Koczy Zamek

2016-07-16
2018-11-08 15:58:27

Ot, góra jakich wiele wokół mnie. Nie za duża i nie za mała. Na rowerze zdobyta już parę razy, ale z mężem pierwszy raz i do tego bez dzieci:-)



Doskonały punkt widokowy na pobliskie góry, a przy dobrej pogodzie widać Tatry.

I najważniejsze na trasie Pętli Beskidzkiej i jakby się uparł, to by doszedł nawet na Baranią Górę.

Dotarliśmy na rowerach od strony Zwardonia, nieźle zmachani ;-)...ale warto było!



Na szczycie jest metalowy krzyż w hołdzie żołnierzom i harcerzom z okresu II wojny światowej.

Niedaleko szczytu jest nieczynny kamieniołom, właściwie dziura po nim.

Opowiedziałam mężowi legendę, że stał tu kiedyś zamek węgierskiego grafa Kosci (stąd nazwa), który ożenił się z góralką z Koniakowa.

Jak to w legendach przeważnie bywa, ojciec grafa nie był zachwycony ożenkiem syna, więc kazał żonę jego zabić.

Młody graf ponoć zabił ojca, spalił zamek z rozpaczy i zniknął.

Czasem słychać jakieś jęki i płacze...może to duchy....

Nie słyszeliśmy żadnego.

Pogoda dopisała

 

Odwiedzone miejsca

sobota, 2016-07-16

Inne wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2018-11-15 07:07:52

Witaj :-)

piękne masz okolice, do zazdraszczania

pozdrawiam

2018-11-10 09:50:27

[cytuj autor='Fasola na Szlaku'] Ten zjazd do Kamesznicy to dla hamulców nie tylko w rowerach ostry test na wytrzymałość . A wchodząc z buta nie jeden dostał sporej zadyszki :)  ... Zwardoń ... to jutro mam tam się pokręcić wzdłuż przygranicznych górek :) Muszę sobie odświeżyć troche tamtejsze widoki , bo dawno mnie tam nie było :)   [/cytuj]

Super. Miłej wycieczki :-) 

Ja byłam w październiku na Rachowcu, z wózkiem. Mamy wprawę w noszeniu wózka i syna :-) nie wiem co cięższe, ale tak to jest...jak człowiek wybierze się na spacer niby do Beskidka, a potem zachce mu się...większej górki ;-)

2018-11-09 22:09:20

[cytuj autor='Jola']   Witam. Oczywiście, że autem byłam parę razy, ale to żadna frajda...tak zdobyć choćby mały pagóreczek ;-), szlakiem też szłam z Baraniej lata temu. Sam wypad na rowerach był atrakcją, ode mnie z domu przez Zwardoń to ok. 20 km w jedną stronę. A wracaliśmy przez kamesznice właśnie, mężowi z opon kopciło, że hej. Pozdrawiam :-) [/cytuj]

Ten zjazd do Kamesznicy to dla hamulców nie tylko w rowerach ostry test na wytrzymałość . A wchodząc z buta nie jeden dostał sporej zadyszki :)  ... Zwardoń ... to jutro mam tam się pokręcić wzdłuż przygranicznych górek :) Muszę sobie odświeżyć troche tamtejsze widoki , bo dawno mnie tam nie było :)

 

2018-11-09 13:11:58

[cytuj autor='Fasola na Szlaku'] Mieszkam od tego miejsca raptem 4.5km w dole w Kamesznicy (nawet jak sie dobrze przypatrze to widzę dom gdzie mieszkam :) Bywam tam co rusz co jakiś czas . Wielu nazwa ... Zamek myli , bo odrazu myślą iz na serio zamek tam stoi  ,a jest już co najwyżej w nazwie góry :) Z roku na rok górka co raz bardziej zarasta , więc widoków co raz mniej jest ... ale nadal sporo widać  To jest górka , której nie trzeba planować zdobywać . Mozna to zrobić przejazdem , bo żeby tam wejść z miejsca gdzie zostawimy auto ... zajmuje 1-2minuty :) Jolu jakbyś nie wiedziała to tuż obok przecież przebiega niebieski szlak w kierunku Baraniej Góry przez Tyniok i Gańczorkę . Natomiast w drugą strone dojdziemy tym szlakiem , aż do Zwardonia :) [/cytuj]

 

Witam. Oczywiście, że autem byłam parę razy, ale to żadna frajda...tak zdobyć choćby mały pagóreczek ;-), szlakiem też szłam z Baraniej lata temu. Sam wypad na rowerach był atrakcją, ode mnie z domu przez Zwardoń to ok. 20 km w jedną stronę. A wracaliśmy przez kamesznice właśnie, mężowi z opon kopciło, że hej. Pozdrawiam :-)

2018-11-09 00:38:08

Mieszkam od tego miejsca raptem 4.5km w dole w Kamesznicy (nawet jak sie dobrze przypatrze to widzę dom gdzie mieszkam :) Bywam tam co rusz co jakiś czas . Wielu nazwa ... Zamek myli , bo odrazu myślą iz na serio zamek tam stoi  ,a jest już co najwyżej w nazwie góry :)

Z roku na rok górka co raz bardziej zarasta , więc widoków co raz mniej jest ... ale nadal sporo widać 

To jest górka , której nie trzeba planować zdobywać . Mozna to zrobić przejazdem , bo żeby tam wejść z miejsca gdzie zostawimy auto ... zajmuje 1-2minuty :)

Jolu jakbyś nie wiedziała to tuż obok przecież przebiega niebieski szlak w kierunku Baraniej Góry przez Tyniok i Gańczorkę . Natomiast w drugą strone dojdziemy tym szlakiem , aż do Zwardonia :)

2018-11-08 22:25:40

[cytuj autor='Marcin_Henioo'] Tam faktycznie jakiś zamek jest? Brzmi zachęcająco. Ale na fotkach nie widać zamku. Mogłabyś trochę więcej fotek wrzucić? [/cytuj]

Marcinie, nie ma zamku niestety. Dawno, dawno temu spalony. Jedynie piękne widoki wokół.

2018-11-08 21:50:36

Tam faktycznie jakiś zamek jest? Brzmi zachęcająco. Ale na fotkach nie widać zamku. Mogłabyś trochę więcej fotek wrzucić?

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2018
Znajdziesz nas na: