Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Kłodzko, kasia ejsmont

Odkurzona Kotlina Kłodzka

2010-05-01 - 2010-05-03
2014-04-14 15:13:45
Avatar użytkownika
kasia ejsmont Krajtroter 12734 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Kłodzko > Zagórze Śląskie > Budziszyn > Otmuchów

Dziś wracam na chwilkę do mojego projektu odkurzania zapomnianych wypraw. Chociaż „zapomnianych” to złe określenie, bo w naszej pamięci one nadal są, tyle że czasem trzeba je odkopać spod sterty nawarstwionych informacji.



Kłodzko
Kłodzko


Kotlina Kłodzka długi weekend 2010 r. Do wyboru tego miejsca zainspirowała mnie jedna z wycieczek szkolnych, zamierzchłe czasy, ale pamiętałam, że Kłodzko bardzo mi się podobało, postanowiłam więc odświeżyć wspomnienia.

Kłodzko
Kłodzko
Kłodzko

Nocowaliśmy w Kłodzku w bardzo przytulnym, kameralnym hoteliku Casa D'oro. Hotelik posiada też restaurację. Wyjazd nasz trwał trzy dni. I tyleż samo trwało nasze zwiedzanie Kłodzka, bo codziennie odbywaliśmy spacerek po mieście, nie ustalając żadnych konkretnych celów, było to bezładne i leniwe odkrywanie. Na takich spacerkach upłynął nam dzień pierwszy.



Kłodzko
Kłodzko

Dnia drugiego pojechaliśmy na zamek Grodno. Zaparkowaliśmy u stóp góry i wysiedliśmy z samochodu. Tata spojrzał na te górę, pod którą zaparkował i postanowił, że na nas zaczeka. (Teraz kiedy wspominamy tę wyprawę, tata twierdzi, że dziś by nie czekał, tylko podjął wyzwanie – na to jego nowe podejście do różnego rodzaju trudności, ma pewnie wpływ, ilość przebytych przez nas, od tamtego czasu, kilometrów. Wniosek nasuwa się prosty – podróże nas zmieniają i to zdecydowanie na plus.) No dobra,pomyślałam, nie chcesz iść, to se siedź w samochodzie, my z Basią idziemy (Antosi jeszcze wtedy nie było 🙂, nie po to tu przyjechałam, żeby sobie na górę popatrzeć od dołu, jak tam na górze tej góry zamek stoi i czeka na to żebym go odkryła. Zdobyłyśmy z córcią zamek, a tam na dziedzińcu tego zamku roiło się od Niemców. Normalnie okupacja. A dokładniej rekonstrukcja okupacji na zamku. No na to nie byłyśmy przygotowane. Ostrożnie przemknęłyśmy do kasy po bilety, a w tej kasie okazało się, że obiekt można zwiedzać tylko z przewodnikiem, a najbliższe wejście jest za pół godziny. A najlepsze w tych wszystkich informacjach było to, że zdobyłam je już po zakupie biletów. No to sobie Darek zakwitnie czekając na nas, pomyślałam złośliwie, bo uprzedzałam go, że to może trochę potrwać. Zamek Grodno bardzo fajny. Surowy – w takiej postaci zamki lubię najbardziej. Basia była wstrząśnięta losami Małgorzaty, z otwartą twarzą słuchała jej historii, tym bardziej że zaczynała już wtedy logiczniej myśleć i kojarzyć ze sobą fakty. O szkielecie opowiadała Darkowi jednym tchem z wypiekami na buzi.

Kłodzko
Kłodzko

Potem opuściliśmy granice naszego pięknego kraju i popołudnie spędziliśmy w Budziszynie. Keine grenzen – co kiedyś się ludziom nie śniło, dzisiaj się dzieje. I Darek mógł sobie obiad zjeść po niemiecku. Ja się bałam. Bałam się, że zamówię coś takiego czego nie będę wstanie przełknąć, a zostawić będzie mi głupio. Więc my z Basią zjadłyśmy dopiero obiadokolację już na terenie naszego kraju. Pomidorowa, przynajmniej dobra i pulpeciki chyba, drugiego nie pamiętam dobrze. Ale ta patriotyczna zupa (pomidorowa z makaronem), po powrocie z obczyzny, to mi utkwiła w pamięci.

Kłodzko
Kłodzko
Kłodzko

Dzień trzeci zaczęliśmy od zwiedzania twierdzy. Specjalnie odkładaliśmy wizytę w tym miejscu, na wypadek gdyby pogoda nam się jeszcze bardziej zepsuła. To był taki nasz plan B na niepogodę. Od samego rana groźne chmury wisiały nad naszymi głowami, ale wiatr zaciekle z nimi walczył i próbował je rozpędzić na cztery wiatry. I dzięki tym jego poczynaniom niebo nie spadło nam na głowy, ale na górze wiatr, mało nam głów nie pourywał. Podczas wizyty w twierdzy, Darek znalazł ciekawostkę związaną z jego rodzinnymi stronami, a mianowicie informację o pobycie na obiekcie Wojciecha Kętrzyńskiego. Przy wyjściu pan w czerwonym kubraczku namówił nas jeszcze na strzelanie z łuku. Łuk – niebezpieczne narzędzie w rękach moich współplemieńców. Co prawda celowali w przeciwnym kierunku, niż miejsce w którym stałam, ale mimo wszystko odsunęłam się znacznie od plującego strzałami urządzenia. Trafień w cel (tarcza) nie było.

Kłodzko
Kłodzko

Z hotelu wymeldowaliśmy się jeszcze przed zwiedzaniem twierdzy, bo nasza wizyta w Kotlinie Kłodzkiej dziś dobiega końca. Doba kończy się o 12:00, a my nie wiedzieliśmy ile nam się zejdzie. Po wizycie w twierdzy pakujemy się do samochodu i wracamy do domu. Jeszcze wtedy do Warszawy. Ale po drodze wypatrzyłam zamek górujący nad okolicą. I siedzę i się wiercę na tym siedzeniu, bo nie wiem jak zrobić, nie używając kierownicy, żeby ten samochód mi tam pod ten zamek podjechał. Kierowca w pierwszej chwili pomyślał, że ma szukać toalety. No to ja wtedy zasugerowałam mu, że najlepiej by było gdyby szukał jej w okolicy tego zamku, co go tam daleko widać. I tak trafiliśmy do Otmuchowa.

Kłodzko
Kłodzko

No wiem, że z tym Budziszynem to zboczyłam trochę z Polskiego szlaku, ale bez niego moja wyprawa nie byłaby pełna.

Kłodzko
Kłodzko
Kłodzko
Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Zagórze Śląskie Budziszyn Budziszyn Budziszyn Budziszyn Budziszyn Budziszyn Budziszyn Budziszyn Budziszyn Budziszyn Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Kłodzko Otmuchów Otmuchów Otmuchów Otmuchów Otmuchów Otmuchów Otmuchów Otmuchów Otmuchów Otmuchów Otmuchów Otmuchów
Avatar użytkownika
kasia ejsmont Krajtroter 12734 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2014-04-15 14:10:26

 Od tej strony Kłodzka nie znam,kojarze je tylko z twierdzą,przyjemne miasteczko. Zamek świetny,szkoda,że wcześniej o nim nie słyszałam,odwiedziłabym.

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46816 kilometrów
2014-04-15 13:20:36
Kłodzko mam tez w tym roku w planie B na niepogodę.Szkoda ze nie namówiliście tatę na wejście do zamku Grodno .Byłemu i nie było tak ciężko.Fajnie pozwiedzliście.
Avatar użytkownika
Ela Krajtroter 42848 kilometrów
2014-04-15 12:10:43

Kłodzk i twierdza mi znane. Do zamku nie dotarłam jeszcze. Super zdjęcia i relacja. Pozdrawiam

Avatar użytkownika
Tadeusz Walkowicz Krajtroter 68331 kilometrów
2014-04-15 11:51:22

Lubię wspominać miejsca gdzie byłem, Kotlina Kłodzka jest piękna o każdej porze. Pierwszy raz w Kłodzku byłem po powodzi, mieszkałem nad Nysą w  hotelu obok był most. Może kiedyś tu wrócę.

Avatar użytkownika
Lucy i Tom Krajtroter 21318 kilometrów
2014-04-15 09:13:47

Rejon podobno piekny, choć nie miałam okazji przekonać się osobiście. Zdjęcia zachęcają do zwiedzenia. 

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19115 kilometrów
2014-04-15 08:32:45

Region piękny widokami, a zarazem śladami historii,

Klodzko to zdecydowanie miejska perełka tego regionu,

Fajnie pozwiedzaliście

pozdrawiam

Avatar użytkownika
Krzysztof Dorota Krajtroter 23831 kilometrów
2014-04-14 21:03:38

Świetna wyprawa po naszych okolicach super .

Avatar użytkownika
Ewelina Uzależniony od podróży 1771 kilometrów
2014-04-14 19:39:16

świetna wyprawa:)

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1126100 kilometrów
2014-04-14 19:25:34

Pięknie rodzinnie :) Fajnie zobaczyć cześciowo miejsca w których byliśmy w zeszłym roku :)

Avatar użytkownika
Barsolis Karol Turysta Kulturowy Krajtroter 122711 kilometrów
2014-04-14 18:50:27

Kotlina Klodzka jest urocza i tajemnicza.

powracam tam zawsze w pogoni za historia. 

 

 

Karol Barsolis

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020