Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Dunajec o 5:30, Magdalena

samotnie przez Pieniny - Dzień II

2016-07-04 - 2016-07-08
2016-08-26 17:10:14
Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71330 kilometrów

Szczawnica Niżna - droga pienińska - Czerwony Klasztor - Sromowce Niżne - Wąwóz Szopczański - Trzy Korony (982) - Zamek Pieniny - Czertezik - Sokolica (747) - Krościenko

w górę odziemy 1229 metrów, w dół 1244, wycieczka przewidziana na 8 godzin (23 km)

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Szczawnica > Czerwony Klasztor > Sromowce Niżne

W drugim dniu wybrałam wędrówkę przez Pieniny właściwe, choć nie tylko …. Pierwsze moje kroki tego poranka, to bus do Szczawnicy – niby niedaleko, ale nie widziałam sensu tracić czasu na dojście nudna drogą. Dojeżdżam. 5:30 rozpoczynam swój marsz Drogą Pienińska (czerwony szlak), która biegnie wraz z Dunajcem. I co powiem? W słoneczną pogodę po prostu trzeba tam być o tej godzinie, dlaczego widać na zdjęciach … coś niesamowitego ! Mój marsz ma trwać 2,5 godziny, a swój pierwszy cel osiągnąć w Czerwonym Klasztorze. Więc idę … ludzi ? kilku biegaczy … i tyle przez całą drogę. Droga prowadzi częściowo przy Dunajcu, częściowo bardziej lesiście, jednak porannie przebijające się słoneczko sprawia, że każdy odcinek drogi jest magiczny. Koniec tego traktu z kolei daje nam widok na Trzy Korony. Przy końcu znajduje się pole namiotowe, więc pojawiają się ludziska, a ja udaję się w kierunku klasztoru na zwiedzanie. Jestem pierwszym zwiedzaczem. W trakcie całego mojego zwiedzanie pojawiła się jeszcze tylko jedna para. Co do zwiedzania tego miejsca i wykupywania oddzielnie biletu na robienie zdjęć miałam mieszane uczucia, ponieważ gdzieś udało mi się wyczytać bardzo zniechęcającą opinię, że wykupiony karnet się nie przydał, ponieważ nie ma czemu tam robić zdjęć. Ja natomiast spędziłam tam bitą godzinę, krążąc po całym obszarze w dodatku bez przewodnika, bez nadzoru … a do dyspozycji jest kościół z częściowo zachowanymi malowidłami zupełnie innymi od tych jakie znane są nam z polskich zabytków, pomieszczenia klasztorne, grządki zagospodarowane wg pierwotnych wytycznych, wystawa pozostałości: stroje, naczynia liturgiczne, księgi m. In. Zielnik. Czym właściwie jest ów klasztor tak konkretnie? To zespół klasztorny ufundowany w 1319 roku przez węgierskiego magnata Kokosza Berzewiczego, później budowa była wspierana przez polskich królów. Początkowo zamieszkiwali go Kartuzi, później Kameduli. Klasztor został złupiony przez Husytów w latach 1431–1433. Działał jeszcze stosunkowo długo, bo do lat 80 wieku XVIII. Dalsze dzieje przyczyniały się do pogarszania stanu budynków, w końcu w latach 1952–1968 przeprowadzono remont generalny. Obiekt został uznany za narodowy pomnik kultury. W ramach ciekawostki warto tutaj wspomnieć o słynnym mnichu Cyprianie, zwanym latającym mniechem – był on przede wszystkim lekarzem i aptekarzem i to jemu zawdzięczamy zachowany do dziś zielnik z opisem 300 roślin, które sam uprawiał, a z których później tworzył leki. Skąd podany przydomek? Podania mówią, że skonstruował on lotnię, na której zleciał z Trzech Koron na sam klasztorny plac. Głosi się również, że przeleciał on nad Morskim Okiem, gdzie został zamieniony w skalny głaz, który do tej pory jest znany pod nazwą Mnich.



Pierwszy etap zakończony. Potwornie głodna rozgaszczam się nad Dunajcem w słoneczku. Teraz przechodzę kładką do Sromowców Niżnych i tam żółtym szlakiem przez Wąwóz Szopczański na Trzy Korony. Tutaj na brak ludzi na pewno nie można narzekać. Wąwóz sympatyczny, droga na trzy korony jak dla mnie mniej, słońce też nie daje o sobie zapomnieć. W końcu docieram do kasy pod szczytem, oczywiście kolejeczka i okropne metalowe schody prowadzące na górę, na których tworzą się zatory. Tragedii nie ma, ale można się poirytować. Korony zaliczone po raz drugi (982)– juz kiedyś tam byłam, dokumentacja jest, ale osobiście wolę Sokolicę i teraz właśnie w jej stronę zmierzam. Idę szlakiem niebieskim i tak aż do zejścia z Sokolicy. Dopiero ten fragment staje się dla mnie bardziej interesujący. Po drodze mijam pozostałości po zamku Pieniny, schodzę do połączenia szlaku z żółtym, ale tylko krótką chwilę, by znów odejść z sam niebieski na Sokolicę przez Czertezik. Co mnie zaskoczyło … tabliczka z napisem: uwaga, szlak eksponowany. Ten napis tym bardziej mnie zachęcił, żeby sprawdzić o co może chodzić, bo mojej wiedzy nie wynikało, że tam są jakiekolwiek eksponowane szlaki :] odczucia? Super tor przeszkód, a ekspozycja? Szczelnie zabezpieczona barierkami, więc jak dla mnie żadna, ale popieram ostrzeżenie, gdyby ktoś miał ochotę pokonywać ów tor w japonkach lub z 2-letnim dzieckiem bez nosidełka :] no i jest sokolica (747) – choć sporo niższa od Trzech Koron w moim subiektywnym odczuciu prezentuje lepsze widoki, choć nie widać z niej Jeziora Czorsztyńskiego. Do Krościenka docieram zielonym szlakiem pieszym, fragmentem biegnącym przy Dunajcu.

i początek Drogi Pienińskiej w Szczawnicy Niżnej
i początek Drogi Pienińskiej w Szczawnicy Niżnej


To był bogaty pełen pięknych wrażeń dzień. Oby tak dalej.

leśny odcinek drogi pienińskiej końcówka pienińskiejdrogi z widokiem na 3 korony czerwony klasztor muzeum kościół kapitularz hol kapitularny ogród za plecami mój kolejny cel niebieskim szlakiem do Sromowców niżnych sromowce niżne wąwóz szopczański i szlak na 3 korony szopczańska przełęcz coraz bliżej szczytu widok na jezioro czorsztyńskie i oto panorama ze szczytu i dalej niebieskim szlakiem w kierunku zamku zamekpieniny teraz w stronę sokolicy i niebanalny szlakprowadzący na Czertezik sokolica schodzę do Krościenka zielonym szlakiem maki na dunajcem
Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71330 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19109 kilometrów
2016-09-04 00:05:57

Doskonała trasa. Drogę Pienińską przeszedłem tylko nocą niestety, a w Czerwonym Klasztorze w ogóle nie byłem. Poza tym, to dla mnie klasyka Pienin i czysty ich urok.

Do zazdraszczania

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2016-09-01 14:24:09

Piękne fotki, super, super, super! Zazdroszczę :-)

Nie dane mi było przejść tym szlakiem, widzę że jest czego żałować, no ale cóż, siła wyższa...

Avatar użytkownika
Tadeusz Walkowicz Krajtroter 68331 kilometrów
2016-08-30 09:49:21

Pogoda dopisała, widoki piękne.

Avatar użytkownika
Anna _Maria Weekendowy turysta 34 kilometrów
2016-08-29 22:39:23

Wspaniałe zdjęcia i cudowne widoki......gratuluję!!!!.W ubiegłym roku Drogą Pienińską  z Szczawnicy do Sromowcy Niżnych przejechałam rowerem....z czego bardzo się cieszyłam,bo widoki były wspaniałe,lepsze niż by  płynąc z  flisakami:))

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2016-08-29 20:58:29

Kolejna samotna węrdrówka i kolejna porcja pięknych,słonecznych zdjęć z pienińskich traktów.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020