, Marta

Babia Góra

2007-07-07
2009-01-28 22:47:59
Avatar użytkownika
Marta 1498 kilometrów
Babia Góra w lipcu
Jako że z letniego domu mam blisko na Babią, korzystam, kiedy się da i chodzę sobie w górki. Niestety, jak na razie Babia Góra jest dla mnie niełaskawa - pogoda, jaką tam napotykam, to albo deszcz, mgła i zmino, albo wicher i zimno;)
Przejście dość może i banalne, ale co tam:) - podjeżdżamy samochodem na Przełęcz Krowiarki i startujemy czerwonym szlakiem w górę. Na Sokolicy robimy mnóstwo fotek, bo też i widoki są niezwykle malownicze - skałki i daleka panorama. A potem to już mozolnie wspinamy się ku szczytowi Babiej. Idziemy i idziemy, a końca nie widać:)
Sam szczyt Babiej Góry to malownicze zwałowisko kamieni i skał. Akurat tym razem mocno wiało - nie dało się nie tylko rozmawiać, ale nawet oddychać - wiatr wciskał powietrze z powrotem do płuc. Długo więc na szczycie nie wytrzymaliśmy, po krótkim odpoczynku zaczęliśmy schodzić - ku schronisku na Markowych Szczawinach. Schronisko było akurat remontowane - dookoła jeździło pełno sprzętu budowlanego, a teren wokół przypominał plac budowy (bo tez i był nim:). Minęliśmy więc plac i poszliśmy dalej, niebieskim szlakiem do samochodu zostawionego na Krowiarkach. Zejście jest dość strome, przynajmniej na początku, no ale wysokość Diablaka zobowiązuje (1725 m n.p.m.)...

Choć to niższa - i możnaby sądzić - mniej niebezpieczna góra niż tatrzańskie szczyty, nie zdarzyło mi się widzieć turystów niewłaściwie ubranych, co w okolicach Morskiego i Czarnego Stawu jest normą. Tu nikt nie zasuwa w klapeczkach po śniegu ani w trampkach po śliskich kamieniach:)

Czas przejścia: jakieś 5 godzin, bez postojów, i bez robienia zdjęć;)
Avatar użytkownika
Marta 1498 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Bastet Monia 2964 kilometrów
2010-05-01 20:06:00
Fajan wycieczka. W tym roku planuję tam wybrać się,może się uda. Pozdrawiam :))
Avatar użytkownika
MM 4080 kilometrów
2009-01-29 21:20:36
Podoba mi sie jak opisujesz i pokazujesz to miejsce. Byłam na Babiej dawno temu i w tym roku wybieram sie tam z przyjaciółką na wschód słońca. Czekamy tylko na lepsza pogodę.
Avatar użytkownika
Monika Rode 2501 kilometrów
2009-01-29 08:47:29
Fajna wyprawa!
A te zdjęcia niesamowite....ach jak miło popatrzeć