Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, DoRi

III PRAWDZIWA ZIMOWA WYRYPA BESKIDZKA

2015-02-21 - 2015-02-22
2017-02-26 11:23:48
Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów

Tak bardzo wyczekiwałam kolejnej Wyrypy, że chyba przedobrzyłam wszystko, co tylko możliwe. Po nieudanym staraniu się o wolny weekend w pracy, po nowe buty chyba nic gorszego nie mogło się już wydarzyć w tym pięknym spotkaniu z przygodą. Pomimo braku wolnego, chęć zobaczenia się ze starymi druhami włóczenia się po górach była silniejsza od wszystkiego i postanowiłam zażądać urlopu-niestety tylko na jeden dzień…w niedzielę trzeba było się już zjawić na stanowisku w pracy…no cóż, myślę, że chociażby kilka godzin w górach jest tego warte, a w szczególności kiedy na trasie Wyrypy leży Luboń Wielki…z którym mam tyle wspomnień, a obok siebie masz wspaniałych przyjaciół 🙂

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Rabka Zdrój

Pierwszy odcinek: Rabka Zdrój-Maciejowa 4 km



Zimny poranek w Żywieckim zwiastował całkiem niezłą pogodę na górską włóczęgę. Z Żywca wraz z Dominikiem, Zdzisiem i Grzesiem ruszyliśmy o 5:30. Już przed Zakopianką zaczął dzwonić telefon od Bożenki i Jacka, którzy byli już w Rabce i wyczekiwali na nasz przyjazd. Mało tego nawet szukaliśmy się jakiś czas po bezdrożach Rabki 🙂 Najpierw namierzyliśmy Bożenkę i Łukasza, a później Maćka, Jacka, Rafała i Gosię. W pełnym składzie ruszyliśmy czerwonym szlakiem o 7:40. Piękne Gorce na dzień dobry odsłoniły nam widok na Babią Górę, która prezentowała się fantastycznie tego poranka. Przodownicy pierwszego odcinka szybko niknęli za zakrętami szlaku. Idąc z nogi na nogę przypominałam sobie ten dzień, w którym w pocie czoła wchodziłam na Turbacz…broń Boże nie były to wcale złe wspomnienia tylko przemyślenia nad tym, jak bardzo miłujesz to co robisz…tak chyba jest z każdą pasją, którą się ma… Podchodząc pod Maciejową wyłoniły nam się cudowne Tatry…wspaniale było znowu na nie patrzeć… Kilka fotek i pierwszy odpoczynek połączony ze śniadankiem w klimatycznej bacóweczce…Tutaj też spotykamy pierwszych Wyrypiarzy pooznaczanych śnieżynkami 🙂 Jak zwykle chwile w schronisku w takim towarzystwie mijają bardzo sympatycznie 🙂

nasza ekipa startowa
nasza ekipa startowa


Drugi odcinek: Maciejowa-Bardo-Jasionów-Olszówka 10 km

Z czerwonego szlaku odbijamy na szlak zielony w kierunku Bardo. Wędrówka wiedzie nas tym razem przez las-pięknie ośnieżony. Dominik i Grzesiu odstawili nas nieco i spotkamy się z nimi dopiero w schronisku na Luboniu Wielkim. A my z nóżki na nóżkę przemierzamy ośnieżone szlaki Gorców. Wiodący nas szlak zmienia się w żółty asfaltowy, co trochę odbiera nam powera w nogach, ale nie tracąc humorów wspominamy zeszłoroczną Wyrypę w Beskidzie Żywieckim…brakuje nam w ekipie tylko Pawła i Czarka… Opowiadamy o planach na bieżący rok i o tym ile jeszcze przed nami 🙂 W oddali podziwiamy górujący nad Rabką-Zaryte Luboń Wielki…już bliżej niż dalej 😉 Dochodzimy do centrum Olszówki, gdzie korzystamy z okazji by odpocząć nieco przy tamtejszym sklepiku. Dołącza do nas czteroosobowa grupa innych wyrypowiczów, robimy pamiątkowe zdjęcie i ruszamy dalej po krótkiej pauzie na trasie. Niestety dalej zasuwamy asfaltem…

