Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Mewy., Jacek Sklorz

Polecam Morze w zimowej porze!

2008-04-06 - 2008-04-17
2008-04-06 22:42:09
Avatar użytkownika
Jacek Sklorz Zapaleniec 971 kilometrów
Każdej zimy udajemy się z rodziną na kilkunastodniowy pobyt nad polskim morzem. Lądujemy w Łabie. O tej porze roku jest to prawdziwa ostoja ciszy i spokoju. A to powietrze ... pełny relaks.
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Węsiory > Łeba > Lębork
Cała impreza zaczyna się, jak to zwykle bywa w takich chwilach, od gorączki pakowania i zanoszenia bagaży do samochodu. Potem jeszcze tylko horror polskich dróg (Ci wszyscy, którym było dane przemieścić się z południowej Polski nad nasze morze, wiedzą co mam na myśli) i już można rozkoszować się szumem morza, śpiewem wiatru i krzykiem mew.
Ktoś mógłby pomyśleć, co u licha można robić dwa tygodnie zimą nad Bałtykiem? Fakt, jeśli ten ktoś jedzie nad morze w poszukiwaniu gwaru, dyskotek i towarzytwa, o tej porze roku tego tam nie znajdzie. Łeba robi wrażenie wymarłej - większość sklepów, restauracji, smażalni itp. jest pozamykana na "głucho". Ale nam to zupełnie nie przeszkadza.
Każdy dzień po śniadaniu (jednak dwa sklepy spożywcze są otwarte i jedna piekarnia z przepysznymi drożdżówkami) wychodziliśmy na plażę - ubrani jak na srogą zimę. Za to byliśmy jedynymi spacerowiczami i mieliśmy cały piasek dla siebie. Szczególnie z tego faktu był zadowolony syn. Mógł kopać ile dusza zapragnie. Czasami robił zamki z piasku, innym razem ze śniegu, a jeszcze kiedy indziej z mieszanki jednego i drugiego.
Sporadycznie można tylko spotkać rybaka, który akurat nie wypłynął w morze (bo sztorm). Chodził z nudów po plaży w poszukiwaniu "skarbów". Czasami udaje się znaleźć jakiś bursztynek. Innym razem złoty łańcuszek, parę złotych lub zegarek - "pozostałości" po letnich turystach.
Morze, jakby w podzięce za nasz trud , nagradzało nas ferią barw i zmiennością swego oblicza. Praktycznie każdy dzień jawiło się w innej szacie. Raz, groźne i wzburzone sztormem, innym razem spokojne jak sadzawka. To sine i ponure i znów błekitno-złote, odbijając rozjaśnione słońcem niebo. Pewnego razu zastliśmy zamarzniętą aż po horyzont taflę lodu, by na drugi dzień zobaczyć pływające wszędzie kry. Najwięcej frajdy synowi sprawiało, gdy zamarznięciu uległy fale dobijające do brzegu. Utworzyły swego rodzaju pagórki, z których można było się ześlizgiwać.
Natomiast ja najmilej wspominam, jako fotograf-amator, pewien słoneczny dzień, gdy zastałem na plaży wszystko zakute w lód. Począwszy od kamieni i muszli na piasku, po falochrony w morzu. Naprawdę wielka to była uczta.
Nasze pobyty łączymy także ze zwiedzeniem najbliższej okolicy. Byliśmy na ruchomych wydmach w Słowińskim Parku Narodowym, w skansenie w Klukach i nad jeziorem Łebsko. Wdrapaliśmy się do latarni morskiej Czołpino oraz zobaczyliśmy pozostałości po niemieckich wyrzutniach rakiet V2. Widzieliśmy ruiny gotyckiego kościoła, który kiedyś stał w centrum Łeby, ale po wdarciu się morza do ówczesnego miasteczka, ludność była zmuszona opóścić swoje siedziby i przeniść się na teren dzisiejszego miasta.
W drodze powrotnej także, "zahaczamy" o ciekawe miejsca. Zobaczyliśmy min. magiczne kamienne kręgi w Węsiorach oraz zwiedziliśmy piękne miasteczko - Chełmno.
Można by tak pisać w nieskończoność. Ale nie chcę zanudzić szanownych krajtroterów, a i pora zrobiła się późna. Jeszcze tylko wrzucę parę fotek i już mnie nie ma.
Gorąco polecma nasze morze zimą. Nigdzie tak człowiek nie "doładuje akumulatora" jak na plaży, idąc w dal i wsłuchując się w jednostajny szum fal.
Oblodzone. Lodowe panny. Zdobywcy śnieżno-piaszczystej wydmy. Polecam Morze w zimowej porze! Fregaty w porcie. Skansen w Klukach Poniemiecki cmentarz w Klukach. Morze... Eskimosi na plaży.. Stonoga. Wietrzne utwory.. Lodowa droga. Hotel neptun.
Avatar użytkownika
Jacek Sklorz Zapaleniec 971 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1132848 kilometrów
2008-04-07 08:18:09
No pięknie i romantycznie, śliczne zdjęcia
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020