, Kinga

Odrzykoń - z wizytą na zamku Kamieniec

2009-09-27
2009-12-04 20:11:11
Ruiny XIVw. zamku Kamieniec w Odrzykoniu nieopodal Krosna, wznoszą się na skalistym wzgórzu na wysokości 452m. Ze wzgórza zamkowego widać skałki blisko położonego rezerwatu Prządki, do którego doprowadzi nas leśna ścieżka, na trasie której zobaczymy jeszcze cmentarzysko kurhanowe z IXw.
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Odrzykoń

Pierwsze wzmianki o murowanym zamku w Odrzykoniu pochodzą z 1348r. Do ok. 1396r. zamek był własnością Królewską. W tymże roku dostaje go rycerz Klemens z Moskorzewa, herbu Pilawa, który wsławił się obroną zamku w Wilnie. Buduje on wtedy zamek górny (odrzykoński) i przedzamcze wschodnie zamienione później na zamek średni. Moskorzewscy przyjmują nazwisko Kamienieccy, jako że zamek zbudowany jest na górze zwanej Kamieniec. Zamek niższy (korczyński) to efekt rozbudowy w kierunku wschodnim z 1448r. W tym samym czasie kończono budowę prostokątnej baszty i fosy okalającej całe zamczysko. Pomieszczenia w wieży przeznaczono na zbrojownię i więzienie. Powstały dziedziniec nazywany przedzamczem korczyńskim, oddzielony był od zamku wysokiego murem granicznym ( w związku z podziałem majątku). Wspólną dla obu części była kaplica i studnia. Pod koniec XVw. właścicielem zamku zostaje Mikołaj Kamieniecki- pierwszy hetman wielki koronny w historii Polski. W 1530r. część zamku (zamek korczyński) odsprzedaje Kamieniecki Sewerynowi Bonerowi- bankierowi Królowej Bony Sforzy. Córkę Bonera poślubia syn wojewody lubelskiego Firleja i stąd Firlejowie stają się właścicielami tej części zamku. Zamek wysoki od roku 1599 do 1601 należy do Stadnickich, a w 1601r. nabywają go Skotniccy. Skotniccy przebudowują dach na zamku wysokim i wody deszczowe odprowadzają Firlejom na dziedziniec, powoduje to wieloletni konflikt, który kończy się małżeństwem zwaśnionych stron. Firlejowie przejęli w ten sposób drugą połowę zamku. Przeprowadzili jego przebudowę i modernizację, jednak zamek podczas potopu szwedzkiego został bardzo zniszczony. Częściowo został odbudowany, ale tylko wewnątrz. Po 1730r. rezydencję odziedziczyła rodzina Scypionów, a następnymi właścicielami byli Braniccy herbu Gryf i Jabłonowscy. Pod koniec XVIIIw. wichura zerwała dach z zamku wysokiego, ówczesny właściciel Józef Jabłonowski wyprowadził się z zamku do dworu w Krościenku Wyżnem. Za jego zgodą w latach 1807-1809 przystąpiono do rozbiórki muru, otaczającego dziedziniec wschodni. 8 lipca 1828r. Aleksander Fredro wziął ślub z Zofią z Jabłonowskich i w ten sposób stał się właścicielem zamczyska, będącego wówczas w ruinie. Badając archiwum zamkowe trafia na dokumenty sądowe Firlejów i Skotnickich. Waśń ta staje się genezą dla najlepszej komedii Fredry "Zemsty". Córka Aleksandra Fredry wychodzi za mąż za hrabiego Szeptyckiego, a siostra Aleksandra Cecylia poślubia hrabiego Jabłonowskiego, natomiast Starowieyski ich córkę Zofię i w ten to sposób zamek wysoki przypada Starowieyskim, a średni Szeptyckim. W 1863r. właściciel zamku górnego- Stanisław Starowieyski wydał w zamku ostatnie przyjęcie. W 1894r. odsłonięto na górnym zamku pomnik Tadeusza Kościuszki, ufundowany przez społeczność Odrzykonia w setną rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej. Zamek odwiedzili królowie: Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło, Jan Kazimierz i król węgierski Zapolya. Od roku 1998 zamek jest własnością skarbu państwa. Przez najbliższe 20 lat zarządza nim rodzina Kołderów. Oni też są właścicielami Muzeum Zamkowego. W ruinach zamkowych odbywają się msze św. W 2000r. jednostka Wojska Polskiego w Rzeszowie przyjęła imię Wielkiego Hetmana Koronnego Mikołaja Kamienieckiego. Na uroczystość wręczenia sztandaru przyjechało 12 potomków właścicieli zamku-Kamienieckich. Wejście na teren dawnego zamczyska, znajduje się w lepiej zachowanej części wschodniej. Widoczne są pozostałości budynków mieszkalnych i kaplicy. W tej części zamku mieści się właśnie Muzeum Zamkowe, które powstało w 1995r. Początkowo eksponowane były pamiątki z regionu oraz etnografia. Obecnie militaria i przedmioty związane z kolejnymi właścicielami zamku. Do najciekawszych należą: portrety Aleksandra Fredry, Anny Szeptyckiej, XIVw. herb z drzwi zamkowych, miecz z przełomu XIV i XVw. Niektóre z militariów pochodzą z dawnego arsenału zamkowego.



Komentarze

2009-12-07 18:03:35
myślę, że co najmniej miesięczny urlop byłby mi potrzebny żeby zobaczyć te wszystkie atrakcje;), dlatego jak na razie uczepiłam się myśli o Karkonoszach, a przy okazji marzą mi się Wojsławice no i Wrocław właśnie (który widziałam tylko z perspektywy rynku i to w tempie expresowym). A inne pasma górskie muszą zostać na potem, zresztą przyjemności trzeba sobie dozować;).Ale, że też nic nie wiedziałam wcześniej o tym ogrodzie japońskim w Jarkowie, a rok temu byłam akurat w Kudowie i można było tam spokojnie podjechać, co za ból nie do zniesienia;(((, takie ogrody ja uwielbiam, choć jest z tym związane pewne ryzyko, że zaszyłabym się tam na cały dzień i nikt nerwowo by nie wytrzymał;)))
2009-12-06 23:16:54
Jak ułożę dobry plan to może starczy mi czasu na Bieszczady i na zamki.
Jeśli chodzi o Dolny Śląsk to nie tylko Karkonosze ale cale Sudety mają swój niepowtarzalny urok. Przepiękne są Góry Stołowe z Błędnymi Skałami i Szczelińcem. Ciekawe są jeszcze nie do końca odkryte Góry Sowie ze skrywanymi tajemnicami z czasów II Wojny Światowej. Góry Orlickie gdzie bardzo dobrze rozwinięta jest infrastruktura dla ludzi uprawiających sporty zimowe. Góry Kaczawskie oblegane przez mineralogów i ludzi pozyskujących przepiękne Agaty i inne kamienie szlachetne. Nie mniej piękne są Góry Izerskie czy też na początku wspomniane Karkonosze ze Śnieżką w roli głównej. Warto też wspomnieć o Kotlinie Kłodzkiej, Jaskini Niedźwiedziej, o wszelkiego rodzaju podziemnych sztolniach udostępnionych dla turystów, o dużej liczbie zachowanych zamków i pałaców, o parkach botanicznych między innymi we Wrocławiu, Wojsławicach czy też w Jarkowie koło Kudowy. Jest też nie zliczona ilość przepięknych obiektów sakralnych, muzeów, skansenów i wielu innych atrakcji, których nie sposób wszystkich na raz wymienić. Dla tego też serdecznie zapraszam na ziemię dolnośląską i gwarantuję, że się nie zawiedziesz.
2009-12-06 19:36:16
ziści się na pewno, chyba, że Bieszczady tak Cię pochłoną, że na nic innego nie starczy już czasu;)
a zamki Śląska dla mnie jeszcze ciągle do odkrycia, ale może jadąc w Karkonosze...;))), wszystko przede mną
2009-12-06 19:26:06
Zamki Dolnego Śląska odwiedzam prawie na okrągło, ciągle coś się w nich zmienia. Coraz częściej obiekty te mają dobrych gospodarzy, którzy starają się przywrócić dawną świetność tych czasami mocno zapomnianych obiektów. Dobrym przykładem jest Zamek Kliczków, gdzie właściciel podniósł zamek z totalnej ruiny w bardzo krótkim czasie i dziś zamek ten odwiedzany jest przez duże rzesze turystów, biznesmenów i ludzi z zasobnymi portfelami lubiących takie klimaty.
Jeśli chodzi o twoja propozycję to jest ona do przyjęcia, gdyż w przyszłym roku planuję tygodniowy wypad w Bieszczady, może co nie co się ziści.
2009-12-06 17:27:24
to prawda ruiny potrafią być bardzo malownicze, choćby np. zamki Jury, kiedyś tylko takie zamki mi się podobały;))), na szczęście mentalność moja uległa przeobrażeniu i teraz doceniam też piękno zamków w jednym kawałku;)
A Kamieniec jest rzeczywiście od Legnicy oddalony sporo, ale np. jadąc w Bieszczady możesz zawsze zahaczyć;), ale tak poza tym masz za to wokół siebie inne zamki do których z kolei mi daleko, oj jak daleko.
2009-12-06 15:19:45
Fajna wycieczka i ciekawa relacja. Wypad w moim ulubionym klimacie. Lubię odwiedzać stare zamki i pałace, będące nie koniecznie w stanie idealnym. Czasem nie która ruina potrafi bardziej zachwycić niż nie jedna budowla w pełnej krasie. Szkoda, że ten zamek jest tak bardzo oddalony od mojego miejsca zamieszkania.