MOSZNA, KSIĄŻ, zamek CZOCHA

2009-05-18
2009-05-18 09:09:40
Justyna J. Uzależniony od podróży 1256 kilometrów
W drodze do Niemiec postanowiliśmy jeden dzień poświęcić na odwiedzenie kilku zamków w Polsce. W Mosznie już byłam i cieszę się, że mogłam tu wrócić. Pozostała jednak część grupy była tam pierwszy raz. Podobnie jak w Książu i Bolkowie. Zamek Czocha natomiast był dla nas wszystkich nowym widokiem...
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Moszna > Książ > zamek Czocha.
Kolejna wycieczka z serii cudze chwalicie swego nie znacie ;)
Zameczki do odwiedzenia zaplanowane na ten dzień to Moszna, Książ i zamek Czocha. Wyjechaliśmy bardzo wcześnie rano w kierunku Częstochowy. Pierwszy przystanek - Moszna.
Niestety zaskoczenie wielkie kiedy zobaczyliśmy robotników stawiających rusztowania :( Dobrze, że rok wcześniej mogłam podziwiać zamek w całej krasie. W związku z powyższym informacja dość istotna - jeśli się wybieracie w tym kierunku i chcecie odwiedzić ten zameczek to nie liczcie na rewelacyjne zdjęcia - chyba, że z parku. Niemniej jednak zachmurzone niebo pojaśniało i wyszło słoneczko (a całą drogę kropiło i było pochmurno). Spacerek po parku był udany. Dotarliśmy nawet na cmentarz, na którym są pochowani właściciele zamku. (trzeba iść prosto do końca alejką od fontanny i w miejscu gdzie jest tablica pamiątkowa z informacją, że w tymże miejscu stał pomnik jednego z właścicieli skręcić w lewo, przejść mostek i zaraz za nim skręcić w prawo. Dalej ścieżką jeszcze mały kawałeczek i po prawej stronie za drzewkami i nnymi krzaczkami jest cmentarz).
Następny przystanek Książ. Znowu całą drogę lało i było szaro ale kiedy zaparkowaliśmy przestało padać. Pochodziliśmy troszkę po zamku i kiedy mieliśmy wychodzić na tarasy i do ogrodów wyszło słoneczko. Na lepszą pogodę trudno trafić - i jeszcze jak bardzo nam sprzyjała ;) Było troszkę zimnawo ale w słoneczku - miodzio.
Po kolejnym spacerze w Książu ostatni przystanek - zamek Czocha. Moja pierwsza wizyta w tym zamku. Zamek znajduje się w cichej, uroczej okolicy. Niedaleko jest jeziorko i można troszkę pożeglować.
Sam zamek wart jest odwiedzenia. Najlepiej z prywatnym przewodnikiem :) My takiego mieliśmy, bo w zasadzie przez przypadek wynajeliśmy pokoje u pana, który jest czynnym "działaczem" na zamku i kiedyś oprowadzał po zakamarkach tego zamczyska. Mieliśmy więc niebywałe szczęście, że Pan J. tak pięknie się nami zajął :) Zamek generalnie przez większość czasu był w posiadaniu rodzin niemieckich. Jego cenne zbiory (np. starodruki) spłonely w pożarze. Resztę m.in. zabytkową broń, złoto, insygnia koronacyjne carów rosyjskich wywiózł ostatni właściciel. Resztę, po wojnie rozgrabili wysoko postawieni urzędnicy ówczesnej władzy. Zamek jest rewelacyjnie zachowany i wart odwiedzenia. Do tego spacerek po lesie, nad jeziorkiem.... bajka.
Wieczorem przez 5 minut padał grad ... ale my już na spokojnie w wynajętych pokoikach przeglądaliśmy foteczki z całego dnia :)
Justyna J. Uzależniony od podróży 1256 kilometrów

Komentarze

Nie znalazłem żadnych postów w tym temacie. Kliknij tutaj by dodać pierwszy
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 20 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 000 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020