, Jerzy Jan

LUBIEŃ-SZCZEBEL-GLISNE-LUBOŃ WIELKI-NAPRAWA

2014-02-14 - 2014-02-16
2014-02-20 21:24:22
Avatar użytkownika
Jerzy Jan 4958 kilometrów

... W POSZUKIWANIU ZIMY Z PLECAKIEM WŁASNĄ KUCHNIĄ I DOMEM 3 DNIOWY SPACER PO JEDNYM ZE SZLAKÓW PO BESKIDZIE WYSPOWYM ...........

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
LUBIEŃ > MAŁOPOLSKA > GLISNE

... PONIEWAŻ TEMPERATURA W KRAKOWIE + 8 c, SZKODA SIEDZIEĆ W DOMU, A JESZCZE PEŁNA NA NIEBIE, TO I SPACER PO PIĘKNYM BESKIDZIE WYSPOWYM DOBRZE ZROBI. ZAPLANOWAŁEM, ŻE Z LUBNIA, /MOŻE LUBIENIA/ IDĄC CZARNYM SZLAKIEM NOCLEG SPĘDZĘ W JASKINI O NAZWIE "ZIMA DZIURA" IDĄC SAM NIE ODWAŻYŁEM SIĘ ZEJŚĆ DO JASKINI, A TO DLATEGO, ŻE BEZ KAWAŁKA LINY WEJŚCIE JEST STOSUNKOWO STROME I DOŚĆ MOCNO OBLODZONE. IDĄC DALEJ JESZCZE BEZ ŚNIEGU ZNALAZŁEM MIEJSCE, GDZIE BĘDZIE MOŻNA SPĘDZIĆ NOC. OJ CO ZA WSPANIAŁE LENISTWO DO SAMEGO RANA. PO ŚNIADANIU, SPAKOWANIU DALEJ W GÓRE I GDZIEŚ NA OKOŁO 750 M NPM NA PÓŁNOCNYCH STOKACH JEST ŚNIEG I LÓD. TAK DOSZEDŁEM DO MAŁEGO STRZEBLA /CO DO PISOWNI TEJ GÓRY, TO MOŻE BYĆ SZCZEBEL, ALBO STRZEBEL, OBYDWIE NAZWY SĄ DOPUSZCZONE/. OD PÓŁNOCNEJ STRONY JEST PRZYGOTOWANA PLATWORMA WIDOKOWA I DLA PARALOTNIARZY. PODCZAS MOJEGO POBYTU ICH TUTAJ NIE BYŁO, NATOMIAST JUŻ NA SZCZEBLU, FAJNIE BO GDYBY NIE PRZECINEK NA TABLICY INFORMUJĄCEJ O WYSOKOŚCI, TO NAWET EWEREST JEST NIŻSZY. OCZYWIŚCIE JEST MAPA ZE SZLAKAMI JP II, JAK JESZCZE BYŁ KSIĘDZEM. ZE SZCZYTU SCHODZĄC NA PRZEŁĘCZ GLISNE NATRAFIŁEM NA POGODĘ, KTÓRA UMOŻLIWIŁA MI PODZIWIAĆ PANORAMĘ TATR. TROCHĘ W ŚNIEGU, TROCHĘ W BŁOCIE DOCIERAM DO PÓŁNOCNEJ STRONY LUBONIA WIELKIEGO, OBLODZONEGO, POPRUSZONEGO ŚNIEGIEM, RACZKI NA BUTY PRZYDAŁY SIĘ DO SAMEGO SZCZYTU. PONIEWAŻ NALEŻY DOCENIAĆ TYCH CO ZMAGAJĄ SIĘ NA IGRZYSKACH TRUDNO NIE MIEĆ ZE SOBĄ MINIATUROWEGO RADYJKA, DZIĘKI TEMU DOWIEDZIAŁEM SIĘ O ZŁOTYM MEDALU BRODY /0,003 SEK/. NA LUBOŃ DOSZEDŁEM PRAWIE NA ZACHÓD SŁOŃCA, KTÓRY PODZIWIAŁEM JAK ZACHODZIŁ ZA BABIĄ GÓRĘ. W ZESZŁYM ROKU SPAŁEM TUTAJ W SCHRONISKU, ALE W TYM WIDAĆ NA ZDJĘCIU NAMIOTU NIE ROZKŁADAŁEM BO DOSTAŁEM ZGODĘ NA SPANIE POD "KOLIBĄ". WSZYSTKO BYŁO WSPANIAŁE, TYLKO NIE ZABRAŁEM ŻADNEGO "CZEGOŚ" NA CZYM MÓGŁYM ZAMOCOWAĆ APARAT I ZROBIŁ SCHRONISKO W POŚWIACIE PEŁNI /TO ZDJĘCIE TO NAJLEPSZE JAKIE UDAŁO SIĘ ZROBIĆ Z RĘKI/. RANO TRADYCYJNE GIMASTYKA, ŚNIADANIE, PAKOWANIE I NIEBIESKIM SZLAKIEM PRZEZ ALEJKĘ ŚWIERKOWĄ /MOJĄ ULUBIONĄ/, POLANĘ NA KTÓREJ ROZBIŁ SIĘ ŚMIGŁOWIEC W SIERNIU 1985 R, PRZEZ MAŁY LUBOŃ DO NAPRAWY. TUTAJ JESZCZE SPOJRZENIE NA "BABIĄ" ...... POCZEKANIE NA JAKIŚ ŚRODEK LOKOMOCJI /BUS, AUTOBUS/ I W TEN SPOSÓB WRACAM DO RZECZYWISTOŚCI ................... POZDRAWIAM



Avatar użytkownika
Jerzy Jan 4958 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maciej A 18616 kilometrów
2014-02-24 18:44:39

Do gór ciągnie bardzo,

a jak się takie zdjęcia poogląda i poczyta relację...

Ale Luboń mnie zaskoczył bardzo, czy pamiętam pełno drzew, praktycznie poza kamiennym tarasem przed schroniskiem chyba wszystko na szczycie było zarośnięte drzewami. Aż tak mnie pamięć myli? Ostatni raz byłem tam w 93r, hmm...

pozdrawiam

Avatar użytkownika
Danusia 183047 kilometrów
2014-02-23 13:28:11

Wyprawa robi wrażenie. Dobrze,że wiosna coraz bliżej, lżej będzie się wybrac w trasę.

Avatar użytkownika
Roman Świątkowski 71113 kilometrów
2014-02-21 12:34:24

Również podziwiam, czapki z głów po prostu ukłony. Wspaniała wędrówka po górach i nie tylko. Zdjęcia super.

Avatar użytkownika
kasia ejsmont 12734 kilometrów
2014-02-21 12:12:12

Podziwiam. Mnie w taką pogodę nawet na spacer trudno wyciągnąć, a co dopiero w góry, z noclegiem w namiocie, pod gołym niebem, albo, o zgrozo, w jaskini. Ja straszny zmarzluch jestem, a zima to dla mnie czas, kiedy czekam na wiosnę. Dlatego chylę czoła, gdybym się kiedyś poważyła na coś takiego i przeżyła, to byłby mój Everest.

Avatar użytkownika
Ela 43248 kilometrów
2014-02-21 08:46:29

Podziwiam. Super relacja. Piękne zdjęcia. 

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk 1112229 kilometrów
2014-02-21 08:27:25

No piękna wyprawa i super zdjęcia, jest śnieg nawet :)