Jeden z żaczków, Marcin_Henioo

Inowrocław, czyli starówka, tężnie i kościół romański za jednym zamachem

2015-04-12
2015-04-20 15:01:54
Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów

Decyzję o wyjeździe do tzw. „Ina” podjęliśmy dzień wcześniej. Zastanawialiśmy się też nad Ciechocinkiem, bo koniecznie chcieliśmy pojechać do tężni z uwagi na wiosenno-alergiczne problemy córki. Trochę zainspirowany fotkami i wycieczką Danusi, wybrałem Inowrocław, tym bardziej, że w mieście tym jeszcze turystycznie nie byliśmy.

Decyzję o wyjeździe do tzw. „Ina” podjęliśmy dzień wcześniej. Zastanawialiśmy się też nad Ciechocinkiem, bo koniecznie chcieliśmy pojechać do tężni z uwagi na wiosenno-alergiczne problemy córki. Trochę zainspirowany fotkami i wycieczką Danusi, wybrałem Inowrocław, tym bardziej, że w mieście tym jeszcze turystycznie nie byliśmy.



Wiadomo, jakie zbawienne w skutkach dla osób z chorobami układu oddechowego (ale nie tylko) jest przebywanie w tężniach i oddychanie tamtym powietrzem. Wyczytałem gdzieś, że spędzenie zaledwie 30-60 minut w tężniach, to jak cały dzień nad morzem (!). Nie wiem, czy to prawda, ale nasz pobyt w Inowrocławiu zdecydowanie poprawił oddychanie córki.

Róg Rynku i deptaka

Przy okazji, jak już tam byliśmy, to podjechaliśmy w okolice Starówki, by z ul. Solankowej ulicą Królowej Jadwigi (śliczny, odnowiony deptak) przejść na rynek miasta. Po drodze spotkaliśmy trójkę urwisów, czyli rzeźby żaczków (przy poczcie, przed teatrem i na rogu Rynku i Królowej Jadwigi), podziwialiśmy też po drodze piękne kamienice. Z Rynku, jako że zegarki biologiczne zaczęły się odzywać i kiszki zaczęły grać marsza, poszliśmy na pizzę do pizzerii „Al Capone”. Czekając na zamówienie, skoczyłem w okolice pobliskiego kościoła św. Mikołaja (inowrocławska Fara), obejrzałem go jednak tylko z zewnątrz. Ciekawostką, jaką wyczytałem w Internecie jest fakt, iż w okresie po rozbiorach świątynia ta służyła jako skład soli, zaś w czasach wojen napoleońskich jako magazyn żywności. W tej sytuacji następował szybko proces jej niszczenia. Dopiero w latach 20 XIX w. po gruntownym odnowieniu wnętrza przywrócono kościół do celów, do jakich kościoły zazwyczaj służą. Wyczytałem też, że ponoć w 1397 r. królowa Jadwiga pertraktowała w tym miejscu z Wielkim Mistrzem krzyżackim Konradem von Jungingen w sprawie pokojowego zlikwidowania sporu.

W pobliżu kościoła znajduje się zabytkowa, drewniana dzwonnica. W październiku 2011 roku ten piękny, ale obecnie zniszczony i zdewastowany budynek, stanął w ogniu. Dzwonnica pochodzi z lat 20 XX wieku.



Po posileniu się wróciliśmy na Rynek, oczywiście nie obyło się bez fotek inowrocławskiego tramwaju, czyli inaczej „Bimby”, pomnika królowej Jadwigi, czy pięknych kamieniczek. Co do tramwajów, to Inowrocław pożegnał się z nimi 31 grudnia 1962 roku, po 50 latach istnienia, z uwagi na brak funduszy na modernizację linii. Po likwidacji, tabor przeniesiono do Bydgoszczy, w którym to mieście ostatni inowrocławski tramwaj służył do połowy lat 90-tych jako wóz techniczny.

Iinowrocławska Fara

Z centrum pojechaliśmy już do tężni. Ku naszemu zdziwieniu, wejście na ich teren jest darmowe. Płatny jest tylko taras widokowy na górze, jednak do końca kwietnia jest on teoretycznie zamknięty. Piszę „teoretycznie”, ponieważ znaleźli się tacy, którzy odkryli nie do końca legalne wejście po schodkach na górę (w tym i niżej podpisany), wystarczyło tylko przejść niski, 30-cm płotek (!). Jednak zostali oni szybko „sprowadzeni na ziemię” przez grzecznych panów ze Straży Miejskiej. Na szczęście jedna połówka tężni była uruchomiona, więc można było się zrelaksować w promieniach słońca i nawdychać zdrowego powietrza z drobnymi kropelkami wody. A że było słonecznie i wietrznie, to potęgowało jeszcze ilość tych zbawiennych drobinek.

Po jakichś 2 godzinach, wróciliśmy z powrotem przez mostek na stawie, przy restauracji „Nad Stawkiem” (obowiązkowe gofry, lody i wata cukrowa !), koło muszli koncertowej i fontanny, oraz przez Ogród Botaniczny. Nie byliśmy w palmiarni i nie widzieliśmy niestety pomnika teściowej. No cóż, może następnym razem.

Iinowrocławska Fara

Za to zatrzymaliśmy się jeszcze w drodze do domu przy romańskiej Bazylice Mniejszej imienia NMP, która znajduje się przy rondzie Solidarności. Tylekroć przejeżdżaliśmy koło tej świątyni, i nigdy jakoś nie znaleźliśmy chwili, by się tam zatrzymać. Teraz więc była znakomita okazja, czego nie żałuję gdyż kościół zrobił na nas naprawdę ogromne wrażenie. Tym bardziej, że akurat przyszedł pan kościelny otworzyć drzwi wejściowe, więc załapaliśmy się na wejście do środka. Wnętrze skromne, nie-katolickie, przypominało mi wręcz niektóre kościoły ewangelickie. O historii kościoła rozpisywać się nie mam zamiaru, dość tylko powiedzieć, że jest to najstarszy kościół w Inowrocławiu, jest najcenniejszym zabytkiem inowrocławskiej architektury, zbudowanym z ciosanych granitów. Pochodzi z XII-XIII wieku. Co ciekawe, w kruchcie i zakrystii zachowały się oryginalne sklepienia krzyżowe z okrzesków.

Na szczególną uwagę zasługują znajdujące się w północnej ścianie zewnętrznej maski ludzkie, twarze diabelskie, zwierzęta, czy inne znaki wykute w kamieniu. Ja czegoś takiego nigdzie wcześniej nie widziałem. Również cennym i wspaniałym zabytkiem jest gotycka rzeźba Madonny Uśmiechniętej z dzieciątkiem Jezus na ramieniu, z XIV wieku. Znajduje się ona w prezbiterium, pod krzyżem. Kolejna ciekawostka, legenda właściwie - w 1779 r. nastąpiła katastrofa budowlana- zawaliła się ściana zamykająca prezbiterium, pociągając ze sobą jego sklepienie. Po usunięciu zwaliska, okazało się, że rzeźba Madonny szczęśliwie ocalała pośród gruzów, stojąc w głównym ołtarzu…

Tak przy okazji, od północnej strony kościoła stoi pomnik Piety, niestety nigdzie nie mogę znaleźć jakiejkolwiek informacji na temat jej pochodzenia. Zaś na trawniku napotkaliśmy na tablicę pamiątkową o nast. treści: „Cmentarz imienia Najświętszej Maryi Panny. Ziemia jego kryje prochy obywateli, którzy dla Inowrocławia pracowali i walczyli w czasie XII-XX w.”

Kamienica na Starówce

To była ciekawa, jednodniowa wycieczka, przysłowiowe przyjemne z pożytecznym. A Inowrocław to bardzo ładne i godne odwiedzenia miejsce, warto zatrzymać się tu na dłużej, niż tylko na jeden dzień. W celach leczniczych, ale i turystycznych przy okazji.

Rynek
Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Sabina Domator 8 kilometrów
2018-06-07 10:32:59

wybieramy się w te strony, bardzo dziękuję za pomocne wskazówki.

OW-Akces_pl Weekendowy turysta 41 kilometrów
2015-04-23 09:06:13

Wszystko przed Tobą i Inowrocław jak i cała Polska jest na wyciągnięcie ręki,ja akurat również nie miałam okazji tam być wiec najwyższy czas nadrobić zaległosci:)

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1121215 kilometrów
2015-04-21 13:20:53

Potwierdzam, też wybrałabym w takiej sytuacji Inowrocław :)

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2015-04-21 13:09:16

Nie ma się czego wstydzić ;-)

Wy to jedynie gdzieś pewnie przy okazji przejazdem możecie wpaść do tężni. W Ciechocinku też jest bardzo fajnie, byliśmy tam ostatni raz jakieś 7-8 lat temu. Ale wg mnie Inowrocław ma więcej do zaproponowania, bo chociażby Starówkę, czy ciekawe kościoły. A Ciechocinek to "tylko" tężnie i okolice (tzw. grzybek, czyli fontanna; Jaś i Małgosia; zegar z kwiatów, i tyle).

Ostatnio edytowany: 2015-04-21 13:09

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1121215 kilometrów
2015-04-21 12:11:30

Wstyd się przyznać, ale nie byłam nigdy w tężniach żadnych, chyba jako dziecko coś mi sie kojarzy, ale odkąd mam pamięć jako taką, to nie mieliśmy okazji być w takim miejscu, szkoda, ale dla nas to daleko bardzo

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2015-04-21 09:25:07

Dzięki za wyjaśnienie:-) Lubię takie historyczne ciekawostki:-)

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1121215 kilometrów
2015-04-21 07:55:09

Piękne foty Ina, fantastico :)

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2015-04-21 07:34:21

[cytuj autor=' Danusia']Widzę,że pogoda Wam dopisała i wycieczka była bardzo udana. Cieszę się,że poniekąd zainspirowałam Wasz rodzinny wypad:-) Inowrocław wiosną ,na twoich Marcinie-Heniu, fotografiach wygląda niby tak samo,a jednak nieco inaczej niż na moich. I to jest fajne ,każdy ma swój sposób zwiedzania,każdy co innego zauważa. Zwróciłeś uwagę na maski na romańskim kościele,a ja je przeoczyłam. To niezła ciekawostka,skąd się wzięły, w jakim celu i co oznaczają? No i to mroczne wnętrze kościoła,super. Tężnie zawsze robia wrażenie. Miło wspominam wypad do Inowrocławia,a o Ciechocinku też myślałam,tam także nie byłam. Może kiedyś? [/cytuj]

Co do tego, skąd się wzięły i co oznaczają te maski i inne symbole, to teorie są różne. Pewno jest jedno, że technika wmurowania w ścianę elementów kamiennych jednoznacznie wskazuje, że umieszczono je w trakcie budowy kościoła.

Jedna z hipotez mówi, że symbole i maski miały chronić od złego, ponieważ to niby od strony północnej zło jest najsilniejsze. Inne mówią, że kościół był wcześniej świątynią pogańską, że zbudowano go z gruzów pogańskiej świątyni, wstawiając w jego mury kamienie z wyobrażeniami pogańskich bóstw, lub jedne z najnowszych- że płaskorzeźbione maski mają związek z cywilizacją celtycką, z uprawianym przez ten lud kultem "ściętych głów". Żadna z tych hipotez nie została naukowo udowodniona.

Jeszcze w innym miejsu wyczytałem, że symbole te mają coś wspólnego z prawdami wiary... Jest tam lew, który symbolizuje zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa. Z kolei krzyż grecki jest symbolem wyznania wiary, manifestacją przynależności do Kościoła chrześcijańskiego, symbolem śmierci Jezusa i odkupienia ludzi do życia wiecznego. Guzy miedzy ramionami krzyża wraz z nim, symbolizują 5 świętych ran Chrystusa. Jeśli chodzi o jedną z masek to można z kolei przypuszczać, iż maska ta symbolizuje duszę ludzką, sądząc ze szlachetnych rysów, zbawioną.

I tak można jeszczcze... Ale myślę, że zaspokoiłem Twoją ciekawość? Jeśli chciałabyś poczytać o historii i innych ciekawostkach dotyczących tegoż kościoła, odsyłam na tę stronę www: http://www.odznaka.kuj-pom.bydgoszcz.pttk.pl/opisy/1c/inoimnmp.htm

Pozdrawiam

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2015-04-21 07:21:34

Dziękuję wszystkim za miłe słowa :-) To sympatyczne, otrzymać takie pochwały od tak zaprawionych w bojach Krajtroterów.
 

Ostatnio edytowany: 2015-04-21 07:34

Avatar użytkownika
mokunka Krajtroter 220037 kilometrów
2015-04-20 22:04:26

Marcinie bardzo szczegółowo i ciekawie opisałeś Inowrocław. Po Twojej i wcześniejszej Danusi wycieczce , trochę już poznałam to jak się okazuje piękne , historyczne i uzdrowiskowe miasto.

   Foty, takie już wiosenne , słoneczne  są dopełnieniem całości .

Zabytkowy tramwaj , jest podobny do tych , które widziałam w Jeleniej Górze i w Słupsku :)

pozdrawiam :)

Avatar użytkownika
Krzysztof Dorota Krajtroter 23831 kilometrów
2015-04-20 20:32:22

Super :)

Avatar użytkownika
Barsolis Karol Turysta Kulturowy Krajtroter 122711 kilometrów
2015-04-20 20:25:29

Inowroclaw bardzo pieknie przedstawiles Marcinie -brawo .

Karol

znam to miasto ,bylem swiadkiem budowy TĘŻNI

 

 

Avatar użytkownika
Roman Świątkowski Krajtroter 70913 kilometrów
2015-04-20 17:42:44

Ale pięknie na Twoich zdjęciach przedstawiasz to miasteczko. Zdjęcia super. :Pozdrawiam.

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2015-04-20 17:08:17

Widzę,że pogoda Wam dopisała i wycieczka była bardzo udana. Cieszę się,że poniekąd zainspirowałam Wasz rodzinny wypad:-) Inowrocław wiosną ,na twoich Marcinie-Heniu, fotografiach wygląda niby tak samo,a jednak nieco inaczej niż na moich. I to jest fajne ,każdy ma swój sposób zwiedzania,każdy co innego zauważa. Zwróciłeś uwagę na maski na romańskim kościele,a ja je przeoczyłam. To niezła ciekawostka,skąd się wzięły, w jakim celu i co oznaczają? No i to mroczne wnętrze kościoła,super. Tężnie zawsze robia wrażenie. Miło wspominam wypad do Inowrocławia,a o Ciechocinku też myślałam,tam także nie byłam. Może kiedyś?

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 45569 kilometrów
2015-04-20 17:00:29
Wspaniale spędzony dzień.Inowrocław nie znam ale wycieczka Twoja i Danusi przekonuje mnie że miasto jest godne zwiedzenia.Pozdrawiam.
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020