Pelplin i Kwidzyn, czyli gotycki duet

2018-06-29
2019-10-08 20:57:34

W roku 2018 z uwagi na sprawy zawodowe, nie mogliśmy pozwolić sobie na jakieś dalsze wyjazdy wakacyjne. W związku z tym, postanowiliśmy pojeździć sobie wakacyjnie „wkoło komina”. Czyli do miejsc najczęściej bardzo blisko nas, a nigdy przez nas nie odwiedzonych.



Tym razem padło na Pelplin oraz Kwidzyn.

Pelplin, to miejscowość którą dawno planowaliśmy zobaczyć, ale jakoś nigdy nie było po drodze, mimo tego, że jadąc A1 na północ, mijaliśmy zjazd na Pelplin. No, ale w końcu się udało, i przyjechaliśmy. Zaparkowaliśmy tuż przy bazylice, która była naszym głównym celem wycieczki. Co można o niej powiedzieć, czego już inni nie powiedzieli? Ten zabytek trzeba zobaczyć na własne oczy, by przekonać się o jego wspaniałości (w szczególności ten wielki manierystyczny ołtarz główny z lat 1623–1624 z obrazami Hermana Hana (Koronacja Marii, Wizja św. Bernarda) oraz bogatą dekoracją rzeźbiarską). Oprócz bazyliki, zwiedziliśmy połączony z nią dawny klasztor z XIV w. – trójskrzydłowy z wirydarzem i otaczającymi go krużgankami, w których podziwialiśmy malowidła gotyckie z XV wieku.



Z bazyliki udaliśmy się pieszo do pobliskiego Muzeum Diecezjalnego im. bpa Stanisława Wojciecha Okoniewskiego, by podziwiać znajdujące się tam wspaniałe i bezcenne eksponaty, w tym gotyckie rzeźby, szaty, starodruki, rękopisy, oraz jedyną w Polsce biblię Gutenberga z klasztoru Franciszkanów w Lubawie.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Kwidzynie, głównie na zwiedzanie zespołu zamkowo-katedralnego, ale i na obiad, gdyż biologii się nie oszuka. Ten zjedliśmy na mieście. Potem było zwiedzanie. W mieście tym też nigdy nie byliśmy turystycznie, więc z ogromnym zaciekawieniem udaliśmy się najpierw do Muzeum Zamkowego, gdzie znajdują się wspaniałe eksponaty, w tym wystawa przyrodnicza, czy ekspozycja ściśle związana z historią miasta. Muzeum prowadzi do gdaniska, które – jak wiadomo jest nic innym, tylko wieżą sanitarno-obronną. Usytuowana jest ona w odległości 55 metrów od zachodniego skrzydła zamku na najniższych terasach doliny wiślanej. Gdanisko jest połączone z głównym korpusem zamku najdłuższym na świecie gankiem wspartym na pięciu wysokich arkadach o wysokości kilkunastu metrów.

Później poszliśmy już do konkatedry św. Jana Ewangelisty, gdzie zwiedziliśmy wnętrze (przepiękne malowidła ścienne!), ale już niestety bez przewodnika, za to kupiliśmy bilety do krypty trzech Wielkich Mistrzów Krzyżackich, z przewodnikiem, który niezmiernie interesująco i w barwny sposób przybliżył nam historię tego miejsca. Krypta przykryta jest przezroczystą taflą. Wstawiono do niej trzy wykonane współcześnie, stylizowane trumny. W nich można obejrzeć leżące manekiny przedstawiające trzech wielkich mistrzów: Wernera von Orseln, który pełnił funkcję wielkiego mistrza w latach 1324-1330, Ludolfa Koenig wielkiego mistrza w latach 1342-1345 oraz Heinricha von Plauen wielkiego mistrza w latach 1410-1413. Figury mają na sobie repliki strojów w jakich pochowano mistrzów. Obok trumien umieszczono skrzyneczki ze szczątkami zakonników.

Jednak nie ma pewności czy odkryte szczątki są rzeczywiście tymi, za które się je uważa. Rekonstrukcja niejako kłóci się z regułą zakonną, która zakazywała pochówku w bogatych strojach z jedwabiu i w trumnach. Chowano ich na deskach w skromnych wełnianych koszulach.

Nam w katedrze bardzo spodobała się mozaika znajdująca się na południowej elewacji kościoła. Datowany jest ona na 1380 rok, przedstawia męczeństwo św. Jana Ewangelisty w oleju i klęczącego fundatora - bpa Jana I Möncha. Twórcami mozaiki wykonanej z kwarcu i szkła byli prawdopodobnie mistrzowie z Wenecji. Tym samym mistrzom przypisuje się wykonanie mozaiki na kościele św. Wita w Pradze i pokrycie mozaiką słynnej figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem w Malborku.



To był bardzo fajny dzień, spędzony w gotyckich klimatach.

Komentarze

2019-10-09 10:11:31

Dla nas to też daleko i może dlatego jeszcze nie byliśmy. 

2019-10-09 08:34:54

Pięknie, dla Was to wkoło komina, a dla nas mega wyprawa :) Byliśmy i w Pelplinie i Kwidzynie, ale jak Natalka miała 2 latka czyli już 11 lat temu... :) Czas leci

2019-10-09 06:27:09

Znów to słynne wkoło komina. No fajne tereny i ciekawe miejsca do zobaczenia :-)

2019-10-08 22:12:17

W Kwidzynie mam rodzine i bywałem tam często.Zawsze skupiałem się tylko na Katedrze ale ostatnio właśnie zwiedziłem muzeum,które jest naprawdę warte do zwiedzenia.Ciekawe miejsca  masz wokół komina.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: