Żary i Żagań

2019-07-19
2019-10-02 10:11:50

Czy i Wy macie czasem na wyjazdach wakacyjnych dzień kapy? U nas tak właśnie było w tym dniu. Miała być piękna pogoda i cudny Mużaków, na który czekałam kilka dobrych miesięcy, napalona jak szczerbaty na suchary, a tu od rana pogoda kiepska, żeby nie powiedzieć fatalna... Łukasz mówi, żeby zamienić plany, Mużaków zostawić na jutro, a dziś Żary i Żagań. Jak ja nie lubię głosów rozsądku!!! Ale jako, że i swój rozsądek w głowie mam, tak właśnie robimy (bardzo się to opłaciło w nastepnym dniu, bo Mużaków cudny nam wypalił z piękną pogodą).



No więc jedziemy do zupełnie obcych nam miejsc, poznawać nowe, przy smętnej pogodzie. No i to nowe nie poznaliśmy tak jak trzeba, bo opuściliśmy chyba najładniejszy obiekt - pałac/zamek w Żaganiu, co wyrzucamy sobie do dziś. Kiedyś to przed takim wakacyjnym wyjazdem brałam 16-kartkowy zeszyt i planowałam każdy po kolei dzień, rozpisywałam wszystkie atrakcje danego miasta, z adresami. To były dobre czasy, ale tej zorganizowanej Ani już nie ma, a przynajmniej nie w kwestii planowania zwiedzania, teraz organizowanie noclegów i pakowanie pożera cały mój czas wolny, bo właściwie to ja już go w ogóle nie mam ;) Planujemy więc i szukamy głównie na bieżąco, przez co łatwo zrobić takie błędy jak w Żaganiu.

Ale zaczęliśmy w Żarach, to miasto w tym dniu wydało mi się trochę smutne, widok ruin olbrzymiego pałacu i zamku tak nas nastroił melancholijnie, do tego remont wzgorza winnego. Dopiero na Rynku zrobiło się raźniej, bo plaża czekała na nas i ładna ławeczka Telemanna. Ten niemiecki kompozytor, multiinstrumentalista, ponoc bardzo zdolny, przybył do pałacu Promnitzów w Żarach w wieku 23 lat i na pamiątkę jego tutaj działalności, mieszkańcy w 2010 roku wystawili mu taki pomnik laweczkę. Dla całkowitej poprawy humoru jemy na rynku deser - ja wcinam tort pavlova :) Pogoda dalej mierzi, ale postanawiamy połazić po Zielonym Lesie w Żarach, ubieramy kurtki i ruszamy w trasę na 2 wieże - Bismarcka i widokową Promnitza. Pod pierwszą pogoda się znacznie poprawia, więc z impetem ruszamy dalej, ale to tylko chwilowe, zaraz zastaje nas deszcz i jeszcze gubimy drogę, no jak wiatr w oczy to na całego :) Docieramy jednak na wieżę widokową i jesteśmy z siebie dumni, bo to całkiem kawałek :) 



Teraz zostaje Żagań z ładną starówką i pomnikiem Keplera, to z kolei niemiecki matematyk, który mieszkał w Żaganiu. Na deptaku siadamy do pizzy, żeby się zregenerować i w tym czasie pogoda się nagle robi piekna, chmury znikają, słonce wychodzi... super, tylko że my już skonczylismy plany na dzisiaj :)

Odwiedzone miejsca

piątek, 2019-07-19
  • Żary
    • Zamek w Żarach
    • Rynek w Żarach
    • Zielony Las w Żarach
    • Rynek w Żaganiu
    • Deptak w Żaganiu

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2019-10-09 19:32:47

Ślicznie w tych miasteczkach na "Ż". Też tak miałem, że kiedyś wszystko zaplanowane, w każdym szczególe, każdy dzień osobno, trasa, ile co zabiera czasu, gdzie zjeść itp. Robiłem to w komputerze. Teraz tylko zgrubnie, jakie miasta, miejsca do ziwedzenia, i dnia poprzedniego planujemy, w zależności od pogody, co robimy dnia następnego ;-) Trochę spontanu więcej.

2019-10-04 09:37:12

I tak pogada czasem posteruje, ale bywa że wtedy zobaczy się miejsca, których się wcześniej nie brało pod uwagę.

To też miewa swoje dobre strony :-)

2019-10-03 18:45:46

No cóż, czasem pogoda bawi się w chowanego. Fajne miasteczka zwiedziliście.

2019-10-02 12:49:25

[cytuj autor='marian'] Zwiedziliście miejsca,które tak mało mi znane.Pogoda nieraz nam sprawia figla ale fajnie że udało się Wam nie zmarnować dnia.   [/cytuj]

No o zmarnowaniu całego dnia to mowy być nie może ;)

2019-10-02 11:19:29

Też nie lubię zmieniać planów:):):)

2019-10-02 11:07:59

Zwiedziliście miejsca,które tak mało mi znane.Pogoda nieraz nam sprawia figla ale fajnie że udało się Wam nie zmarnować dnia.

 

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: