera na Morzu Weddella, przypiął do nóg narty podbite fokami, założył uprząż...

11 marzec 2008 11:08

Złoty Potok - moje zacisze

Jest takie miejsce na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej, gdzie uwielbiam wypoczywać. Ale bynajmniej nie jest to wypoczynek polegający na leżakowaniu, pakuję plecak, ubieram wygodne buty i ruszam z mężem na całodzienny piknik w terenie 🙂 A gdzie?? do Złotego Potoku, a konkretniej do Rezerwatu Parkowe. To świetne miejsce na takie łazikowanie, lasy, skalne ostańce, źródła, a wszystko kończy się zwykle pyszną rybką w pstrągarni.

29 luty 2008 14:48

Będziński dzionek

Celem tej wyprawy jest Będzin - świetne miejsce na wycieczkę w głąb naszej historii, kultury, pięknej architektury, ale też zieleni i przyrody. Dojazd: Miasto to leży niedaleko Katowic, przy trasie nr 910, odchodzącej w Czeladzi od trasy nr 86 (Katowice-Warszawa), bądź w Dąbrowie Górniczej od trasy nr 94 (E 40 - stara trasa na Kraków). Z Katowic można tam dojechać również autobusem spod Empiku - linia nr 40. Z której strony byśmy nie przybyli, z daleka powita nas górujący nad...

25 luty 2008 17:13

Halny

Halny to suchy, często silny i porywisty wiatr fenowy (górski), który każdego roku wyrządza spore szkody w drzewostanie tatrzańskim, głównie świerkowym, ze wględu na płytkie korzenie. Halny znany jest również z tego, że "pożera" śnieg, który pod wpływem porywów ciepłego i suchego wiatru w dolinach paruje, a wysoko w górach spada w postaci lawin. Halny pojawia się najczęściej zimą oraz późną jesienią i wczesną wiosną. Wieje zwykle około 2 dni, ale w lutym 1951 roku...
12 luty 2008 20:00

Granice Polski

Granicę zachodnią ustalono w 1945 roku na konferencji w Poczdamie. Zaczyna się na północnym brzegu wyspy Uznam, przecina Zalew Szczeciński i zatokę Warpno, dalej biegnie wzdłuż Odry i Nysy Łużyckiej aż do granicy z Czechami. 

15 wrzesień 2006 12:58

Zjawiska krasowe i powstanie jaskiń

Wapień jest zbudowany głównie z węglanu wapnia, czyli kalcytu. Czysty węglan wapnia tylko w niewielkim stopniu rozpuszczany jest przez wodę, ale w naturalnych warunkach proces ten zachodzi przy udziale dwutlenku węgla, który w połączeniu z wodą tworzy kwas węglowy, a to znacznie przyspiesza rozpuszczanie. W efekcie powstają charakterystyczne formy rzeźby na powierzchni. Na Jurze często spotyka się żłobki krasowe i pola żeber, trochę rzadziej lejki krasowe. Głębokie, skaliste...
15 wrzesień 2006 11:07

Najwyższe szczyty głównych pasm górskich w Polsce

Poniżej przedstawiamy najwyższe szczyty gór w Polsce.

14 wrzesień 2006 20:56

Ochrona przyrody w Polsce

Coraz bardziej kurczą się ostatni tur na świecie został zabity na ziemiach polskich w 1627 roku. Już pod koniec XIX wieku rozpoczęto w Polsce zakładać rezerwaty przyrody i parki narodowe. Jako pierwszy polski park narodowy powstał w roku 1921 Białowieski Park Narodowy dla ochrony pierwotnego lasu niżowego - najbardziej rozwiniętych systemów ochrony przyrody na świecie. Jest on wielostopniowy i obejmuje następujące formy prawne ochrony przyrody (2004): - parki narodowe...

13 wrzesień 2006 20:43

Antonin - romantyczny azyl

Antonin to takie fajne miejsce na wyciszenie i spokojny wypoczynek na łonie przyrody w towarzystwie historii, i to romantycznej historii... 🙂 Ponoć miłość przeżył tu sam Fryderyk Chopin, zakochując się w córce właściciela tutejszego pałacu - Antoniego Radziwiłła. Nie dziwię się, że taka sceneria skłoniła go do wyższych uczuć, bowiem okolica ta jest niezwykle przyjemna a nawet powiedziałabym nostalgiczna.

Dworek Myśliwski urzeka swym pięknem i zadziwia niecodzienną architekturą, a jego otoczenie zachęca do spacerów. Blisko stąd również do kąpieliska, a na południu rozciąga się malownicza i cenna przyrodniczo Dolina Baryczy objęta ochroną w postaci parku krajobrazowego.

Polecam to miejsce na wypoczynek, jeśli nie dłuższy, to przynajmniej na chwilę zapomnienia w trasie...

01 maj 2005 19:26
Polskie Szlaki - Inspirujące Pierniki
Copyright 2005-2024
Zobacz nasze filmy