Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
wizytówka mego bieżącego celu, Sylwester Jędrzejczak

17. Góry Świętokrzyskie 2011 cz.1

2011-08-18 - 2011-08-19
2011-11-11 20:26:07
Avatar użytkownika
Sylwester Jędrzejczak Krajtroter 3917 kilometrów

Miałem tylko kilka dni do dyspozycji i niestety, kłopoty zdrowotne, ograniczające moje piesze wędrowanie. Bez gór trudno, więc samochód i w trasę. Dzięki temu zresztą byłem bardziej mobilny i niezależny od komunikacji publicznej, co również ma pewne zalety.

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Bałtów > Opatów > Ujazd > Łagów > Święta Katarzyna > Łagów

18.08 - tym razem klopoty ze zdrowiem spowodowały, że moje marzenia o pieszej wędrówce wzięły w łeb. Zatem wytoczyłem "20 ton na szosę" - no może dużo mniej, ale też. Pierwszym celem był Bałtów i park jurajski w tej niewielkiej miejscowości. Dzięki urządzeniu zwanym nawigacją udało mi się nadłożyć kilkadziesiąt kilometrów. Po jego wyłączeniu jazda stała się jakby łatwiejsza, no i bezbłędna. Już bez kłopotów dotarłem na miejsce, parking, do kasy, bilet i jestem w parku. Kilka zdjęć, ale głównie kamera (jaknajwięcej pokazać małej wnuczce, zafascynowanej dinozaurami). Park zresztą zapełniony głównie rodzicami z małymi dziećmi, wycieczki bardzo młodych ludzi pod opieką przewodników. Muszę przyznać, że organizacja parku mi zaimponowała. Tablice poglądowe, modele zwierząt, zaplecze parku na wysokim poziomie, można zwiedzić, odpocząć, pójść z dziećmi na plac zabaw, do zwierzyńca, coś zjeść, wszystko, co potrzeba, jest na miejscu. Zostałbym tu chętnie dłużej, ale czekały następne miejsca warte odwiedzenia. Zatem do Opatowa. Dotarłem tam na tyle wcześnie, że mogłem jeszcze tego dnia po krótkim oczekiwaniu zwiedzić podziemną trasę turystyczną. Tu również przydała się kamera - udało mi się nagrać całą opowieść przewodnika oprowadzającego nas po podziemiach. Wielopoziomowa trasa wiodła nas na głębokość 15 metrów poniżej poziomu rynku. Trochę tam chłodno, więc wybierając się na zwiedzanie trasy pamiętajcie o jakimś cieplejszym okryciu. Wycieczka trwa około 45 minut, można zziębnąć. Wyszedłem z podziemi, a że dzień w pełni, wyruszyłem na zwiedzanie miasta, uzupełniając w ten sposób efekty swego poprzedniego tu pobytu. Brama Warszawska, Żmigród (pierwsza lokalizacja miasta), na nim kościół i klasztor O.O. Bernardynów (wsławiony bohaterską obroną podczas najazdu Tatarów w 1502 r., niestety spustoszony i ograbiony z cennej biblioteki przez Szwedów w 1702 r), zabytkowa kapliczka św. Jana Nepomucena z przełomu XVIII i XIX w., kolegiata św. Marcina. Będąc na rynku spojrzałem na budynek Sądu Rejonowego. Wtedy zorientowałem się, dlaczego w naszych sądach czas biegnie powoli - na zegarze na budynku widać godzinę 10:28, zdjęcie wykonałem o godz. 18:11. W barze na rynku usiadłem sobie przy kawie i przewodniku po Górach Świętokrzyskich planując kolejne dni. Dotarłem do schroniska PTSM, gdzie Pan Kierownik przywitał mnie bardzo sympatycznie, jak starego, dobrego znajomego, m.in. informując, że nie szykował dla mnie pościeli, bo jak pamięta, ja chodzę z własnym śpiworem. Potem była długa rozmowa o mnie, moich wędrówkach, moich i Jego bliskich. Tak minął mi pierwszy dzień pobytu.



19.08 - zdecydowałem zajechać na początek do Ujazdu - do pałacu Krzyżtopór. Wejście na teren pałacu nie było niestety możliwe - trwały prace konserwacyjne. No cóż, ukłon dla inwestorów i budowniczych za dążenie do utrzymania pałacu w możliwie najlepszej formie. Pozostało mi zatem zrobić kilka zdjęć i przejść się wokół bodaj części murów pałacowych. Stąd przejazd do Łagowa. Dzień był w pełni, miałem dużo czasu na zwiedzenie miejscowości. Zaskoczyła mnie zróżnicowana zabudowa Rynku - w dole rynku zabudowa miejska zamknięta od południa bryłą kościoła parafianego (zbudowany w XV w., rozbudowany w wiekach XVI do XVIII),a w górnej części wiejskimi chałupami. Nadaje to miejscowości (obecnie wsi, a przed 1869 rokiem miastu ukaranemu za udział w Powstaniu Styczniowym odebraniem praw miejskich) niezwykły koloryt. Zwiedzanie miejscowości nie zajęło mi wiele czasu, udałem sie więc do Wąwozu Dule i znajdującej się tam Jaskini Zbójeckiej (GLat = 50.78255, GLng = 21.09153). Dotrzeć tam jest dość łatwo - od Rynku w dół do skrzyżowania z drogą 74, dalej prosto do mostku i tuż za nim w prawo do ulicy Dule i nią w lewo (na skrzyżowaniu ulic kapliczka) w górę wąwozu. Stąd około 700 metrów, początkowo ulicą, za ostatnimi zabudowaniami drogą gruntową i jesteśmy u podnóża wzniesienia, na szczycie którego widoczne wejście do jaskini. Wnętrze jaskini dzikie, niestety ze śladami wyznań i innych świadectw pobytu 'turystów". Jednak warte zwiedzenia, chociaż bez mocnej latarki dostępna tylko pierwsza komora, za to widoki sprzed wejścia do jaskini i półki nad jaskinią (nie polecam wchodzenia tam osobom z lękiem wysokości i w zwykłym obuwiu - ślisko, trawy, luźne podłoże) warte niewielkiego w sumie wysiłku. Fantastyczne widoki we wszystkie strony - Święty Krzyż, na południe Łagów, Pasmo Iwaniskie i okoliczne wzgórza, zieleń drzew, pola uprawne, domostwa. Niestety, na półce nad jaskinią dość mocno wiało, toteż wywiało mnie - czas było wracać w cieplejsze rejony. Do otwarcia schroniska zostało jeszcze kilka godzin, zatem do autka i ... jazda do Świętej Katarzyny. Na miejscu na początek przydrożny bar i szklanka zaskakująco dobrej kawy, potem odwiedziny w sklepiku po schodkach (z dobrymi mapami, przewodnikami, pięknymi wyrobami z miejscowych minerałów i rzetelną wiedzą o Górach). Byłem przyjemnie zaskoczony tym, że gopodarze sklepu przywitali mnie jak starego znajomego - znowu były rozmowy, wymiana informacji o szlakach Gór Świętokrzyskich i kolejna, jeszcze lepsza kawa. Byłem trochę zaskoczony, kiedy gospodarz pytany przez turystę o przebieg szlaku skierował go do mnie, mówiąc, że ja znam go dużo lepiej (autoreklama? a może miał rację). Opuściłem sympatycznych gospodarzy, w lekko siąpiącym deszczu wyszedłem z zamiarem niewielkiej wędrówki do Parku, do kapliczki Św. Franciszka. Po drodze zaszedłem do kościoła, tam kilka zdjęć i nieśpiesznie dalej. Niestety, deszcz był coraz gęstszy. Ledwo kilka kroków drogą do Parku, rozpętała się wściekła burza. Nie pomogła peleryna, bieg w podcienie kościoła uchronił przed całkowitym przemoczeniem, ale w butach już i tak chlupała woda, chociaż w deszczu byłem tylko kilka minut. Burza jak szybko przyszła, tak szybko ucichła. Cóż było robić, wróciłem do sklepiku, zmieniłem mokre ciuchy i na ławeczce na tarasie sklepu, już w słońcu wysychałem przy kawie i "wieczornych Polaków rozmowach". Dzień powoli szedł ku zachodowi, pożegnałem gospodarzy z obietnicą kolejnego spotkania, autko i powrót do Łagowa, do schroniska. W oczekiwaniu na gospodarzy schroniska usiadłem na schodach. Nie wiem skąd pojawiła się młodziutka kotka - obraz potwornego okaleczenia - uszkodzone lewe oko, naddarte prawe ucho, kawałek ogonka, uszkodzona tylna łapka, strasznie wychudzona. Jeżeli zrobił to człowiek, to nie zasługuje na nazwanie go człowiekiem. Kiedy już wewnątrz usiadłem do kolacji, pojawiła się obok mnie. Podzieliłem się z nią posiłkiem - oddałem jej zresztą większą część. Po nocy znalazłem ją pod drzwiami pokoju. Znowu wspólne śniadanie, długie mruczanko, kocie pieszczoty. Chciałem ją zabrać do domu, niestety, już mam kotkę, której też zresztą los nie pieścił i bardzo wojowniczą. Zresztą, kiedy tylko wyszliśmy przed budynek, kotka kilka razy otarła sie o moje nogi i ruszyła przed siebie, spojrzała jeszcze w moją stronę, potem znikła w niedalekich krzakach i tyle ją widziałem.

