Szlakiem Orlich Gniazd

2009-06-19 - 2009-06-28
2009-06-19 14:44:44
Maciej Zwarycz Wędrowiec 205 kilometrów
Wyprawa ze Szczecina szlakiem Orlich Gniazd

Czas 22÷30.05.2008

Dzień 1 23.05.08
Podróż rozpocząłem od Łodzi bo miałem tam coś do załatwienia. Jako że potraktowałem Łódź tylko jak miasto przelotowe, obejrzałem tylko Manufakturę i odbyłem spacer Piotrkowską. Piotrkowska ma zdecydowanie różne oblicza. Górna jest odrestaurowana, sporo kafejek, sklepów i innych atrakcji, ale dolna część to już typowo robotnicza architektura i ciemne klimaty.

Dzień 2 24.05.08
Następny przystanek kwatera prywatna w Olsztynku k. Częstochowy. Bardzo miła atmosfera. Zamek w Olsztynie jest ostatnim (w moim przypadku pierwszym) zamkiem na szlaku OG. Mimo, że ruiny są bardzo rozległe, to z zamku niewiele zostało i trudno wyobrazić sobie jego kształt. W południe wyjazd do Częstochowy., tak tylko na wycieczkę na Jasną Górę.

Dzień 3 25.05.08
Na początek zamek Mirów, a potem Bobolice. Oba w sporej ruinie, ale objęte opieką prywatnych inwestorów. Ciekawe co z tego wyniknie. O ile w Bobolicach to może jeszcze coś się da zrobić, to w Mirowie chyba są zbyt duże zniszczenia. Jednak życzę powodzenia w obu przypadkach.

Dzień 4 26.05.08
Pakuję się i zaczynam od Morska. Zamek nieźle zachowany, ale jak to u nas zamknięty na cztery spusty. Dookoła natomiast wiele innych atrakcji rekreacyjno sportowych. Hotel, korty, baseny, stok narciarski. po drodze można zboczyć na skałki. Kolejny przystanek Ogrodzieniec. Po drodze radzę zboczyć i obejrzeć Skałki Rzędkowickie, a szczególnie amatorów wspinaczki skałkowej, których są tu niepoliczalne rzesze. Ogrodzieniec to strzał w dziesiątkę. Akurat odbywał się festyn rycerski. Fantastyczna oprawa, atmosfera i obłędny widok. Polecam wizytę w tym miejscu, a szczególnie w okresie takiego zlotu. Kolejny obiekt to zamek w Pilicy. Cóż obiekt w remoncie i zamknięty na głucho. Dodatkową atrakcją jest park z niezliczonymi gawronami w koronach drzew, które generują niezwykle intensywny zgiełk. Ostatni punkt to runy zamku w Smoleniu i nocleg w Bydlinie.

Dzień 5 27.05.08
Dzisiaj dzień leniucha więc zwiedzam tylko ruiny zamku w Bydlinie i w Rabsztynie. Rabsztyn jest remontowany, ale rozmach i skala tego remontu nie wróżą bym ujrzał go za życia w pełnej okazałości.

Dzień 6 28.05.08
Dzisiaj zaczynam od zamku Korzkiew. Odrestaurowany z możliwością noclegu w zamkowym hotelu, daje nadzieję, że pozostałe, a przynajmniej część da się doprowadzić do podobnego stanu. Szkoda tylko, że obiekty zamieniają się w hotele, ale lepsze to o wiele niż kupa gruzów na górce. Następnie wracając w kierunku Bydlina zwiedzamy jaskinie Wierzchowską Górną i Jaskinię Łokietka. Choć niektórzy mówią, że nie warto, to zdecydowanie się z tą tezą nie zgadzam. Kolejny obiekt to ruiny zamku w Ojcowie. Mocna ruina, ale opłaca się podejść pod górę ze względu na ładny widok. Jest też wersja dla leniwych – można wysiąść na górce nie dojeżdżając do Ojcowa. Po Ojcowie Pieskowa Skała. Fenomenalny zamek i Maczuga Herkulesa to zestaw obowiązkowy. Tak oto cały szlak OG został pokonany.

Dzień 7 28.05.08
Pakowanko i wyjazd do Chęcin. Tam zakwaterowanie w kwaterze pod zamkiem. Wejście na zamek z którego jest rozległy widok na okolice. Mały skok w bok do Zagańska zobaczyć dąb Bartek. Niestety smutny to widok. Drzewo ma prawie 700 lat, ale już nie przypomina dumnego dębu. W połowie wypełnione cementem, gałęzie podtrzymywane przez podpory ,w sumie raczej przygnębiające wrażenie. Następnie jadę do Tokarni dosłownie o rzut beretem od Chęcin. Jest tam skansen dawnej wsi polskiej. Co ciekawe wśród przewodników można spotkać ludzi, którzy za młodu mieszkali w takich domach i doskonale pamiętają jak wyglądała codzienność takiej wsi.

Dzień 8 29.05.08
Znowu w drogę. Tym razem do miejscowości Bałtów. Po drodze zwiedzam Szydłów i ruiny zamku, które obecnie mieszczą muzeum, a dziedziniec zamkowy służy za boisko szkolne. Kolejny przystanek to zamek Ujazd Krzyżtopór. Bajeczna sprawa. Naprawdę robi wrażenie. Czy zostanie odrestaurowany – bardzo by było miło.

Dzień 9 30.05.08
Ostatni dzień to typowo luźna wycieczka do Parku Jurajskiego w miejscowości Bałtów. Miejsce z pewnością fascynujące dla dzieci dla dorosłych raczej nic specjalnego.
Dzień 10 31.05.08
Powrót do Szczecina



Maciej Zwarycz Wędrowiec 205 kilometrów

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

Avatar użytkownika
fefsdf Weekendowy turysta 70 kilometrów
2009-07-13 12:02:51
Gratuluję wspaniałej wycieczki. Także zwiedzałam ten Szlak. Lecz na moim było mniej zamków :) Piękne zdjęcia.
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 20 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 000 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020