, Adam Prończuk

Klimczok na szybko

2011-11-06
2011-11-06 22:25:50
Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów

Cel - zobaczyć jak Staś z Beskidu Śląskiego Sudety  i sprawdzić dla Krzysia jak sprawiają się Meidle. Dziś o 11.00 nasi grają mecz - poprosiłem drużynę o szybkie 3:0 bo Beskid wzywa. O 13.15 zostawiamy auto na parkingu pod Dębowcem,

Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Bielsko-Biała > Olszówka Górna > Szyndzielnia > Klimczok > Przełęcz Kołowrót

Ruszamy śpiesznie z Olszowki niebieskim na Szyndzielnię. Pogoda zaprosiła tłumy aktywnych - przed kasami kolejki długi ogonek. Niebieski w pierwszej części nieźle rozgrzewa stromym podejściem. Po dwudziestu minutach wchodzimy na przebudowywany czerwony szlak z Dębowca. Po kilku zakrętach zmieniamy szlak na żółty z zielonym i po chwili wychodzimy obok górnej stacji kolejki, gdzie jak zawsze rozbrzmiewają Golce tworząc atmosferę pikniku. W drodze do schroniska spotykamu kilku znajomych - bardzo miło, ale nam w drogę. Po 15 wchodzimy na Siodło pod Klimczokiem i dalej do schroniska na małe co nieco. Mapa na stół i dla odmiany wybieramy zejście zielonym z Siodła obok źródeł Białki, przez Kołowrót - przejście z bardzo ładną panoramą Beskidu Małego. Zmrok łapie nas na Kołowrocie więc skracamy drogę i w świetla latarki schodzimy nartrostadą do Olszówki.



Realizacje:



Powietrze mało przejrzyste - na Sudety widoków brak - nawet Czantorii nie widać. Na południe i wschód nieco lepiej - odrobinę Beskidu Małego i niewyraźna Babia.

Buty - po zmianie z lekkich trekingowych na Meilde = cięźkie, sztywne, wrażenie jakby się chodziło w narciarskich. To chyba nie but na długie łazikowanie po mniejszych górkach. Przeznaczeny raczej w wyższe partie, chodzenie po skale, stopniach, śniegu, pod raki. Trwały, dobrze trzyma kostke po mocnym zawiązaniu, twarda i trudno ścieralna podeszwa, dobrze trzyma się podłoża. Miałem cienką skarpetę i lekki luz - musiałem zmienić technikę chodzenia i mocniej związać bo faktycznie "cisły" palce. Brak otarć. Zle się prowadzi w nich auto.

Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2011-11-08 23:13:10

Witaj Krzyś.

Przepraszam, że mało piszę, ale mam dużo, dużo wiecej pisania w innych miejscach:) - nie mam czasu , doba za krótka.

Buty mam klasyczne, skóra, MFS, kat. BC - przeznaczenie : wysokie góry , strome szlaki .  Będę w nich chodził zimą po Beskidzie.

Zdjęcia - dziękuję za opinie, jest mi bardzo miło choć nie zasługuje.  Hmm - złe wiesci dla żonki  - aparat 2,5 razy Meidle:), To dlatego, ze potrzebne mi nagrywanie krótkich filmów w dobrej jakości do badań. Fotografia przygodna narodziła się przy okazji. Zdjęcia można "podrasować - obrobić - ja korzystam z programu Photscype 3,5 - darmowy. Zdjęcie w mojej opinii nie skopiuje w pełni piekna przyrody   - stąd Twoje mgiełki są ładniejsze w naturze, Ponoć są lub bedą technologie do zdjęć na 100 % udwzorowania. Robię duzo zdjęć i tylko nieliczne wydaja mi się udane. W fotografii z pewnością chodzi bardziej o uchwycenie chwili, zjawisk, zbiegu wyjątkowych warunków,unikalności  przedmiotu,itp. Zobacz : Ania z Polskich Szlaków  (www.fotoania.pl)

 

 

 

Avatar użytkownika
Krzysztof 7153 kilometrów
2011-11-08 22:29:19

Witaj, Adasiu.

