panorama z Czorsztyna na Tatry, Magdalena

Samotnie poprzez Pieniny - Dzień V

2016-07-04 - 2016-07-08
2016-08-29 13:08:02
Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71326 kilometrów

Krośnica - Czorsztyn - Niedzica - Czorsztyn

 

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Krośnica > Czorsztyn > Niedzica

Nadszedł ostatni dzień, nade mną bezchmurne niebo i gorąc aż żal nie skorzystać z tego daru… powrót do domu zarezerwowany na 16, więc sporo czasu, a mnie nigdy nie powiodło na słynne pienińskie zamki, więc uderzam… tylko pytanie w jaki sposób skoro do Czorsztyna wcześnie rano (w tym przypadku oznacza to godzinę między 7-8) nic nie jeździ, a o dojeździe do Niedzicy tylko pomarzyć. Zabieram się więc busem, z którego mogę wysiąść w Krośnicy, czyli miejscowości oddalonej od mojego celu o 4 km, więc jak na ograniczony czas to dość sporo, zwłaszcza, że o 12:00 mam powrotny autobus z Czorsztyna, ale jakoś trzeba zdążyć. Czeka mnie 2-kilometrowa przeprawa asfaltową drogą na szczęście wokół łąki i mały ruch. Słońce praży, a ja myślę sobie o tych wszystkich zdjęciach z Pienin, na których widać piękną tatrzańską panoramę i zastanawia mnie gdzie trzeba się zapodziać, żeby móc te panoramy oglądać … Docieram do Czorsztyna, wchodzę w strefę domków i chodników. Kawałek dalej padam… padam na widok tego, co odkryło się przed moimi oczami i mam już odpowiedź gdzież to trzeba się zapodziać. Tatry jak na dłoni! Do tego ten widok z góry na całe pasmo, u którego stóp mieni się zalew czorsztyński (oczywiście to tylko złudzenie, które sprawa, że wszystko jest na wyciągnięcie ręki). Najchętniej bym tak sobie stała w tym miejscu i patrzyła… ale ale czas zejść na ziemię do zamku jeszcze 2 km, docieram na samo otwarcie, czyli na godzinę 9. Sympatyczne ruinki z widokiem na zalew i wciąż na Tatry, jednak już w znacznie pomniejszonej wersji. Widać również w oddali zamek w Niedzicy – mój kolejny cel.



Z ciekawostek dotyczących obszaru zamku Wronin w Czorsztynie warto wspomnieć, że tworzy on obszar ‘uroczysko zamek Czorsztyn’ i od 1996 roku należy do Pienińskiego Parku Narodowego. Wcześniej tworzył ‘Rezerwat Zamek Czorsztyn’, który został utworzony jako prywatny już w 1921 roku i trwał tak aż do 1945 r. Na zamku występuje pszonek pieniński – roślinka pod ochroną o żółtych kwiatach (której przypadkiem zrobiłam zdjęcia, nie wiedząc nic na jej temat). Początek zamku to XIII wiek – powstał on jako gród warowny, służący do kontroli szlaku komunikacyjnego na granicy polsko-węgierskiej wraz z innymi warowniami umiejscowionymi w dolinach Popradu i Dunajca. Jego rolę docenił i wykorzystał Kazimierz Wielki. Zamek w Niedzicy pełnił dokładnie tą samą rolę po stronie węgierskiej. XVII-XVIII wiek, to czas upadku zamku, dopiero zakup warowni w 1819 roku przez Drohojewskich zatrzymało falę dewastacji, również przez mieszkańców, którzy traktowali zamek jako miejsce do pozyskania materiałów budowlanych.



