Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, Paweł Gąsiorek

Śnieżnica i Ćwilin. Beskid Wyspowy.

2012-05-06
2012-05-08 09:13:47
Avatar użytkownika
Paweł Gąsiorek Krajtroter 10652 kilometrów

Pierwsza w tym roku wyprawa w wymagający Beskid Wyspowy.

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Kasina Wielka > Mszana dolna

Przyszedł w końcu czas na wędrowanie po Beskidzie Wyspowym, który ze względu na charakter ukształtowania terenu ,jest bardziej wymagający niż spacery po innych Beskidach. Przeszliśmy przez dwie nie wysokie górki , a przewyższenie sięgneło na całej trasie prawie 1000 metrów . Ot cały urok Wyspowego !!!



Zaczynamy w miejscowości z której pochodzi nasza utytułowana biegaczka narciarska Justyna Kowalczyk, a dokładniej z dworca PKP, nieczynnego zresztą. Jest to dworzec wybudowany przy koleji pochodzącej jeszcze z zaboru austriackiego. Dodatkową ciekawostką jest fakt ,że Stiven Spilberg kręcił tu sceny do filmu "Lista Schindlera". A teraz dworzec nieczynny i jak widać na zdjęciach dewastowany.



Nasz szlak zaczynamy pod stacją narciarską Śnieżnica i dla lepszych widoków nie idziemy niebieskim ,który wiedzie przez las ,tylko bezpośrednio stokiem. Jest bardziej męczące ale i bardziej atrakcyjne. Nadrobilismy też kilka cennych minut , gdyż prognozy na dzisiaj nie były zbyt optymistyczne. Na górnej stacji wyciągu robimy szybkie śniadanko i stąd już niebieskim do rezerwatu na najwyższy szczyt pasma Śnieżnicy (1007mnpm).Równie szybko udajemy się lasem na przełęcz Gruszowiec ,by w barze "Pod Cyckiem" wypić kawę i ewentualnie jakąś zupkę. Niestety nasze tempo było za dobre . Otwierają w niedzielę o 11 , a my jesteśmy tuż po 10. Przewodnikowe 2h15 z Kasiny zrobiliśmy ze śniadaniem w 1h45m.Groźba spotkania z zapowiadanymi burzami pozwala wyzwolić w człowieku niesamowitą energię. Na szczęście stoliki przed barem były dostępne, więc rozsiedliśmy się wygodnie i nabieramy sił przed największym wyzwaniem tego dnia. Cwilin zdobywany niebieskim! Potocznie nazywany ścianą płaczu! Z barem Pod Cyckiem związana jest jak najbardziej prawdziwa historia wizyty Jana Pawła II,który postanowił tą drogą jechać samochodem do Nowego Sącza. Władze uznały ,że nie może przejeżdzać obok tak nazywającego się lokalu , więc nakazały zamalować szyld i zmienić go na "Pod Śnieżnicą". Dziś jednak napis choć zniszczony jest widoczny dobrze.

Rozpoczynamy stromą wędrówkę na Polanę Michurową.Niby przez las ,ale słońce przebijające się przez liczne luki w drzewostanie i naprawdę parne powietrze, dają się nam we znaki . Mimo to szczyt zdobywamy prawie z marszu. I znów lepiej jak czas z mapy! Dzisiaj mamy tzw grupę mobilną. Wszyscy wiedzieli czego się można było tu spodziewać. I tak nie mineło południe a my już na Ćwilinie (1072mnpm). Pogoda jak narazie wytrzymuje więc nie spieszymy się z zejściem. Podziwiamy rozległą panoramę ,która przerosła nasze oczekiwania. Oprócz Tatr i Beskidów,można było dostrzec Wielki Chocz ( będę tam w niedziele)a także ledwo widoczną Małą Fatrę.Z drugiej strony widok na Pieniny i wschodnie Beskidy. Aż dziwne ,że na Ćwilinie nie ma schroniska . To wymarzone miejsce na odpoczynek dla łazików!!!

