Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
DZIEŃ 2 szlakiem na Równicę, Vincci

Beskid Śląski: Szlakiem im.K Sosnowskiego Równica 885m - Stożek 978m -przeł.Kubalonka 758m.

2012-11-16 - 2012-11-18
2012-11-20 22:59:47
Avatar użytkownika
Vincci Krajtroter 11266 kilometrów

Listopadowe wędrowanie czerwonym szlakiem im.K Sosnowskiego w Beskidzie Śląskim,który jest częścią GSB kończącego swój bieg w Wołosatem w Bieszczadach.

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Ustroń > Schronisko PTTK na Równicy > Równica > Ustroń Polana > Polana Stokłosica > Wlk.Czantoria > Przeł.Beskidek > Schronisko na Soszowie > Stożek Wlk > Schronisko PTTK na Stożku > Kiczory > Polana Mraźnica > Przełęcz Kubalonka > Wisła Głębce - Dworzec PKP

Beskid Śląski to najdalej na zachód wysunięte pasmo polskich Beskidów, mające charakter długich grzbietów, rozciągniętych głębokimi dolinami. Na zachodzie sięga doliny Olzy i przełęczy Jabłonkowskiej, które oddzielają go od Beskidu Śląsko-Morawskiego. Na południu dolina Skaliczanki, Przełęcz Zwardońska 675m i dolina górnej Soły oddzielają go od Beskidu Żywieckiego. Na wschodzie doliną Soły oddzielony jest od Beskidu Żywieckiego, a Kotliną Żywiecką i Bramą Wilkowicką od Beskidu Małego. Na północy zaś Beskid Śląski opada stromym progiem w stronę Pogórza Śląskiego.



Zima jeszcze nie nadeszła więc postanowiłem ten fakt wykorzystać i wybrać się w Beskid Śląski i przejść czerwonym szlakiem im.K Sosnowskiego.

szlakiem na Równicę
szlakiem na Równicę


Główny Szlak Beskidzki im. K. Sosnowskiego (czerwony)
Szlak prowadzi przez centrum miasteczka na Równicę (884 m n.p.m.), po czym schodzi w dół do Ustronia. Dalej biegnie na Polanę Stokłosicę (850 m n.p.m.), a stamtąd na szczyt Wielkiej Czantorii (995 m n.p.m.) i w głąb Beskidu Śląskiego. Dotrzeć nim można na Soszów Mały (762 m n.p.m.), Soszów Wielki (886 m n.p.m.), Stożek Wielki (978 m n.p.m.), a później do Przełęczy Kubalonki i na Baranią Górę (1220 m n.p.m.).

Dzień 1

szlakiem na Równicę
szlakiem na Równicę
kamień Ewangelików

Przyjazd do Ustronia wieczorny spacer po okolicy.Zakwaterowanie.



DZIEŃ 2

kamień Ewangelików
kamień Ewangelików

Trasa wiedzie pasmem Czantorii i Stożka.

Na zachodzie od Czantorii Wielkiej do Kiczor biegnie granica polsko-czeska. Zaczyna się w okolicach Goleszowa niewielkimi wniesieniami Jasieniowej 521m i Tuła 621m.
Główna część pasma zaczyna się górującymi nad Ustroniem Czantorią Małą 866m i Wielką 995m, na którą prowadzi wyciąg krzesełkowy, przy jego górnej stacji znajdują się letni tor saneczkowy i stacja sokołów, na szczycie stoi wieża widokowa. Grzbiet opada w stronę przełęczy Beskidek 684m, następnie wznosi się coraz bardziej przez szczyty: Soszów Mały 762m i Wielki 886m, Cieślar 920 m , Stożek Mały 843 m i Wielki 978 m, na który prowadzi wyciąg krzesełkowy. Najwyższą kulminacją południowej części pasma są Kiczory 990 m. Następnie grzbiet skręca na wschód i ciągnie się przez przełęcz Łączecko 766m i Beskid 824m, wreszcie kończy się na przełęczy Kubalonka 761 m.

tablica wykuta w skale Ewangelików
tablica wykuta w skale Ewangelików


Plan wycieczki zakładał że przejdę cały szlak w Beskidzie Śląskim - jedyną przeszkodą był krótki jak na tę porę roku dzień i szybko zapadający zmrok.Wycieczkę rozpocząłem przy stacji PKP Ustroń Zdrój, skąd bierze swój początek kilka szlaków turystycznych. Ja idę czerwonym do schroniska mam ok. 1.40 h.
Za stacją PKP przechodzę przez most na rzece Wiśle, a na zakręcie asfaltowej drogi odbijam w prawo, w drogę z kostki, prowadzącej wśród drzew. Po prawej stronie towarzyszy mi szum jednego z licznych w okolicy górskich potoków. Dalej droga kluczy wśród zabudowań Ustronia, jednak szlak jest dobrze oznaczony i nie ma problemów z orientacją.

Po około 25 minutach marszu drogami utwardzonymi, skręcam w drogę gruntową, a po chwili wchodzę w las. Szlak prowadzi tutaj szeroką, dosyć gładką i niezbyt stromą drogą. Zatrzymuje się tutaj na moment by przepakować plecak i założyć spodnie odporne na błoto i wodę.
Sielanka nie trwa jednak długo, gdyż wkrótce trasa staje się kamienista i coraz bardziej stroma. Od tego momentu zaczyna się bardzo ciekawy odcinek szlaku.(zdjęcia w galerii)
Gęsty las porastający strome zbocza górskie oraz dziki potok płynący w głębokim jarze nadają tej trasie wyjątkowego uroku. Pokonując trudy tego podejścia czuję, że naprawdę jestem w górach ( moje łydki również)
Podchodząc wyżej widzę siedemnastowieczne miejsce odprawiania nabożeństw. W środku lasu znajduje się krzyż, kamienny ołtarz, a także drewniane ławy dla uczestników mszy.
Stąd już nie daleko do schroniska; po kilkunastu minutach marszu wychodzę z lasu na grzbiet Równicy. Mieści się tutaj schronisko PTTK, punkty gastronomiczne (m.in klimatyczna Zbójnicka Chata), parking dla samochodów. Ponieważ miejsce to jest łatwo dostępne dla turystów zmotoryzowanych, panuje tutaj zwykle spory gwar i ruch.

ołtarz
ołtarz - kamień Ewangelików szlak na Równicę
źródełko

Adresy stron internetowych do poszczególnych atrakcji na Równicy:

www.schroniskorownica.pl

góra Chełm widziana ze stoków Równicy
góra Chełm widziana ze stoków Równicy

www.parklinowy.ustron.pl

www.zbojnicka-chata.com.pl

schronisko PTTK na Równicy (781m n.p.m)
schronisko PTTK na Równicy (781m n.p.m)

www.czarciekopyto.pl

www.dworskibowki.pl

schronisko na Równicy (781m n.p.m)
Schronisko na Równicy (781m n.p.m)
na Równicy...


Chociaż z parkingu roztacza się już ładny widok na okolicę, warto udać się na sam szczyt Równicy (884 m n.p.m.). Prowadzi tam żółty szlak turystyczny, a także nieoznaczona, kamienista ścieżka biegnąca po lewej stronie grzbietu. Najlepiej wchodzić na szczyt właśnie tą ścieżką, a schodzić żółtym szlakiem. Dzięki temu podziwiać można wspaniałą panoramę Ustronia i okolic oraz przepiękne krajobrazy górskie. Chociaż sam szczyt Równicy jest zalesiony, warto zdobyć go dla zapierających dech w piersiach widoków po drodze.Tuż obok schroniska PTTK znajduje się drogowskaz informujący o kilku szlakach turystycznych. Można stąd iść m.in. na Orłową, Błatnią, czy do Brennej. Ja wybieram szlak czerwony, który w 1 godzinę powinien zaprowadzić mnie do przystanku PKP i PKS Ustroń Polana.

Początkowo trasa biegnie asfaltem i oferuje wspaniałe widoki - po lewej stronie widać malowniczą panoramę gór. Za "Kolibą pod Czarcim Kopytem", w której można się posilić, droga skręca w las. Szlak prowadzi dalej wąską, kamienistą ścieżką w dół, która co jakiś czas przekracza wijącą się serpentynami drogę asfaltową. Momentami stroma i pełna wystających korzeni ścieżka doprowadzi nas w końcu do przystanku PKS Jaszowiec Skalica.

Dalej szlak biegnie głównie drogą pokrytą kostką brukową (z nielicznymi skrótami przez las), która za mostkiem nad potokiem przechodzi w drogę asfaltową. W tym miejscu według szlaku powinno się skręcić w prawo i przekroczyć bardzo wąski most nad rzeką Wisłą. Niestety most był w remoncie i zdjęta została podłoga mostku ,musiałem przejść przez inny most znajdujący się nieopodal. Przechodzę przez przejście dla pieszych uzupełniam prowiant na drogę w pobliskim markecie i udaję się pod dolną stację kolejki na Czantorię. Pierwszy etap szlaku mam już za sobą .Stojąc pod kolejką zastanawiałem się czy nie będzie lepszym rozwiązaniem podjechać na Polanę Stokłosicę i z stamtąd kontynuować marszu na szczyt. Obliczyłem że jeśli mam zdążyć przed zapadającym zmrokiem muszę tak zrobić.(cena biletu w jedną stronę kosztuje 14zł).

www.czantoria.com.pl - (Kolej Linowa Czantoria)

Wiślański odcinek szlaku zaczyna się na Wielkiej Czantorii i biegnie dalej przez Soszów Wielki, Stożek Wielki, Kiczory, Przełęcz Kubalonkę, Polanę Przysłop, Baranią Górę, aż do Magurki Wiślańskiej. Pokonanie tak dużej odległości wymaga jednak około 9 godzin marszu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby Główny Szlak Beskidzki przechodzić na raty i podzielić go na krótsze wycieczki.

Widok na Beskid Śląsko -Morawski i górę Chełm.
Widok na Beskid Śląsko -Morawski i górę Chełm.

Na jednodniową wycieczkę doskonale nadaje się odcinek "Wielka Czantoria - Przełęcz Kubalonka". Pokonanie trasy wymaga około 6 h 45 min. Ja niestety nie mam tyle czasu i muszę znaleźć nocleg w którymś ze schronisk leżących na szlaku .
Po szybkim dostaniu się na polanę ruszyłem w kierunku Wielkiej Czantorii
Z Polany Stokłosicy roztacza się wspaniały widok i można tutaj odpocząć, ciesząc oczy pięknem górskiego krajobrazu.(jak się pożniej okazało coś przestawiłem nie tak w aparacie fotograficznym i zdjęcia wyszły nie najlepszej jakości – niestety.)
Po około 30 minutach marszu kamienistą ścieżką, jestem na szczycie Wielkiej Czantorii (995 m n.p.m.). Mieści się tutaj czeska wieża widokowa oraz czeski punkt gastronomiczny (można płacić polską walutą). Wejście na wieżę jest płatne (można płacić złotówkami), ale przy ładnej pogodzie warto ponieść ten wydatek, gdyż z wieży podziwiać można piękny widok.

Posilam się przy jednej z wielu tu ustawionych ław dla turystów i ruszam w stronę Stożka Wielkiego (3 h marszu) schodzę z Czantorii kamienistą, chwilami dosyć stromą drogą. Po kilkunastu minutach wychodzę z lasu na otwartą przestrzeń, gdzie widać malownicze widoki. Następnie czeka mnie bardzo stromy odcinek w dół. Pokonawszy karkołomne zejście, docieram do Stacji Turystycznej Światowid, (powoli czuje jak nieubłagalnie zapada zmrok.)

okolice schroniska na Równicy
okolice schroniska na Równicy

Dalej droga wiedzie łagodnie w dół, a wędrówka nie jest wyczerpująca. Wkrótce dochodzę do Przełęczy Beskidek (684 m n.p.m.), Tuż za przełeczą rozpoczynam niezbyt męczące podejście na Soszów Mały (762 m n.p.m), a idąc dalej grzbietem górskim, mijam karczmę na polanie i po chwili docieram do Schroniska Soszów.(robi się ciemno).Pan w schronisku powiadamia mnie że nie będzie miał wolnych miejsc bo czeka na zorganizowaną wycieczkę i proponuje bym zapytał w leżącej nieopodal Zagrodzie Lepiarzówce. Mijam niebieski szlak do Wisły Uzdrowisko (1 h 45 min). Po lewej stronie dostrzegam oświetloną Zagrodę Lepiarzówkę. Jest to górski hotel a zarazem karczma ,robię sobie tutaj krótki postój na smaczny Bigos po góralsku. (10zł za 350gr plus chlebek)
W środku ciepło przytulnie z paleniska wesoło trzaska ogień a z głośników sączy się góralska muzyka. Siedząc najedzony do syta dzwonię do schroniska na Stożku mając nadzieję że będą miejsca. Okazało się że są jeszcze dwa miejsca .Rezerwuję natychmiast spokojny o spędzenie dzisiejszej nocy w ciepłym łóżeczku

Jak informuje drogowskaz, dalsza droga czerwonym szlakiem na Stożek Wielki zajmuje 1 h 30 min. Ale jak iść w zupełnych ciemnościach (dobrze że mam latarkę) teraz podejście na szczyt Soszowa Wielkiego. Trasa jest dosyć stroma i można się zmęczyć.
Soszów Wielki liczy 886 m n.p.m. i można z niego podziwiać malowniczy krajobraz. Stojąc na szczycie zobaczyć można m.in. Wielką Czantorię, Równicę, Orłową, Skrzyczne, Cieślar, Stożek Wielki. (ale nie w nocy !!!)

podejscie pod szczyt (szlak żółty)
widok na Dwór Skibówki
 Dwór Skibówki - Równica

Dalej podążam szeroką, leśną drogą, wiodącą grzbietem górskim. Pokonawszy kilkaset metrów, lekkim marszem docieram na Cieślar (918 m n.p.m.).
W dzień z Cieślara rozpościera się przepiękny widok Beskidu Śląskiego który zapiera dech w piersiach mnie pozostaje widok na ok. 2m zasięgu światła mojej latarki. Przypominam sobie kultową scenę z filmu „Seksmisja” jak Stuhr mówi „ciemność widzę, widzę ciemność”.
Schodzę z Cieślara. Droga prowadzi łagodnie w dół, wśród pastwisk, łąk i pól wyłączam latarkę i idę powoli drogę oświetla mi księżyc. Na przeciwko widzę majaczący w poświacie księżyca najbliższy cel mojej wędrówki - Stożek Wielki.

Po chwili marszu docieram na Stożek Mały (843 m n.p.m.), a następnie do miejsca, w którym do szlaku czerwonego przyłącza się szlak żółty, można nim zejść do Wisły Dziechcinki PKP lub Wisły Oazy PKS (1 h 30 min).Ostatnia faza podejścia na Stożek Wielki zajmuje mi około 50 min i jest naprawdę wyczerpująca. Początkowo trasa prowadzi leśną drogą wzdłuż słupków granicznych, jednak później szlak biegnie bardzo stromo pod górkę. Z uwagi na dużą stromiznę i liczne korzenie, odcinek ten jest męczący. W końcu docieram do szerokiej drogi, o mało nie przegapiając znaku ale dochodzę szczęśliwie do schroniska .

podjazd pod Dwór Skibówki
podjazd pod Dwór Skibówki

www.stozek.narty.pl

Sam szczyt Stożka Wielkiego (978 m n.p.m.) jest całkowicie zalesiony i nie ma co liczyć na piękną panoramę. Można jednak na niego podejść niebieskim szlakiem (czeskim), choćby dla samego faktu zdobycia szczytu góry.

droga do Zbójnickiej Chaty na Równicy
droga do Zbójnickiej Chaty na Równicy

W schronisku zastałem wesołą atmosferę dużo studentów oraz czechów. Nastawiłem budzenie na 6.30 chcąc obejrzeć wschód słońca z okien schroniska (jak się miało okazać następnego dnia nie zobaczyłem żadnego wschodu słońca po prostu niczego z powodu gęstej mgły ).

DZIEŃ 3

Zbójnicka Chata - Równica
Zbójnicka Chata - Równica
Zbójnicka Chata - Równica

Było jeszcze ciemno gdy wstałem z obawami patrzyłem w okno bo widać było tylko majaczące drzewa wśród mgły postanowiłem poczekać do 9.00 miałem nadzieję że mgła się podniesie i będzie w miarę ładna pogoda przynajmniej taka jaką miałem w sobotę.

W bufecie zamówiłem kawę i jajecznicę. Ok godziny 10.00 postanowiłem iść na przełęcz Kubalonka i dalej na Przysłop.(wtedy jeszcze nie wiedziałem że do schroniska na Przysłopie nie dotrę).Mgła nie podnosiła się ,pan Zbyszek który pracuje w schronisku rozwiał moje nadzieje mówiąc że dzisiaj już pogody nie będzie. Ze Stożka Wielkiego zejść można do Wisły Głębce PKP szlakiem zielonym (1 h 30 min) lub niebieskim (1 h 45 min) , a także szlakiem żółtym (2h) do Wisły Dziechcinki PKP . Ja idę szlakiem czerwonym w kierunku Przełęczy Kubalonki (2 h).

Zbójnicka Chata - Równica
Zbójnicka Chata - Równica

Droga nie jest trudna ani męcząca, gdyż przez cały czas prowadzi grzbietem górskim. Po kilkunastu minutach lekkiego marszu dochodzę do interesujących skałek oraz punktu widokowego.

Można stąd podziwiać fantastyczną panoramę Beskidu Śląskiego. Bez wątpienia jest to jedno z najpiękniejszych miejsc widokowych w okolicach Wisły.
(niestety mgła jest tak gęsta że z widoków nici)I tutaj stało się coś co zaważyło na dalszej mojej wędrówce. Na śliskim kamieniu noga tak niefortunnie mi zjechała że nadwyrężyłem staw skokowy mimo bólu ruszyłem powoli dalej (czas do przełeczy Kubalonki zamiast 2h wydłużył się do 3.15 minut)
Docieram na szczyt Kiczorów (990 m n.p.m.). Podążając za znakami
czerwonego szlaku odbijam tutaj w lewo i schodzę ze szczytu niezalesionym stokiem góry.
Trzeba tutaj uważać, gdyż pełna luźnych kamieni ścieżka jest dosyć stroma.(a noga boli) Dalej
czerwony szlak prowadzi przez las, gdzie po kilkuset metrach łączy się ze szlakiem niebieskim.
Wkrótce wychodzę z lasu i mijam niewielką polanę, z której widać spowity we mgle Stożek Wielki.
Później skręcam w lewo, pokonuję stromy, leśny odcinek i docieram do miejsca, w którym czerwony szlak odbija w prawo, w kierunku Przełęczy Kubalonki (około 1 h). robię sobie tutaj krótki postój, gdyż z pobliskiej polany roztacza się bardzo ładny widok.Skręcam w prawo i rozpoczynam krótkie podejście, a następnie przechodzę przez pastwisko. Dalsza droga do Przełęczy Kubalonki w całości biegnie przez las. Szlak prowadzi w większości łagodnie w dół, a tylko czasami lekko pod górkę, a więc wędrówka nie jest męcząca. Idę powoli ale systematycznie do przodu co jakiś czas przystając by dać odpocząć tej mojej felernej lewej nodze.

W końcu docieram do pierwszych zabudowań na przełęczy Kubalonce, położonej na wysokości (761 m n.p.m.). Mieści się tutaj wiele punktów gastronomicznych (także góralskie karczmy), sklepików z pamiątkami itp. W pobliżu Przełęczy Kubalonki znajduje się też zabytkowy kościółek.(zdjęcia tego kościólka można obejrzeć w wycieczce Danusi „Przełęcz Kubalonka- na Szlaku Architektury Drewnianej
Gdyby nie ta noga dotarłbym pewnie do schroniska na Przysłopie i zaliczyłbym Baranią Górę i Magurkę Wiślańską kończąc tym samym Beskidzki odcinek szlaku Sosnowskiego który kończy swój bieg w Wołosatem w Bieszczadach.Autobus mam za godzinkę ale udaje mi się złapać okazję miłe malżeństwo podwozi mnie pod sam dworzec PKP w Wiśle Głębce. Do odjazdu pociągu mam 3 godz. Mimo iż nie osiągnąłem celu jaki sobie założyłem jestem zadowolony że w połowie listopada udało mi się przejść tę część szlaku. Pewnie powrócę tutaj w czerwcu lub lipcu gdzie dzień pozwoli na dłuższe wędrowanie i oczywiście pogoda pozwoli na podziwianie wspaniałych widoków.

Koliba pod czarcim kopytem na Równicy
Koliba pod czarcim kopytem na Równicy

Koliba pod czarcim kopytem na Równicy Koliba pod czarcim kopytem na Równicy Koliba pod czarcim kopytem na Równicy w drodze do Ustronia Polany droga Równica-Ustroń Polana kocie łby na ul.turtstycznej w Jaszowcu - Skalicy Jaszowiec Skalica szlak do Ustronia Polany ul.Turystyczna w Jaszowcu -Skalica widok rzeki Wisły w Ustroniu Polanie rzeka Wisła i mewa? Ustroń Polana Ustroń Polana dolna stacja kolejki na Czantorię Lipowiec,Zawodzie,Lipowski Groń(745m),Równica(884m),Jaszowiec Panorama z Polany Stokłosicy na Czantorii na Wlk.Czantorii ( 995m n.p.m) Czantoria Czantoria Wielka ( 995m n.p.m) Czantoria Czantoria Czantoria  po czeskiej stronie na Czantorii Czeska wieża widokowa na Czantorii na Czantorii na Czantorii wieża na Czantorii widok ze szlaku na Stożek szlak na przeł Beskidek szlak na przeł. Beskidek szlak na przeł. Beskidek szlak na przeł. Beskidek szlak na przeł. Beskidek szlak na przeł. Beskidek punkt widokowy - w dole Wisła Uzdrowisko i hotel Gołębiewski na polanie szlak na przeł. Beskidek prywatne schronisko Światowid prywatne schronisko Światowid Przełęcz Beskidek kamienie graniczne Komory Cieszyńskiej zachód słońca nad Soszowem Małym punkt widokowy na polanie wyciągu Soszów w oddali Skrzyczne Schronisko na Soszowie Schronisko na Soszowie Schronisko na Soszowie Ciemność widzę,widzę ciemnośc :) Mały stożek pod Wielkim Stożkiem DZIEŃ 3 szczyt Wielkiego Stożka (978m n.p.m) zejście z Wielkiego Stożka do Schroniska PTTK okolice schroniska PTTK na Stożku schronisko PTTK na Stozku Fioletowa przed wejściem do schroniska na Stożku w strone schroniska Stożek w stronę schroniska Stożek Schronisko PTTK Stożek Schronisko PTTK Stożek pod schroniskiem na Stożku schronisko Stożek szlakiem czerwonym w kierunku Kiczor szlak na Kiczory szlak na Kiczory szlak na Kiczory szlak na Kiczory szlak na Kiczory wychodnia skalna z piaskowca istebniańskiego między Kyrkawicą a Kiczorami punkt widokowy skałki z piaskowca Istebniańskiego skałki z piaskowca istebniańskiego Rezerwat Plenisko widok na rezerwat Plenisko Kiczory (989m n.p.m) szlak w strone przeł Kubalonka widok na rezerwat Plenisko widok na rezerwat Plenisko na szlaku... w stronę przeł.Kubalonka pod Kiczorami... Rezerwat Plenisko Rezerwat Plenisko na szlaku w strone Mraźnicy na szlaku w strone Mraźnicy na szlaku w stronę Mraźnicy widok na Stożek - Mrozków do przeł. Kubalonka zostało 45 minut :) widok na polanę Mraźnica widok na polanę Mraźnica w stronę Kubalonki w stronę Kubalonki w stronę Kubalonki widok na Kiczory szlak w stronę przeł.Kubalonka Przełęcz Kubalonka na Kubalonce... widok na Przełęcz Kubalonka most w Wiśle Głębce do dworca PKP Wisła Głębce do dworca PKP Wisła Głębce Stacyjka kolejowa w Wiśle Głębce Stacyjka kolejowa w Wiśle Głębce Dworzec PKP Wisła Głębce pociąg już czeka... jestem i zaraz jadę...
Avatar użytkownika
Vincci Krajtroter 11266 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Danuta Krajtroter 37207 kilometrów
2012-11-30 20:08:08