Widok na Babią Górę
Szlak na Maciejową
Widoki z czerwonego szlaku

Trzeci odcinek: Olszówka-Skaliste-Rabka-Zdrój Zaryte 14,3 km



Analizując na postoju rezygnujemy przemierzanie wsi Olszówka i skracamy nieco trasę, co i tak nie wiążę się z porzuceniem drogi asfaltowej…i tak wędrujemy aż do Rabki Zaryte…idąc wspominam z Łukaszem nasze zejście z Lubonia i ostatnią przeprawę przez pobliskie góry do Rabki-Zdroju…Drewniany Kościółek jak stał tak stoi i prezentuje się pięknie na tle okolicznych pagórków. W Zaryte spotykamy się z Elą, która wraz z nami zmierzy się z kolejnymi odcinkami Wyrypy. Ela wraz z Bożenką szaleją na wyższych wysokościach niż Rysy i zdradzają nam, że w tym roku również zamierzają wspiąć się na piękny szczyt Ararat … ach tyle werwy w tych dziewczynach ma mało kto 🙂 Zaczynamy wędrówkę żółtym szlakiem na Luboń Wielki…w myślach już wiem co mnie czeka, wspominając wejście czerwonym szlakiem na tą piękną górkę…

Bacówka na Maciejoej
Bacówka na Maciejoej

Odcinek czwarty: Rabka-Zdrój Zaryte- Luboń Wielki 17,8 km

Słoneczko nam przypieka, niebo się pięknie wyjaśniło…zaczynamy z siebie zrzucać większą ilość ubrań, co by nie umrzeć z przegrzania 🙂 Wolnym tempem ruszamy do góry. Łukasz, Gosia i Rafał sporo nas wyprzedzili, a nasza reszta trzyma się w grupie. Mijają nas kolejni Wyrypowicze, kilka zdań wymienionych na szlaku i nie opuszczający nas humor poprawia tą mozolną wspinaczkę. Tuż przed szczytem staje na szlaku gołoborze, a widok z tego miejsca …ach…Tatry…piękne, ośnieżone i blask Słońca…najchętniej człowiek by usiadł i już nie wstawał…Wędrówkę utrudnia topniejący się śnieg, więc zaczynam czuć mięśnie i niestety nasilający się ból stóp…chyba moje buty znowu dają mi w kość. Na gołoborzu doganiam Gosię i Rafała i tak wspólnie docieramy do schroniska…i w końcu coś widzę z Lubonia 🙂 Jestem pod ogromnym wrażeniem tej pięknej panoramy…Odpoczywam trochę i wchodzę do środka…chłopaki jak byli tak są-skład schroniska się na szczęście nie zmienił 🙂 Kotek jak się łasił tak się łasi…wpis upamiętniający nasze MSB z Łukaszem udało się odnaleźć, ale nade wszystko ucieszyła mnie rozmowa z chłopakami z obsługi…wspominaliśmy nasz majowy wieczór spędzony przy śpiewach i gitarze…ach cudownie. Robimy dłuższy postój 🙂 Posilamy się pysznościami i delektujemy się klimatem schroniska 🙂 Zostałabym już tutaj…Umawiam się jednak na marcowy weekend z Sebą, a Dominik z Grzesiem oczywiście ruszają pierwsi…będzie ognicho 😉 Złożyliśmy wpis...Żal odchodzić….

Pod Maciejową
Pod Maciejową

Odcinek piąty: Luboń Wielki-Przełęcz Glisne 20 km

Jakoś się nam atmosfera w grupie poluźniła… jak zwykle obstawiam tyły. Pięty już mam obtarte…każdy krok sprawia mi ból…wchodząc na czerwony stwierdzam, że nie będę się zbytnio przemęczać…wyciągam jednorazówkę z plecaka i śmigam na dół 😉 Rafał i Gosia również robią to samo 😁 zaczyna się prawdziwa zabawa i ubaw po pachy 😁 w szybkim tempie doganiam Bożenkę i Zdzisia… prędkość osiągam zawrotną i miejscami, w szczególności na zakrętach aż obawiam się o życie 😁 Końcówka oczywiście skończyła się pięknym piruetem i wywrotką 🙂 Zjazd z Lubonia koniecznie muszę powtórzyć. Pozbierałam się z gleby i już dobiega do mnie zapach ogniska…a więc kolejną przerwę czas zacząć, a nic nie smakuje lepiej jak boczuś i kiełbaska z ogniska, popijana kawą i innymi pysznościami 😉 Rozprawiamy na tym co dalej robić. Część z nas już ma pierwsze mniejsze, większe kontuzje i w części z nas zapał do dotrwania do mety spada…Ruszamy dalej ok. godziny 16…analizujemy i robimy kolejny lekki skrót…