Po zwiedzaniu schodzę do przystani gondolowej i czekam na kurs. Przeprawę traktuję bardziej jako środek najsprawniejszego na ten moment transportu do Niedzicy, choć niewątpliwie jest on bardzo przyjemny, dużo bardziej od przemieszczania się autobusem, zwłaszcza, że zamki nie z każdej strony możemy obejrzeć z lądu. Niedzica już tak nie zachwyca – panoramiczność znacznie uboższa, wstęp droższy, ludzi masa. Jestem o 10:30 i mam mało czasu, a duża ilość ludzi ogranicza przemieszczanie się, a skoro tu jestem, chcę zwiedzić wszystkie dostępne pomieszczenia. Mimo moich obaw wszystko idzie zgodnie z planem, podróż powrotna gondolą dobiega końca, kieruję się na autobus powrotny …. I … niespodziewanka! Autobus sobie pominął moją osobę i pojechał w swoim kierunku, a ja zostałam… kolejny za 1,5 godziny, mam ok. 14:00 czyli za 2 godziny busa do Nowego Targu na PKS, na który kupiłam już bilet. Do tego rzeczy, wiadomo, na kwaterze – o tyle dobrze, że blisko krościeńskiego centrum. W tej sytuacji są dwie możliwości albo idę do Krośnicy licząc, że akurat coś będzie jechało albo ryzykuję i łapię stopa, na co nie widzę nadziei przy znikomej ilości aut. Zdecydowałam się na mix :] czyli kierować się w stronę Krośnicy jednocześnie łapiąc stopa. Co jest w tej historii najzabawniejsze? Nie zdążyłam odejść od przystanku gdy zza zakrętu wyjechał samochód jadący w moim kierunku i na moje pierwsze skinienie się zatrzymał. Okazało się, że tata z dwójką dzieci wybrał się na wycieczkę, jedzie do Szczawnicy, a przy okazji jest zaangażowany na portalu Bla Bla Car, dlatego się zatrzymał … oczywiście, ponieważ złapałam go na stopa nic nie zapłaciłam ;) ale po raz kolejny przekonałam się, że ludzie czasem spadają z nieba :] i w tym roku jeszcze się o tym przekonam … szczęśliwie dojechawszy na miejsce duuużo przed czasem mam jeszcze czas na tradycyjne duuuuże lody, których w będąc w Krościenku trzeba skosztować. Teraz pozostaje tylko dotułać się do domu…. Bardzo się cieszę, że mimo przeszkód zdecydowałam się sama wybrać: odpoczęłam, pozwiedzałam, pochodziłam po swoim ukochanych górkach i przekonałam się, że samemu na szlaku nie jest tak źle jakby się mogło wydawać… no i rozwiałam swoje obawy co do możliwości mojego kolana po zimowej łyżwiarskiej kontuzji (choć na łyżwach już więcej nie pojeżdżę…), swoją drogą teraz już obydwa są po kontuzjach – trzeciego nie mam, więc kolejnych urazów nie przewiduję ;)

Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71326 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 18703 kilometrów
2016-09-04 00:19:11

Wisienka na smakowitym torcie. Widoki na Tatry magiczne.

Fajnie Ci się udał wyjazd.

pozdrawiam

P.S. A właśnie, bardzo jestem ciekaw też tych Twoich Taterek, jak było?

Nie każ długo czekać, będę pisał urzędowe monity chyba ;-) ......

Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71326 kilometrów
2016-09-02 14:35:43

mam dokładnie takie samo podejście do sprawy :)

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2016-09-02 14:33:19

My będąc w Szczawnicy w 2015, też mieliśmy w planach Gorce (wejść na Turbacz), ale jak to z planami... Generalnie, wolę więcej zaplanować i mieć w czym wybierać na wypadek niepogody, czy jakichś innych nieprzewidzianych historii, niż zaplanować mało i się nudzić.

Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71326 kilometrów
2016-09-02 14:29:56

oj fajnie było w Taterkach ;) ale muszę do nich przebrnąć przez 3 inne relacje po drodze :]

a co do Pienin, to wróciłam taka zadowolona, bo nie przypuszczałam, że wszystko się tak dobrze uda, choć miałam w planach jeszcze zahaczyć o Gorce, bo Krościenko jest do tego dobrą bazą wypadową, ale pewnie jeszcze będzie okazja.

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2016-09-02 14:22:15

No to czekamy z niecierpliwością na relacje z Tatr. A co do Pienin, to fajna generalnie cała Twoja wyprawa, z prewnością będziesz miała co wspominać :-)

Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71326 kilometrów
2016-08-31 10:34:55

oj tak , w tym roku mam szczęście do pogody w górach, tydzień temu wróciłam z Tatr - też było pięknie

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1122729 kilometrów
2016-08-31 10:14:24

Śliczną pogodę miałaś i zdjęcia robią wrażenie, piękne widoki i świetna wyprawa!

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 45572 kilometrów
2016-08-29 21:46:34

Wspaniała wyprawa w Pieniny.

Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71326 kilometrów
2016-08-29 21:31:08

Dziękuję :) przyznam, że cichaczem już myślałam, żeby teraz tradycją stały się takie weekendowe samotne wypadziki w mniejsze górki, bo naprawdę bardzo dużo to wniosło. 

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2016-08-29 21:06:21

Pięknie opisałaś swoją wyprawę w Pieniny. Niewiele z wcześniej opisywanych miejsc odwiedziłam,ale zamki i owszem. Widok na Tatry zapiera dech. Twoje przygody z dojazdem budzą pogodny uśmiech,miałaś farta z tym tatą z bla bla car. tak czy siak,pierwsze szlaki do samotnych wypraw ( w razie potrzeby) przetarte. Powodzenia zatem na kolejnych szlakach.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020