Dolina Prądnika, Katarzyna Jamrozik

Wędrówki przez doliny podkrakowskie

2005-05-05
2008-04-08 21:48:57
Avatar użytkownika
Katarzyna Jamrozik Krajtroter 23952 kilometrów

Doliny te rozciągają się od Krzeszowic do Krakowa. Niby jest to tylko pól godziny drogi od naszego domu, a już zaczyna się inny krajobraz. Nie są to wprawdzie góry, a tylko pagórki, ale łącznie z wysokimi skałami i wijącymi się przez doliny strumieniami tworzą wspaniały widok.

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Będkowice > Dolina Będkowska > Bolechowice > Żary > Zelków > Dolina Bolechowicka > Dolina Racławki > Dolina Kluczwody
Kiedy tylko w niedzielę zaświeci słońce i nie mamy konkretnych planów co robić, to wyciągam mapy i szukam miejsca gdzie by się tu wybrać. I tak dość często jeździmy w okolice Krzeszowic do tamtejszych dolinek lub w okolice Ojcowa. Wszędzie tam zaczyna się już teren górzysty, a w każdej dolinie płynie jakiś strumyk. Każda też jest inna, czym innym zachwyca, inne są ścieżki którymi się przez nie wędruje. Idąc przez dolinę Będkowską można podziwiać najokazalsze i najwyższe skały. Można się tam także wybrać z dzieckiem w wózku, gdyż przez nią prowadzi utwardzana i szeroka droga, choć przez to także jest się cały czas wystawionym na słońce. Idąc jakąś godzinę dochodzi się do skał gdzie odbywają się prawie zawsze wspinaczki i jest tam także bar gdzie można cość zjeść. Dolina ładna, choć dla naszych dzieci, które nie lubią gdy jest prosto, łatwo i gdy idzie się dłuższy czas drogą nie była to największa atrakcja. Dlatego im najbardziej spodobała się dolina Bolechowicka. Już na samym początku zachwyca ogromną Bramą zwaną Bolechowicką, podobną do tej z Ojcowa. Za nią jest zespół kilku skał, a szlak przechodzi później w las i tak jak w każdej dolince podczas wędrówki towarzyszył nam tam strumyk. I to właśnie lubią dzieci przynajmniej nasze no i my także. Wolę iść kilka godzin po kamieniach, zboczach, raz z górki raz pod górkę, powspinać się po skałach jak w Tatrach, niż na przykład iść asfaltową drogą do Morskiego Oka, która dla mnie jest po prostu nudna. I nasze dzieci mają to samo. Tak więc w tej dolince czasem musieliśmy skakać po kamieniach, żeby przejść na drugą stronę. Kilka razy było ostre podejście jak w górach i trzeba było się powspinać. Czasem trzeba było odpocząć i szukaliśmy jakiegoś pnia żeby usiąść, zaczerpnąć tchu i nacieszyć się naturą. Gdy już wracaliśmy siadliśmy sobie pod ogromną skałą i obserwowaliśmy z nutką zazdrości o odwagę tych, którzy się wspinali. W dolinie Kluczwody byliśmy natomiast już dwa razy. Pierwszy raz od strony Zelkowa, gdzie na samym początku czeka nas lekcja historii. Otóż stoją tam dwa słupy oznaczające gdzie miała miejsce granica pomiędzy zaborami austriackim a rosyjskim. Z kolei kilka metrów dalej jest atrakcja dla dzieci. Smok zmiażdżony przez skały. Dla dzieci, które były wtedy trochę mniejsze było to niezrozumiałe skąd on się tam wziął.
Avatar użytkownika
Katarzyna Jamrozik Krajtroter 23952 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Katarzyna Jamrozik Krajtroter 23952 kilometrów
2008-05-03 22:30:20
Na rowerze też bym tam chętnie pojeździła ale niestety za daleko, bo autem jedziemy tam jakieś czterdzieści minut. Więc zostaje nam spacerowanie i może kiedyś będę mogła powiedzieć że byłam w każdej z tych dolinek. W końcu kilka jeszcze ich zostało.
Marek
2008-04-28 21:46:59
Dolinki Krakowskie jeszcze piękniej wyglądają z perspektywy rowerowego siodełka. Oprócz tego, że można nacieszyć wzrok to na dodatek trochę poszalać na zjazdach no i zmęczyć się na podjazdach:)))
Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1122729 kilometrów
2008-04-25 21:04:20
Całkowicie potwierdzam !
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2008-04-25 19:21:42
Już dawno zauważyłam,że Małopolska ma wiele ciekawych miejsc,które warto zwiedzić.Nie tylko krajobrazy,ale i zabytki oraz dawna stolica Kraków. Muszę przyznać,że mam słabość do tej strony Polski :-)
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020