Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Pierwsze widoki z zapory na Solinie, DoRi

Przełęcz Wyżniańska-Mała Rawka-Wielka Rawka

2013-11-10 - 2013-11-11
2013-11-13 16:35:17
Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów

Dzień drugi w Ustrzykach Górnych przywitał nas zachmurzonym niebem i opadami deszczu. Za oknem szmer Włosatki nie dał nam długo pospać. Dzisiaj z dłuższych wędrówek raczej nic nie będzie, ale w planach zrodził się pomysł podjechania do Soliny, a później w miarę jak czas pozwoli zrobienia krótkiego spaceru po bieszczadzkim szlaku.

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Ustrzyki Górne > Solina

Kiedy poprzedniego dnia jechaliśmy nad ranem mieliśmy poważne problemy, aby znaleźć otwartą stację benzynową. Całe szczęście auto nie padło po drodze więc drugiego dnia po drodze do Soliny dzięki namiarom tutejszym mieszkańcom dowiedzieliśmy się, ze najbliższa stacja z LPG jest 32 km stąd. Chwała Bogu, że tak blisko 😉 Zatankowaliśmy się w Smolniku i ruszyliśmy na Solinę. Pogoda nic a nic nie poprawiała się wręcz niebo wisiało nad lasami Bieszczad.



Nad Soliną nie było lepiej. Widoki na dalszą część panoramy z zapory przykrywała mgła. Zalew wyglądał imponująco i sama budowa jest niesamowicie potężna. Przeszliśmy ją wzdłuż i wróciliśmy na miejscowe stragany. Po tej schadzce udaliśmy się w stronę Ustrzyk Górnych. Pogoda była tak zła, że nawet nie mieliśmy chęci zostawać tam dłużej.

Nieco dalej
Nieco dalej


Przełęcz Wyżniańska (855 m)-Mała Rawka (1272 m)

Uiszczamy opłatę przy wjeździe na parking i oczywiście wstęp do BdPN (6 pln). Rozpoczynamy trasę na Małą Rawkę w mleku. Widoczność może z 3 m. Początkowa trasa wiedzie szeroką drogą utwardzoną. Bez problemu można tutaj wjechać samochodem, co też czynili co poniektórzy turyści. Przed wejściem na szlak prowadzący na Małą Rawkę mijamy Bacówkę PTTK pod Małą Rawką (914 m). Kolegę zainteresowały dyby w które chętnie się sam uwięził. Szkoda, że nie było kłódki-zamknęlibyśmy go aż do naszego powrotu z trasy :] Od Bacówki do Małej Rawki przechodzimy aż 330 m wzniesień. Szlak zmienia się co kilkanaście metrów. Raz idziemy kładeczkami, raz kamienistymi schodami, a raz błotem, które tym razem już nam w ogóle nie przeszkadza. Las bieszczadzki we mgle wygląda na pewno bardziej imponująco niż przy normalnej widoczności. Po 20 minutach drogi koło szlaku biegnie piękny strumyk górski, który pnie się wysoko pod pobliską górę. We mgle wygląda to bajecznie. Mijamy sporo turystów nie znużonych kapryśną aurą bieszczadzką. Na szczycie czujemy podmuchy wiatru i skraplającą się mgłę. Widoków brak widoczność spadla do 2 m 🙂 musimy się niestety obejść smakiem. Odległość: 3 km, czas: 1 h 20 min

Zapora prawie w całej okazałości
Wody mało :)
Chcę to auto!Tylko jak ono się tam znalazło?!

