Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, Ane TA

O Św. Mikołaju.

2015-07-26
2015-07-26 18:25:24
Avatar użytkownika
Ane TA Krajtroter 2027 kilometrów

Wiem, ze lato, wiem, ze gorąco, wiem, ze akurat o tym Panu to zaczniemy mysleć dopiero gdzieś za cztery miesiące. Mimo wszystko opowiem jak bylo. 

Kupony trafione na grouponie. Jestem zakupoholiczką, a jesli chodzi o podróże to nie ma pieniędzy, których bym nie wydała. Kupiłam sobie i kolezance. 

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Zator > Zatorland

I tak sobie owe kupony lezały i leżały czekając na swoją kolej. Aż pewnego dnia rzuciłam na nie okiem i okazało sie, ze są ważne do konca dnia nastepnego. Hm, patrzę na zegarek: 22 jak nic. Telefonicznie ściągam kolezankę z łóżka i w 15 min docieramy na pks. Nie napiszę co mowiła, bo to niecezenzuralne jest. Łapiemy busa do Krk, wsciekłe jak osy, bo ani jedzenia, ani kawy na droge. Słowem zero przygotowania. Na krakowskim dworcu jesteśmy na jakąś 3 nad ranem, mamy fart bo busik do Wadowic zatrzymuje się na machnięcie ręka. W Wadowicach jeszcze pusto, zimno jak jasny gwint, śniegu po kolana. Wszystko zamknięte, mnie sie włącza głód kofeinowy. Nie myslę racjonalnie, w oczach dwa parujące, gorące kubki - żądam kawy. Nie ma gdzie. Widzę jakieś kobietki krzątające się mięsnym sklepie. Pukam, wchodzę i błagam. Koleżanka za drzwiami czeka twierdząc, ze nie weźmie udziału w tej paranoi, ze obciach. Nic mnie nie jest w stanie powstrzymać. Panie przemiłe, robia kawusię, pozwalają przysiąść na parapecie i wypic jak na białego człowieka przystało. Będę żyć. Wychodzę, zabieram koleżanke i leziemy w miasto. Wadowice malutkie, ale sympatyczne. Udaje nam sie dostac do Domu Jana Pawła II jeszcze przed godzinami otwarcia. I tu miłe zaskoczenie. Siostra przewodniczka bardzo ciekawie opowiada. Z jej słów wyłania sie portret człowieka, a nie papieża. Poznajemy Karola chłopaczka, kolegę, przyjaciela, ucznia. Takiego swojego człowieka. Sympatycznie. Ja zachwycona, koleżanka ciut mniej, ale też ok. Przypominamy sobie, ze jak Wadowice to i kremówki. znajdujemy malutkie cos: sklepik to?? Kawiarnia?? Dokonujemy zakupu. I tu koleżanka zachwycona, ja ciut mniej. Słodkie to przeraźliwie. Pić mi się chce jak jasny gwint.



Krążymy i w końcu łapiemy transport do Zatora. Wysiadamy przy głównej drodze i kawałek musimy dojść. Już nam jakoś tak lżej na sercu, ze blisko. Do momentu gdy pod bramą dowiadujemy się dopiero za godzinę. O nie!. Robię z siebie słodkie dziewczątko i omdlewającym głosem upraszam strażnika bramy, zeby jednak wpuścil, bo widzimy, ze kawiarnia na terenie czynna. A my głodne, z Lublina, i do WC i kawy się chce i jeść. No jeść to nawet bardzo, bo poprzedniego dnia nic - oprócz tej nieszczęsnej kremówki. Ulega, koleżanka chichocze i mruczy pod nosem coś w stylu: gdzie diabeł nie może.....



Karczma królowej śniegu cudna. Cała w drewnie, z choinka, mikołajem, kominkiem i wesoło trzaskającym ogniem. Zamawiamy kawke i żurek, w gratisie dostajemy szarlotke. Lepiej mi. Po chwilowym odpoczynku idziemy do kasy, dajemy kupony i wioska nasza.

Słuchajcie: Fantazja. Byłyśmy najstarsze, ale co tam. Zawsze twierdziłam, że nie do końca dorosła jestem🙂. Idziemy na spotkanie z bajką. Pomagamy kopciuszkowi przebierać groch, gawarim pa ruski z dziadkiem mrozem i śniezynką, posapujemy przy ciuchci Pana Tuwima. Do niego zresztą też wpadamy, ale zajęty jest pisaniem, więc nie przeszkadzamy. Obowiązkowa foteczka w ramionach Kota w butach, pogaduchy ze świnkami, wsiadam do wyścigówy i robię konkurencje Kubicy. Ganiamy się po lesie z gumisiami. A potem?? Potem wizyta na lodowisku, może i łyżwy na nogach mam, ale i tak szlifuję lód tyłkiem, obowiązkowa kartka z mikołajowej poczty z jego specjalnym stemplem i oczywiście: Wizyta w jego domu. Buch na kolana i fotka gotowa. Wiecie jaka to super pamiątka??

Było cudnie i baśniowo. Obudźcie w sobie dziecko na zimę i bądźcie tu koniecznie. I zabierzcie mnie ze soba 🙂



Avatar użytkownika
Ane TA Krajtroter 2027 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19109 kilometrów
2015-08-01 21:40:21

Niech mi Córa podrośnie, to z Mikołajem się zaprzyjaźnimy bliżej

pozdrawiam

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125486 kilometrów
2015-07-31 08:12:08

Hehe super, ciekawe to :)

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46810 kilometrów
2015-07-27 14:52:52

Cudnie i bajecznie.Tak spontanicznie i z humorem.Tak trzymaj.

Avatar użytkownika
Ela Krajtroter 42848 kilometrów
2015-07-27 11:01:15

Super, poprostu bajka:). Świetnie miejsce, super fotki. Ja tez mam w sobie dziecko i pcham się wszędzie gdzie mogę:)

 

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020