, Artur

W Krainie Ognia i Lodu - Islandia

2018-04-12
2018-04-20 23:50:46
Avatar użytkownika
Artur Zapaleniec 709 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Reykjavik > Keflavik > Selfoss > Golden Circle > Althing > Strokkur

Na nieznanym lądzie.



Na ten dzień czekaliśmy długo, bilety lotnicze zakupiłem jeszcze w styczniu (300 zł w dwie strony z Gdańska!). Czwartek przebiegał zgodnie z planem, najpierw teleportacja do Gdańska - tam kótki wypad nad morze, a następnie popołudniowy lot z lotniska im. Lecha Wałęsy. Około 3,5-godzinny lot przebiegł bez komplikacji (chociaż Kasia miała problem z ciśnieniem w uszach przy podchodzeniu do lądowania).



Na lotnisku w Keflaviku pojawiliśmy się około 18.10. Wkrótce potem małym busikiem - Gray Line, zarezerwowanym uprzednio pomknęliśmy w kierunku stolicy Islandii. Po zakwaterowaniu w hotelu, zastał nas wieczór, więc zmęczeni podróżą nie byliśmy już w stanie niczego zwiedzać.

Następnego dnia o 8.30 udaliśmy się wynajętym busikiem w celu zwiedzenia wizytówki wyspy - Golden Circle. Najpierw udaliśmy się do Parku Narodowego Thingvellir, a tam naszym oczom ukazały się nieziemskie widoki m.in. najstarszego na świecie parlamentu - Althing, a także płyt tektonicznych, łączących Amerykę Północną z Euroazją. W ekspresowym tempie pochłanialiśmy kolejne kilometry i nasycaliśmy oczy niewiarygodnymi krajobrazami. Kolejną atrakcją były wybuchy gejzera - Strokkura, który eksploduje w różnym stopniu co około 10 min. Następnie udaliśmy się do wodospadu Gulfoss, który pokazał swoje piękno. Pogoda, jak na Islandię byłą bardzo pzyjazna - nie padało! Nie było dużego wiatru, słońce wychodziło co jakiś czas. Na koniec wycieczki dotarliśmy do krateru Kerid, który osobiście zrobił na mnie największe wrażenie. Wszystkie atrakcje mijały w oszałamiającym tempie - trzeba było szybko wszystko obsewować, gdyż czas nie był naszym sprzymierzeńcem. Oczywiście najlepiej przemierzać wyspę autem, lecz my nie mieliśmy takiej możliwości. Dzień uwieńczył wypad na islandzki basen, który z pewnością nie jest sztampowy. Różni się od klasycznego tym, iż siedzi się w nim ... na zewnątrz ;) Wspaniałe uczucie - siedzieć w jacuzzi na dworze, gdzie termometr pokazuje 7 stopni Celsiusza. 

Ostatni dzień minął nam na zwiedzaniu Reykjaviku. W ogólnym odczuciu, nie tylko moim - nie jest to najpiękniejsze miasto. Islandia słynie głównie z naturalnego piękna, a tego w stolicy jest znacznie mniej, aniżeli poza jej  granicami. Zobaczyliśmy centrum - kościół Hallgrimskiję , ratusz czy charakterystyczne budynki, nie przemawiały jednak tak, jak wspaniałości oddalone od niego. Zasmakowaliśmy też lokalnej specjalności - Hakarl , zgniłego rekina. Nie polecam, aczkolwiek byłem przygotowany na coś straszniejszego :D



Mieliśmy jeszcze w planach zwiedzenia wyspy Videy, nieopodal Reykjaviku, nie starczyło jednak czasu. Kiedyś jeszcze to nadrobimy. 

Wieczorem udaliśmy się w powrotną stronę do Keflaviku, a stamtąd do Gdańska. Historia zatoczyła koło, gdyż znowu trafiliśmy nad morze (dzięki upzejmości Kzysztofa ;) ), rano powróciliśmy do Warszawy.

Było warto! Islandia w żadnej mierze nie jest przereklamowana. To po prostu trzeba zobaczyćna własne oczy - nie da się tego opisać.  

  

Avatar użytkownika
Artur Zapaleniec 709 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 18652 kilometrów
2018-04-27 01:29:00

Ciekawy kraj, niebanalne krajobrazy. Zobaczyłoby się chętnie.

A ten wodospad to widziałem w filmie Prometeusz, teraz skojarzyłem :-)

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 44482 kilometrów
2018-04-26 14:40:13

Pomysł na wycieczkę wspaniały.Chciałbym kiedyś tam się wybrać ale narazie tylko marzenia.

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1114302 kilometrów
2018-04-23 11:03:39

No pięknie to wygląda :) Fajny pomysł i niedrogie wykonanie, pogoda przyjazna bardzo przyjazna ;)

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 20 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 000 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020