wieża widokowa na polczakówce

2014-08-04 - 2014-08-16
2014-12-05 20:24:56

Kolejny dzień pobytu w rabce zdrój,pogoda dopisała więc grzechem było by niewykorzystać okazji i zwiedzić coś innego

Jest to nasz kolejny dzień urlopu który spędzamy w rabce zdrój.Na dziś w planach jeśli pogoda pozwoli było zwiedzenie 25metrowej wieży widokowej na szczycie stoku narciarskiego Polczakówka.Pogoda naszczęście dopisała więc wyruszamy na zwiedzanie,z centrum rabki zdrój mamy do wyboru dwa szlaki.Pierwszy wiedzie przez całe centrum miejscowości i wychodzi główną drogą w kierunku na olszówkemusielibyśmy iść około 2kilometrów,lub wybrać drugi szlak który wiedzie pod strome podejście,wybieramy drugi szlak.A ze względu iż idzie z nami nasza mama która szybko się męczy robimy na stromym podejściu dużo przystanków i motywujemy naszą mame do dalszej wędrówki.Po drodze mijamy zamknięty ośrodek wychowawczy dla dzieci i osiedle domków jednorodzinnych,tak docieramy do polany.Tutaj ku naszemu zaskoczeniu szlak który obraliśmy znikł.Niestety szlaki w rabce zdrój są słabo oznaczone i chyba nikt ich nie odnawia.Idąc polaną po pewny,czasie zauważamy szlak na kamieniu pod stopami,więc posuwamy się dalej,kierując się wyczuciem podążamy ścieżką wydeptaną przez ludzi.W pewnym momencie nasza mama woła do nas iż widzi cel naszej wędrówki,niestety my jesteśmy oddaleni od niej o spory kawałek i zanim dociera do nas jej wołanie upływa chwila.Postanawiamy sprawdzić kierunek wskazany przez naszą mame,chociaż wedłud szlaku mamy iść w całkiem innym kierunku.Sokoli wzrok naszej mamy jak się pózniej okazało uchronił nas przed przegapieniem celu naszej wędrówki.Dotarwszy do celu wędrówki robimy pare zdjęć,oraz wspinamy się na szczyt drewnianej wieży.Gdy policzyłem wszystkie schody które prowadzą na szczyt wieży widokowej okazało się iż trzeba było pokonać sto schodów.Podziwiając widoki które zapierają dech w piersiach robimy jeszcze kilka zdjęć i planujemy powrót.Mamy do wyboru iść szlakiem którym tutaj przyśliśmy,lub udać się w dół stoku narciarskiego.Jako że lubimy podejmować czasem nierozważne decyzje schodzimy stokiem narciarskim w dół.Po dotarciu na sam dół spoglądamy na stok i podziwiamy nasze osiągnięcie że nam się udało bezpiecznie zejść na dół,docieramy do głównej drogi która prowadzi do rabki zdrój.Podążając wzdłóż niej docieramy do galerii ginących zawodów i postanawiamy ją odwiedzić.Ku naszemu zaskoczeniu rzezbiaż który akurat przebywał w galerii był również zaskoczony naszą wizytą.Po wymianie uprzejmości mogliśmy zapoznać się z wyrobami które znajdowały się wewnątrz,miły pan zaczął opowiadać co znajduje się w galerii i kto to wykonał,po wysłychaniu jego opowieści i wpisaniu się do specjalnej księgi udaliśmy się docentrum rabki drój gdzie znajdował się nasz pokój.



Odwiedzone miejsca

poniedziałek, 2014-08-04

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2014-12-06 23:44:00

Piękne wspomnienia.

2014-12-06 18:30:46

Fajna wędrówka, i to prawda nawet na urlopie nie trzeba do końca leniuchować. Zdjęcia Ok.

2014-12-06 13:22:24

Znów Twoja fajna wycieczka rodzinna :)

2014-12-06 08:57:42

Wieże widokowe-fajna sprawa. Lubię takie miejsca skąd można zobaczyć całą okolicę i podziwiać piękno krajobrazu.

Newsletter Wypisz się z newslettera
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2019
Znajdziesz nas na: