Moje ukochane Pawłowice Śląskie

2008-09-10
2008-09-24 13:19:07
Miejscowość pod Jastrzębiem Zdrój,na drodze między Katowicami a Wisłą. Mało kto wie,co się tu kiedyś działo,trwały tu zaciekłe walki podczas II wojny światowej,przez co został zupełnie zniszczony przepiękny pałac rodu Reitzenstein.
Moje ukochane Pawłowice Śląskie
Ośrodek Zdrowia
 Ośrodek Zdrowia w zabytkowym budynku z majątku hrabiów
Budynek należący do dawnego majątku Reitzensteinów
Pomnik Ofiar II wojny światowej
Mleczarnia z 1924 roku
Mleczarnia i posąg Pana Jezusa w 1938
Krzyż przed kościołem z 1871 roku
Kapliczka ze Św.Janem Nepomucenem
Św.Jan Nepomucen
Kościół z XVI w
Herb Leliwa,z którego rodu pochodził biskup St.Pawłowski
Wewnątrz kościoła
Wewnątrz kościoła
Na cmentarzu
Grób więźniów
Grób rozstrzelanych mieszkańców dawnego powiatu bielskiego
Grób młodego księdza
Grobowiec baronów
Płyta nagrobna
Grobowiec baronów
Krzyż przy drugiej bramie kościoła
Napis pod krzyżem
Grobowiec bogatych gospodarzy Brandysów
Probostwo i kościół na osiedlu górniczym
Kościół na osiedlu pw Podwyższenia Krzyża Świętego
Osiedle,ul.Polna
Kopalnia Pniówek
Kopalnia Pniówek
Pałac w Pawłowicach na starej przedwojennej pocztówce
Moje ukochane Pawłowice Śląskie
Pawłowice to wieś gminna w powiecie pszczyńskim,wzmiankowana w XIIIw,mieszkali tu Polacy, Żydzi jak i Niemcy ..Prawdopodobnie był tu gród drewniany,brak danych na temat jego pierwotnego miejsca.Warto zobaczyć park ze starodrzewiem,gdzie stoją dawne zabudowania pałacowe,niestety po tym pięknym,piętrowym budynku z XVIII (1789r) wieku nic nie pozostało,został zniszczony przez Armię Czerwoną.Pałac wybudował niemiecki ród Gusnarów,w połowie XIX w wieś przejęli również Niemcy Baronowie Reitzenstein,ich groby nadal są pod murami gotyckiego kościoła z 1596r Św.J.Chrzciciela,kościół ten ufundował bkp.Stanisław Pawłowski,urodzony w Pawłowicach,świątynia została częściowo wysadzona w powietrze przez hitlerowców,po nich zniszczeń dokończyli czerwonoarmiści,paląc księgi wieczyste oraz wszystko co można było zdewastować.Zanim jednak stanął kościół murowany,stał tu już drewniany wybudowany na przełomie XIII-XIV wieku.Został przeniesiony do Golasowic,gdzie spłonął w 1974roku.Na cmentarzu znajduje się grób z 1945r 19-tu więźniów,którzy zmarli z wycieńczenia podczas transportu kolejowego. Na przeciw kościoła stoi mleczarnia zabytkowaz 1924 roku ,która do dziś funkcjonuje.Miejscowość w większości była zasiedlona przez Niemców,potomkowie osiedleńców z zaboru pruskiego,czuli się Niemcami,więc gdy 1 września 1939 już przed południem wkroczyła tu Armia Niemiecka hucznie ich witano. Pawłowice najbardziej ucierpiały podczas II wojny światowej,okoliczna ludność była zmuszana do kopania okopów,schronów,lub byli wywożeni do obozów,również od razu zabijani.Przedwojennych Policjantów rozstrzelało NKWD w Katyniu,wybito wszystkie zwierzęta,nie było koni,ani krów które mogłyby ciągnąć pług.W 1945 ,gdy ewakuowano obóz w Oświęcimiu,Niemcy uciekali na zachód wraz z częścią więźniów(Marsz Śmierci),Pawłowiczanie chętnie pomagali wtedy w ucieczce,tym którzy czuli się na siłach aby zbiec. Na ul.Kruczej była jednostka wojskowa,na jej miejscu teraz stoi sklep,stacja benzynowa,biurowiec JFBG. W latach '70 powzięto decyzję o budowie nowej kopalni,nazwano ją KWK XXXlecia PRL,dzięki temu powstało olbrzymie zapotrzebowanie na pracowników,zaczęto więc budowę osiedla mieszkaniowego. W 1982 roku mój tata dostał mieszkanie i z Podbeskidzia przeprowadziliśmy się do Pawłowic.W 1984 zaczęła się budowa szkoły podstawowej nr 2,pamiętam doskonale dużą łąkę,z której non stop żołnierze wywozili niewybuchy-pamiątki po wojnie. W 1985 poszłam do I klasy nowej szkoły :-). W 1989 wiadomo chyba wszystkim,co się działo w Polsce,kopalnia strajkowała,potem została przemianowana na Pniówek . W 1996 wróciliśmy na "stare śmieci",w rodzinne strony moich rodziców,ale Pawłowice na zawsze pozostaną w moim sercu,tu się wychowałam...

Odwiedzone miejsca

środa, 2008-09-10
  • Pawłowice Śląskie
    • Kościół św.J.Chrzciciela z XVI w
    • Zabytkowy budynek mleczrni
    • Park nieistniejącego pałacu z XVIIIw
    • Ośrodek Zdrowia na terenie parku pałacowego
    • Budynek na terenie parku pałacowego
    • Kopalnia Pniówek

Inne wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

2010-11-10 12:47:36
Wstyd się przyznać,ale też nie byłam dawno.Rok temu jakoś w lutym przyjechałam na weekend do sąsiadki z klatki,zrobiłyśmy sobie małą imprezkę z dziewczynami z naszego bloku,z którymi spędziłam dzieciństwo.Moja najbliższa kumpela przeniosła się do Jastrzębia,więc więcej jestem tam niż w Pawłowicach,choć są po drodze.A że kojarzę się z Pawłowicami,to bardzo dla mnie miłe ;),dziękuję !
2010-11-10 11:13:06
Minął rok a ja nie byłem w Pawłowicach ale znowu poczytałem sobie o tej miejscowości z opisu Moniki i znowu ożyły wspomnienia .Ciekawy jestem czy Monika odwiedza Pawłowice -40 km to nie daleko . Ja mam 440 km i na pewno jeszcze odwiedzę to miejsce w którym przeżyłem tak wiele .Monika kojarzy mi się teraz z Pawłowicami -to miłe .
2009-09-08 19:06:27
Nie ma za co dziękować,piszę o tym z przyjemnością ;-),jeśli chodzi o moje obecne miejsce zamieszkania,to Podbeskidzie,nie tak daleko bo ok 40 km od Pawłowic.
2009-09-08 07:04:04
Dziękuję Tobie Moniko, ja mieszkałem w Pawłowicach od 1979 do 1995 roku .Teraz mieszkam na Pojezierzu Chełmińsko-Dobrzyńskim .
2009-09-07 15:02:29
Te lody u Szostka są dobrze znane ;-),w Zbytkowie nadal stoi samolot,choć nie wygląda atrakcyjnie ;-/.W Pawłowicach mieszkałam od 1982 do 1994 roku,czasem tam zaglądam do starych znajomych.Jastrzębie bardzo się zmieniło od tamtego czasu,tam gdzie często stało wesołe miasteczo dziś stoi kino,Mc Donalds,stacja benzynowa,hipermarket....
2009-09-07 07:15:44
Wracając do wspomień ,to często jeździliśmy do Strumienia na lody przez Zbytków przy trasie Katowice- Wisła . W Zbytkowie był bar z samolotem ,było tam miło i frajda dla dzieci .Ciekawe czy coś z tego zostało ?.Z tego co napisałaś wynika , że w tym samym czasie mieszkaliśmy w Pawłowicach .Z Pawłowic najczęściej jeżdziliśmy do Jastrzębia Zdroju,czasem do Żor , Pszczyny , Rybnika,na Czantorię,do Wisły no i Katowic .
2009-08-28 23:05:42
Jasne,że tak!Na rower ładowało się butelki i do domciu ;-),potem po wyprowadzce dowiedziałam się,że ktoś tą wodę przebadał i okazało się że coś tam jest nie tak i już nie było tylu chętnych,którzy ustawiali się w kolejce do kraniku.W sumie myślę,że to chyba były plotki,żeby zniechęcić ludzi do darmowej wody.Pamiętam jeszcze dom,który tu stał zanim odkryto to źródło.
2009-08-28 13:13:35
Dziękuję za pozdrowienia . W czasie mojego pobytu w Pawłowicach bardzo często korzystaliśmy ze źródełka które było za szosą Katowice -Wisła . Czy też zniego korzystałaś ? .Ciekawy jestem czy ktoś jeszcze z niego korzysta .Również pozdrawiam serdecznie .
2009-08-24 08:57:17
Dziękuję!!!Jest mi bardzo miło czytać takie komentarze! Czasem trzeba wyjechać gdzieś daleko,by docenić dawne kąty,sentyment na pewno zostanie,wiem to po sobie....Uwielbiam historię,a Pawłowice mają się czym pochwalić,przez setki lat wiele się tu działo,kto wie co jeszcze ziemia głęboko skrywa...,nie tylko czarne złoto. Wciąż ubolewam,że nie można na własne oczy podziwać tego przepięknego nieistniejącego pałacu...pozdrawiam serdecznie!!!
2009-08-24 08:08:31
Miło mi było poczytać o Pawłowicach . Mieszkałem na osiedlu górniczym prawie 16 lat , powstawało ono na moich oczach .Pracowałem w kopalnii XXX lecia PRL , obecna nazwa Pniówek .Pracowałem przy budowie kościoła na osiedlu .Często przebywałem na ulicy Zjednoczenia [ czy jeszcze tak się nazywa? ) ,tam pracowała moja żona w biurze.To były piękne lata i mile je wspominam .Na pewno odwiedzimy te strony .Dziękuję Moniko za ten opis Pawłowic , przywruciłaś wspomnienia i wzbudziłaś tęsknotę .
2009-02-07 18:03:06
Dziękuję Dorotko!Nie mieszkam tam już od 15tu lat,ale sentyment pozostał,to są MOJE Pawłowice i koniec ;-),udało się mi znaleźć zdjęcie pocztówki pałacu,jaki stał w parku,polecam zobaczyć. Podejrzewam,że wiele mieszkańców nie ma bladego pojęcia jak wspaniały pałac postawił tu ród Gusnarów.
2009-01-29 21:38:15
Podoba mi sie z jaką czułościa i szacunkiem piszesz o swoim miejscu z dzieciństwa, widac, że naprwdę jest Twoim ukochanym. Szkoda, że Armia Czerwona mogła tak panoszyc sie po naszym kraju, niszcząc to , czego hitlerowskiej się nie udało. Na szczęście ocalał ten przepiękny park.
2008-09-26 09:35:47
To fakt po śląsku sie poruszac to makabra :) jak sie nie zna tych tras to cięzka sprawa, generalnie cała Polska jest dość kiepsko oznakowana tylko nie tak łatwo się zgubić jak w tym molochu.
2008-09-25 22:21:46
Przez Pawłowice Śląskie przejeżdżałem wielokrotnie, ale do głowy mi nie przyszło by się tam zatrzymać.Przy następnej okazji zrobię to na pewno i skorzystam z Twojego opisu, choć zdecydowanie wolę wedrówki po górach. A co do metropolii górnośląskiej - jest fatalnie oznakowana! -)
2008-09-25 21:24:29
Kopalnia Pniówek i tak nie jest widoczna,bo zasłania go las:-).W Jastrzębiu są lepiej widoczne. Muszę się z Tobą zgodzić,że wiele miast jest ze sobą połączonych,mnie za każdym razem przeraża nowa droga w centrum Katowic,jak się nie połapiesz to lecisz w zupełnie innym kierunku:-)
2008-09-25 21:08:56
Moje wrażenia zostały mi po przejeździe przez tą miejscowość samochodem i krótkim postoju na odpoczynek. Natomiast przytoczone obrazy widziałem przez samochodowe szyby. Śląsk jest chyba jednym z nie licznych regionów w Polsce gdzie przyjezdnemu zwłaszcza w porze nocnej, trudno jest określić z całą pewnością gdzie się w danym momencie znajduje jeżeli przeoczy w jakiś sposób tablice z nazwą miasta. Na myśl przychodzi mi jeszcze tylko Trójmiasto. Granice miejscowości są tylko na mapie, bo w rzeczywistości to wiele miast jest ze sobą połączonych i stanowią one w pewien sposób całość. Ja jechałem wówczas od strony Rybnika przez Wodzisław Śląski, Jastrzębie Zdrój wspomniane wcześniej Pawłowice, a potem to już drogą 81 na Ustroń. Obszar ten jest prze zemnie rzadziej odwiedzany i trochę egzotyczny, jednak obiecuję w nie dalekiej przyszłości zmienić tą nie chlubną statystykę ;-)
2008-09-25 20:06:18
Raczej nie mogła to być kopalnia :-),ponieważ jest ona oddalona od kościoła od kilka kilometrów w stronę Jastrzębia Zdroju,natomiast na przeciw świątyni stoi mleczrnia,mogła sprawiać wrażenie sporego zakładu:-)
2008-09-25 19:54:05
Rok temu przejeżdżałem przez Pawłowice Śląskie jadąc do Ustronia Jaszowca. Zrobiłem sobie tutaj małą przerwę na odpoczynek, oraz na małe zakupy. W pamięci utkwił mi tylko obraz jakiegoś kościółka i zakładu, którym była chyba kopalnia. Wizyta była prawie wieczorową porą więc za dużo nie widziałem, ale po takiej lekturze na pewno miałbym inne spojrzenie na tą miejscowość :)
2008-09-25 13:52:24
No pewnie za dziecka :) Bo przez ostatnie 10 lat byłam w Wiśle tylko raz, ale jadąc z Żywca, inną trasą. No ale zawsze można to nadrobić.
2008-09-25 13:48:10
Aniu ,na pewno przejeżdżałaś,trasa Katowice-Wisła. Jeśli kiedykolwiek jechałaś autobusem tą drogą,to na 100% autobus ma tu postuj,autem ciśniesz prosto przez dwupas,ale i tak jest on w Pawłowicach :-)
2008-09-25 13:41:46
A ja nigdy tam nie byłam
2008-09-25 09:52:25
Cóż za miła niespodzianka!!!Nikt nie zwraca uwagi na piękno tej miejscowości,zrobiłam ten opis z tęsknoty:-)
2008-09-24 21:08:19
Pawłowice to obecnie moje miejsce zamieszkania od niedawna i dopiero poznajemy to miejsce dlatego jestem ogromnie wdzięczna za ten opis i pokazanie tej wioski z całkiem innej strony. Pozrawiam gorąco z Pawłowic :)
Newsletter
Portal pozytywnych podróżników
Copyright 2005-2017
Znajdziesz nas na: