Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, mirosław

Janowiec

2016-08-06 - 2016-08-13
2016-09-07 21:26:58
Avatar użytkownika
mirosław Krajtroter 48277 kilometrów

Nadszedł czas aby zacząć zwiedzać pobliskiem miejscowości,na pierwszy rzut wybraliśmy janowiec który znajduje się na drugim brzegu wisły.Z okien naszego kwaterunku dziennie podziwiamy wspaniały widok na janowiec.

Oglądając pogodę za oknem,widze iż na niebie pojawiają się chmury,myśle sobie czy te chmury będą dzisiaj grozne i złowieszcze czy łagodne i niegrozne.Po upływie godziny uznaję iż chmury tylko chciały nas nastraszyć,więc wyruszamy na kolejną wycieczkę.Tym razem aby dotrzec do miejsca przeznaczenia jesteśmy zmuszeni skorzystać z przeprawy promowej przez wisłę,ale aby dotrzeć do przeprawy najpierw musimy pokonać ok.1,5 km na piechotę,wybieramy trasę wzdłóż bulwaru wiślanego,gdy tak maszerujemy i połykamy kolejne metry naszej trasy,temperatura powietrza zaczyna rosnąć,oraz przybywa chmur.Po dotarciu do przeprawy promowej okazuje się iż prom jest aktualnie na drugim brzegu i musimy poczekać ok.30 minut na jego przybycie.Gdy wsiadamy na prom niebo się na nas obraziło i zaczęło płakać,więc nasza przeprawa przez wisłę upłyneła nam w mrzawce.Po dotarciu na drugi brzeg wisły deszczyk przestał padać,a janowiec powitał nas przyjazdną pogodą,więc ruszamy jedyną drogą przed siebie,po pokonaniu 50metrów zauważamy na parkingu stojącą ciuchcię,która powinna dowozić turystów do zamku(niestety brak osób z obsługi),więc maszerujemy pieszo.Po pokonaniu ok.3km.docieramy do wsi janowiec.(Janowiec – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie puławskim, w gminie Janowiec, na skraju Małopolskiego Przełomu Wisły oraz trójkąta turystycznego: Puławy - Kazimierz Dolny - Nałęczów, przy ujściu Plewki doWisły, połączona przeprawą promową z Kazimierzem Dolnym.)Pierwszym punktem naszej wycieczki jest tutejszy kościół pw.Stanisława Biskupa i męczennika i św.Małgorzaty.(Tutejsza parafia została erygowana przed 1325. Pierwotny kościół drewniany istniał tu około 1326. Z kolei świątynię murowaną, pw. św. Stanisława bp. oraz św. Małgorzaty, wzniósł około 1350 Bodzanta, herbu Poraj, biskup krakowski. Kolejny kościół powstał w 1535 z fundacji Piotra Firleja, z częściowym wykorzystaniem starego kościoła gotyckiego. W roku 1559, gdy Firlejowie przyjęli wyznanie ewangelicko-reformowane, kościół został zamieniony na zbór kalwiński. Stan taki trwał czterdzieści lat, bo w 1599 - jako własność Stanisława Tarło, starosty sochaczewskiego - został przywrócony katolikom. Kościół był gruntownie przebudowany w latach 1585 - 1600 i ponownie erygowany z fundacji Barbary z Dulskich Tarłowej starościny sochaczewskiej. Świątynię konsekrowano w 1604. W roku 1914 uległ częściowemu spaleniu. Kościół obecny jest w stylu późnorenesansowym z gotyckimi pozostałościami, orientowany, z białego kamienia wapiennego i cegły. Posiada dwa gotyckie portale kamienne do kaplicy św. Anny z rytymi napisami, wśród których najstarszy, czytelny, pochodzi z 1558.)W tym miejscu musze zaznaczyć iż mieliśmy niesamowite szczęście,ponieważ kościół był przygotowywany właśnie dla młodej pary,a nam udało się go zobaczyć.Następnym punktem naszej wycieszki był tutejszy zamek.Aby sie do niego dostać musimy wspiąć się po drodze na wzgórze,na którym jest umiejscowiony zamek.Po dłuższej chwili wspinaczki docieramy do zamku,a za nami ku naszemu rozczarowaniu podjeżdza ciuchcia.Robimy kilka zdjęć charakterystycznej fasadzie zamku i wyruszamy na jego zwiedzanie.Przy wejściu na zamek okazało się że zakupione w Kazimierzu dolnym karnety do wejść do muzeum nadwiślańskiego obowiązują również tutaj,więc niepłacąc za wstęp ruszamy na zwiedzanie.Najpierw udajemy sie do muzeum aby zobaczyć tutejsze eksponaty.Eksponaty są w tym miejscu pokazane w specyficzny sposób co nas zachwyciło,robimy tutaj kilka zdjęć i ruszamy dalej,następnym punktem jest dziedziniec zamku(można bu powiedzieć że ruiny jak ruiny zawsze takie same,ale poznawszy ich historię,ruiny zamku nie są podobne do innych),ponieważ wielkie malownicze ruiny janowieckiego zamku (budowla ma 732 m2 powierzchni) z charakterystycznymi pasami na budynku bramnym stoją na szczycie wysokiej skarpy nad Wisłą.



Rezydencja Lubomirskich
Po okresie zniszczeń szwedzkich zamek stał się piękniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Lubomirscy w odbudowę włożyli ogromne środki chcąc uczynić z niego reprezentacyjną siedzibę jednej z gałęzi rodu. Zwieźli więc do Janowca piękne meble, liczne obrazy, kryształy, brązy, zakupili gabinet numizmatyczny i bibliotekę złożoną z kilku tysięcy tomów. Ponad 100 komnat zostało wyposażonych i ozdobionych z gustownym przepychem. W zamku gościli królowie i książęta. Pojawił się też August II Mocny, wyjątkowo w polskim stroju. Uczta jaką wydano na jego cześć przerosła jego najśmielsze oczekiwania. Podobno powtarzał do Antoniego Lubomirskiego "Schoen, sehr schoen Lieber Prinz" i nie chcąc się z nim rozstawać poprosił o odprowadzenie do samej Warszawy.



Z trzech stron otacza je naturalny wąwóz i stromizna. Dostęp jest tylko od wschodu i tam też wzniesiono Wielką Basteję i wykopano fosę. Sam budynek bramny również posiada cechy bastei, a początkowo na jego piętrze mieściła się kaplica. Dwie okrągłe, narożne baszty chroniły zamek od wschodu i zachodu. Od północy poza linię pierwotnych murów wystaje prostokątny budynek wybudowany dla służby.
Wnętrze zamku zostało przez wieki bardzo mocno zniszczone dlatego też zamek od wielu lat jest w remoncie, jednakże dużą część udostępniono zwiedzającym. Odrestaurowano już budynek przy elewacji północnej oraz skrzydło wschodnie z krużgankami. Efekt budzi jednak mieszane odczucia. Budynek, w którym mieści się muzeum poświęcone historii zamku niezbyt pasuje do reszty ruin a krużganki zbyt ładne nie są, ale być może to jeszcze nie koniec prac przy nich.
Schody w skrzydle wschodnim umożliwiają wejście na trzecie piętro skąd rozciąga się wspaniały widok na okolicę. Z góry dobrze widać pierwotny podział zamku na dwie części: zachodnią czeladną z małym dziedzińcem i rycerską z wielkim dziedzińcem. Oddziela je zrujnowany dziś budynek drugiej zamkowej kaplicy wzniesionej przez Lubomirskich nad obrosłą legendami dawną studnią. Poniżej, skręcając w lewo w kierunku budynku bramnego przechodzi się do dawnej sali rycerskiej a obecnie tarasu widokowego a idąc w prawo widzimy wnętrze bastei. Obok krużganków znajduje się szalet, wyjątkowy bo dwuosobowy!.Mój wzrok przykuły krużganki,a w zasadzie drzwi znajdujące się na nich,myśle sobie jakie cuda będą się kryc za nimi,i postanawiam wdrapać się na krużganki(mój bilet nieobowiązuje na krużgankach),jestem tu nielegalnie ale nic mnie nie powstrzyma aby zwiedzić krużganki,niestety przechodząc od drzwi do drzwi okazuje się iż wszystkie są zamknięte,zniesmaczony schodzę na dziedziniec gdzie postanawiamy zrobić krotki postuj na posiłek.Po odpoczynku ruszamy dalej,opyszczamy teren zamku aby udać się w kierunku dworku,pogoda postanawia pokrzyżować nam plany(zaczyna padac deszcz),więc wkładamy peleryny i ruszamy na dalsze zwiedzanie,po upływie 10 minut docieramy na teren Dworu ziemiańskiego z Moniak(Zbudowany został we wsi Moniaki w województwie lubelskim, powiecie urzędowskim, kilkadziesiąt kilometrów stąd. Właściciele Moniak, chorąży żytomierski Jakub Wierzbicki i jego syn Jacek, cześnik urzędowski, wznieśli w połowie XVIII stulecia typowy dworek szlachecki. Kolejni właściciele majątku, Zembrzuscy, w początku XX stulecia postanowili zrewitalizować budynek. Wyraz „zrewitalizować” w pełni oddaje charakter prac; nie był to zwykły remont, lecz harmonijna przebudowa wykonana tak, aby zachować charakter sarmackiej siedziby przy wprowadzeniu pełnej funkcjonalności i nowych wygodnych dla mieszkańców rozwiązań. W pałacowych ogrodach powstał na przykład... kort tenisowy.)W dworze obecnie jest pokazywana ekspozycjadomu ziemiańskiego.Po zwiedzeniu tej wystawy (za darmo-karnet do muzeum nadwiślańskiego),udajemy się do stodoły w ktorej również mamy możliwość zapoznania się z wystawą etnograficzną(sztuka ludowa, rzemiosła lokalne, transport wodny, rybołówstwo.)A następnie będąc w tym rejonie postanawiamy odwiedzić wystawę Przysiółek Janowiec,wystawa ta swoją siedzibę ma w tutejszej stodole,wystawa pt. "Przyczółek – береговой плацдарм – Landekopf 2016. Janowiec 1944-1945" posiada formę instalacji artystycznej, której autorem jest Krzysztof Findziński, artysta i pasjonat historii. Umieszczona została w zabytkowej Stodole z Wylągów, zlokalizowanej na terenie Oddziału Zamek w Janowcu. W skład instalacji wchodzi dominująca forma przestrzenna, rodzaj scenografii, będącej zarówno tłem dla wybranych artefaktów-eksponatów, jak i tworząca własny przekaz emocjonalno-symboliczny, mocno wpisany w kontekst historyczny miejsca. Od sierpnia 1944 do stycznia 1945 na terenie Janowca i okolic trwały walki o zdobycie i utrzymanie tzw. przyczółka janowieckiego, pomiędzy armią radziecką a niemiecką. Ofiary tych krwawych zmagań: Polacy, Rosjanie, Niemcy zostały połączone miejscem i czasem, choć rozdzielone Historią. Zebrane relacje ostatnich żyjących świadków ówczesnych wydarzeń, zachowane w terenie ostatnie ślady, zanikający przekaz pokoleniowy i właściwie zapomniana historia przyczółka janowieckiego, a zwłaszcza losów miejscowej ludności w tym okresie, była najsilniejszą motywacją do powstania tego projektu. Instalacja ma nawiązać do zastanej sytuacji i poprzez swoją otwartą formę ma przywrócić lokalną pamięć i zachęcić do pogłębionych, systematycznych, wielokierunkowych badań. Wystawa ma z założenia charakter otwarty – jest Początkiem. Trzyjęzyczny tytuł wystawy podkreśla jej uniwersalne przesłanie – wojna jest czymś okropnym dla wszystkich osób biorących w niej udział.Celem instalacji jest przywrócenie pamięci, być może najbardziej dramatycznego w dziejach Janowca okresu lat 1944-1945, w oparciu o zarejestrowane relacje, zachowane wspomnienia i dostępne materiały źródłowe i artefakty. Ideą przewodnią instalacji jest próba "archeologicznego" wydobycia spod warstwy czasu i zapomnienia emocji, uczuć, postaw i losów ludzi, których Historia postawiła w tym miejscu przeciw sobie. Stawiamy tym działaniem pytanie o nasze jutro. Program instalacji powstawał stopniowo w kontaktach z mieszkańcami terenu niegdysiejszego przyczółka, historykami, muzealnikami i stara się wypełnić pewną pustkę w świadomości i pamięci, a jeszcze bardziej stać się zachętą do poszukiwań własnych, jak i pracy badawczej nad tym okresem historii. Ogólna koncepcja projektu wynika ze wspomnianych idei i założeń i jest pierwszym tego rodzaju przedsięwzięciem w Muzeum Nadwiślańskim i dlatego odwołuje się silnie do emocji (poprzez formę plastyczną, sposób aranżacji i dobór eksponatów), równocześnie przedstawiając mało znane fakty historyczne.zwiedziwszy również ta wystawę wyruszamy w drogę powrotną,i tak po pokonaniu ok.2kilometrów przez wieś docieramy do promu,niestety pogoda postanawia spłatać nam figla w zaczyna padać deszcz,gdy wkraczamy na prom deszcz przybiera na sile,więc jesteśmy zmuszeni przeprawę odbyć w deszczu,po dotarciu na kazimierski brzeg wisły deszcz niedaje za wygraną i jesteśmy zmuszeniu do kwatery podążać w strugach deszczu.

Avatar użytkownika
mirosław Krajtroter 48277 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Angelika Krajewska Krajtroter 10053 kilometrów
2017-07-12 22:29:47

bardzo ciekawy zamek planujemy jechac do Magicznych Ogrodow w Janowcu jesli starczy czasu i sił odwiedzimy to miejsce :)

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46652 kilometrów
2016-09-15 21:45:46

Następne  ciekawe miejsce nam pokazujesz.Dużo zwiedzasz i oby tak dalej.

Avatar użytkownika
Roman Świątkowski Krajtroter 70713 kilometrów
2016-09-10 06:59:26

Ciekawe miejsce, oj jest co poczytać - fajnie

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2016-09-09 09:56:46

Ciekawa relacja. Zamek w Janowcu dobrze pamiętam, chyba jedyny zamek w paski w Polsce:-)

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125283 kilometrów
2016-09-08 08:38:20

Piękny ciekawy jest Janowiec, fajnie zwiedzasz :) Lubię przeprawy przez rzeki

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19107 kilometrów
2016-09-07 22:42:07

Ciekawe miejsce i kawał porządnej relacji

pozdrawiam

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020