Zdjęcia jak zwykle super, ty fotograficzny czarodzieju. Tekstu jak na moje łakowstwo słowne - mało, też jak zwykle:)

Jednak pamiętałeś o butach! Dziękuję Ci:)

Moje islandy są klasy BC, a według producenta takie buty są na wysokie góry, raczej na Orlą Perć niż na Beskidy czy Sudety. Dobrze spisują się na skałach, na rumowiskach, ale na szutrową lub ziemną ścieżkę są nieco za ciężkie i zbyt sztywne. Myślę, że i tutaj popełniłem błąd, bo powinienem kupić buty klasy B, czyli właśnie na góry typu Sudetów. Jeśli sprzedam je, kupię wlaśnie buty B. A Twoje jaką mają klasyfikację?

Po spacerowaniu w nich po domu uznałem, że do kierowania samochodem nie nadają się. Jechałem w półbutach, dopiero na miejscu zmieniłem obuwie. Pewnie nie czułeś pedałów pod tymi podeszwami:)

Poza wspomnianym uciskiem na końce palców, buty były jednak idealne. Noga siedzi w nich nieruchomo, świetnie sprawują się na stromych podejściach bez szlaku, gdy trzeba iść bokiem wbijając się w grunt, nigdzie mnie nie obtarły, poza palcami nigdzie nie uciskały, no i faktycznie skarpetki były suche po 9 godzinach marszu w ciepły dzień.

Wiesz co, Adasiu? One po prostu podobają się mi, i dlatego, jak mi palma całkiem odbije, kupię sobie drugie, odrobinę lżejsze.

A Ty teraz siadaj do komputera i pisz jak robić takie ładne zdjęcia. Gnębi mnie dlaczego na moich mgiełka dali jest znacznie bardziej intensywna niż w rzeczywistości. Zdradź tajemnicę, tylko nie pisz, proszę, o konieczności kupna aparatu na parę tysięcy, bo i tak gdyby żona dowiedziała się o moich meindlach, najnormalniej w świecie zabiłaby mnie.

 

Avatar użytkownika
Danuta 37207 kilometrów
2011-11-08 20:05:41

Świetna wyprawa, dobre tempo, znakomite, klimatyczne zdjęcia. Niby tylko Szyndzielnia, ale Twoją relację prześledziłam z ogromną przyjemnością. Pozdrawiam :-)

Avatar użytkownika
Krzysztof Dorota 23831 kilometrów
2011-11-07 16:45:29

Fajna wycieczka , ciekawe góry nie było nas w tych okolicach chyba tam zawitamy ,dobry pomysł z tym opisem gór na zdjeciach pozdrawiamy

Avatar użytkownika
mokunka 220737 kilometrów
2011-11-07 11:01:55

Adam, fajna wyprawa, galeria super. Szkoda, że ja tak po górach nie  smigam jak wy ;) ale dzięki fotkom mam te widoki "w pigułce". Bardzo lubie czytać o wyprawach w góry. pozdrawiam:)))

Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk 1111425 kilometrów
2011-11-07 09:51:40

Coraz piękniejsze zdjęcia na polskich szlakach :) Cieszy to 

Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2011-11-07 09:37:27

To mam Staś  bliżej niż dalej do 60-tki:)

 

Gość
2011-11-07 09:18:53

...bo też Adasiu , żeby zobaczyć Sudety spod Klimczoka musiałem czekać prawie 60 lat życia (hahaha).

Jak zawsze z radością zapoznałem się z Twoją relacją. Pozdrawiam, Staś

Avatar użytkownika
Paweł Gąsiorek 10652 kilometrów
2011-11-07 08:14:53

Super szybka wyprawka! Wybieram się na Klimczok ale w grudniu z nadzieją ,że już w śniegu.Pozdrowienia!