Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, Maxiu

7 dni w Beskidzie Śląskim

2012-06-23 - 2012-06-29
2012-06-23 18:11:53
Avatar użytkownika
Maxiu Uzależniony od podróży 1918 kilometrów

Witamy. Postanowiliśmy opisać naszą 7-dniową wędrówkę po Beskidzie. Codziennie będziemy dla Was pisać relację z kolejnych zdobytych kilometrów szlaków.

Małgosia & Maxiu

Dzień 1



Wyruszamy z Bielska-Białej w kierunku Szyndzielni o godz. 7.10. Plecaki doginają nasze plecy do samej ziemi, stąd też postoje są częste. Na Dębowcu (536m n.p.m.) wcinamy śniadanko, bo nic jeszcze dziś nie przełknęliśmy. Maszerujemy dalej i o godzinie 11.00 jesteśmy w schronisku na Szyndzielni (1026m n.p.m.). Krótka przerwa i marsz na Klimczok (1117m n.p.m.), gdzie jemy obiad i odpoczywamy dłuższą chwilę. W międzyczasie Maxiu wędruje do schroniska na Klimczoku, gdzie czeka go niemiła niespodzianka w postaci kierowniczki, która zdecydowanie nie pozwala nam zanocować w pobliżu schroniska w namiocie. Zatem wędrujemy dalej i o 15.00 dochodzimy do Chaty Wuja Toma - Przełęcz Karkoszczonka (729m n.p.m.), gdzie wchodzimy w zupełnie inny klimat turystyki. Właściciele schroniska przesympatyczni, otoczenie czyste, przyjazne dzieciom, mimo, że bez drogiego placu zabaw. Dzieciaki bawią się tu naprawdę śiwetnie i przede wszystkim bezpiecznie. Odrębnym tematem jest jedzonko. Przepyszna, domowa zupka sprawia, że czujemy się jak w domu. Toalety i łazienki czyściutkie. Jedynie pole namiotowe jest "z górki" więc noc zapowiada się ciekawie :-).



Zmęczeni bardziej ciężarem plecaków niż trasą, kładziemy się spać o 19.00, żeby rankiem móc wcześnie wyruszyć w drogę.

Dzień 2



Choć obudziliśmy się dość wcześnie (ok.5.00), to jednak suszenie namiotu potrwało dość długo, gdyż poranek był raczej pochmurny. Zatem start z Przełęczy Karkoszczonka o godz. 8.45. Pierwsze podejście idzie nam dość sprawnie. Po drodze na Kotarz nie mijamy żadnych oznakowań więc w zasadzie nie wiemy na jakim etapie wędrówki jesteśmy. Odpoczywamy dość często. Na Kotarzu (974m n.p.m.) jesteśmy o 11.50. Jemy drugie śniadanie i po krótkim odpoczynku idziemy dalej w kierunku na Biały Krzyż. W międzyczasie pogoda się stabilizuje i jest już pięknie, słonecznie, gorąco. Przez Grabową docieramy na Biały Krzyż (940m n.p.m.), gdzie jemy obiad. Wyruszamy ponownie w kierunku Malinowskiej Skały gdzie wstępnie chcieliśmy poszukać dogodnego miejsca na rozstawienie namiotu. Do Przełęczy Malinowskiej(1012m n.p.m.) dochodzimy już bardzo zmęczeni i tutaj zapada szalona decyzja - idziemy na Skrzyczne :-) Ta decyzja wpłynęła na nas bardzo motywująco. Z Malinowskiej Skały (1152m n.p.m.) wyruszamy o 16.10 zaś na Skrzycznem(1257m n.p.m.) meldujemy się o 17.33. I w ten sposób pobiliśmy czas podany na mapie (1.30). Namiot już rozbity, my odpoczywamy wyświeżeni z pajdką chleba ze smalcem i herbatą. Dziś zaśniemy bez żadnych problemów...zasłużyliśmy na to :-)

Dzień 3

Cały wieczór i noc padało i wiał silny wiatr. Namiot mokry, mokre są też ubrania, które praliśmy poprzedniego wieczoru. Zastanawiamy się nad wykupieniem noclegu w pokoju, żeby wysuszyć wszystko przed dalszą wędrówką. Z drugiej strony nie bardzo uśmiecha nam się siedzieć w miejscu. Ostatecznie postanawiamy jednak wyruszyć w trasę a rzeczy wysuszyć w pokoju, który wynajmiemy u kolejnego celu. Chwilowo nie pada, zatem pakujemy się, Małgosia wiesza mokrą bieliznę na plecak :-) i ruszamy o 11.00. Cel - Jezioro Czerniańskie. Maszerujemy z powrotem w kierunku Malinowskiej Skały, z tamtąd na Zielony Kopiec (1154m n.p.m.) i Gawlas (1077m n.p.m.). Na Gawlasie jesteśmy o 13.00. Mały posiłek i marsz na Wisłę - Czarne. U celu jesteśmy o 15.30. Zadowoleni wędrujemy nad Jezioro, gdzie robimy fotki i telefonujemy, szukając miejsca na nocleg. Znajdujemy je możena powiedzieć tuż za rogiem. Pensjonat "Pod Baranią", pokoik, a raczej dwupokojowe studio z łazienką, w cenie zwykłego pokoju z umywalką. Po prostu rewelacja. Schludnie, czysto i bardzo przyjemnie. Polecamy!!! Wieczór spędzamy uzupełniając zapasy żywieniowe, piszemy smsy do znajomych i gramy w "Uno" :-)

Dzień 4

Dziś lenistwo błogie. Postanowiliśmy spędzić dzień na zwiedzaniu okolicy. Zatem przeszliśmy sobie bez plecaków do Wisły centrum i z powrotem(potrzeby finansowe - bankomat :-)), po drodze oglądając Zaporę w Wiśle - Czarne. Jakieś 9 km w jedna stronę, choć dopisało nam szczęście i w jedną stronę na troszkę złapaliśmy okazję - dwóch wspaniałych chłopaków, którzy nas podrzucili kawałek. Po południu zakupy, gra w ping-ponga i w Uno. Dalsza trasa jutro :-)

Dzień 5

Po dniu lenistwa o godzinie 9.20 wystartowaliśmy z Wisły Czarne w kierunku Przełęczy Szarcula gdzie zameldowaliśmy się o 10.35. Była to pora drugiego śniadania. Po napełnieniu naszych brzuchów ruszyliśmy w kierunku Kubalonki którą to mineliśmy kilkoma krokami wchodząc na czerwony szlak prowadzący na Stożek (978 m n. p. m.). Po drodze minęliśmy Kiczory (990 m n. p. m.) i o 14.00 na Stożku piliśmy napój🙂. Stożek miał być stacją końcową 5 dnia wędrówki ale doszliśmy do wniosku że jednak chcemy iść dalej. Ruszamy o 14.43 mijamy Mały Stożek (843 m n. p. m.), Cieślar (918 m n. p. m.) i o 16.30 dochodzimy do schroniska na Soszowie (886 m n. p. m.). Zostało tylko rozbić namiot coś zjeść wskoczyć pod prysznic i możemy dzień zakończyć. Niestety w schronisku "zonk" nie ma wody 😢. Z kąpieli nici do gotowania trzeba było wodę kupić ale uszy do góry 🙂. Teraz piszemy krótką relację i uciekamy odpocząć. Jutro przed nami kolejny odcinek wyprawy.

Niestety z przyczyn nie dokońca zależnych od nas musieliśmy szybciej zakończyć wędrówkę. W dzień 6 zeszliśmy z schroniska na Soszowie (886 m n. p. m.) do Wisły Jawornik gdzie czekał na nas już transport do domu.

Do następnej wyprawy...

Avatar użytkownika
Maxiu Uzależniony od podróży 1918 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Maxiu Uzależniony od podróży 1918 kilometrów
2012-06-25 19:52:04

Hejka!
Dzięki za komentarze.
Trasy, zdjęć oraz opisu przybywa z każdym dniem.
Pozdrawiam.

Avatar użytkownika
mokunka Krajtroter 219837 kilometrów
2012-06-24 22:20:42

Ciekawa rodzinna wyprawa, nieźle zaplanowana i wymagajace dobrej kondycji.Fajnie spędzony czas:) pozdrawiam:)))

Avatar użytkownika
toja1358 Krajtroter 10687 kilometrów
2012-06-24 20:10:25

Fajna wyprawa. Ciekawie opisana, trochę więcej zdjęć z chęcią bym obejrzała:). Spanie "z górki" z pewnością było atrakcyjne:)))

Pozdrawiam

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020