Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, Grzegorz Binkiewicz

Iłża i zamek

2008-08-31
2008-10-28 22:34:13
Avatar użytkownika
Grzegorz Binkiewicz Krajtroter 8728 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Iłża > Ruiny Zamku Biskupiego w Iłży
Zaczęło się wszystko od pobudki po wyczerpującym tanecznie weselu. Przed poprawinami postanowiliśmy przejść się po tym małym pięknym miasteczku i zobaczyć co da się tutaj zwiedzić. Na szczęście miałem dobrego przewodnika bo osobę która sporo spędziła jako młody szkrab wiosen w rodzinnych stronach.

Ogólnie w niedziele około 12 prawie nikogo na ulicach nie było. Może dla tego iż jest to małe miasteczko i w niedziel wszyscy tutaj odpoczywają, może dla tego, że w tym czasie odbywały się tutaj dwa wesela jednocześnie i sporo gości weselnych odpoczywało, a może powód był zupełnie inny, który nie będzie nam dane poznać … no jedno co mogę powiedzieć to miło mi się chodziło w takiej małomiejskiej ciszy. Co innego co prawda jak się podeszło do głównej drogi przelotowej ale o tym troszkę niżej będzie napisane.

Od razu rzucają się w oczy ruiny zamku w Iłży. Przed wejściem jest tablica informacyjna ale po całonocnej zabawie nie byłem za bardzo w stanie wysilić na tyle umysł by ją przeczytać i przyswoić co na niej jest.
Podejście jest schodami ale całkiem wygodnie zrobionymi. Z tego co się dowiedziałem w ruinach tych odbywają się turnieje rycerskie. Ruiny bardzo ładne fajne i w ogóle. Tylko i tutaj zobaczyłem straszną bezmyślność ludzką, coś czego po prostu nie trawię, czyli niszczenie zabytków przez napisanie „Tu byłem Zdzisio”, czy „Kocham Zuzie”. Jest tego tam niestety sporo… a najwięcej na stalowych drzwiach prowadzących na wieżę widokową górującą nie jako nad ruinami. Niestety nie udało nam się tam wejść gdyż w niedziele jakoś później jest to otwarte niż w inne dni tygodnia.

Po ruinach i zobaczeniu (spod stalowych drzwi) panoramy Iłży, poszliśmy za zamek na ChillOutowe polanym. No super miejsce, szczególnie że już po żniwach było więc snopy siana na polach, owady brzęczą, po weselnym bólu głowy, przez ludzi często nazywanym jako lekki kacyk miło było posłuchać ciszy przyrody. Naprawdę można się tam zChillOutowac 🙂.

Po polanach szliśmy jak nas droga prowadzi aż doszliśmy do krzyża na skrzyżowaniu polnych dróżek. Tam zeszliśmy na dół patrząc ciągle na wieżę która górowała ponad drzewami. I tak szliśmy i szliśmy i doszliśmy do miasta troszkę na uboczu od zamka. Tam też jest parking gdzie można zaparkować przed zwiedzaniem zabytku. Jest też tam również tablica informacyjna.

Następnie decyzja co dalej … i tu błysk. Idziemy na lody. I jedno co powiedzieć mogę to to iż robią tam przecudowne lody 🙂 jest taka jedna lodziarnia na rynku gdzie zawsze jest troszkę ludzi i no supa lody 🙂 coś w stylu lodziarni koło barbakanu na Warszawskiej Starówce. Super lody pełno ludzi… tylko że w Wawie jest troszkę drożej niż w Iłży.

Dodatkowo mały sympatyczny ryneczek obok którego mieści się kościół. Ogólnie przez środek miasta tak jak wcześniej pisałem leci jakaś przelotowa trasa bo sporo tirów widziałem, do tego sporo aut tamtędy jeździ o różnych z tego co mi w oko wpadło rejestracjach, więc to nie tylko mieszkańcy Iłży i okolic.
Następnie udaliśmy się do Iłżańskiego ośrodka sportowego nad malutkim akewnikiem wodnym. Była tam scena, domki letniskowe, jeziorko takie malutkie, jakiś rower wodny, plac do gry w piłkę siatkową, piaskowa plaża … i w sumie tyle co tam było. Ogólnie nie wiem na jaki relaks dłuższy tam się jedzie, chyba że są jeszcze w okolicy jakieś zacne miejsca na które można robić wyprawy piesze/rowerowe o to da rade wyrobić na takich wakacjach 🙂.

Potem były poprawiny z obiadkiem no i z tym wszystkim co jest na poprawinach i o 19 przyszedł czas powrotu do Warszawy.
I tu będzie teraz moja osobista przygoda ciężkiego powrotu do domu.
Podjeżdża bus do Warszawy a kierowca macha ręką iż nie ma miejsc i nikogo nie zabiera 😢, a rano trzeba było być w domu… więc czekałem na ostatni bus do Radomia … oby tylko był pusty. Na szczęście udało się Do busa wcisnąłem się jako pierwszy i zająłem wygodne siedzisko. Do Radomia jechałem prawie 2 godziny i tam dawaj na pociąg bo busy do Wawy przepełnione … kurka wszyscy po niedzieli i jako dla uczniów szkół do technikum pokończyli wakacje to nie było jak wrócić do rodzinnego miasta. Więc czekałem godzinę na PKP Radom na pociąg i podróż do domu 🙂. Udało się dotarłem cały i bezpiecznie aczkolwiek był już poniedziałek i wracałem komunikacją nocną już…

No ale część z Was ma własne czy też służbowe auta więc można tam podjechać na wycieczkę, albo też jadąc dalej w Polskę zahaczyć na 2 godzinki do Iłży 🙂.
Iłża i zamek
Avatar użytkownika
Grzegorz Binkiewicz Krajtroter 8728 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Grzegorz Binkiewicz Krajtroter 8728 kilometrów
2009-02-08 18:38:44
Fajnie jest :) ale polecam je latem chyba :) by tych lodów skosztować :)
Avatar użytkownika
MM Krajtroter 4080 kilometrów
2009-02-07 18:53:33
Relacja pełna życia, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość...Ładnie się wszystko dopełnia. Choć samochodu służbowego nie mam zachęciłes mnie do wyprawy do Iłży :-)
Avatar użytkownika
Marek Weber Krajtroter 21364 kilometrów
2008-10-29 12:23:48
Magia starych zamczysk - to jest to co kręci niektórych z nas. Miejsce super do odwiedzenia i odpoczynku. :) Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów
2008-10-29 10:59:54
Super! Też lubię takie magiczne miejsca ....
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2008-10-29 10:54:46
Ach,te zamki!Móc tak przenieść się w czasie...moje marzenie :-)
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020