Jak zwykle rzeczowy opis i znakomite zdjęcia. Piekne wędrowanie w barwnej jesiennej scenerii. Pozdrawiam :-)

Avatar użytkownika
mokunka Krajtroter 219837 kilometrów
2012-11-25 18:30:28

Foto-art. Powędrowałeś Vincci.Super!

pozdrawiam:)

Avatar użytkownika
Tadeusz Walkowicz Krajtroter 68331 kilometrów
2012-11-23 10:23:16

Byłem tu 2 tygodnie wcześniej, mieszkałem w Wiśle Głębcach.  Piękne zdjęcia, niektóre ujęcia podobne do moich.

Pozdrawiam Tadek

Ostatnio edytowany: 2012-11-23 10:23

Avatar użytkownika
Vincci Krajtroter 11266 kilometrów
2012-11-22 19:52:09

[cytuj autor='Świątkowski Roman'] Piękne wędrowanie, a jeszcze piękniejszy opis. Co tam noga zapewne, a widać ze zdjęć i opisu że warto było mimo tylu przeszkód. Oczywiście noga jest ważna i życzę Ci szybkiej kuracji i wyleczenia kontuzji jak najszybciej. Dawno, oj dawno tak nie wędrowałem już parę lat do tyłu, może kiedyś. Z całą rodzinką Ci Vincci zazdrościmy, a ja w szczególności.   [/cytuj]

Romku noga na szczęście jest już w dobrym stanie to było nadwyrężenie torebki stawowej a bałem się że będzie gorzej.Musi być dobrze bo chce jeszcze w ten weekend zaliczyć trasę Goleszów -Tuł - Mała Czantoria.Pozdrawiam :)

Avatar użytkownika
Roman Świątkowski Krajtroter 70713 kilometrów
2012-11-22 17:56:36

Piękne wędrowanie, a jeszcze piękniejszy opis. Co tam noga zapewne, a widać ze zdjęć i opisu że warto było mimo tylu przeszkód. Oczywiście noga jest ważna i życzę Ci szybkiej kuracji i wyleczenia kontuzji jak najszybciej. Dawno, oj dawno tak nie wędrowałem już parę lat do tyłu, może kiedyś. Z całą rodzinką Ci Vincci zazdrościmy, a ja w szczególności.  

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020