, małgorzata

Na Czerwonym Szlaku

2009-01-22
2009-01-22 13:04:36
Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch- Tarnica - Przełęcz Goprowców - Halicz - Rozsypaniec - Połonina Bukowska - Wołosate

Wycieczkę rozpoczynamy w Ustrzykach Górnych. Podążamy tak, jak kierują nas znaki koloru czerwonego. Musimy udać się w stronę kościoła i dalej drogą w stronę lasu. Po wejściu do lasu przechodzimy przez mostek, pod którym płynie potok, a po lewej stronie mamy piękny wodospad. Dalej droga prowadzi przez las, jest to jednak bardzo malownicza ścieżka. Po przejściu ok. 1 godz. Wychodzimy z lasu i powoli zaczyna nam się ukazywać piękna panorama połonin i szczytów Bieszczad. Szeroki Wierch to pierwszy szczyt na jakim znajdujemy się po wyjściu z lasu. Ma on długość kilku kilometrów i należy do pasma połonin. Jest doskonałym punktem widokowym na najwyższe szczyty polskich Bieszczadów: Tarnicę, Halicz, Bukowe Berdo, Połoninę Wetlińską i Caryńską, a także na Małą i Wielką Rawkę. Poza tym z Szerokiego Wierchu możemy podziwiać Ustrzyki Górne a także Wołosate, znajdujące się u naszych stóp.
Idąc dalej, szlakiem czerwonym, dochodzimy do najwyższego szczytu z pasma Szerokiego Wierchu, Tarniczki (1315 m). Schodząc z Tarniczki, wchodzimy na Przełęcz pod Tarnicą (1276 m), następnie schodzimy na szlak oznaczamy kolorem żółtym i idziemy ok.. 15 min na Tarnicę.
Tarnica jest najwyższym szczytem Bieszczadów, dlatego też warto poświęcić odrobinę czasu, a także wysiłku, wejść na szczyt i podziwiać piękne krajobrazy. Następnie musimy wrócić na przełęcz i udać się w stronę Bukowego Berda na Przełęcz Goprowców. Następnie ścieżka trochę skręca w prawo i pnie się dość stromo w górę. Przechodzimy koło Kopy Bukowskiej (1320m). Wierzchołek znajduje się poza ruchem turystycznym, jednak czerwony szlak trawersuje południowy stok na wysokości ok. 1240 m n.p.m. Po przejściu kolejnych 40 - 50 min stoimy na Haliczu, podejście jest dość strome, ale sam szczyt warty zdobycia. Jest trzecim pod względem wysokości szczytem Bieszczadów. Cieszy się ogromną popularnością dzięki dookolnej panoramie na polską i ukraińską część Bieszczadów. Najlepiej widać z niego górną część doliny Sanu ciągnącą się w stronę Przełęczy Użockiej, a w kierunku południowo-wschodnim Rozsypaniec, Połoninę Bukowską z Kińczykiem Bukowskim oraz najwyższe bieszczadzkie szczyty z Pikujem. Przy dobrej widzialności można dostrzec szczyty Gorganów. Na szczycie znajduje się betonowy trójnóg oraz krzyż. Według legendy w średniowieczu zbiegały się tu granice Polski, Węgier i Rusi. Z Halicza udajemy się w stronę Rozsypańca, a także granicy polsko – ukraińskiej. Nazwa szczytu pochodzi od rumowisk skalnych rozsianych u podnóża szczytu. W zasadzie jest to już ostatni punkt naszej wędrówki. Z Rozsypańca schodzimy na drogę prowadzącą do Wołosatego, mijając po drodze graniczne słupy. Droga do Wołosatego jest dość męcząca, trwa ok. 1,30 h i prowadzi przez las. Dla nas ciekawą atrakcją była żmija, która wygrzewała się na asfalcie. Dopiero pod koniec trasy zaczyna wyłaniać się Tarnica oraz Szeroki Wierch. Trasa wycieczki godna polecenia, miejscami jest dość trudna, szlaki pną się niemiłosiernie w górę, ale widoki jakie rozpościerają w trakcie wędrówki, pozostają w pamięci na bardzo długo. Zawsze można również wybrać wariant skrócony i z Tarnicy zejść do Wołosatego. Jednakże straci się wtedy piekne widoki, jak np. widok Tarnicy z Halicza. Bardzo przydatny okazuje się również rozkład jazdy autobusów jeśli ktoś chce się dostać z Wołosatego do Ustrzyk Górnych. Pieszo mamy do przebycia ok. 1 h. Czas trwania całej wycieczki ok. 7,5 h Polecam !



Komentarze

2009-01-23 18:36:18
Wróciły wspomnienia z wakacji...
Mieliście świetną pogodę.
Ja akurat szłam z Wołosatego na Tarnicę a potem przez Szeroki Wierch do Ustrzyk Górnych. Też chciałam wyjść na Halicz i Rozsypaniec ale akurat w tym dniu wogóle nie było widoczności. Na Tarnicy mgła:-(