, Adam Prończuk

Zimowe Promnice

2010-12-02
2010-12-02 16:15:19
Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
Nieplanowane spotkanie ze znajomym.
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Promnice

Dla przejeżdżających trasą Katowice-Bielsko polecam zwiedzenie perełki ukrytej w kobiórskich lasach.



Zameczek Myśliwski w Promnicach położony jest w lesie nad jeziorem Paprocańskim. Dojazd od strony DK 1 na trasie Tychy-Pszczyna. Zameczek został wzniesiony w latach 1760-1766 przez Promnitzów. Następnie w połowie XIX wieku dworek został wyremontowany, rozbudowany i od 1861 roku stał się leśną rezydencją rodziny Jana H. Hochberga. W 1867 roku budek zniszczył pożar, ale już w rok później został odbudowany o czym głosi napis nad drzwiami wejściowymi. Okoliczne lasy obfitowały w zwierzynę łowną, co przyciągało arystokrację niemiecką. Dla podniesienia atrakcyjności regionu sprowadzono żubry z Puszczy Białowieskiej, które do dzisiaj można oglądać w pobliskim janowickim rezerwacie. Pałacyk upodobała sobie Księżna Daisy (Maria Teresa Cornwalis )- żona Jana Henryka XI . Promnice odwiedzały najważniejsze głowy państw tamtego okresu, m.in. król Prus Fryderyk, cesarz Niemiec Wilhelm II oraz car Aleksander II. Przez wiele lat powojennych pałac znajdował się pod opieką KWK Ziemowit w Lędzinach i bywał miejscem spotkań najwyższej władzy komunistycznej. W 2003 roku w Promnicach odbyło się spotkanie prezydentów Grupy Wyszehradzkiej. Obecnie stanowi własność skarbu państwa . W kompleksie zabudowań działa restauracja i Hotel Noma Residence. Do rezydencji prowadzą liczne trasy spacerowe i rowerowe prowadzące do Tych, Kobióra i Pszczyny



Dla Krzysia - Św. Hubert na polowanie chadzał z łukiem - przynajmniej ten z pomnika na zdjęciu.

.

Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów

Ostatnie wycieczki użytkownika

Pokaż więcej

Komentarze

Avatar użytkownika
JureK 4074 kilometrów
2011-07-03 22:07:47

Świetna sesja z Promnic. Zresztą obiekt zasługuje na to:) Pozdrawiam.

Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2010-12-03 23:00:50
Dziękuję ,ale to zasługa google.
Avatar użytkownika
Krzysztof 7153 kilometrów
2010-12-03 22:40:19
Słowa tego księdza są dla mnie jeszcze bardziej dziwne, chociaż przecież znane, ale wolałbym nie rozwijać tego tematu. Dlaczego? Dobrze, powiem: dla mnie krzyż jest starożytnym narzędziem tortur, na którym zamęczono kiedyś wspaniałego człowieka. Widzieć krzyż na głowie jelenia, albo na końcu lufy, jest dla mnie czymś dziwnym.
A Tobie, Adamie, gratuluję szybkości wyszukiwania informacji:)
Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2010-12-03 22:10:50
Krzyż

bingo

Hubertus przyszedł na świat w 655 roku. Był to rycerz, który pojął za żonę hrabiankę. Dużo ucztował i bawił się polowaniami co nie miara. Nie ważny był cel, dla którego oddawał strzały, ważna była rozrywka. Pewnego razu w lesie ukazał mu się piękny, okazały jeleń. Hubertus zaczął za nim gonić. Gdy już miał oddać strzał między porożami zwierzęcia zobaczył duży złoty krzyż. Jeleń odezwał się do niego słowami: "Hubercie, czemu prześladujesz biedne zwierzęta, a nie dbasz o zbawienie duszy..." Myśliwy zaniemówił. Po tym wydarzeniu zastanowił się nad swoim zachowaniem i został...księdzem. Dzisiaj jest patronem myśliwych i albo dopisuje komuś w łowach, albo nie.
To on stoi między innymi na straży etyki myśliwego.

Diecezjalny duszpasterz myśliwych dodał, że każdy człowiek bez wyjątku potrzebuje przemiany serca, zwłaszcza w obecnych czasach. "Krzyż można zauważyć w każdej gałęzi, w zapomnianych grobach, które znajdują się w lasach. Jest również w lunecie sztucera. Dla nas, myśliwych, krzyż jest drogowskazem"
Avatar użytkownika
Krzysztof 7153 kilometrów
2010-12-03 22:09:23
Jesteś więc szczęśliwym człowiekiem. Przyjmij moje gratulacje.
A co do ryb i lodu: potwierdzasz moje przypuszczenia. Nie znam się na rybach, ale nie bardzo wyobrażałem sobie przeżycie ryb w lodzie. Masz niezłą zaprawę z tą przeręblą.
Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2010-12-03 22:03:05
Tak. Bardzo sie cieszę z tego postrzelenia i z roku na rok coraz bardziej.

Wracając do oczka. Dowiedziałem się od mądrych ludzi, że dla przezimowania w najgłębszym miejscu powinno byc conajmniej 80 cm. Przygotowałem z zapasem 1,1 m. Poprzedniej zimy pokrywa lodu miała 15 cm, karasie przezimowały bez strat, a duże okonie i kilka żabek przydusiło. Dlatego staram się codziennie wyrąbywać przerębel.

Krzyż na głowie - poszukam.
Avatar użytkownika
Krzysztof 7153 kilometrów
2010-12-03 21:39:48
Krzyż na głowie jelenia? Dziwne miejsce, nie sądzisz?
A trafienie z 90 metrów nie dziwi, jeśli pamięta się o mistrzu tej sztuki. Bo musisz wiedzieć, że kobiety ćwiczą strzelanie z łuku u Amora, a ten łukiem potrafi czynić cuda. No i cóż się dziwić łatwości i szybkości, z jaką kobieta potrafi ustrzelić bezbronnego mężczyznę...
Ale to jeszcze nic! Prawdziwe mistrzostwo płci nadobnej w takim pokierowaniu (losem? strzałą?), że ten trafiony wcale nie ma żalu, a nawet wprost przeciwnie:)
Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2010-12-03 21:23:33
Witaj. Łuk zauważyłem dopiero na zdjęciu. Od razu przypomniałem sobie Twoje wskazania dla myśliwych. Byłem przykonany, że postać Huberta nosi sztucer. Pod koniec lat 90tych przez Promnice przeszła wichura i wielka gałąź dębu spadła na pomnik, poważnie go uszkadzając. Moja firma pomogła w naprawie i odrestaurowaniu figury (nawet jest tabliczka na cokole upamiętniająco nasz wkład). Miałem przyjemność załatwiać formalności i szczegóły z pracownia krakowską. Przu okazji konserwator zadecydował o ponownym umieszczeniu krzyża na głowie jelenia. Przez lata jedynej słusznej władzy go nie było. Przy wyzwoleniu w zameczku stacjonowały wojska radzieckie i rebjata strzelali sobie do krzyża dla zabawy..
W młodości wraz z żonką trenowaliśmy łucznictwo, aż mnie ustrzeliła:) Pamiętam, że strzały głęboko wchodziły w tarcze nawet z 90 m.
Avatar użytkownika
Krzysztof 7153 kilometrów
2010-12-03 20:45:32
Witaj, Adamie.
Miłą niespodziankę mi sprawiłeś wspominając o mnie w tekście. Dziękuję Ci za to.
Tak myślę sobie, że skoro Hubert polował z łukiem, to myśliwi powinni naśladować swojego patrona :)
Tak przy okazji: co się dzieje z rybami, gdy Twój stawik zamarznie do dna? Czy one przeżyją wtedy?
Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2010-12-03 13:20:14
Mamy potrafią dobrze układać, łączyć, rozdzielać obowiązki!
Dalej więc trzymam kciuki i pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk 1112231 kilometrów
2010-12-03 12:39:38
No to super !
Ja teraz jednak kupuję tylko statyw, resztę za jakiś czas, a to dlatego że zaczęłam od grudnia pracę i nie sposób poączyć domu, dwójki maluchów i jeszcze hobby :)
Zostawiam to sobie na za jakiśczas, jak już wszystko trochę poukładam :)
pozdrawiam

Ale lustrzanka... fajna sprawa :) Kiedyś mieliśmy ale nie cyfrową, tylko ta wymiana obiektywów była trochę wkurzająca, ale co tam.

[i]Ostatnio edytowany: 2010-12-03 12:44[/i]
Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2010-12-03 11:52:55
Aniu. Zapomniałe podzielić sie z Tobą dobrą wiadomością. Mam już body Canonka Eosa 550D. Obiektyw pożyczam od kuzyna. Uczę się na własnych błędach robiąc setki niudanych zdjęć.
Jak Twoje studio domowe?
Avatar użytkownika
Adam Prończuk 16443 kilometrów
2010-12-02 20:04:45
Ceny kładą, fakt. Najlepiej jak ktoś zaprosi np. na szkolenie:). Byłem kilka lat temu na weselu z kuligiem w drugi dzień świąt - bajkowo.
Avatar użytkownika
Anna Piernikarczyk 1112231 kilometrów
2010-12-02 19:54:11
Byliśmy w Promnicach tego lata mam zdjęcie z tego samego miejsca - z tym drzewem przed pałacem.
Ale my tylko przejazdem w trasie wstąpiliśmy i z marudzącymi dziewczynkami, więc tak na szybko bardzo :) Budynek pękny, fajne otoczenie choć komarły nas zeżarły, żeby jeszcze ceny były inne... :)