, Roman Świątkowski

Jura - Złoty Potok

2011-07-02 - 2011-07-03
2011-11-09 11:54:32
Avatar użytkownika
Roman Świątkowski 71113 kilometrów

Złoty Potok to taki bursztynek na Jurze. można wybrać sie tam o każdej porze roku. Zawsze kto tam zawędrował będzie wracał. Ja wracam co jakiś czas i zawsze coś nowego mnie zaskoczy.

Wycieczka piesza po rezerwatach w Złotym Potoku. Czy się podobała, a która wycieczka ma się nie podobać. Co warto było zobaczyć, a wszystko . Chciałbym przedstawić Złoty Potok z tej ładniejszej strony, może mi się uda. Wiem że już parę opisów znajduje się na temat tego miejsca, ale najczęściej opisywany jest Park Pałacowy, pstrągarnia czy sama wieś w której na głównej ulicy nic niema. Trzeba się troszkę wysilić na nóżkach a nie autkiem i można zobaczyć sporo niezwykłych atrakcji.



Moja przygoda jak wiele innych rozpoczęła się podróżą komunikacji PKP. Pociągiem przemieściliśmy się do Częstochowy, a następnie BUS do Złotego Potoku, jeździ też PKS. Ze Złotego Potoku podążyliśmy zielonym szlakiem zwiedzając po drodze kościół neoklasyczny św. Jana Chrzciciela z XV wieku obok znajduje się fajna studnia i pomniki przyrody ”lipy” następnie udaliśmy się przez Rez. Parkowe gdzie znajdują się cudowne malownicze skałki, znajdują się również cenne i warte zobaczenia miejsca np.: Pomnik AK, Grotę Niedźwiedzią, Osiedle „Wały” z VII wieku , skałki „Diabelskie Mosty” i pozostałe pomniki przyrody . Docierając do groty Niedźwiedziej szlak się rozdwaja można podążyć zielonym i zobaczyć np. pomnik AK lub czerwonym obok strumienia Spełnionych Marzeń i w/w atrakcji. Oba te szlaki w pewnym momencie się łączą. My postanowiliśmy pójść dalej czerwonym szlakiem który zaprowadził nas do Rez. Ostrężnik w którym znajdują się ruiny XIV wiecznego zamku Ostrężnik oraz Jaskinia Ostrężnicka . W drodze powrotnej podziwialiśmy skałę „Bramę Twardowskiego” i wiele innych ciekawych skałek wapiennych, źródła „Zygmunta” i „Heleny” . Do Złotego Potoku wróciliśmy wzdłuż Doliny Wiercicy żółtym szlakiem mijając stawy Szmaragdowy, Świętokrzyski , Zbójnickie Skały, młyn Kołaczew XIX w. Dalej pospacerowaliśmy w kierunku Janowa. Przy wejściu do parku Pałacowego postanowiliśmy najpierw przejść się alejką klonów która znajduje się po drugiej stronie drogi obok stadniny Wiking a dopiero potem zwiedzić Dwór Krasińskich 1829r. i Pałac Raczyńskich 1856r. Z Janowa PKS wróciliśmy do Częstochowy . Można by rzec że widzieliśmy wszystko, a no nie. Nie da się w jeden dzień wszystkiego zobaczyć. Czy wrócę tam , chociaż by dlatego właśnie że byłem już tam kilka razy, a jeszcze wszystkiego nie widziałem i wszędzie nie byłem np.; Janów- kirkut z 1779 r, Złoty Potok- obelisk Powstania Styczniowego na Wilczej Górze czy skała Babska, skała Pustelnika, czy chociaż by dlatego aby złożyć kwiaty przy mogile mjr.Jana Wrzoska .



Avatar użytkownika
Roman Świątkowski 71113 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2011-11-10 17:46:22

I ja muszę tam wstapić. Świetna galeria przypomniała mi lata obozów letnich w Złotym Potoku. Mając naście lat Dziabelskie Mosty - to było przezycie. Czas odtworzyć wspomnienia. Pozdrowienia dla aktywnej Rodzinki.

Avatar użytkownika
Danuta 37207 kilometrów
2011-11-09 22:19:10

Witaj Romku!

Nim pojadę do Złotego Potoku- wydrukuję sobie Twoją relację. Wyprawa jest tak obrazowo opisana, że szkoda byłoby z niej nie skorzystać. Piękna jesień na Twoich zdjęciach. Na jednym z nich zauważyłam śliczną miedziankę- padalca znakomicie komponującego się na jesiennych liściach. Pozdrawiam :-)

Avatar użytkownika
mokunka 220737 kilometrów
2011-11-09 21:13:24

Fajna wyprawa Romku i jak zawsze taka prorodzinna. Super, że tak wspólnie zwiedzacie. Złoty Potok rzeczywiście ciekawy.Dawno tam nie byłam.pozdrawiam:)))