Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
słowacki raj - sucha bela, Magdalena

Słowacki Raj

2015-06-14 - 2015-06-26
2015-07-13 13:31:41
Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71330 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Podlesok > Słowacki Raj > Kezmarok

Jesteśmy w Tatrach – nadszedł 23 czerwca, czyli dzień, na który mieliśmy wykupioną wycieczkę do Słowackiego Raju. Zaczęliśmy się zastanawiać jak to będzie, ponieważ pogoda mżysta, a co jeśli zamieni się w ulewną … ostatecznie było całkiem w porządku. Choć troszkę popsuły się inne aspekty. Na samym początku okazało się, że nasza wycieczka połączona jest z inną po Spiszu. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że byliśmy przez to zależni czasowo, grupa na szczęście zbyt liczna nie była do tego dwóch przewodników. Wysiadamy w Podlesoku, by skierować się na szlak, biegnący Suchą Belą. Jest to zielony szlak pieszy, a przewidziany czas przejścia to 2,5 godziny. Po tym czasie powinniśmy znaleźć się na wzniesieniu o wysokości 952 m więc niziutko. Szlak biegnie dnem koryta strumienia właśnie o wyżej wspomnianej nazwie. Strumień płynie wąwozem, więc nad nami wszędzie wysokie ściany. O ulewie w tym miejscu wolałam nawet nie myśleć 😉 od samego początku jest jasne, że dobre buty to podstawa, ponieważ na prostych odcinkach idziemy strumieniem, manewrując po kamieniach, które wiadomo są śliskie. Stwierdzam, że to miejsce chyba w znacznie większym stopniu naraża na kontuzje nóg, niż wiele innych tatrzańskich tras. Chwilę po rozpoczęciu pojawia się drewniana kładka, czyli dwie belki drzewa, przez które w poprzek zamontowano drewniane listwy z odstępami na tyle dużymi, że przerwy między nogami są zauważalne, a belki raz w odstępie, raz obok siebie, listwy też różnej szerokości. No i mamy przed sobą taką pierwszą kładeczkę – trochę niepokoju, ale po dwóch takich szło już gładko 😉 mijamy skały z łańcuchami, metalowe kładki – trasa rewelacyjna. Dochodzimy do pierwszej drabiny, cóż … strachu może nie ma, ale wygodne to one nie są ze względu na kąt nachylenia, czyli wchodzimy albo w półukłonie czterema kończynami albo ćwiczymy równowagę wchodząc w pozycji pionowej trzymając łańcucha. Ani jeden ani drugi sposób nie jest wygodny. To nie ostatnia drabina na drodze… Są na szczęście też pionowe… tutaj mamy różne kombinacje, np. z drabiny po łańcuchu na kładki lub skały. I tak całą drogę przeplatanka. Rzeczywiście to raj dla miłośników mniej standardowych tras. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie przewodnik prowadzący, który uprawiał maraton, a nie prowadził wycieczkę. Zdjęcia robiłam na siłę w biegu, a schowanie kurtki oznaczało, że reszta grupy ginie za horyzontem. Byliśmy pierwszy raz i nie mieliśmy zbyt wielkiej okazji przyjrzeć się wodospadom manewrującym między skałami. Porażka. Po przejściu skręcamy na szlak do Klastoriska. Najpierw żółty, później czerwony. Po odpoczynku wybór: albo Przełom Hornadu albo powrót na dół przez las. Dwóch przewodników, więc problemu nie ma. I w tym miejscu podziękowaliśmy Hornadowi, a wraz z nami dwie dziewczyny i zeszliśmy spokojnie w miłej atmosferze z przewodniczką zamykającą grupę. Czy żałujemy ? po relacjach tych, którzy poszli… nie i wiemy, że za wiele byśmy z tej wędrówki nie wynieśli. Stosunek do wycieczki mam neutralny: ani nie żałuję, że pojechaliśmy, bo poznaliśmy przedsmak tego miejsca i wiemy, że chcemy tam wrócić sami i nie żałujemy też, że zrezygnowaliśmy z dalszego odcinka, choć patrząc na zdjęcia pięknego i ciekawego.



W drodze powrotnej wraz z grupą Spiszową zatrzymaliśmy w Kezmaroku, ale tylko na 30 minut, więc też za wiele z tego nie wynieśliśmy … udało nam się obejrzeć jedynie fasady: zamku, kościoła paulińskiego (tutaj też zajrzeliśmy do wnętrza), kościoła ewangelickiego, a już jadąc autokarem udało się wypatrzyć ciekawy kościół w miejscowości Spissky Stvrtok.



Jeśli chodzi o sam Kezmarok (Kieżmark), to jest to miasto królewskie z prawem miejskim od XIII wieku. Te wszystkie wieki spowodowały, że miasto, jest przeniknięte wieloma stylami. Nazwa miasta pochodzi od niemieckiego złożenia słów Kasemarkt – targ serowy. Miasto mogło rozwijać się z względu na korzystne położenie na szlaku handlowym. W wyniku wielu natarć na miasto wybudowano tu zamek obronny w XV wieku, którym rządził ród Zapolya. Teraźniejszy wygląd zamku zdominowany jest przez styl renesansowy, a ekspozycje muzeum regionalnego można odwiedzać od 1931 roku. obecnie są tutaj również wystawy archeologiczne, etnograficzne i inne.

Kościół ewangelicki to XIX wiek i jest on orientowany ale odwrotnie (wejście od strony wschodniej). Kościół posiada jedną wieżą na wzór kampanili, drugiej symetrycznej nie doczekał się. Styl określany jest na klasycystyczno – orientalny, wymalowany charakterystycznymi kolorami: czerwonym i zielonym. Możemy tu znaleźć również stary kościół ewangelicki.

Obok nich w centrum przy hradnej ulicy, można zauważyć katolicki kościół paulinów Nawiedzenia NMP wybudowany w ciągu kamienic. Kościół jest późnobarokowy, raczej dość charakterystyczny dla kościołów paulińskich.



W powrotnej drodze autokarowej mamy możliwość tylko z okna dojrzeć ciekawy kościół św. Władysława z XIII wieku. Romańsko- gotycki poddany barokowej przebudowie. Tak więc przy bardziej romańskich murach można zauważyć typowo gotycką kaplicę rodu Zapolya. Za wzór kaplicy wzięto francuskie kaplice dworskie. Architektem był Puchpaum – architekt katedry wiedeńskiej. Dzisiejszy wygląd to renowacja po pożarze z XIX wieku. Wieża zakończona jest neogotycko – jest to bardzo charakterystyczny detal tego regionu. Obiekt ten jest z pewnością wart bliższego poznania, jednak nie mieliśmy wpływu na to, gdzie się zatrzymujemy. To, o czym warto jeszcze wspomnieć, to że Spissky Stvrtok był miastem rodowym Henckel von Donnersmarcków, z którym mamy do czynienia również w Polsce (pałac w Brynku), a ich drugie nazwisko jest niemieckim tłumaczeniem nazwy miejscowości.

spissky stvrtok kościół św. Władysława kezmarok zamek w Kezmaroku kościół paulinów w kezmaroku kościół ewangelicki w kezmaroku tatry bialskie opanowane przez chmury
Avatar użytkownika
Magdalena Krajtroter 71330 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Krzysztof Dorota Krajtroter 23831 kilometrów
2015-07-15 21:36:24

Oj fajnie tam super

Avatar użytkownika
Roman Świątkowski Krajtroter 70713 kilometrów
2015-07-14 11:19:16

Piękne miejsce, byłem i zapewne jeszcze kiedyś wrócę.

pozdrawiam.

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1126100 kilometrów
2015-07-14 08:41:20

Cudne miejsce, jeszcze nie byliśmy niestety

Avatar użytkownika
Lucy i Tom Krajtroter 21318 kilometrów
2015-07-14 08:14:49

W zeszłym roku, również podczas pobytu w Zakopanem, wykupiliśmy wycieczkę do Słowackiego Raju. Tyle, że my szliśmy Przełomem Hornadu. Piękne miejsce. I nawet pogodę mieliśmy podobną ;)

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19115 kilometrów
2015-07-13 23:07:51

To jeden z moich celów do zobaczenia - bardzo bardzo.

Nie chciałbym się tak spieszyć, przykro że Was tak przegonili.

Poza tym super

pozdrawiam

 

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46816 kilometrów
2015-07-13 20:58:55
Słowacki Raj jest piękny ale nie jest łatwy do przejścia.Ja mogę tylko pomarzyć.
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020