Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Widoki z Boczania na nasz cel :), DoRi

Kasprowy Wierch + Kopa Kondracka

2015-10-25
2017-02-28 16:45:00
Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów

Chyba zaczynam być częstym gościem w TPNie zważywszy na fakt, że w ciągu miesiąca byłam w nim drugi raz 🙂 Ale to tylko i wyłącznie dlatego, że w końcu mam z kim w nie jeździć, bo sama raczej bym się nie zdecydowała na ich eksplorowanie. Scenariusz się w sumie powtórzył-wczesne wstawanie chyba wchodzi mi w nawyk ... ponownie. Na wschód może i się spóźniliśmy, ale sam widok budzących się szczytów Tatr jest czymś zjawiskowym. Plany na dzisiaj to mała pętla wokół Kasprowego i wejście na Giewont, ale jak to zazwyczaj bywa-plany się zmieniły nieco 🙂 Ale o tym zaraz 🙂

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Tatry

Na szczęście po przyjeździe do Kuźnic znaleźliśmy miejsce bez problemu żeby zaparkować. Oczywiście w tych rejonach nie ma nic za darmo, więc trzeba było uiścić opłatę żeby nie było za dobrze. Wędrówka o zimnym poranku asfaltem nie była dobrym pomysłem, więc załadowaliśmy się do busa z lenistwa, ale tylko dlatego co by jak najszybciej wejść na górski szlak 🙂 Kolejka jeszcze o tej porze zamknięta, ludzi brak...to właśnie lubię poza sezonem w górach. Cisza, brak tłumów- tylko Ty i góry-sam na sam. Każdy kto chodzi po górach, wie co mam na myśli 🙂 Ostatnie zerknięcie na mapę- kierunek obrany, więc rozpoczynamy wędrowanie szlakiem niebieskim przez Boczań do schroniska Murowaniec.



Minęło tyle czasu odkąd byłam w tym miejscu ostatni raz, że teraz wędrując przez Halę Gąsienicową nie mogę nacieszyć oczu tymi majestatycznymi widokami. Z tego miejsca widać potęgę gór. Oglądamy szczyty i znajdujemy poszczególne wierzchołki-widać i ją Orlą Perć, dla mnie jeszcze nie do osiągnięcia, ale z czasem na pewno zasiądę na jednym z jej szczytów i będę wspominać chwile, kiedy podziwiałam ją od spodu. Od ostrych, poszarpanych grzbietów bardziej na prawo króluje Świnica, a jeszcze bardziej na prawo Kasprowy Wierch...Coś tam na górze się kolorowo zrobiło...nic to...siadamy w schronisku na krótki odpoczynek i śniadanko. Jest tu tłoczno, sporą ilość turystów reprezentują Słowacy.

W progu Hali Gąsienicowej
W progu Hali Gąsienicowej


Słoneczko już świeci wysoko oświetlając piękną Dolinę Gąsienicową...ruszamy na Kasprowy...ok, wstyd się przyznać, ale pierwszy raz zdobędę go wychodząc na niego na własnych nogach...nie wydaje się on być czymś super, extra żeby się szczycić jego zdobyciem, ale fakty są takie, że cholernie ciężko się na niego wchodzi-przynajmniej żółtym szlakiem 🙂

Tu już zaczyna być ruch...jest ślisko, a ścieżka jest dosyć wąska. Mijanie się z innymi jest trudne, a ich obuwie też mówi samo za siebie. My pomimo górskiego obuwia miejscami się ślizgamy...chyba zakupienie raków wchodzi w grę, bo przecież teraz będziemy bywać tutaj częściej 🙂 Resztką sił wdrapałam się na Kasprowy, usiadłam na jego szczycie i zaczęłam podziwiać, zgadywać, planować i wszystko na raz...widoczność była niesamowita...niebo takie błękitne...

Bajka się dopiero zaczyna
H.Gąsienicowa o poranku
H.Gąsienicowa

...seria zdjęć, mała przegryzka i opuszczamy ten zatłoczony kocioł udając się w stronę Goryczkowej Czuby szlakiem czerwonym...tutaj mamy w końcu spokój-tłumy zostają w tyle, a po drodze mijamy się z nielicznymi miłośnikami gór. Słońce przypieka...chyba nas dzisiaj spali...balsamu znowu nikt nie zabrał...A na Goryczkowej Czubie wypatruję ślady...czworonoga...i to chyba nie małego 😁 że też chciało mu się tu wychodzić...chyba przekroczył granicę, bo u nas mu lepiej 🙂



Pod Suchym Wierchem kolejny raz mijamy chłopaka, z którym spotykamy się co jakiś czas na szlaku. Ja gaduła oczywiście muszę zagaić, bo nie wyobrażam sobie w milczeniu przechodzić koło bratnich, górskich duszyczek 🙂 Trasę miał podobną, tyle, że my (a bardziej męska część zespołu) upierała się nad Giewontem, a kolega zamierzał z Kopy uderzyć prosto na Halę Kondratową. No, ale nic to...wejście na Kopę w zimowych warunkach nie jest łatwym wyczynem, kiedy trzeba uważać na każdy krok żeby nie zaliczyć upadku. I teraz już wiem, co oznacza komunikat, że pogoda w Tatrach zmienić się może diametralnie w kilka sekund. Tak było po wejściu na Kopę Kondracką-w momencie naszły mgły i przysłoniły całą panoramę Tatr-powiało grozą w jednym momencie, Giewont też się schował, a zimny wiatr atakował z każdej strony-kilka zdjęć i uciekamy w dół-byle jak najniżej od tego przejmującego chłodu.

U podnóży...
U podnóży...

Zejście do łatwych nie należy, chociaż Maćkowi nic nie straszne i wielkimi susami szybko gdzieś zniknął w kosówce. A my z Marcinem no cóż...jak te stare pryki z nogi na nogę w dół 😁 Zejście było długie i na )( Kondrackiej nie miałam już sił...Mgła przysłoniła większą część nieba,.Odpoczywając spieramy się czy wychodzić na Giewont czy odpuścić...niby na szczyt jest 40 minut, ale trzeba jeszcze zejść później na Halę Kondratową i jak widzę to zejście prowadzące w dół do Kondratowej Doliny to aż mnie słabi. Ja jestem na nie i atakuje argumentami chłopaków, że warunki nie są dobre, że dzień się kończy i że zaliczymy Giewont przy najbliższej okazji z przejściem Czerwonych Wierchów. Udało mi się, chociaż wiedziałam, że są niezadowoleni z decyzji odpuszczenia. Ambicje owszem dobrze mieć, ale w górach lepiej mieć więcej rozsądku, a ambicje odsunąć na bok. Schodząc oblodzonym szlakiem zazdrościłam tym, co mieli raki. Na tym odcinku byłoby zbawienne je mieć...Giewont cały czas pod ciężką chmurą, więc zdobycie go i tak nie byłoby satysfakcjonujące-czyli miałam nosa żeby odpuścić 🙂

Do schroniska na Kondratowej docieramy w szarzejącym dniu. Małe, drewniane schronisko jest piękne...wchodząc czuć tutaj prawdziwy, górski klimat...ogrzewamy się i robimy postój. Ciasno, ale z klimatem...takie schroniska uwielbiam.

H.Gąsienicowa
H.Gąsienicowa

Do Kuźnic zmierzamy już po zmroku. Im niżej tym lepiej się idzie-brak oblodzonych ścieżek jest zbawienny dla moich obolałych kolan. Dałam im dzisiaj popalić nie powiem...misie znowu się pochowały i na szczęście nie mieliśmy okazji spotkać jednego z nich 🙂 Ciekawe to musi być przeżycie...hmmm 😁

Spod kolejki zjeżdżamy busem na parking, gdzie za szybą auta znajdujemy kartkę o nakazie płatności za parking...to nic że rano Maciek za niego zapłacił...masakra z tymi góralami...u nas nie ma takich ludzi pazernych, jak tu... ten drobny negatywny incydent nie popsuł jednak tego dnia. Do tej pory widzę te piękne krajobrazy...eh...za niedługo znowu tam będę 🙂

Schr.Murowaniec
Widok w stronę Granatów
Dumny Kościelec

Link do trasy:

http://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=11337

Piękno i klasa w jednym...
Piękno i klasa w jednym...
Granaty Widok na Tatry Zachodnie z Kasprowego Wierchu Kopa Kondracka i Giewont Zając :) Świnica Krywań po prawej Łapki małego misia :) Ze SK przyszedł :) Okolice Goryczkowej Czuby Są i one Kasprowy i Świnica Panorama od Świnicy po Krywań Małołączniak widoczny z Kopy Kondrackiej Nasza trójka :) Mgła zasłoniła w momencie wszystko Krywań Krywań Giewont i zejście z KKondrackiej
Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Lutodar Zapaleniec 327 kilometrów
2017-03-02 20:58:04

W zimowej szacie wygląda ekstra.

Avatar użytkownika
Marcin M Krajtroter 5382 kilometrów
2017-03-02 19:54:22

Bardzo ładne zdjęcia :-) Wyobraźnia działa.... Pozdrawiam

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19109 kilometrów
2017-03-01 22:04:12

ale ckni mi się za Taterkami,

straszecznie ;-)

pięknie to wygląda

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125485 kilometrów
2017-03-01 10:10:27

Super, niezła ta łapka :) My teraz na etapie oglądania ślądów, jak nie wielkich psów, które też są niczego sobie to saren i dzików. W śniegu ładnie wszystko było widac :) 

Avatar użytkownika
Barsolis Karol Turysta Kulturowy Krajtroter 122711 kilometrów
2017-02-28 20:17:35

DoRi. wspaniale byc tam w  wysokich gorach , chodząc osobiscie bo niewielu  tam bylo .

lKto wjechal kolejka z Kuznic na Kasprowy  , to tzw. szlachta ,

no chyba ze są małe dzieci  lub inwalidzi  .

  Karol Barsolis Turysta Kulturowy  kocha i uwielbia gory ,zwlaszcza te wysokie. 

kto nie byl na tych szczytach ( Orla Perc   , Rysy , Granaty  Zawrat itp.) ten niech żałuje.

Karol Barsolis  zdobywaca (kilka razy) Rysy , Orla Perć   i inne  w Tatrach

 po Polskiej i po Slowackiej stronie

 

PS. moje ulubione motto .

 Kto nie szanuje przeszlosci ( historii ),ten nie szanuje teraźniejszości i nie uszanuje przyszłości 

Ostatnio edytowany: 2017-03-01 18:45

Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów
2017-02-28 19:09:59

Dziękuję :) Czasem mi wyjdzie :P

Avatar użytkownika
Anja Krajtroter 14965 kilometrów
2017-02-28 18:37:09

Niezwykle obrazowo opisujesz. Ciekawe zdjęcia. Tylko pozazdrościć takiej wyprawy!

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020