Mała Rawka-Wielka Rawka (1307 m)



Na Wielką Rawkę na pewno nie idzie się 20 minut tak jak pokazuje to stojący na Małej Rawce drogowskaz. Z tego co pamiętam nam zajęło to nieco ponad 30 min. Po drodze na Wielką Rawkę mijamy skałki i szlak znowu lekko wznosi się w górę. Po ich przejściu mamy już prostkę do szczytu. Ciężko mi powiedzieć co widać z Wielkiej Rawki więc może uzupełnię kiedyś relację z tego szczytu 🙂 Odległość: 1,5 km, czas: 30 min

Widoki z pod Bacówki PTTK
Widoki z pod Bacówki PTTK

Z braku czasu nie udało nam się dojść na Trójstyk (Polska, Ukraina, Słowacja), który był naszym celem tej wędrówki. Powrotna trasa przebiegała tym samym szlakiem. Koło Bacówki zrobiło się już ciemno i ku naszemu zaskoczeniu zza deszczowych chmur wyjrzał na nas Księżyc oświetlając nam drogę do parkingu 🙂 Całkowita długość trasy: 9 km, czas: ok. 3 h.

Ruszamy na Małą Rawkę
Ruszamy na Małą Rawkę

Po powrocie do schroniska zamówiliśmy obiad i oczekiwaliśmy na koncert tamtejszych muzyków. Przed koncertem przewodnik PTTK prezentował swoje wycieczki po sąsiedniej Ukrainie, a kolejny zdjęcia z Afryki. Wieczór mijał bardzo miło w cieple kominka, który grzał nas po całodniowej poniewierce. Na koncert zeszło się sporo ludzi-miejscowych i przyjezdnych. Zabawa rozkręcała się na całego przy dźwiękach gitar i harmonijki. Wtedy poczułam prawdziwy bieszczadzki klimat-coś niesamowitego. Tego nie ma u nas w BŻ niestety 😢 Poznaliśmy bardzo sympatycznych rówieśników z którymi mimo krótkiego czasu spedzonego razem bardzo się zżyliśmy. Już planujemy spędzenie wspólnego Sylwestra w urokliwych Bieszczadach. Więc jest szansa, że wrócę tam jeszcze w tym roku i w aurze zimy zrekompensuje sobie widoki, które w tej wyprawie mnie ominęły.

Kolejnego dnia o godzinie 10 opuściliśmy już Bieszczady z wielkim smutkiem. Mimo to cieszę się, że dane mi było zobaczyć chociaż odrobinkę tego pięknego zakątka Polski. I prawdą jest, że cudze chwalimy, a swego nie znamy.

I oto nasz szlak się rozpoczyna :)
Piękny bukowy las późną jesienią :)
I strumyk o którym wspomniałam w relacji

Pozdrawiam D.

W realu wyglądał o niebo lepiej :/ Nachylenie bez metra przerwy :) Mimo mgły urok jest :) Szlak na Małą Rawkę Szlak na Małą Rawkę Szlak na Małą Rawkę Szlak na Małą Rawkę Widoki zabójcze! ;) :) W stronę Wielkiej Rawki Szlak w stronę Wielkiej Rawki Szlak w stronę Wielkiej Rawki Szlak w stronę Wielkiej Rawki Kolejne zabójcze widoki ;) I zapadł zmrok ;) Bar Kremenaros Stefan grzeje futerko przy kominku :) My i nasi nowi znajomi :) Bar Kremenaros A za Nowym Sączem...znowu mleko :)
Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
marian Krajtroter 46811 kilometrów
2013-11-14 19:48:23

Ładnie wędrujesz i bardzo ciekawie opisujesz.Niestety tam nigdy nie byłem.

Avatar użytkownika
Tadeusz Walkowicz Krajtroter 68331 kilometrów
2013-11-14 08:21:53

Pięknie powędrowałąś, trzeba tu wrócić zimą jak mówisz. Pamiętam jak byłem piewszy raz w Bieszczadach, wybrałem się na Tarnicę przez Szeroki Wierch, mgła nic nie widać. Nagle słyszę głosy ludzi, z mgły z Tarnicy idzie grupa uczniów. Niesamowite przeżycia.

Pozdrawiam Tadek

Avatar użytkownika
Barsolis Karol Turysta Kulturowy Krajtroter 122711 kilometrów
2013-11-13 22:07:42

i wszystko jasne.!!!!

DORI.

Góralka mieszkająca prawie na samym krańcu południa Beskidu Żywieckiego.

