Międzybrodzie Bialskie - jezioro, góry i elektrownia

2015-06-02 - 2015-06-07
2016-07-07 21:47:31

Świetne miejsce na wypoczynek, dla każdego coś miłego :-)

02.06.2015



Do Międzybrodzia Bialskiego przyjechaliśmy wprost z Wisły po drodze przejeżdżając przez Bielsko Białą. Nigdy w Międzybrodziu nie byliśmy, lecz chcieliśmy je poznać. Wyjeżdżając z Wisły pogoda Nas nie rozpieszczała - burza i wielkie opady deszczu, dojeżdżając do Międzybrodzia - niebo bezchmurne, słońce pięknie świeci. Żyć nie umierać :-) Międzybrodzie Bialskie to niewielka miejscowość turystyczna, lecz ma do zaoferowania całkiem sporo.. chcesz iść w góry? nie ma sprawy, chcesz spędzić czas nad jeziorem? proszę bardzo, chcesz zwiedzić ciekawe miejsce? prosta sprawa. Jedyny minus to ruch samochodowy przez tę miejscowość - jest ogromny, czy to osobówki, czy TIR-y czy autobusy czy motocykle. Czasem trudno przejść na drugą stronę chodnika, to szosa 948 łącząca Kobiernice i Żywiec.

Po rozpakowaniu się, poszliśmy zwiedzać miejscowość : kilka sklepów, cukiernie, kilka barów, restauracji, markety, poczta, jednostka Straży Pożarnej, kościół, smażalnia ryb, kiosk i niewiele więcej innych punktów handlowych....i to chyba wszystko. Tuz przy jeziorze jest też ośrodek wczasowy, ze sporym basenem i zjeżdżalnią. Idziemy nad jezioro, przy którym są wypożyczalnie kajaków, rowerów wodnych (wypożyczenie od 15zł za godzinę). Sporym zaskoczeniem były tabuny mrówek kręcących się to w lewą, to prawą stronę, gdzie nie spojrzysz tam mrówka.

03.06.2015



Czas na wycieczkę, dzisiaj jedziemy do Międzybrodzia Żywieckiego by zdobyć górę Żar. Pogoda dopisała, więc przyjemność z górskiej wędrówki będzie tym bardziej większa. Góra Żar nie jest wysoka, ale ma do zaoferowania piękne widoki, elektrownię (którą można zwiedzać), a także "pas startowy" dla szybowców. To tutaj znajduje się Szkoła Szybowcowa z której wywodzi się Pan Sebastian Kawa, który wraz z Krzysztofem Stramą, jako pierwsi ludzie na świecie przelecieli szybowcem nad Himalajami. Wyczyn niesamowity :-) Na szczyt góry Żar prowadzą (oprócz szlaków) asfaltowa droga, jak również można "podjechać" kolejką PKL (podobną do kolejek w Krynicy Górskiej) Wybraliśmy tę drugą opcję i po mniej niz 15min byliśmy na szczycie, z którego rozpościera się wspaniały widok na Beskidy. Oprócz widoków jest tu także elektrownia szczytowo-pompowa, którą można zwiedzać oraz zbiornik wodny tejże elektrowni. Tutaj rozdzieliliśmy się, Lidia zeszła czerwonym szlakiem do zapory w Porąbce, a ja udałem się równiez czerwonym szlakiem ale w przeciwną stronę do Przeł. Przysłop. Szlak jest prosty i łatwy lecz nie ma zbyt wielu punktów widokowych. Następnie skręciłem na niebieski szlak prowadzący na Jaworzynę i Kościelec i tym szlakiem dotarłem do zapory w miejscowości Tresna leżącej nad Jeziorem Żywieckim. Idę dalej tym szlakiem, doszedłem do Czernichowa i skręciłem w lewo by zdobyć Suchy Wierch. Niedaleko Suchego Wierchu jest Czupel, lecz nie wchodziłem na niego - zdobyłem go 2 lata wcześniej. Doszedłem do skrzyżowania szlaków niebieskiego i czerwonego i tym ostatnim spokojnie dotarłem do Międzybrodzia Bialskiego.

04.06.2015

Dzisiaj bedzie krótka wycieczka górska. Pogoda była idealna na wyprawę, bylo ciepło lecz słońce było schowane za chmurami. Wyruszyłem zielonym szlakiem z Międzybrodzia przez Nowy Świat na szczyt góry Gaik. Nie ma tutaj widoków, gdyż idąc lasem trudno coś dojrzeć :-) Droga (przez cały czas) jest prosta, łatwa i przyjemna, bez ciężkich podejść. Doszedłem do czerwonego szlaku i skręciłem w stronę Hrobaczej Łąki, a następnie w kierunku Bujakowskiego Gronia. Zejście ze szlaku nastąpiło niedaleko zapory w Porąbce, która oddziela Jezioro Międzybrodzkie od Jeziora Czanieckiego, a stamtąd piechotą po ruchliwej szosie do Międzybrodzia.

05.06.2015

Celem mojej dzisiejszej wycieczki jest Przeł. Kocierska. Dojechałem PKS-em do niedalekiej Porąbki i skierowałem się na zielony szlak. Tak jak w poprzednich wycieczkach podejścia są łatwe i nie wymagające większego wysiłku. Oczywiście wielu widoków tez nie ma, gdyż las.... :-0. Minąłem Przeł. Beskid Targanicki i po ok. godzinie dotarłem do kompleksu hotelowego Kocierz. Było to dla mnie miłe zaskoczenie, gdyż niespodziewałem się tutaj takiego obiektu. Krótki odpoczynek i dalej w drogę, Przeł. Kocierska tuż tuż :-) I tak rzeczywiście było, obok hotelu jest szosa łącząca Andrychów i Żywiec i cel wycieczki jest pod nosem. Miałem teraz do wyboru : albo wrócę tym samym szlakiem lub też dojdę szosą do Żywca. Wybrałem tę drugą opcję, wyszedłem na szosę i... jestem na Przeł. Kocierskiej :-) Idę w kierunku Żywca, szosa prowadzi cały czas w dół i całe szczęście, gdyż gdyby była pod górę, to byłoby kiepsko. Może uda się złapać jakąś okazję...nie, nie udało się. Na mapie jest zaznaczonych kilka przystanów PKS-u, ale niestety, żaden autobus nie jechał zarówno w jedną jak i drugą stronę. No cóż, czeka mnie dłuuuuugi spacer. Minęło sporo czasu gdy dotarłem do Oczkowa - to przedmieścia Żywca - i tak się świetnie złożyło, że niedaleko mnie był przystanek MPK, a autobus do Międzybrodzia miał być za 20min. Ufffff... Cieszę sie, że nie muszę iść piechotą :-) Minęło 20 min i nic... autobusu nie ma. Zacząłem się niepokoić, czyżby czekał mnie spacer do Międzybrodzia? Nie :-) Autobus troszkę się spóźnił i po ok. 10min jazdy byłem na miejscu. To była najdłuższa wycieczka tego wyjazdu, nogi troszkę bolały, ale... po to tu jestem i sam tego chciałem :-)

06.06.2015

Jedziemy do Żywca. Nie będzie to Nasza pierwsza wycieczka do tego miasta, w 2011r. byliśmy tutaj i zwiedzaliśmy Browar. Dzisiaj oprócz spaceru do Browaru, byliśmy w parku zamkowym. Pogoda dopisuje aż za nadto, jest gorąco, temperatura przekracza 30 stopni. Do miasta przyjechaliśmy autobusem MPK i wysiedliśmy na którymś przystanku w centrum. Idziemy do Browaru, jest upał, więc zimne piwo będzie w sam raz :-) Do Browaru mieliśmy dobre 3 km, a jako, że było bardzo gorąco to droga się dłużyła. Przeszliśmy kładkę nad Sołą (most był w remoncie) i po 30min spaceru znaleźliśmy się przed Browarem. Weszliśmy do piwiarni.. Chłód miejsca był baaaardzo przyjemny :-) Łyk piwa i od razu zrobiło się lepiej :-) Aż nie chciało się opuszczać tego miejsca, niestety czas Nas gonił i po 30min wyszliśmy na skwar. Było niemiłosiernie gorąco. Tym razem do centrum miasta podjechaliśmy busem i skierowaliśmy się do zamkowego parku. Park jest ładny, są oczka wodne z kaczkami, łabędziami, rybami, są romantyczne mostki, altanka. W taką pogodę jak dzisiaj, daje wytchnienie i upragniony chłód. Dzień chylił się ku końcowi, trzeba było wracać do Międzybrodzia. Jako, że na autobus musielibyśmy długo czekać, poszliśmy piechotą i doszliśmy na przedmieścia miasta i zatrzymaliśmy sie na przystanku autobusowym. Autobus miał być za 20min. lecz nie dojechaliśmy nim do Międzybrodzia. Na przystanku, obok Nas zatrzymał się samochód osobowy i kierowca spytał jak dojechać do Międzybrodzia Żywieckiego. Znaliśmy drogę, więc zabraliśmy się z Nim. Mamy szczęście :-). Podróż z Żywca szybko minęła, pożegnaliśmy się na peryferiach Międzybrodzia Bialskiego i ruszyliśmy piechotą, wzdłuż jeziora. Jeszcze ostatni spacer po Międzybrodziu, kąpiel i lulu - jutro wracamy do Łodzi

Międzybrodzie Bialskie to fajne miejsce na urlop, każdy znajdzie tu coś dla siebie, czy to miłośnicy wody czy gór. Do tego bliskość większych miast (Bielsko-Biała, Żywiec) oraz atrakcje sprawiają, że warto tu przyjechać i cieszyć się odpoczynkiem.

Komentarze

2016-07-08 09:29:07

Tak to prawda piękne miejsce.Ponownie powróciły wspomniena.Super tak pooglądać fotki z mniejsc gdzie kiedyś się też było.Świetne fotki .

2016-07-08 09:24:40

Śliczne krajobrazy,

woda i góry to dla mnie wdzięczne połączenie,

jedno i drugie uwielbiam, a razem...

pozdrawiam

Ostatnio edytowany: 2016-07-08 15:15

2016-07-08 08:58:41

Super widoczki, znamy dobrze to miejsce :) Wszystko prawda :)

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: