Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Bieszczady, Danusia

Wielka pętla bieszczadzka

2014-07-26
2014-11-08 16:38:50
Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów

Spośród wielu bzdur, które niosą stada chmur, ja lubię deszcz, deszcz w Cisnej…

W wielkim mieście nie wie nikt, ile czasu może mżyć, taki deszcz, deszcz w Cisnej…

 

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Bieszczady

Ostatniego dnia pobytu na Podkarpaciu postanowiliśmy na pożegnanie zrobić sobie rundę finałową Wielką Pętlą Bieszczadzką. Jest to potoczna nazwa samochodowej i rowerowej trasy turystycznej w polskiej części Bieszczadów i gór Sanocko-Turczańskich. Ma ona 144 km długości. Niestety, Bieszczady pożegnały nas konkretną burzą z ulewnym deszczem. Chyba żałowały ,że już je opuszczamy i płakały nad tym faktem rzewnymi łzami deszczu. Praktycznie wszystkie fotki ,jakie zrobiłam podczas tego wyjazdu, były w deszczu, który po prostu razem z burzą snuł się za nami. Ale co tam, krajtroter nie cukier, nie rozpuści się przecież. Zamiast rozświetlonych słońcem połonin widzieliśmy wiszące nad nami czarne chmury i snujące się po górach i nad rzekami mgły. Takie widoki też mają w sobie coś niesamowitego…



Wyjechaliśmy z naszej kwatery w agroturystycznym gospodarstwie w Średniej Wsi. Sama Średnia Wieś leży już na szlaku Wielkiej i Małej Pętli Bieszczadzkiej i jest ciekawym miejscem. Znajduje się w niej piękny, drewniany kościół pw. Wniebowzięcia NMP, będący najstarszą drewnianą świątynią katolicką w Bieszczadach. Zbudowano go w XVI wieku z drzewa modrzewiowego jako kaplicę dworską rodziny Balów. Wewnątrz znajdują min. się stacje drogi krzyżowej wyrzeźbione przez słynnego artystę bieszczadzkiego –Jędrka Połoninę. Dwór Balów obecnie już nie istnieje, pozostałością po nim są jedynie drzewa w dawnym parku dworskim. Niedaleko w centrum wsi znaleźliśmy jeszcze jedną ciekawostkę, czyli dzwonnicę parawanową z 1927r. Jest ona pozostałością po dawnej murowanej cerkwi pw. Zaśnięcia Matki Boskiej z 1906r.

dzwonnica parawanowa w Średniej Wsi
dzwonnica parawanowa w Średniej Wsi


Pogoda nas nie rozpieszczała, grzmiało i padało na zmianę, więc zatrzymywaliśmy się jedynie tam ,gdzie na to pozwalały warunki atmosferyczne, czyli albo padało słabiej, albo nie trzeba było daleko chodzić w deszczu. Najbardziej interesował mnie Szlak Architektury Drewnianej i drewniane cerkwie i kościoły znajdujące się na trasie. Poza kościołem w Średniej Wsi zatrzymaliśmy się przy cerkwi greckokatolickiej pw. Św. Paraskewy w Stefkowej, przy dawnej cerkwi greckokatolickiej pw. Św. Mikołaja w Hoszowie ( obecnie kościół katolicki pw. Św. Bronisławy) oraz takiej samej w Chmielu. Ta ostatnia jest o tyle ciekawa, że została w 1968r. wykorzystana w plenerach filmu „Pan Wołodyjowski” w scenie pożaru w Raszkowie. Plan zakładał autentyczne spalenie cerkwi na potrzeby filmu. Dzięki licznym sprzeciwom lokalnej społeczności i środowisk konserwatorskich cerkiew ocalała, a pożar był markowany. Przy dawnej cerkwi w Chmielu ( obecnie kościół katolicki) znajduje się ciekawa płyta nagrobna z XVI wieku z inskrypcją w języku cerkiewnosłowiańskim.

W Chmielu znaleźliśmy interesujący punkt widokowy „Kaskady Chmielowe”. Znajduje się nad urwiskiem przy przepięknym, malowniczym przełomie Sanu, gdzie na odcinku 300 metrów progi skalne na rzece tworzą małe wodospady i kipiele. San płynie tu między górskimi stokami Dwernickiego Kamienia i Magury, a pasmem Otrytu.

Dzwonnica parawanowa w Średniej Wsi
kościół Wniebowzięcia NMP w Średniej Wsi
kościół Wniebowzięcia NMP w Średniej Wsi

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze w Hoczwi, przy rzeczce Hoczewka, gdzie występują ciekawe progi skalne chronione jako pomnik przyrody nieożywionej. Z daleka widać malownicze warstwy piaskowca, powstałe po rozmyciu przez wodę fliszu karpackiego, z jakiego zbudowane są brzegi rzeki.



Zatrzymaliśmy się także w Jabłonkach, gdzie z daleka widać obelisk poświęcony gen. Świerczewskiemu. Pomnik wzniesiono u podnóża wzgórza, które na jego cześć nazwano Walter ( 836mnpm). Kilkanaście metrów dalej, w miejscu, gdzie „człowiek, który się kulom nie kłaniał” dostał swoją śmiertelną kulę, leży dość zaniedbany kamień upamiętniający to wydarzenie.

kościół Wniebowzięcia NMP w Średniej Wsi
kościół Wniebowzięcia NMP w Średniej Wsi

Dojeżdżając do Ustrzyk Górnych ,przed kolejnym potokiem z wiszących nad nami chmur, z daleka podziwialiśmy piękne krajobrazy bieszczadzkie z Połoniną Caryńską i Wetlińską na czele. Chwilę później ulewa osiągnęła takie apogeum, że musieliśmy zjechać na pobocze, bo wycieraczki nie nadążały odgarniać wodę z szyby samochodu. Dzień był bardzo gorący, więc tuż po rześkim deszczu porośnięte lasami góry po prostu „parowały” otaczając się malowniczymi oparami mgły. W pierwszej chwili myślałam, że coś się pali, a to była tylko mgła. Podobnie było ,gdy jechaliśmy wzdłuż Sanu, rzeki nie było widać wcale, a jedynie białą, mglistą smugę.

Przed deszczem schroniliśmy się w Cisnej, w kultowym pubie Siekierezada. Nawiązuje on nazwą i stylem do powieści Edwarda Stachury pod tym samym tytułem. Spotykali się w nim zafascynowani Bieszczadami artyści oraz twardzi ,bieszczadzcy drwale. W Siekierezadzie można dobrze zjeść i napić się wina lub piwa lanego prosto z „pipy”, posłuchać głośnej muzyki i obejrzeć niezwykłą kolekcję siekier wbitych w stoły i diabelskich głów gęsto zawieszonych na ścianach. .Obok w Garażu można zobaczyć kilkanaście samochodów z okresu II wojny światowej zgromadzonych przez właściciela. Jest też autorska galeria „Nad Siekierezadą” Agnieszki Słowik-Kwiatkowskiej oraz galeria fotografii stałych, znanych bywalców pubu jak min. Jan Zubow czy Rados. Z pewnością jest bardzo kultowo, ale...zależy co kto lubi.

Most na Hoczewce
Most na Hoczewce

Opuszczając Cisną stanęliśmy jeszcze na chwilkę przy stacyjce kolejki wąskotorowej. Wąskotorówka to też jeden z symboli bieszczadzkich szlaków. Burza ucichła ,więc z radością poszwędaliśmy się po zagubionych w zaroślach wąskich torach kolejki .

I na koniec wycieczki jeszcze jeden bardzo bieszczadzki element krajobrazu- dymiące retorty wypalające drzewo w celu uzyskania węgla drzewnego. Obecnie jest ich już coraz mniej, tym bardziej się cieszę, że dane nam było spontanicznie trafić na działające retorty. Niestety, nie pamiętam, w jakim miejscu to było.

warstwy piaskowca na brzegach Hoczewki
Hoczewka
cerkiew św. Mikołaja w Hoszowie

W ten oto sposób pożegnaliśmy rejon Bieszczad i Podkarpacia. Przed nami była jeszcze dłuuuga droga do domu.

cerkiew św. Mikołaja w Hoszowie cerkiew św. Mikołaja w Hoszowie tablica pamięci członków koła łowieckiego ŻBIK w Hoszowie Cerkiew św. Paraskewy w Stefkowej Cerkiew św. Paraskewy w Stefkowej Cerkiew św. Paraskewy w Stefkowej pomnik gen Świerczewskiego w Jabłonkach kamień pamiatkowy przy pomniku gen Świerczewskiego w Jabłonkach ścieżka do miejsca śmierci gen Świerczewskiego miejsce śmierci gen. Świerczewskiego wzgórze Walter połoniny połoniny połoniny bar Siekierezada w Cisnej bar Siekierezada w Cisnej bar Siekierezeada w Cisnej bar Siekierezada w Cisnej tory kolejki wąskotorowej niedaleko Cisnej bieszczadzkie mgły bieszczadzkie mgły bieszczadzkie mgły mgła na Sanie cerkiew św. Mikołaja w Chmielu cerkiew św. Mikołaja w Chmielu cerkiew św. Mikołaja w Chmielu zabytkowy nagrobek w Chmielu zabytkowy nagrobek w Chmielu Chmielowe kaskady Chmielowe kaskady Chmielowe kaskady wypalanie węgla drzewnego wypalanie węgla drzewnego
Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
tomtur Zapaleniec 600 kilometrów
2018-10-02 22:13:52

Danusiu, na pewno jeszcze wrócicie w Bieszczady. To jeden z tych regionów, które gdy człek zobaczy to się po prostu zakochuje. 

Parenaście lat nie byłem w Bieszczadach i mam je w planach wyjazdowych. Tylko ta odległość ...

Marynarz Domator 11 kilometrów
2017-06-13 20:42:17

[cytuj autor='Danusia']Co do pogody to rzeczywiście w większości podczas pobytu na Podkarpaciu towarzyszył nam deszcz. Ale i tak...warto było tam jechać. Polecam wszystkim.Ostatnio edytowany: 2014-11-11 10:46[/cytuj]

Byłem tam wtamtym roku pierwszy raz.Tak mi się tam spodobało że w tym roku jadę jeszcze raz.pozdrawiam

Marynarz Domator 11 kilometrów
2017-06-13 20:37:44

I ja w lipcu wybieram się między innymi w tamte strony.Mam tylko nadzieję że pogoda dopisze.W tamtym roku bylem pierwszy raz i strasznie mi się spodobalo.

Marynarz Domator 11 kilometrów
2017-06-13 20:35:04

I ja w lipcu wybieram się między innymi w tamte strony.Mam tylko nadzieję że pogoda dopisze.

Avatar użytkownika
Marcin_Henioo Krajtroter 50939 kilometrów
2014-11-12 11:33:35

Danusia, jak zwykle relacja-rewelacja, bardzo fajnie się czytało. No i fotki też oczywiście niczego sobie. Zazdroszczę tych Bieszczad...

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2014-11-11 10:45:21

Co do pogody to rzeczywiście w większości podczas pobytu na Podkarpaciu towarzyszył nam deszcz. Ale i tak...warto było tam jechać. Polecam wszystkim.

Ostatnio edytowany: 2014-11-11 10:46

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46992 kilometrów
2014-11-10 17:20:42

Wspaniale  pozwiedzaliście  pomimo tak niemiłej pogody.Zazdraszczam.                       

Avatar użytkownika
Roman Świątkowski Krajtroter 70713 kilometrów
2014-11-10 15:35:09

Piękne tereny zwiedziłaś. Bieszczady i co więcej trzeba. Przepiękne sakralne budowle drewniane, które lubię zwiedzać i podziwiać. Może plany moje na przyszły rok się spełnią i wybiorę się oczywiśćie w gronie rodzinki w Bieszczady. Miejscowością, bazą wypadową które mamy na uwadze jest np  Cisna ale najprawdopodobnie ze względu na plany łaźikowania po szlakach wybierzemy miejscowść Wetlina. Bardzo Ci zazdroszcze tych jesienych krajobrazów w górach, są ślicze takie kolorowe. Pogoda może nie dopisała, ale nie przeszkodziła w 100% w planach. 

Avatar użytkownika
Ela Krajtroter 42848 kilometrów
2014-11-09 18:19:24

Super trasa, relacja i zdjęcia. Pogoda ważna ale nie najważniejsza. Liczy się nastawienie i ludzie z którymi spędzamy czas. 

Avatar użytkownika
mokunka Krajtroter 219537 kilometrów
2014-11-08 18:27:18

Ta pogoda rzeczywiście nie trafiła Wam się najlepsza . Jak widać dla prawdziwej krajtroterki , nie była ona przeszkodą ! Sporo pozwiedzałaś . Nawet zainteresowała Cię pracy bieszczadzkich smolarzy- ginący zawód, niełatwy . Już ich niewielu a to przeciez tradycyjne zajecie trawdych  ludzi Bieszczad .

   Widoki napewno niezapomnianme z obu pętli, choć w deszczu może mniej atrakcyjne. Coz jak mawiala była pami minister "sory, taki mamy klimat"... Chyba ostatnio sama to również mówiłaś.

pozdrawiam :)

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2014-11-08 17:33:33

Przejechaliśmy całą Wielką i Małą Pętlę Bieszczadzka,częściowo trasy się pokrywają. Jednak tylko w nielicznych miejscach mogłam wysiąść i zrobić fotki ze względu na goniącą nas burzę. Gdyby nie brak ładnej pogody z pewnością więcej udałoby nam się zobaczyć,nie dotarliśmy np. do Komańczy i Wołosatego,a miałam to w planach. Szkoda,ale może jest to wystarczający  powód,by kiedyś jeszcze wrócić w te strony:-)

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1134088 kilometrów
2014-11-08 17:26:19

Fajnie zobaczyć całą trasę, poszczególne miejsca poznałam już z Twoich atrakcji, ale tutaj się to łądnie ukłąda w całośc. Ja też pamiętam niestety Bieszczady w deszczu, mieliśmy być 14 dni ze studiów, a w końcu po 10 dniach deszczu wyjazd sie zakończył :)

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020