Po oglądnięciu ołtarza na polanie ruszamy w dół do Mszany przez Czarny Dział (673mnpm) i dalej obieramy zejście ze szlaku by zdobyć Grunwald (Wsołowa 624mnpm). Po drodze nie mogłem nie zapytać napotkanej osoby " Którędy na Grunwald". Wreszcie nasze poselstwo szczyt osiągneło i ..... niestety nie mieliśmy nagich mieczy! Na szczycie obserwujemy jak zapowiadane burze coraz bardziej zbliżają sie do nas ze wszystkich stron. Przyśpieszamy nieco w kierunku miasta i dosiegają nas pierwsze krople deszczu. Niektórzy w pośpiechu wyciągają peleryny a ja chłonę ciepły wiosenny deszczyk,który niestety zaraz przestał padać . Pogrzmiało ,pobłyskało i przeszło bokiem. A nam zostało przeprawić się przez Mszankę i zjeść obiad w poleconej nam przez "tubylca" restauracji "Awanti". Jedzeni dobre , ceny przystępne i piwo zimne!!!



Wycieczka bardzo udana i nadzwyczaj krótka (czasowo). Po drodze podziwiamy jeszcze tęczę nad zbiornikiem w Swinnej Porębie i wogóle nie zmęczeni ,acz zadowoleni wracamy do domu !!!

Avatar użytkownika
Paweł Gąsiorek Krajtroter 10652 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Paweł Gąsiorek Krajtroter 10652 kilometrów
2012-05-10 22:59:54

Z naszej grupy nikt ale inni wyglądali na zmęczonych!

 

Avatar użytkownika
Adam Prończuk Krajtroter 16443 kilometrów
2012-05-10 20:55:11

Nie było mnie parę dni, a wycieczek i wypadów kilkadziesiąt, przegapiłbym Wasze wedrowanie. Wesoła relacja:) Pod Cyckiem się trzyma! Płakał ktoś na niebieskim?

Avatar użytkownika
Adam Prończuk Krajtroter 16443 kilometrów
2012-05-10 20:55:04

Nie było mnie parę dni, a wycieczek i wypadów kilkadziesiąt, przegapiłbym Wasze wedrowanie. Wesoła relacja:) Pod Cyckiem się trzyma! Płakał ktoś na niebieskim?

Avatar użytkownika
Paweł Gąsiorek Krajtroter 10652 kilometrów
2012-05-09 07:36:01

Dzięki wielkie wzystkim!

Stasiu ! Zapytaj Jadzie czy nie widziała czasem naszej grupy?

Avatar użytkownika
Anna Siemomysła Krajtroter 6623 kilometrów
2012-05-08 21:34:03

:)

Bardzo mi się podobają te zdjęcia, które pokazują jak się pogoda zmienia! I naprawdę - daleki, daleki widok, taka przejrzystość powietrza! A zdjęcia z przeprawy przez rzekę - SUPER!

Pozdrowienia!

Avatar użytkownika
toja1358 Krajtroter 10687 kilometrów
2012-05-08 21:19:17

Pięknie i zielono na Twoich zdjąciach. Fajne takie grupowe wędrowanie:).

Pozdrawiam cieplutko

Avatar użytkownika
Danuta Krajtroter 37207 kilometrów
2012-05-08 12:38:33

Jak zwykle znakomity opis i świetne zdjęcia. Wszystko z właściwym Tobie humorem i przymrużeniem oka:-) Na Śnieżnicy byłam w ub. roku. Spacerkiem z Przełęczy Gruszowiec. Poniżej zdjęcia. Pozdrawiam :-)

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk Krajtroter 1125485 kilometrów
2012-05-08 10:55:48

Piękne zdjęcia, zazdraszczam kondycji :) My to nie moglismy powiedzieć po naszych super skromnych wędrowaniach, że nie jesteśmy zmęczeni :) Upał i dzieci zrobiły swoje, ale też zwyczajnie kondycji brak :)

Gość
2012-05-08 10:42:58

Moja koleżanka Jadzia, która często ze mną wędruje była w tych samych miejscach i w tym samym dniu co Ty. Pozdrawiam

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020