Ponidzie - mało znana kraina pod Kielcami

2009-07-04 - 2009-07-15
2010-02-24 15:40:11
Avatar użytkownika
Katarzyna Jamrozik Krajtroter 23952 kilometrów

Gacki - Camping Loch Ness

Pierwszy raz pojechaliśmy na wakacje pod namiot i był to strzał w dziesiątkę bo było to do tej pory nasze najlepsze wakacje. Po pierwsze pole namiotowe na którym byliśmy było kameralne, idealne właśnie dla rodzin z dziećmi , po drugie panuje tam bardzo przyjazna atmosfera, całe pole jest ogrodzone więc dzieci swobodnie mogły bawić się na całym terenie, a gospodarz dba tam o porządek, spokój, nie pozwala np. młodzieży zakłócać odpoczynku tym którzy są tam na wakacjach.


Camping jest położony w miejscowości Gacki położonej między uzdrowiskiem Busko Zdrój a Pińczowem nad zbiornikiem Pompa. Obok znajduje się zbiornik Podkowa a oba są pozostałością po kopalni gipsu, która została zalana. Biją tam obecnie źródła, a w wodzie jest siarka, która ma właściwości zdrowotne. Dużym plusem tych jezior jest ich czystość, przy naszej plaży woda była przejrzysta nawet na dwóch metrach. Poza tym na polu namiotowym rosną modrzewie i wierzby dające ulgę w słoneczne dni.


Dla dzieci był to istny raj, woda i piasek na wyciągnięcie ręki, koledzy i koleżanki na zawołanie. Do tego stopnia tak bardzo im się tam podobało że z płaczem i jękami wyciągaliśmy ich na wycieczki gdy chcialiśmy coś zwiedzić.





Rezerwat przyrody Kadzielnia

Jest to piękne, zaciszne miejsce znajdujące się w centrum zatłoczonych Kielc. Jest rezerwatem przyrody nieożywionej powstałym w miejscu starego kamieniołomu nieczynnego od 1962 r. Kamieniołom stworzył wąwóz, który zatacza koło a na jego środku wznosi skała o nazwie Skała Geologów.
W latach 60-tych założono tu park i punkty widokowe wzdłuż wału. Na dnie dawnego kamieniołomu można było stamtąd zobaczyć amfiteatr, który obecnie jest w przebudowie i będzie zmodernizowany.

My obeszliśmy Kadzielnie z góry skąd też widać ładnie miasto Kielce. Myśleliśmy że zobaczymy też amfiteatr ale niestety był tam zakaz wstępu. Poszliśmy więc dalej i znaleźliśmy ścieżkę na Skałę Geologów, która nie jest taka mała. Tam też jest ciekawy otwór w skale, który wychodzi na drugą stronę.

Dolina Gadów

To znalazły dzieci w książeczce z atrakcjami i chciały koniecznie zoboczyć gady i stwory różnego pochodzenia. Zwierzątka owszem są tam okazałe ale mieści się to w małym drewnianym domku więc jest to jakieś pół godziny oglądania.

Sosna pospolita wodą podmyta



Ten okaz natura mogliśmy zobaczyć będą na Ponidziu. Jest to sosna pospolita i tak jest oznaczona na mapie. Jadąc od Pińczowa w stronę Buska Zdroju można zauważyć tabliczkę z oznaczeniem sosna pospolita. Nie trzeba nawet daleko jechać żeby zobaczyć to osobliwe drzewo z konarami na wierzchu. Obok jest pagórek z piaskiem z czego można wywnioskować że kiedyś poziom gruntu pod sosną był wyższy o jakieś 3 metry. A że był to piasek to z biegiem lat się wymył. W ten sposób sosna ta wygląda zdumiewająco i aż dziw że gałęzie sosny są zdrowe i zielone.

Ciekawie się chodzi pod drzewem pomiędzy konarami.

Sobków

Ponidzie, kraina Nidą pocięta jest także obfita w piękne ruiny dawnych zamków, warowni. W mieście Sobków nad samym brzegiem tej spokojnej rzeki nadal można oglądać ruiny okazałej kiedyś willi XVIII wiecznej. Początkowo był to dwór, przekształcony potem w fortyfikacje obronną, a następnie właśnie w willę. Jak większość naszych okazałych zabytków willa została zrujnowana podczas I wojny światowej.
Dopiero po upadku komunizmu ruiny trafiły w prywatne ręce i zaczęły przyciągać turystów. Obecnie znajduje się tam restauracja, szkoła jeździecka, hotel dla koni oraz oczywiście hotel dla turytów, a jego komnaty znajdują się w pięćsetletnim skarbcu.

My tylko obeszliśmy ruiny, obejrzeliśmy trwającą akurat naukę jazdy konnej, a jeździec na tle ruin wyglądał jak nie z naszych czasów. Zaś ogromne wrota prowadzą nad rzekę Nidę, gdzie można też popływać kajakiem lub gondolą. A że nad Ponidziem krążyły wtedy burzowe chmury to mogliśmy podziwiać piękno krajobrazu, gdzie rzeka z ciemnymi chmurami tworzyła ciekawy kontrast.

skansen w Tokarni

Mokrsko

Nie zatrzymywaliśmy się tam długo bo burza nas goniła a chcieliśmy zobaczyć jeszcze ruiny w sąsiedniej miejscowości w Mokrsku. NIestety tam zastaliśmy ruiny ogrodzone płotem bez możliwości ich obejrzenia. Pozostała tylk nadzieja że prace remontowe tam widoczne przywrócą chociaż cień dawnej świetności zamku.

Szydłów

Była to wycieczka podczas naszych wczasów w Gackach. Jechaliśmy do pałacu w Kurozwękach gdy nagle we wsi Szydłów zobaczyliśmy z jednej strony piękny mały kościółek wzniesiony na wzgórzu a z drugiej strony drogi ciągnące się na parędziesiąt metrów mury obronne. Nie było innego wyjścia jak się zatrzymać i iść obejrzeć te zabytki. Kościoła nie zobaczyliśmy w środku ale za to naokoło niego stoją duże drewniane rzeźby 12 apostołów i samego Pana Jezusa. Potem ruszyliśmy w kierunku okazałej Bramy zwanej Krakowską. Jest to jedna z trzech Bram prowadzących do miasta i zarazem jedyna która ocalała. Była jeszcze brama Opatowska i Wodna.Myślałam że za murami i bramą będą tylko jakieś zabytki, ruiny. Zdziwiliśmy się gdy zobaczyliśmy szereg małych domków przylegających do siebie i zamieszkanych. Za murami toczy się normalne życie, są domy najczęściej bez ogródków z odpadającymi tynkami, pośrodku jest mały rynek ze starym brukiem i studnią. Bardzo zauroczyło nas to miejsce i klimat dawnych czasów. Do ruin zamku i na jego dziedziniec wykupuje się niedrogi bilet a dzieci kupiły sobie dodatkowo po dukacie. Po zamku królewskim nawet z riun zostało niestety niewiele.

Kurozwęki

Jest to miejsce warte zwiedzenia ze względu na połączenie historii i zabawy. Na terenie zespołu pałacowo- parkowego znajduje się park z okazałymi bukami i platonami, mini zoo i jedyne w Polsce safari bizon. Bilety wykupuje się na poszczególne atrakcje więc wybiera się to co nas interesuje. My oczywiście wybraliśmy pełny pakiet. Najpierw pojechaliśmy na safari bizon, gdzie można zobaczyć jedyną hodowlę bizonów amerykańskich w naszym kraju. Dla dzieci już sama jazda traktorem była frajdą nie mówiąc o wjeżdżaniu do zagrody bizonów, gdzie przewodniczka nas pocieszyła że zwierzęta te jak już atakują to nie pojedyńczo tylko całym stadem. Na szczęście bizony te duże i te małe spokojnie leżały albo zajadały trawę. Potem jeszcze podjechaliśmy do zagrody dzików gdzie dzieciaki mogły je karmić.


Po safari przyszedł czas na zwiedzenie pałacu co odbywa się tylko z przewodnikiem, a zaczyna w piwnicach pałacu. Są one najstarszą częścią tej budowli, a idzie się tam krętymi i wąskimi korytarzami miejscami bardzo ciemnymi. Z piwnic przechodzi się na dziedziniec który mimo swoich małych rozmiarów ma swój urok i czar. Można tam też zobaczyć galerię zdjęć kiedy pałac był w ruinie i po jego odrestaurowaniu. Najbardziej efektowna jest sala balowa, a reszta komnat jest wprawdzie odnowiona ale służą one do urządzania tam wesel itp. Z balkonu przy sali balowej można podziwiać otaczający pałac park i dawną fosę przed budynkiem.


Po lekcji historii dzieci pobiegły obejrzeć zwierzęta w mini zool, a córce najbardziej spodobał się mały kurczaczek i kózki. Synek zaś ciągnął do toru z quadami, gdzie za 4 zł można zrobić jedno okrążenie oczywiście z tatą. Nie udało nam się tylko przejście przez labirynt z kukurydzy bo było tam wtedy błoto a na pewno też jest z tego dużo frajdy.


Tak więc wszystkim polecam to miejsce i tylko mi żal że wiele podobnych pałaców, które podobnie jak ten popadły w ruinę nie znalazły właściciela który potrafiłby przywrócić im dawny wygląd.

Avatar użytkownika
Katarzyna Jamrozik Krajtroter 23952 kilometrów

Komentarze

Nie znalazłem żadnych postów w tym temacie. Kliknij tutaj by dodać pierwszy
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020