Szydłów w drodze

Ostatnim punktem naszej śwętokrzyskiej wyprawy był Szydłów. Skoda nie wejść do tak czarownego miejsca i sprawdzić jak się ma. To już nasza trzecia wizyta w Szydłowie, za każdym razem czynione są tu jakieś prace, głównie dzięki byłemu wójtowi, który choć jest nieco kontrowersyjny, wiele dobrego dla tego miasta zrobił. Obecnie za jego sprawą remontują się zabytki, które prezentują się już bardzo ładnie, jedynie rynek pozostawia wiele do życzenia, ale może zacznijmy trochę od historii tego miejsca.



Szydłów to jedno z najstarszych miast Polski, zostało wymienione w dokumencie króla Władysława Łokietka z 1 lipca 1329 roku i ta data jest przyjmowana za nadanie praw miejskich, choć najpewniej już wcześniej miastem było, bo w 1241 roku pojawiła się wzmianka o Szydłowie w kronice słynnego polskiego kronikarza Jana Długosza. Najważniejszy moment dla Szydłowa to połowa XIV wieku, kiedy król Kazimierz Wielki otoczył miasto murami obronnymi, postawił warowny zamek i wzniósł okazały kościół. Wówczas miasto stało się ważną warownią strzegącą Małopolski. Wtedy też powstała brama Krakowska - dziś charakterystyczny element zabudowy i symbol tego miejsca. Zachowane do dziś w dobrym stanie mury sprawiły, że Szydłów nazywany jest polskim Carcassonne. W ich obrębie nadal zachwyca Brama Krakowska, ruiny zamku, Skarbczyk czy gotycki kościół Św. Władysława. Zachowała się też późniejsza synagoga. W 2019 roku, po 150 latach Szydłów odzyskał też prawa miejskie, a utracił je w efekcie powstania styczniowego. 

Przy wejściu na zamek znajduje się Informacja Turystyczna, a zaraz za Bramą Krakowską powstała Izba Wójta, w której można się co nieco dowiedzieć o Szydłowie. Na rynku zaś można kupić słynne szydłowieckie śliwki w czekoladzie, bo z tego owocu Szydłów słynie. Odbywają się tu imprezy plenerowe, także tylko czekać na koniec remontów zabytków i będzie kolejne piękne miasteczko na Ziemi Świętokrzyskiej, które warto odwiedzić.



 

Komentarze

2019-09-15 15:32:39

Szydłów zwiedziliśmy "przypadkiem" w drodze do Pacanowa. Zatrzymaliśmy się głównie dlatego, że z powodu jakiegoś objazdu zgubiliśmy drogę i trzeba było dokładniej przyjrzeć się mapie. Jak już staliśmy na parkingu to nie dało się nie skorzystać z możliwości zwiedzenia zamku. Na  świeże śliwki oczywiście też się załapaliśmy, bo akurat w sezonie to było.

2019-09-11 15:28:38

nam się właśnie ten wymarły klimat bardzo spodobał :]

choć jak byliśmy za drugim razem, to krążyły od lunktu do punktu dwie wycieczki i wtedy stwierdziliśmy, ze wrócimy jeszcze raz na zwiedzanie z przewodnikiem

2019-09-11 12:27:59

[cytuj autor='marian'] Kolejna miejscowość,którą też chciałbym zwiedzić.Wiadomo że nie wszystko można zobaczyć ale w miarę jedzenia apetyt rośnie. [/cytuj]

To polecam przyszły rok najwcześniej, powinno już być po remontach i będzie pięknie :) To urokliwe miejsce, choć najciekawsze rzeczy znajduja się w narożach murów, nie w centrum :) Jakby tak rynek zrobić, to naprawdę byłaby perełka i trochę życia wprowadzić w te mury, bo trochę wymarłe to miasteczko. Ale są imprezy plenerowe i wtedy tętni życiem

2019-09-11 07:33:09

[cytuj autor='marian'] Kolejna miejscowość,którą też chciałbym zwiedzić.Wiadomo że nie wszystko można zobaczyć ale w miarę jedzenia apetyt rośnie. [/cytuj]

Tak, tak, mogę się podpisać obiema rękami pod tym

2019-09-10 22:02:49

Kolejna miejscowość,którą też chciałbym zwiedzić.Wiadomo że nie wszystko można zobaczyć ale w miarę jedzenia apetyt rośnie.

Newsletter Wypisz się z newslettera
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: