, Danuta

Szlakiem Daisy von Pless i uzdrowisk

2011-08-05
2012-01-19 14:40:18
Avatar użytkownika
Danuta 37207 kilometrów

Wędrówka w okolicach Wałbrzycha

Księżna Daisy Hochberg von Pless - Stokrotka- zwana była Panią na Książu i Pszczynie.



Pszczyna, Wałbrzych jak i Książ nierozerwalnie związane są z jej osobą. Była jedną z najciekawszych osobowości początku XX wieku, jakie miały okazję mieszkać na Śląsku. Ówcześni twierdzą, że była perłą wśród dam w Europie.



Pszczyna z Muzeum Zamkowym, ze względu na bliską odległość, jest nam doskonale znana. Pora wybrać się do Książa.

Zamek Książ to największy zamek na Dolnym Śląsku. Wybudowany został w latach 1288–1292 dla Bolka I żeby mógł się on bronić przed najazdem Czechów. Książański kompleks zamkowo-pałacowy wraz z otaczającym go parkiem jest trzecim pod względem kubatury, po Malborku i Wawelu, zamkiem w Polsce. Otoczenie rezydencji stanowią starannie utrzymane wielopoziomowe tarasy, będące miniaturami ogrodów we francuskim stylu.

Zatrzymujemy samochód na płatnym parkingu /1 godzina 4,-, każda kolejna po 3,-/Hm…



Ze względu na utrudnienia w zwiedzaniu /organizowane są w tym dniu aż 4 /!/ wesela, nabywamy bilety ulgowe. Niestety najpiękniejsza reprezentacyjna Sala Maksymiliana nie jest udostępniona, a szkoda. Podziwiamy za to oddane w stylu rokoko Salony Biały i Zielony, przejście amfiladowe prowadzące do Salonów Chińskiego, Gier oraz Włoskiego (Barokowego). W jednej z sal oglądamy film o podziemiach zamku i jego tajemnicach. Mijamy sale przygotowane na przyjecia weselne. Widać, że Książ czaruje swym pięknem i sprawia, że uroczystość weselna w tym wyjątkowym miejscu zapadnie w pamięć i stanie się cennym wspomnieniem. Docieramy do karczmy rycerskiej z ciekawymi eksponatami, przechodzimy na zamkowe tarasy pełne urokliwych zakątków, fontann i rzeźb. Z tarasów, kamienne schody wiodą nas na Taras Kasztanowcowy. Następnie przez winnicę oraz parter przechodzimy na Dziedziniec Honorowy który otacza ciąg mitologicznych figur.

Wszędzie bardzo tłumnie, jako że trwa tam jakaś lokalna impreza.

Książ słynie ze wspaniałej stadniny koni oraz palmiarni. I ona właśnie jest kolejnym naszym celem.

Palmiarnia w Wałbrzychu - najstarsza w Polsce, zbudowana została w latach 1911 – 1914 roku z polecenia księcia Jana Henryka XV Hochberga właściciela Zamku Książ i Pszczyny, który w ten oryginalny sposób trwale obdarował kwiatami swoją piękną angielską żonę Marię Teresę Cornwallis-West zwaną Daisy. Wybudowana w pobliżu Zamku Książ spełniała funkcję „zimowego ogrodu” i miała za zadanie dostarczenie wrażeń estetycznych – była miejscem spotkań i koncertów. Palmiarnia jako obiekt imponuje rozmiarami – sama kopuła ma 15 m wysokości, a ściany zostały wyłożone lawą pochodzącą z wulkanu Etna na Sycylii. Uformowano z niej również bardzo starannie wzgórza z tunelami, kaskady wodne i nisze. Wiele roślin jest bezpośrednio do niej przytwierdzonych.

Obecnie wałbrzyska palmiarnia dysponuje ok. 80 gatunkami roślin z całego świata. Zobaczyć można tu m.in.: dracenę, kolczaste wilczomlecze, opuncję, krzewy kawowca i bananowca oraz cytryny i mandarynki, a także pamiętające czasy księżnej palmy daktylowe i krzewy winorośli.

Po obejrzeniu obleganego przez tłumy zamku Książ- palmiarnia była dla nas miejscem kameralnym i przez to wyjątkowym. Podziwialiśmy ładnie uformowane tuje i bukszpany, piękne kompozycje kwiatów i krzewów na rabatach. Wchodziliśmy pomiędzy wyniosłe fuksje, a zapach kwitnących cytryn i pomarańczy był po prostu upajający. Bardzo efektownie wyglądały też owocujące mandarynki, cytryny i granaty. Spacerowaliśmy bez pośpiechu, ciesząc się tym urokliwym i ciekawym miejscem.

Na zakończenie- w kawiarni Pod Tropikiem ugasiliśmy pragnienie i wypoczęliśmy chwilkę.

Pora w drogę- nasz kolejny plan to Szczawno Zdrój.

Oglądamy miasteczko, łaskawie obdarzone przez przyrodę w przepiękny krajobraz, łagodny podgórski mikroklimat, czyste powietrze, mające uzdrowicielską moc wody mineralne. Miasteczko w którym jakby czas się zatrzymał. Spacerujemy przepięknymi alejami parku zdrojowego. Młode pary mają sesje fotograficzne i co ciekawe, nie wzbudzają tym większego zainteresowania wypoczywających. Zaglądamy do Hali spacerowej i pijalni wód mineralnych. Obiekty te stanowią niewątpliwie największą atrakcję Szczawna Zdroju i są najbardziej charakterystycznymi miejscami miejscowości. Hala spacerowa i pijalnia wód mineralnych oparte są na dwunastu kolumnach, a długość hali wynosi 70 metrów. W pijalni znajduje się ujęcie wód leczniczych. Na wzgórzu dostrzegamy Wieżę Anny, która została wzniesiona w 1818 roku. Jest ona również nazywana wieżą zegarową. To doskonały punkt widokowy, ponieważ znajduje się na skarpie na terenie Parku Zdrojowego. Niewielkim deptakiem docieramy do sklepiku „Świat kawy i herbaty” gdzie nie potrafimy sobie odmówić nabycia paru aromatycznych gatunków. Po przeciwnej stronie lody „Zielona Budka” największe, najtańsze i najlepsze lody świata. A wybór taki, że trudno nam się zdecydować. Siadamy na ławeczce, słuchamy muzyki prezentowanej przez ulicznych grajków. Jest kameralnie, spokojnie, chłoniemy tę atmosferę i ładujemy akumulatory.

Dzień chyli się ku zachodowi. Widzieliśmy dziś miejsca wyjątkowe i na pewno tu kiedyś wrócimy.

Avatar użytkownika
Danuta 37207 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
toja1358 10687 kilometrów
2012-01-23 23:26:05

Dzień Babci i Dziadka świętowaliśmy z wnukami i czasu brakowalo na PSz :)

Niniejszym nadrabiam zaległości i wstawiam "piątaka". Bardzo ładne zdjęcia, zamek super, ogrody  zachwycające!Dopiero teraz widzę jakie mam zaległości w oglądaniu w realu tych wszystkich wspaniałości jakie na tym portalu są prezentowane.

Pozdrawiam cieplutko z zachlapanego Sopotu :)))

Avatar użytkownika
mokunka 220737 kilometrów
2012-01-22 20:12:55

[cytuj autor='Prończuk Adam'] Wydaje mi sie, że niedawno  zaglądalem na PSZ. A tu kilka nowych  relacji, same  rarytasy i perełki.  Daisy - o Pszczynie i Promnicach slyszalem, o Książu nie. Jak zawsze perfekcyjnie Danusiu! [/cytuj]

 

O właśnie , mnie tez  Daisy kojarzyła się z Pszczyną głównie! A tu prosze ciekawostki poczytać można w Danusiowej wycieczce! pozdrawiam:)))

Ostatnio edytowany: 2012-01-24 13:24

Avatar użytkownika
Danuta 37207 kilometrów
2012-01-22 15:05:43

Bardzo diękuję Wszystkim za miłe komentarze. Dorotko i Krzysiu zupełnie nieświadomie opisywałam tak bliskie Wam okolice. Jeśli chodzi o publikacje o księżnej Daisy- to polecam "Taniec na wulkanie". Do momentu kiedy doczekamy się filmu- pozostaje ta- bardzo zresztą interesująca lektura. Polecam i pozdrawiam serdecznie :-)

Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2012-01-21 23:56:06

Wydaje mi sie, że niedawno  zaglądalem na PSZ. A tu kilka nowych  relacji, same  rarytasy i perełki.  Daisy - o Pszczynie i Promnicach slyszalem, o Książu nie. Jak zawsze perfekcyjnie Danusiu!

Avatar użytkownika
mokunka 220737 kilometrów
2012-01-20 19:38:30

Dorka i Krzych-dawno Was nie bylo! Opisana przez Danusię wycieczka, to wasze przepiekne ololice. pozdrawiam:)))

Avatar użytkownika
Krzysztof Dorota 23831 kilometrów
2012-01-20 17:12:41

Droga Danusiu bardzo ładne zdjęcia napewno zainspirowała cię wiadomość o powstaniu filmu o księżnej Daisy bardzo ciekawa postać warta poznania czekamy na ten film z niecierpliwością pozdrawiamy

Avatar użytkownika
Danuta 37207 kilometrów
2012-01-19 22:52:13

Szczawno Zdrój to moim zdaniem odrębne miasto graniczące jedynie z Wałbrzychem. Niemniej Mokunko, u nas w kraju wszystko tak szybko się zmienia, że nie zdziwiłabym się, gdyby w międzyczasie bylo inaczej. Pozdrawiam :-)

Avatar użytkownika
mokunka 220737 kilometrów
2012-01-19 22:02:45

[cytuj autor='Lebiedzik Stanisław'] To też dotąd znałem tylko z opowiadań. Dzięki, że to pokazałaś. [/cytuj]

Dokladnie to co mówi Staś, znalam...ale nie widzialam.Bylam jedenie na przedmieściach Wałbrzycha, gdy jechaliśmy do Osówki.Fajne fotki Danusiu :)

Acha, zastanawiam się czy Szczawno-Zdroj, to nie jest teraz dzielnica Wałbrzycha a nie samodzielne miasteczko? pozdrawiam :)))

Gość
2012-01-19 15:16:50

To też dotąd znałem tylko z opowiadań. Dzięki, że to pokazałaś.