Bałtów - bilet wstępu - awers
Bałtów - bilet wstępu - awers


bilet - rewers protoplasta jeża ? Groźne protoptaki podwójny uśmiech wróbelek ? Quetcalcoatl (40 m rozpiętości) coś się wykluwa największa noga w parku potomkowie żyją do dziś o rzezerwacie Gagaty Sołtykowskie tu naprawdę warto wejść Opatów pomnik Batalionom Chłopskim pomnik powstania 1863 r i tablica poległym w wojnie polsko-bolszewickiej pieczątka podziemnej trasy turystycznej plan podziemnej trasy turystycznej w Opatowie wejście do podziemi Biała Dama - duch podziemi opatowskich  1189 r - dyplom magistra błog. Wincentego Kadłubka fragment ekspozycji w sali neolitu zbiory archeologiczne z okresu neolitu piwnica poświęcona miejscowemu kowalstwu artystycznemu położona najgłębiej piwnica, podczas wojny będąca AK-owską strzelnicą kolegiata św. Marcina - organy kolegiata - XVII-wieczne malowidła naścienne kolegiata - strop przedsionka kolegiata - fragment Brama Warszawska i kontrskarpa kolegiaty Brama Warszawska w zbliżeniu Brama Warszawska z fragmentem murów obronnych Brama Warszawska - Madonna i kartusz herbowy Szydłowieckich kapliczka św. Jana Nepomucena (XVIII/XIX W.) kościół i klasztor O.O. Redemptorystów mury obronne klasztoru strzelnica dzwonnica kościoła wnętrze kościoła tablica pamiątkowa rynek - sąd - tu czas biegnie wolniej pieczątka z zamku Krzyżtopór zamek w objęciach rusztowań roboty w toku będzie pięknie Iwaniska - zabytkowy kościół p.w. św. Katarzyny Aleksandryjskiej pieczątka z SSM w Łagowie adres: Rynek, Łagów 45 Łagów rynek - fontanna pomnik Jana Pawła II - jeden z piękniejszych kościół św. Michała Archanioła nawa główna kościoła tablica dziękczynna w rynku Wąwóz Dule - w górze Jaskinia Zbójecka Jaskinia Zbójecka Jaskinia - wejście z widok pierwszej komory z wejścia do jaskini przejście do drugiej komory szczelina w stropie z perłami naciekowymi i pajęczyną fragment trzeciej komory - na pierwszym planie Madejowe Łoże widok na Święty Krzyż sprzed jaskini pieczątki figurka świętej Katarzyny w kaplicy klasztornej kapliczka św. Franciszka źródło św. Franciszka rurociąg wody ze źródła dojście do kaplicy Żeromskiego Burza w Św. Katarzynie Łagów - Jan Paweł II Gmina Świdnica - Kopalnia w Bystrzycy Górnej
Avatar użytkownika
Sylwester Jędrzejczak Krajtroter 3917 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
mokunka Krajtroter 219837 kilometrów
2011-11-13 16:14:33

Duzo zwiedziłeś Sylwku.pozdrawiam:)))

Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020