, DoRi

Jesienna Rysianka

2014-10-11 - 2014-10-12
2014-11-12 13:21:23
Avatar użytkownika
DoRi 11364 kilometrów

Od GSB czas wolny nie był dla mnie zbyt łaskawy, dlatego lekko górskie wędrówki poszły na bok. Wracając w sobotę wieczorem z pracy nie mogłam się jednak powstrzymać by spędzić wieczór w górach w gronie znajomych. Złowrogie chmury nad Beskidem Żywieckim nie wróżyły nic dobrego, ale dając się ponieść utęsknieniu za górami spakowałam się pośpiesznie i ruszyłam do Złatnej Huty by tam wraz z kolegą rozpocząć poszukiwania reszty towarzyszy. 

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Węgierska Górka > Milówka > Rycerka Kolonia

Wieczór był ciepły, liście lekko szumiały nam pod stopami, a niebo nad nami usłało się pięknymi gwiazdami. Ruszyliśmy szlakiem czarnym prowadzącym w stronę naszej ulubionej Rysianki. Szlak czarny odtąd mi nieznany piął się ku górze kręcąc się wśród rozszumianych koron drzew. Idąc tym szlakiem mijamy kolejne stacje Drogi Światła-Drogi Krzyżowej prowadzącej aż pod Rysiankę. Księżyc uparcie nie chciał się w pełni nam pokazać, a szkoda, bo wędrówka przy pełni jest czymś niesamowitym :) Po niecałych dwóch godzinach dochodzimy do miejsca w którym mamy spotkać się z resztą górskich wędrowników. I tak też się stało :) tuż zza zakrętu pojawia się Zdzisiu z chłopakami i dajac się im prowadzić dochodzimy do naszego domku gdzie spędzimy noc. Ognisko wita nas swym ciepłem, a humory pozwalają zapomnieć o całym tygodniu pracy. W trzaskach płomieni i rozmowach o wszystkim mija północ i blask Księżyca rozświetla okoliczne, tajemnicze miejsce. Chwilo trwaj wiecznie :)



Poranek obudził nas ciepłymi promykami Słońca. Po śniadanku ruszamy na kawę na Rysiankę :) po drodze mijamy kapliczkę w drzewie św. Huberta przy której zatrzymujemy się na krótką chwilę. Dalej już widzimy nasz cel, a pogoda mimo nieznośnych białych baranków pozwala nam kontemplować okoliczne widoki. Później już tylko czyste leniuchowanie w Słoneczku przed schroniskiem. Gdyby nie tłumy jakie zaczęły przychodzić mogłabym tak leniuchować cały dzień. Po południu postanawiamy ruszyć najpierw szlakiem niebieskim z Lipowskiej, a później żółtym do Złatnej Huty, czyli początku wczorajszej wędrówki.



Piękno jesiennych lasów koi moją utęsknioną duszę. Teraz mogę w pełni oglądać szlak którym wczoraj szłam po ciemku :) na samym dole mijamy jeszcze pozostałości po hucie szkła i żegnamy się z chłopakami. Gdzie będzie kolejna wyprawa…jeszcze nie wiem, ale coś wymyślę ;)

Link do trasy:

http://www.planetagor.pl/places/application/TrialPage.php?ID=7810



Link do galerii:

https://plus.google.com/u/0/photos/105850730819131927295/albums/6072678084169545121

PS. Przy okazji pozdrawiam wszystkich i chcę żebyście wiedzieli, że nie pożegnałam się z forum :) Doszło kilka nowych obowiazków, gdzie ciężko znaleźć wolny czas, ale jak tylko go mam korzystam chadzajac nadal po górkach z naszą piękną odznaką :) Pozdrawiam!

Avatar użytkownika
DoRi 11364 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
mokunka 220737 kilometrów
2014-11-12 23:24:10

Dori, jak zawsze łazikuje . Tak trzymac. Piekne foty !

Avatar użytkownika
marian 44473 kilometrów
2014-11-12 22:33:44
Chętnie bym też tak powędrował.Śliczne fotki.
Avatar użytkownika
Roman Świątkowski 71113 kilometrów
2014-11-12 19:29:28

Za pewne GSB nie dorówna ale trasa, wycieczka fajna. Zdjęcia sliczne.

Avatar użytkownika
Danusia 183047 kilometrów
2014-11-12 18:46:41

Letnie górskie wyprawy były trudne i wspaniałe. ta,choć nie aż taka ekstremalna również jest ciekawa. Miłość do gór godna podziwu Dori,niezmiennie. Powodzenia na górskich szlakach:-)

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk 1112231 kilometrów
2014-11-12 13:31:45

Super DoRi, ładne jesienne zdjęcia i świetne ognicho :)