Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Jastrzębia Góra, Marcin_Henioo

Długi czerwcowy weekend, czyli korki, oko, historia dwóch braci i latarnik Leon Wzorek.

2015-06-04 - 2015-06-07
2015-06-16 13:55:51
Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów

Jak niemal ostatnio co roku, w długi weekend Bożego Ciała wybraliśmy się nad morze. Tym razem, podobnie jak w 2014 wybór padł na Jastrzębią Górę.

04/06 – W drodze do Jastrzębiej Góry



05/06 – Gniewino, Krokowa i Jastrzębia Góra

Jastrzębia Góra - morze
Jastrzębia Góra - morze


06/06 – Jastrzębia Góra

07/06 – Jastrzębia Góra, Rozewie i powrót do domu

Jastrzębia Góra - morze
Gniewino
Zbiornik elektrowni wodnej



Jak niemal ostatnio co roku, w długi weekend Bożego Ciała wybraliśmy się nad morze. Tym razem, podobnie jak w 2014 wybór padł na Jastrzębią Górę. Nocleg zarezerwowany jakieś 3 miesiące temu. Domki bardzo fajne, nowe, przy kościele, w samym centrum, a mimo to spokój i cisza. (Przy okazji, jakby ktoś chciał namiary na fajne miejsce w Jastrzębiej, to proszę pisać wiadomość- podam dane kontaktowe.)

Makieta elektrowni
Makieta elektrowni

We czwartek wyjechaliśmy z domu, by bursztynową A-1 dojechać do obwodnicy 3-miasta. I tu ogromne zaskoczenie, bo od samego wjazdu w Lisewie, tablice informacyjne, że na bramkach wyjazdowych czas oczekiwania około 30 minut…Widać, że prognozy pogody dobre, bo nigdy- jak jeździmy na te weekendy- tak nie było. Zastanawiałem się, czy by nie zjechać ostatnim zjazdem przed bramkami, i potem puścić się krajową 91, ale żona mówi, nie, może nie będzie tak źle. No to ją posłuchałem. I tyle czasu, co na autostradzie, spędziliśmy w oczekiwaniu na wyjazd. Jaki to ma sens? A wiecie co jest najgorsze? To poczucie, że jak już się stoi w którymś ze sznurków do bramek, to ma się wrażenie, że wszyscy, czy to z lewej, czy z prawej, jadą od Ciebie szybciej. Czy to ja tylko tak mam?

Kaszubskie Oko
Kaszubskie Oko

To i tak nie koniec, bo na zjeździe z obwodnicy i na skrzyżowaniu w Redzie koło kościoła, gdzie w prawo skręca się na Hel, również były korki. I tak, fizycznie doznaliśmy pojęcia względności czasu, gdyż trasę 2,5 godzinną pokonaliśmy w 4 godziny. I jak tu nie kochać Einsteina?

No nic. Ważne że dojechaliśmy i przywitaliśmy się z Bałtykiem. Wiatr był taki, że czapki zdmuchiwało z głów. Ale za to nałykaliśmy się jodu na zapas. I w ten sposób wkurzenie na korki minęło.

Zamki i pałace Kaszub
Kaszubskie Oko
Stolemowe jadło

Na drugi dzień (piątek, 5 czerwca) z samego rana po śniadaniu, udaliśmy się do Gniewina, by wspiąć się na Kaszubskie Oko. Fajna sprawa, widoki śliczne, tym bardziej że pogoda dopisała, więc morze było widać. I całą piękną okolicę. Warto było tam pojechać i wspiąć się na te 200 schodów. Po zejściu, pozwiedzaliśmy okolice, coś tam przekąsiliśmy w pobliskiej „myśliwskiej” z wystroju restauracyjce, przywitaliśmy się ze stolemami, no i pożegnaliśmy się z nimi, by w drodze powrotnej zahaczyć o Krokową. Co do stolemów, to Wikipedia podaję, że w kaszubskich legendach były to olbrzymy, które przed wiekami zamieszkiwały tereny Kaszub. Pozostałością po ich obecności są liczne wielkie głazy, które stolemowie porozrzucali podczas walk lub zawodów siłowych. Odznaczali się oni rzekomo nadzwyczajnym wzrostem i siłą, byli także okrutni i prześladowali ludzi. Miewali normalne rodziny, były więc i stolemki, i stolemiątka. Przypisuje się im uformowanie obecnego krajobrazu Kaszub. Tworzyli wzgórza, mierzeje na jeziorach czy mielizny na morzu.

Rury elektrowni wodnej
Rury elektrowni wodnej

O Krokowej i zamku zostało już na PSz napisane wszystko, więc nie będę się zagłębiał. Dodam od siebie tylko to, że okolice zamku bardzo nam się podobały (ale wnętrza również!). Piękne ogrody, fosa wokół zamku, mostki. Coś pięknego. Nie byliśmy w muzeum, jakoś nie mieliśmy natchnienia, zaś pobliski, neogotycki kościół obejrzeliśmy tylko z zewnątrz.

Co do dziejów samego zamku, to w salce muzealnej wyczytaliśmy bardzo ciekawą historię dwóch braci, synów hrabiego Döringa grafa von Krockow, właściciela majątku w Krokowej, którzy walczyli w czasie II wojny światowej po dwóch stronach barykady. Nie wiem, czy już ktoś o tym pisał na łamach PSz, ale jest to niesamowita historia, niczym z jakiegoś filmu. Warto ją w skrócie opisać.

Zamek w Krokowej
Zamek w Krokowej

W latach trzydziestych najstarszy z braci, Reinhold, otrzymał powołanie do wojska polskiego. Przeszedł szkolenie. Młodszy Heinrich wyjechał na studia do Niemiec. Po ich ukończeniu postanowił zostać w Niemczech, podjął pracę w banku.

Gdy nadszedł wrzesień 1939 r., bracia zostali zmobilizowani. Niedługo po rozpoczęciu wojny Reinhold trafił do niemieckiej niewoli. Szybko jednak wyszedł na wolność, gdyż powiedział, że jest Niemcem. Wrócił do domu. Wojna jednak znów się o niego upomniała. W 1943 r. zginął na wojnie najmłodszy z braci von Krockow, Urlich. W tym samym roku Reinhold zgłosił się do niemieckiego wojska w zastępstwie za Alberta Orła, zarządcę z Krokowej, ojca pięciorga dzieci. Wyruszył na front wschodni, walczył w mundurze Wermachtu w Narwi nad Zatoką Fińską. Tam zginął 7 kwietnia 1944 roku. Pozostawił żonę Mariannę i dwoje dzieci, z których młodsza, Sybilla, przyszła na świat miesiąc po śmierci ojca. Bratową i dziećmi zaopiekował się młodszy brat, major Heinrich von Krockow. Ale i on wkrótce wyruszył na front wschodni. Poległ, raniony kulą, w Rzężycy na Litwie.

Herb rodu von Krockow
Dwaj bracia
Wnętrza zamku

Ocalał młodszy brat Reinholda i Heinricha, hrabia Albrecht, który wraz z żoną w marcu1945 roku uciekł samolotem z Pomorza. 40 lat później z inicjatywy Albrechta von Krockowa i ówczesnego wójta Gminy Krokowa powstaje Fundacja Europejskie Spotkania Kaszubskie Centrum Kultury Krokowa, która odbudowuje zamek z przeznaczeniem na hotel, restaurację i muzeum.

O hrabim Albrechcie mieszkańcy Krokowej mówili „dziadek”. To chyba o czymś świadczy…

Piękny fotel
Piękny fotel

Bardzo ciekawa jest też postać Luizy von Krockow, o której można było przeczytać w zamkowym muzeum. Powiem tylko tyle, że jako jedyna kobieta w całym Królestwie Pruskim otrzymała od Fryderyka II prawo do handlu zbożem. Więcej nie napisze- polecam zwiedzenie zamku.

Po powrocie do Jastrzębiej Góry, uprawialiśmy głównie plażing i łomżing, zwłaszcza, że przyjechali nasi znajomi, którzy zamieszkali w naszym domku. Wieczór to wiadomo, czas grillowania, jakieś piwko, wesoło spędzony czas.

Okolice zamku w Krokowej
Okolice zamku w Krokowej

W sobotę, 6-go czerwca spędziliśmy cały dzień w Jastrzębiej Górze. Jako że pogoda była idealna, to głównie na plaży i w morzu. Mimo, że woda zimna, to koniecznie trzeba było się wykąpać, by się trochę zahartować. Wieczorkiem łażenie po deptaku, wiadomo jak to z dzieciakami, pamiątki, gofry, lody…Udaliśmy się też obowiązkowo do „Gwiazdy Północy”. Obelisk ten, jest jak wiadomo, kamieniem ustawionym w miejscu najbardziej wysuniętym na północ, ustawionym z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Jastrzębiej Góry. To tutaj, a nie - jak wcześniej sądzono - na Przylądku Rozewie, znajduje się najbardziej na północ wysunięty punkt linii brzegowej polskiego wybrzeża.

Okolice zamku w Krokowej
Zamek w Krokowej
Okolice zamku w Krokowej

W niedzielę z rana po śniadaniu, pakowanie, zbiórka, kolejno odlicz, by sprawdzić, czy nikogo nie zostawiliśmy w domku, i ostatni spacer po Jastrzębiej. Miły właściciel pozwolił zostawić auta na parkingu. Po powrocie, i zapakowaniu się w auta, podjechaliśmy na Rozewie, by pozwiedzać tamtejszą, ponad 32-metrową, piękną latarnię morską. Wstyd przyznać, ale pierwszy raz w życiu byłem w tego typu miejscu.

Zamek w Krokowej
Zamek w Krokowej

W okolicy latarni, w cenie biletu, zwiedzić można jeszcze małą galerię sztuki (przy kasie biletowej) oraz maszynownię, którą nie tak dawno bo bodajże w 2008 roku oddano po remoncie do użytku. Można w niej zobaczyć starą maszynę parową, prądnicę czy inne części tej mini-elektrowni wytwarzającej prąd dla latarni i okolic. Nieopodal usytuowana jest druga, mniejsza, i nieczynna już latarnia. Jest tu też pomnik (popiersie) Stefana Żeromskiego, który podobno w Rozewiu napisał część „Wiatru od morza”.

Co do tej właściwej latarni, to wewnątrz znajduje się małe muzeum, posiadające w swych zbiorach przekrój modeli latarni morskich od starożytności do dzisiaj. Fajną sprawą są tablice z tarczami szkolnymi, które to uczniowie na pamiątkę zostawiali w czasie wycieczek szkolnych. Duża frajda, gdy znajdzie się tarczę swojej szkoły!

Zamek w Krokowej
Zamek w Krokowej

W latarni znajduje się również tablica pamiątkowa ku czci Leona Wzorka, który po odbyciu służby wojskowej był latarnikiem na Rozewiu w latach 1922-1939. Po wybuchu II wojny światowej w 1939 pozostał na posterunku. Został aresztowany przez Niemców 11 września 1939, następnie więziony i torturowany przez gestapo w Pucku. Prawdopodobnie 31 grudnia 1939 został rozstrzelany w Piaśnicy. Taka kolejna tragiczna historia.

O pięknych widokach rozciągających się z najwyższego poziomu latarni nie muszę wspominać. Powiem tylko, że taki latarnik miał ciężką pracę w tak klaustrofobicznej przestrzeni.

Jastrzębia Góra - morze
Jastrzębia Góra - morze
Jastrzębia Góra - Gwiazda Północy

Jeśli chodzi o drogę powrotną, to nie będę znów pisał o Einsteinie. Dość powiedzieć, że głupio zrobiliśmy, decydując się, jak ci frajerzy na powrót przez Władysławowo. („E, o tej porze może nie będzie tak źle…?&rdquo😉 Znów, jak w ubiegłym roku staliśmy w gigantycznym korku (w godzinę przejechaliśmy jakieś 6-7 km!). A mieliśmy zamiar wracać przez Jastrzębią Górę i przez jakieś pipidówki do Pucka. No cóż, do trzech razy sztuka.

Jastrzębia Góra Dom Whisky w Jastrzębiej Górze Dom do góry nogami? Rozewie i latarnia Muzeum w latarni Maszynownia Widok na Hel Ta druga latarnia Tablica ku czci Rozewie i latarnia Wnętrze wystawowe Pomnik Stanisława Żeromskiego Rozewie i latarnia
Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2015-06-22 11:04:35

Dziękuję za komentarze, miłe Panie :-)

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2015-06-21 13:59:42

Świetna wyprawa:-) Korki w drodze do Helu to standard podczas weekendów ,wakacji itp. Fajnie,że mimo tych przeszkód miło i ciekawie spędziliście czerwcoy długi weekend. Zazdroszczę,bo ja byłam w pracy ( dyżur) i tonęłam w papierach ( inwentaryzacja). Cieszę się,że odwiedziliście min. zamek w Krokowej,w tym także wnętrza. No i wieża w Gniewinie i latarnia w Rozewiu! Naprawdę ciekawe miejsca.:-) A plażing i łomżing zawsze mile widziany.Pozdrawiam:-)

Ostatnio edytowany: 2015-06-21 14:01

Avatar użytkownika
Ela Krajtroter 42848 kilometrów
2015-06-19 20:11:52

Super wyprawa. Zdjęcia i miejsca śliczne. Pogoda dopisała i korki to chyba wszędzie były. I też tak mam, że zawsze mi się wydaje że stanełam nie w tej kolejce bo wszyscy jadą a ja nie:).

 

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2015-06-19 15:13:50

Dzięki :-)

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125485 kilometrów
2015-06-19 08:49:47

Ale piękna wycieczka, śliczne zdjęcia, daję do ulubionych, zimą, jakieś atrakcje postaram sie z niej wyciągnąć :)

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19109 kilometrów
2015-06-18 12:02:36

Super wypad nad morze,

moja ulubiona okolica nad Bałtykiem i dosyć dobrze mi znana,

aczkolwiek co zaskakujące dla mnie nie wszystkie miejsca w Jastrzębiej rozpoznaję ze zdjęć

pozdrawiam

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50913 kilometrów
2015-06-17 21:27:43

Serdeczne dzięki Panowie za Wasze komentarze.

Pozdrawiam!

Avatar użytkownika
Barsolis Karol Turysta Kulturowy Krajtroter 122711 kilometrów
2015-06-17 09:40:23

ladna  wyprawa i ciekawa opowieść.

 

pozdrawiam Karol

 

PS.

niemiec pozostaje zawsze sobą nawet w  innej armii  , jak w twojej opowiesci  .

nie  wierze i nie ufam  za grosz takim ludziom -

historia Polski mnie tego nauczyla.

 

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46652 kilometrów
2015-06-16 21:52:23

Wspaniały wypad nad morze.Korki się zapomina  ale te widoki  pozostają długo  w pamięci.Miło pooglądać chociaż fotki znad morza które przywołują miłe wspomnienia.Zamek również  bardzo ładny.Odemnie piątka.

Avatar użytkownika
Roman Świątkowski Krajtroter 70713 kilometrów
2015-06-16 15:24:09

Interesujaco opisane zwiedzone miejsca. Weekend czerwcowy udany, pogoda nam dopisała. Tak jak Ty trzy miesiące oczekiwań. Podróż można uważac za mała przygodę.

Wycieczka fajna, co ja piszę- rewelacja (5)
 

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020