pomnik Agnieszki Osieckiej, Sylwester Jędrzejczak

20. Święto Saskiej Kępy

2012-07-22
2012-07-22 23:29:35
Avatar użytkownika
Sylwester Jędrzejczak 3917 kilometrów

Warszawa, Saska Kępa, 19 maja 2012 r. Ulica Francuska od Ronda Waszyngtona, Plac Przymierza i ul. Paryska zamknięte dla samochodów, oddane pieszym uczestnikom Święta Saskiej Kępy, estradom, wystawom, artystom różnych dziedzin sztuki, ciekawym ludziom.

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Warszawa > Saska Kępa > Saska Kępa

Tego dnia zwykle ruchliwa ulica Francuska zmieniła się w deptak. Królowały na niej estrady, na których występowali znani i lubiani, również w wielu mejscach, często zwyczajnie siedząc na krawężnikach przyciągały uwagę niewielkie zespoły muzyczne, grające muzykę etniczną, rock, czy folk. Można było spotkać przechadzających się aktorów scen warszawskich, mieszkańców Saskiej Kępy, a także uzyskać autograf Franciszka Pieczki i innych aktorów Teatru Powszechnego. Panował ruch, gwar, wzmacniany dźwiękami muzyki płynącej ze wszystkich stron. W wielu miejscach rozłożyły się stoiska malarzy, ceramików, artystów ludowych przybyłych na święto z okolic Warszawy, sportowców futbolu amerykańskiego, młodzi tancerze, wystawy zdjęć ludzi zasłużonych dla Kraju i Warszawy. Święto przebiegało pod hasłem "Międzynarodowo na Francuskiej". I chociaż trochę, ale było międzynarodowo - swoje stoisko zainstalowała Ambasada Iranu (zresztą zlokalizowana na Saskiej Kępie). Wystawa Iranu zrobiła na mnie duże wrażenie - irańskie wyroby artystyczne - szkatułki, dywany, książki z ilustracjami charakterystycznymi dla sztuki Wschodu, wreszcie egzemplarz ręcznie pisanego Koranu. Byli też muzycy, grający melodie rodem z Boliwii i Chile. Całości dopełniła wspaniała pogoda, która jakby też chciała godnie uczestniczyć w tym święcie. Zabawa trwała do późnego wieczora. Na zakończenie ponownie odczytano wezwanie do "ustanowienia samodzielnej Republiki Saskiej Kępy", co naturalnie zostało przyjęte gromkim aplauzem zgromadzonych (chociaż bez szans na realizację) i zaproszeniem do udziału w kolejnym Święcie, za rok, w tym samym miejscu. Ze swej strony też zapraszam, bawiłem się świetnie, warto tu być, poznać atmosferę fajnej zabawy, posłuchać muzyki, zapoznać się z historią i współczesnością Saskiej Kępy. Dodam, że na codzień też warto tu zajrzeć. Kawiarenki, restauracje, winiarnie, rozłożone w alei drzew tworzą fantastycznie urokliwe miejsce do odpoczynku i spaceru. Jest tu chyba jedyny, a do tego niezwykły pomnik Agnieszki Osieckiej. Zapraszam, jest tu naprawdę pięknie.



Avatar użytkownika
Sylwester Jędrzejczak 3917 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
toja1358 10687 kilometrów
2012-07-24 22:29:02

Ciekawie spędzony czas, różnorodność kultur, kolorowo i radośnie.

Pozdrawiam