Tatry z Maciejowej
Szlak zielony
Schodzimy na szlak żółty

Odcinek szósty: Przełęcz Glisne-Raba Niżna- Olszówka Nawieśniaki 25,3 km

Zamiast asfaltem ruszamy ścieżką wydeptaną w bok…zanim jednak zejdziemy niżej mała sesja na polance 😉 Schodząc w dół zaczyna się zachód Słońca….i coś jeszcze…szlak pełen błota…do Olszówki byliśmy cali umorusani i pod koniec tego odcinka padły decyzje, kto idzie dalej, a kto przerywa. Z powodu kontuzji z grupa zdobywającą cała trase odłączyłam się ja, Łukasz, Dominik i Zdzisiu. Reszta ruszyła dalej i zniknęła nam w mroku po ciepłym pożegnaniu.

Widoki ze szlaku żółtego
Widoki ze szlaku żółtego

Nasza czwórka dzielnie przemierzała kolejne km asfaltu by w końcu wpakować się do busa zmierzającego do punktu startu. Dla mnie osobiście ostatnie odcinki były najgorsze i doczekać się nie mogłam kiedy zrzucę z siebie buty i dam wytchnienie odgniecionym stopom. Przemierzając miasteczko pogrążone w dalszym ciągu w świątecznym nastroju dostaliśmy telefon od Rafała, że z Gosią zarządzają odwrót również z powodu kontuzji. Wpakowaliśmy się do auta i na przystanku busów pozostawiliśmy Łukasza. W trójkę pognaliśmy do domków napełnieni energią duchową gór. Nasi kompanie dotarli na Turbacz grubo po północy i na mecie stawiły się Bożenka i Ela przed 7 rano.

Oczywiście wszystkim, którzy wzięli udział w wydarzeniu składam gratulację, bo warto było po prostu być 🙂 Trasę zamierzam powtórzyć również ciągiem, ale na pewno w innych butach, a te będą bardzo przydatne na kolejne górskie wojaże…oczywiście wraz z moją wspaniałą ekipą do górowania 🙂

Olszówka
Olszówka

Link do trasy wyrypy:

http://mapa-turystyczna.pl/route/zyjg

Stara chata przy szlaku
Rabka-Zaryte
Szlak żółty na Luboń Wlk
Szlak żółty cd Stromo się robi Gołoborze Tatry z żółtego Tatry z żółtego Dalej ten sam w stronę schronu Panorama spod schr.na Luboniu Wielkim ognicho pod Luboniem Wygłupy na szlaku Wygłupy na szlaku Zachód słońca na Przeł. Glisne Zachód słońca na Przeł. Glisn Zachód słońca na Przeł. Glisn Zachód słońca na Przeł. Glisn
Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów
2017-03-05 10:06:01

Uczestniczę co rok tyle, że z różnym skutkiem :D

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2017-02-27 18:35:53

Brawo Dori! Kojarzę,że już kiedyś brałaś udział w tej imprezie. Trudno mi zapomnieć słowo "wyrypa" ;-) O wrażeniach z Twojej wędrówki nie wspomnę.

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125485 kilometrów
2017-02-27 09:36:34

Ale fajna przygoda, miłość gór po raz kolejny zwyciężyła u Ciebie wszelkie niedogodności :)

Avatar użytkownika
ewka99 Bar Domator 23 kilometrów
2017-02-27 09:23:18
Świetnie ;) uwielbiam oglądać czyjeś wyprawy i poźniej chodzić jego szlakami ;)
Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19109 kilometrów
2017-02-26 19:43:34

pachnie przygodą, wspomnienia,

no czarownie DoRi

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020