, DoRi

II Chłosta Beskidzka

2015-06-05 - 2015-06-07
2017-02-28 16:23:57
Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów

Nieco obawiałam się tegorocznej edycji...po moim falstarcie na III Wyrypie Zimowej obawiałam się, że i tego eventu nie uda mi się zaliczyć. Z zeszłorocznej edycji pamiętam wspaniałą atmosferę jaka towarzyszyła nam przez całe 60 km trasy :) Oczywiście w tym roku nie mogło być inaczej :) Większą część trasy II edycji znałam już na pamięć i mogłam ją przejść z zamkniętymi oczami, ale był odcinek, którego kompletnie nie znałam toteż moje oczekiwanie na zmierzenie się z nieznanym sięgało zenitu. Tegoroczny dystans niósł ze sobą 55 km górskiej dreptaniny ciągiem, 2740 m wzniesień i 1793 m zejść ufff .... najgorsze w tym wszystkim były chyba nieubłagane prognozy pogody...zapowiadało się piekielnie gorąco....

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Beskid Żywiecki

ŻYWIEC RYNEK - TOKARKA-JASTRZĘBICA-SOPOTNIA MAŁA



Odległość: 12,7 km (łącznie 12,7 km) czas: 20:15-23:10

Całą ekipa

Z moją grupą wypadową udało nam się załapać na zdjęcie grupowe, które w zeszłym roku mi i Rafałowi niestety nie wypaliło :) Tym razem zdążyliśmy na czas i w końcu uwieczniliśmy się na zdjęciu startowym :) Po przekazaniu kilku cennych informacji od wspaniałych organizatorów godzina zero wybiła i ruszyliśmy szlakiem niebieskim w stronę gór. Początek szlaku niestety biegnie przez chodniki i asfalt, co jest mi w niesmak, ale tym razem zabrałam ze sobą lekkie butki, co nie odbiło się na moich biednych stopach pokiereszowanych z zeszłego tygodnia na Worku Raczańskim. Po kilkudziesięciu minutach nareszcie szlak skręca i zaczyna być już bardziej górsko...i do góry :) Ten odcinek aż do Przełęczy Przysłopy jest dla mnie nieznany, tym bardziej się zastanawiam jak wygląda. Na razie wszyscy idziemy dość zwartą grupą. Podejścia na tym odcinku nie są wymagające toteż wieczór na górskich ścieżkach mija przyjemnie. Miejscami trzeba uważać, bo szlak niknie lub błędnie prowadzi ścieżka...kilkunastu na tym odcinku niestety pobłądziło... Noc zapowiada się dosyć ciepła-zupełnie jak ta zeszłoroczna ...czas zapalić czołówki, bo gdzieniegdzie są głębokie kałuże, a szkoda by było już na początku butki przemoczyć :) Nasz pierwszy postój planujemy w Sopotni Małej -tam też postój robi większość Chłostowiczów. Szybka konsumpcja, wdech wydech i ruszamy dalej :)

SOPOTNIA MAŁA-KOTARNICA

Odległość: 4,0 km (łącznie 16,7 km) czas: 00:30-01:10



Po odpoczynku ruszamy znowu asfaltem. Zza gór wyłania się piękny żółty Księżyc...niesamowity widok i niestety nie uwieczniony przez niezbyt dobry sprzęt...wielka szkoda...idziemy w dół jakiś czas by po chwili skręcić w lewo na szlak niebieski i od tego momentu przez dwie godziny wędrówka odbywa się ciągiem pod górę...nadal jest nas dosyć zwarta grupa z którą dalej wędrujemy wspólnie. Jeden za drugim dostosowujemy tempo do własnych możliwości. To w sumie tylko 640 m podejścia nie może być tak źle, ale było...To podejście zaliczam do udanych, gdyż bez odpoczynku udało mi się go przejść :) Jestem z siebie dumna :D W końcu nie czekałam na swoich i ruszyłam dalej-stwierdziłam, ze na Kotarnicy na nich poczekam i tam tez zrobimy postój. Ruszyłam dalej...i nagle zrobił się prześwit wśród drzewostanu i moim oczom ukazała się cudowna panorama na Żywiecczyznę nad która królowało Skrzyczne z charakterystycznym przekaźnikiem...kolejna migawka, której nie byłam w stanie niestety sfotografować swoim aparatem w telefonie :( Chwila kontemplacji i ruszyłam dalej...później nieco mnie zmylały drogi i ciężko było się zdecydować, którą iść...natknęłam się na dwóch innych Chłostowiczów i wspólnie poszukaliśmy dobrej drogi. Wyszliśmy na łączeniu szlaku niebieskiego z czarnym, wiec intuicja mnie kolejny raz nie zawiodła :) Tam w końcu mogłam przycupnąć i zatelefonować do moich czy się nie potracili. Lada moment zjawili się koło mnie-zrobiliśmy pół godzinny postój na zebranie sił i opatrzenie kontuzji. W między czasie dochodzili inni i również korzystali z odpoczynku. Zrobiło się zimno...koniecznie trzeba było się ubrać. Jest po 1 w nocy :) Niesamowita godzina w środku lasu...jak ja to lubię :) Przed nami dosyć strome zejście do Sopotni Wielkiej...czas nagli. Zdjęć z tego odcinka niestety nie posiadam...ale to co widziałam zostało w mojej głowie i pięknie wygląda :)

Poranek przed Uszczawnym

KOTARNICA- SOPOTNIA WIELKA (WODOSPAD)

Odległość: 2,9 km (łącznie 19,6 km) czas: 01:40-02:50

Wschód Słońca z Uszczawnego

Tak jak ostrzegał mnie mój kolega Marek idący również gdzieś przede mną, zejście z Kotarnicy jest gorsze niż podejście pod nią. Tak też było...ponad godzinne zejście z tego przeklętego pagórka dawało nam się we znaki. Kupa kamieni, krzaków i stromizna... Gosia z Rafałem poinformowali nas telefonicznie już przy Sopotni Wielkiej, że niestety rezygnują z dalszego zmagania się z trasą przez kontuzje Gosi, która trwa już od Wyrypy Zimowej-zawrócili i niebieskim szlakiem pójdą na Romankę, a później na Rysiankę i tam będą na nas czekać. W miedzy czasie coś w krzakach błysnęło czołówką, by za parę minut stawić się przy naszym boku. Byłam przekonana, ze teraz z Łukaszem będziemy wędrować we dwójkę jak za starych dobrych, ale zjawił się Dominik :) I już wędrówka znowu nabrała rumieńców przez nowe opowieści różnej treści z których wyszło, że razem byliśmy na OSPIe na Rycerzowej w zeszłym roku i że Waldek jest naszym wspólnym znajomym :) Nie zdążyłam się obejrzeć jak w końcu dotarliśmy do Sopotni Wielkiej. Cieszyłam się, że to zejście mam już za sobą :) We wsi jak w ulu. Nie tylko my postanowiliśmy nieco odsapnąć po tym zejściu na "rynku". Już prawie 3 trzeba się spieszyć żeby być wyżej na wschód Słonka :)

SOPOTNIA WIELKA (WODOSPAD)-PRZEŁĘCZ PRZYSŁOPY-USZCZAWNE WYŻNE

Odległość: 4,3 km (łącznie 23,9 km) czas: 03:10-04:35

Problemem okazało się wejście na szlak żółty, którego szukaliśmy jakieś 10 minut. Gdy nam się udało, okazało się, że mamy znowu pod górkę :) Udało nam się nie zabłądzić w tych rejonach i po chwili byliśmy już na łączeniu żółtego i czarnego szlaku. A po kilku minutach na łączeniu czarnego z niebieskim na którym byłam z Ewą w grudniu. Od razu przypomniałam sobie akcję z aparatem, który zgubiłyśmy w tym miejscu :) Teraz znam już szlak i wiem, że czeka nas kolejne mozolne gramolenie się na Uszczawne. Spieszymy by zdążyć na wschód Słońca-widoki z tego miejsca są przepiękne. Jesteśmy na szczycie o 4:20 rozsiadamy się i czekamy na wschód...jakiż on był piękny...

Wschód Słońca z Uszczawneg

USZCZAWNE WYŻNE-SCHRONISKO PTTK HALA MIZIOWA

Odległość: 2,1 km (łącznie 26 km) czas: 05:00-05:50

Wschód Słońca z Uszczawneg

Zielony szlak już jest dla nas łaskawy w mgnieniu oka stawiamy się na Hali Miziowej. Konsumujemy piwko, śniadanko i odpoczywamy :) Słonko jest już wysoko na niebie co zwiastuje istną katastrofę pogodową tego dnia. Przed nami teraz już tylko ostatnie prostki do Krawcowego Wierchu...Ostatnie, ale monotonne...nie przepadam za tym szlakiem :/ Rzeźcy jak ten piękny poranek ruszamy dalej :)

SCHRONISKO PTTK HALA MIZIOWA-TRZY KOPCE-PRZEŁĘCZ BORY ORAWSKIE-BACÓWKA PTTK KRAWCÓW WIERCH

Odległość: 12,8 km (łącznie 38,8 km) czas: 06:20-10:30

Słońce pomimo godzin porannych praży niesamowicie...na Munczolnik i Palenicę wchodzimy już cali zmachani. Mija nas jeden z Chłostowiczów. Dobrym rozwiązaniem były odblaski dzięki którym mogliśmy się rozpoznawać na szlaku :) Na Palenicy siadamy na chwilkę i dajemy odetchnąć nogą. Przy Trzech Kopcach można już skręcić i olać resztę trasy...ale nie po to idziemy taki szmat czasu żeby teraz się poddać...dzielnie skręcamy na niebieski-graniczny i kolejno mijamy następne wzniesienia...zaduch się robi...są miejsca, że idziemy w cieniu i jest całkiem znośnie, ale są i takie miejsca na których Słońce pali nas okrutnie...co kilka kilometrów siadamy w cieniu żeby odpocząć...po nieprzespanej nocy i wysiłku rożne rzeczy zaczynamy widzieć :D Mijamy kilku Słowaków i naszych rodaków witamy się i już człowiekowi raźniej...po tych kilku godzinach wędrówki jest i polanka...Krawcula ukochana...i znowu piękne widoki na Fatry...Przyspieszamy i rzucamy się w cień bacówki, by zrobić godzinny postój wśród innych uczestników Chłosty :) Jest dobrze...nie ma kontuzji damy radę :) Mamy już rzut beretem :)

Krawców Wierch

BACÓWKA PTTK KRAWCÓW WIERCH-ZŁATNA SZKOŁA-POD HALĄ LIPOWSKĄ-SCHRONISKO PTTK HALA LIPOWSKA-SCHRONISKO PTTK HALA RYSIANKA

Odległość: 15,6 km (łącznie 54,40 km) czas: 11:30-16:25

Krawców Wierch

Gorąco...może aż za bardzo...po zjedzeniu czegokolwiek ruszamy dalej...teraz czeka nas znowu niebieski szlak-taki sam jak na powitanie trasy. Spada znowu stromo w dół, co dla naszych kolan jest katorgą. A później...kolejne kilometry asfaltem. Ani krzty cienia na odcinku do Złatnej-Szkoły. Siadamy wycieńczeni pod sklepem i chłodzimy się lodami :) Tutaj dołączamy do trójki innych chłodzących się uczestników eventu. Po krótkim postoju zbieramy ostatnie chęci na wędrówkę w górę asfaltowym zawijasem. Zaczyna nam przypiekać -wreszcie las i potok w którym ochoczo się chłodzimy, takich miejsc było kilka i korzystaliśmy z tego daru przy każdej okazji. Teraz już ostatnie 8 km w górę i meta. Żółwim tempem mijamy kolejne zawijasy. W międzyczasie dochodzi do nas trójka znajomych. Razem wędrujemy kilkadziesiąt minut. Ostatnia otwarta przestrzeń-już mi brak sił-wspomagam i motywuję się muzyką, która dodaje mi powera do dalszych kroków. Chłopaki mnie odstawiają i czekają przy Lipowskiej. Dominik zostaje ze znajomymi, a my z Łukaszem już w pełnych humorach zmierzamy do celu. I w końcu jest...Rysianka :) Padam na polanę i ani mi się chce ruszać :) Łukasz przynosi piwko i ze smakiem popijamy duże łyki :) Są i Gosia i Rafał odpoczywamy dłuższą chwilę. Później szybki prysznic, rozbicie namiotów i czekamy na ognisko na zakończenie Chłosty :) Satysfakcję mam ogromną :)

W końcu wieczorem zasiedliśmy wszyscy przy ognisku i oczekiwaliśmy na Tomka, który jako ostatni przyszedł na metę :) Później już tylko wesołe opowieści, losowanie nagród i błogi sen w który zapadłam w momencie. II edycja zaliczona...już nie mogę się doczekać kolejnej. Wspaniała atmosfera, organizatorzy i ludzie :) Polecam każdemu :)

Link do trasy planetagór.pl-trasa nieco krótsza niż rzeczywista, ale to przez ograniczą liczbę znaczników :)

http://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=9859

Szlak niebieski
Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Joanna Krajtroter 67210 kilometrów
2017-03-08 20:57:19

Podziwiam.

Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów
2017-03-02 15:02:41

Zapraszam na tegoroczną edycję będzie super jak zawsze :)

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 18647 kilometrów
2017-03-01 21:55:57

Świetna impreza, dla towarzyskich doznań warto,

w dodatku w oprawie gór :-)

pozdrawiam

Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów
2017-02-28 19:10:22

Z tą chyba coraz gorzej niż lepiej :) :)

Avatar użytkownika
Anja Krajtroter 14965 kilometrów
2017-02-28 18:49:57

Było gdzie się zmęczyć:) Mistrzowska kondycja!

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 20 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 000 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020