Moim małym azylem od zawsze były, są i będą góry- o każdej porze roku.

Uwielbiam po nich łazić i odkrywać nowe piękno kolejnych.

Zapalona turystka i podróżniczka.

Najbardziej cenię sobie spokój i ciszę-której wiecznie mi brakuje :) 

 

zgadzam sie z Toba DORI.

 

Pozdrawiam  Karol 

 

 

Avatar użytkownika
Ela Krajtroter 42848 kilometrów
2013-11-13 21:11:06

Ładnie bardzo ładnie wędrujesz. Moge tylko pozazdraszczać i to bardzo. Opiszujesz tereny dla mnie nie znane. Ale marzeniem jest kiedys je zobaczyć. Super relacja i zdjęcia. Brawo

Avatar użytkownika
DoRi Krajtroter 11364 kilometrów
2013-11-13 20:46:29

Ja już niestety wróciłam :( A tak mi żallll :D

Avatar użytkownika
Maciej A Krajtroter 19109 kilometrów
2013-11-13 20:45:15

to są klimaty, które i mnie ciągną,

pogoda, inne drobiazgi nie mają takiego znaczenia,

udanych wypraw Dori i długich wieczorów razem z ludźmi przy kominku

pozdrawiam

Ostatnio edytowany: 2013-11-13 20:46

Avatar użytkownika
Barsolis Karol Turysta Kulturowy Krajtroter 122711 kilometrów
2013-11-13 20:21:04

ladna wyprawa , ale czy aby Dori   stamtąd powróci  szybko  i bezpiecznie

-to są dzikie Bieszczady  .

Solinę znam z piosenki  W.  Gasowskiego  " Zielone wzgorza nad Solina.

 

Pozdrawiam i zycze szybkiego i bezpiecznego  powrotu 

Karol 

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125894 kilometrów
2013-11-13 18:52:17

Ach te niebo wiszące nad głową... :) Jednak zdjęcia mimo to świetne, oddają klimat chwili, zazdraszczam pobytu w Bieszczadach no i tego Sylwestra planowanego ;) Oby się udał!

Avatar użytkownika
Danuta Krajtroter 37207 kilometrów
2013-11-13 18:15:13

Pięknie, nastrojowo, klimatycznie. Schronisk podobnych do tego o którym piszesz jest już niewiele. Z ciepłym piecem, gitarą, śpiewem, cudownym towarzystwem i klimatem do którego chciałoby się wracać. Tak, masz rację, turyści bywający w Bieszczadach są niepowtarzalni. Ale jadą tam ludzie przygotowani na wszelkie niedogodności i pozytywnie nastawieni.

 Pamiętam, że jak wyjeżdżaliśmy z Ustrzyk Górnych- po trzy tygdniowym pobycie- to żegnali nas wszyscy machając rękami albo trąbiąc. Hihi:-)

A taką gęstą, aż oblepiającą mgłę przeżyłam wchodząc przez stary las- na Halę Krupową. Prawie jak w horrorze!

Świetnie się czyta Twoje relacje- opowiadania Dori, a dla mnie wracają wspomnienia. Same miłe wspomnienia.

Pozdrawiam serdecznie :-)

 

Avatar użytkownika
Danusia Krajtroter 183047 kilometrów
2013-11-13 18:06:40

Dori,jaka fantastyczna bieszczadzka wycieczka! Co prawda zbyt duzo po Bieszczadach nie dane mi bylo wędrować,ale w Solinie akurat byłam i na Tarnicę wlazłam:-) Bylismy także na cypelku Polski w Siankach. Nie wiem jak to miejsce był daleko od Trójstyku,ale pamiętam,że kończył sie tam już szlak po stronie polskiej.Wtedy jeszcze granice były nieprzekraczalne,więc musielismy wrócić. Oboje z mężem mamy sentyment do Bieszczad i pomału dojrzewamy by tam kiedyś pojechać.

Ostatnio edytowany: 2013-11-13 18:09

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020