Targi chleba, Darek

Smak i zapach prawdziwego polskiego chleba...

2008-09-22
2008-09-22 20:25:24
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
Międzynarodowe Targi Chleba w Jaworze odbywają się od 1997 roku zawsze na przełomie sierpnia i września. Przez trzy dni można oglądać tradycyjne wytwarzanie produktów cukierniczych i piekarniczych, spróbować wyjątkowych wyrobów i zapoznać się z historią i tradycją ludów chrześcijańskich ze szczególnym uwzględnieniem roli chleba.
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Jawor > Ratusz w Jaworze. > Kamieniczki i Rynek w Jaworze. > Baszta Strzegomska w Jaworze. > Klasztor i Kościół Franciszkanek w Jaworze. > Kaplica Św. Barbary w Jaworze. > Kaplica Św. Wojciecha > Kościół Pokoju pw. Ducha Świętego w Jaworze > Wieża ciśnień w Jaworze. > Poklasztorny zespół oo. bernardynów (obecnie siedziba Muzeum Regionalnego) w Jaworze. > Zamek Piastowski w Jaworze. > Mury obronne w Jaworze. > Teatr Miejski w Jaworze. > Kościół Św. Marcina w Jaworze.
XII - Międzynarodowe Targi Chleba odbyły się w ostatni wekend sierpnia, jest to impreza kulturalno - targowa w trakcie której prezentują się piekarze, oraz gminy z różnych krajów Europy poprzez obyczaj wypieku chleba. Na stoiskach wystawiane jest przede wszystkim wszelkiego rodzaju pieczywo, oraz wszystko to co jest z nim związane.
Każdy chyba się ze mną zgodzi, iż bez wątpienia podstawowym składnikiem codziennej diety każdego z nas jest pieczywo, głównie chleb, któremu dajemy adekwatną i jakże zaszczytną nazwę - chleba powszedniego.
Przybycie do Jawora uświadomiło mi, że uzyskanie dobrego chleba, który będzie doskonały w smaku i wonny jak ten, który wypiekano kilkadziesiąt lat temu w gospodarstwach wiejskich jest w pełni możliwe nawet w dzisiejszych czasach.
Efekt taki można uzyskać dzięki dobrym recepturom. Starzy piekarze podzielili się ze mną tajemnicą doskonałej jakości i trwałości chleba, która była uzależniona głównie od fermentacji zakwasu. Sposób jego dojrzewania stanowi bowiem o bogactwie smaku, jakości i trwałości. Z dobrego zakwasu przygotowywane jest ciasto, a potem wypieka się chleb z chrupiącą skórką i unikalnym miękiszem.
Targom towarzyszy szereg imprez, gdzie głównym bohaterem staje się wyłącznie chleb. Chleb bowiem jest wciąż jeszcze otaczamy w Polsce wyjątkowym, uświęcającym szacunkiem. Nawet jeśli postępujemy z nim inaczej niż dawniej.

Tradycja związana z chlebem w polskim domu jest bardzo długa, bo przecież od najdawniejszych czasów uważano że chleb jest darem Bożym, i to zarówno chleb szlachetniejszego gatunku, „biały”, pszenny, lub pszenno-żytni, który był pieczony głównie w klasztorach, kuchniach dworskich, później także w miejskich piekarniach rzemieślniczych, a na wsi jadany „od święta”, tylko w zamożnych domach. Chleb ten uważany był za smakołyk, a przywożony był z jarmarku jako gościniec. Był też chleb z grubo mielonej, „razowej” mąki żytniej, czasem pszennej, jęczmiennej lub owsianej.
Warto również przypomnieć, że w czasach głodu objętość chleba zwiększano dodając do ciasta plewy, otręby, masę z gotowanych ziemniaków, a także różne ziele: perz, lebiodę, komosę, pokrzywy, a nawet popiół drzewny. W domach chłopskich pieczono i jadano głównie placki, pierogi i podpłomyki.
Staropolski obyczaj, przechodzący z pokolenia na pokolenie i respektowany w jeszcze wielu domach zachowujących tradycję, nakazywał niezwykłe poszanowanie chleba. Pod żadnym pozorem nie wolno go było marnować, dopuścić do zepsucia, pleśnienia, wyrzucać do śmieci itp., aby nie wzbudzać gniewu Bożego i nie ściągać na siebie kary Bożej. Znane powiedzenie: „ Jak ludzie chleb marnują, Bóg pokarze, będzie głód, jak wyrzucają jedzenie – będzie wojna”...

Impreza była przesympatyczna, towarzyszył jej przecudny zapach świeżo upieczonego chleba tradycyjnymi metodami. Każdy mógł podziwiać przeogromny asortyment branży piekarniczej i osobiście skosztować wystawionych dzieł sztuki zrobionych głównie z mąki i drożdży. Wrażenia z konsumpcji są nie zapomniane. Do chleba można było sobie dołożyć różnego rodzaju dodatki np. swojskiej roboty przepyszny smalec z cebulką, ogóreczek kiszony, miodek, kiełbaskę, piwko i wiele innych dodatków.

Jak widać w Jaworze nudzić się nie można, oprócz przedstawionej sezonowej imprezy - „ Targi Chleba”, miasto to posiada dość duży zasób atrakcji turystycznych, w formie chociażby wielu zachowanych zabytków, które to możemy odwiedzać o każdej porze roku.


Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2010-12-20 13:24:27
Krzyśku to jest święta prawda i ja również przyłączam się do tych życzeń.
Avatar użytkownika
Krzysztof Krajtroter 7153 kilometrów
2010-12-19 21:05:27
Jak napisała Monika - szkoda, że nie można poczuć zapachu świeżego chleba przez internet.
Ten zapach jest wyjątkowy, budzący w każdym z nas tyle dobrych wspomnień, ciepły zapach domu, spokojnego życia, rodziny, miłości, stołu. Wiele już razy dziwiłem się wyjątkowości chleba, bo jako jedyny nie znudzi się przez całe życie, mimo iż jedzony jest niemal codziennie. A przecież znudzi się wszystko, każdy rarytas. Chleb nie.
Ciepłego, pachnącego chleba na świątecznym stole życzę wszystkim.
Avatar użytkownika
Agnieszka Zapaleniec 638 kilometrów
2008-09-29 19:47:38
ja polecam święto truskawki, ale w tym roku już było
Avatar użytkownika
Stachu Domator 13 kilometrów
2008-09-27 23:13:20
Ciekawy opis, fajna i smaczna impreza :)
pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2008-09-26 22:01:06
Lubiąż organizuje " Festiwal Średniowieczny". Fajnie jest uczestniczyć w przytoczonych powyżej imprezach, bo każda z nich ma swój indywidualny charakter, a przy okazji serwowana staropolska kuchnia wzbogaca atrakcje danej imprezy swymi smacznymi i wyszukanymi potrawami ;-)
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2008-09-26 21:57:59
W Legnicy "Święto Ogórka" i "Święto ul. Najświętszej Marii Panny". W Jaworze " Targi chleba" w Lubomierzu " Festiwal filmów komediowych", Lwówek Śląski ma " Święto Agata", a Lubiąż
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2008-09-26 12:22:23
Codziennie to by się takie menu szybko znudziło, no i na zdrowie nie wpłynęło by dobrze, ale raz na jakiś czas w formie atrakcji to nawet wskazane.
Na Dolnym Śląsku w sumie jest wiele imprez, na których prezentowana jest staropolska kuchnia z okraszoną pajdą chleba włącznie.

[i]Ostatnio edytowany: 2009-03-13 23:16[/i]
Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1118662 kilometrów
2008-09-26 09:32:34
My też lubimy chlebek ze smalcem albo czosnkiem, Nalka też, a tłuszczyk od dziadka jest najlepszy :)
Fajny zwyczaj z tym chlebem przed posiłkiem, jak bylismy w Turcji, to też przed kazdym zamówionym daniem podawali taki pyszny chlebek, ale nie ze smalcem hehe
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2008-09-25 22:05:16
W drugiej połowie sierpnia wybrałem się na Małopolskę, podążając z Kalwarii Zebrzydowskiej do Wieliczki a potem na Kraków zatrzymałem się w miejscowości Głogoczów, który znajduje się na trasie Kraków - Zakopane. W tej że miejscowości znajdowała się karczma "Bida", na początek w ramach startera otrzymaliśmy świeżutki wiejski chlebek, smalec i twarożek. Potem zamówiliśmy dania główne, które były dość smaczne i całkiem słusznych rozmiarów.
Gdy pani kelnerka przyniosła mi zamówione wcześniej żeberka mój młodszy syn oczywiście mocno zdziwiony zapytał mnie " Tatuś czy tutaj podają dinozaury ? ", bo porcje były naprawdę duże i smaczne ;)
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2008-09-25 20:42:44
W sierpniu jadąc w Pieniny,zatrzymaliśmy się na posiłek pod zajazdem "BIDA",nie wiem gdzie to było dokładnie. Zanim zamówiliśmy obiad postawiono przed nami ogromniaste pajdy i po miseczce masła czosnkowego oraz smalcu ze skwarkami:-) ,to było NIEBO W GĘBIE!!!
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2008-09-25 20:12:58
Ja byłem w szoku bo moje dzieci ostatnio najbardziej były zadowolone z pajdy świeżego chleba posmarowanej smalcem z cebulką i kiszonego ogórka, aż żałuję że nie zrobiłem im wtedy zdjęć :-)
Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1118662 kilometrów
2008-09-25 13:40:51
Hehe, czasem wcina a czasem woli tylko to co na chlebie :)
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2008-09-25 11:57:43
Wystarczy,że wcina chleb ze smakiem to już dobrze kuma :-)
Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1118662 kilometrów
2008-09-25 11:54:48
To Muzeum w Radzionkowie to kilkanaście km ode mnie jest ale też jeszcze jakoś tam nie dotarłam, obiecujemy sobie, że jak Nalka troszkę podrośnie, żeby już coś kumała
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2008-09-25 11:06:03
Dziękuję za miłe słowo i pozdrowienia, postaram się coś jeszcze zaprezentować, materiału mam sporo tylko czasu troszeczkę mi brakuje żeby to wszystko ładnie poskładać :)
Pozdrawiam i życzę udanych wycieczek.
Avatar użytkownika
Wojciech Grabowski Krajtroter 3336 kilometrów
2008-09-24 12:50:44
Wspaniała wycieczka i świetna relacja. Czekamy na więcej. Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2008-09-23 13:01:02
Zgadzam się z powyższą opinią całkowicie, pisałem o tym chlebku z szacunkiem i w sposób moim zdaniem przejrzysty, jednak nie miałem możliwości za pomocą internetu opisać swoich pełnych wrażeń z imprezy, mój przekaz był mocno okrojony, przede wszystkim nie mogłem z przyczyn technicznych przekazać cudownego smaku i zapachu gorącego jeszcze chlebka:)

Również pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2008-09-23 10:43:26
Szkoda,że tego zapachu nie można pokazać ;-),mieszkam niedaleko piekarni i gdy zaczynają piec chleb,to aż szkoda do domu wchodzić,tak się aromat rozchodzi:-)Na Śląsku jest Muzeum Chleba w Radzionkowie,jeszcze tam nie byłam,ale zawsze można się wybrać:-)pozdrawiam!
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020