Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
Pod szczytem, Ola Dzitkowska

Klimczok

2010-11-08
2010-11-08 23:22:46
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Szczyrk

Nasz szlak zaczynamy od końca- końca ulicy Górskiej w Szczyrku a dokładniej z Doliny Biłej , tutaj znajduje się przystanek - zatoczka PKS- ostatnia stacja. Z tego też miejsca zaczyna się szlak do Chaty Wuja Toma. My natomiast przy rozwidleniu szlaków , w lewo do Chaty Wuja Toma a w prawo na Klimczok odbijamy na prawo. Dość ostre podbicie wiedzie nas zielonym szlakiem. Nasz marsz trwa około 1,5 do dwóch godzin. Idąc kamienistą ścieżką napotykamy dwa źródełka z betonowymi basenikami, można śmiało się ochłodzić i napełnić butelkę z napoju. Szlak jest bardzo bogaty w piękne widoki, nie jest zbytnio stromy i trudny , spokojnie można go pokonać z dziećmi . Można również wjechać pod sam szczyt samochodem ( tylko dla orłów ;P ) , nas mijał jeden taki odważny człek, któremu nie było szkoda swojej bryczki, zdecydowanie miał popękany zderzak z braku umiejętności i wyobraźni, ale pokazać się trzaba było, ponieważ pasażerką była piękna Pani w szpileczkach 🙂 Tutaj jedynie dałby radę bez większych szkód wjechać a'la Jeep z napędem 4x4 .



Widok na Skrzyczne Klimczok zdobyty ! Zródełko na szlaku Na szczycie Widok ze szczytu Klimczoka na szlaku W tle Schronisko Skrzyczne coraz dalej, coraz bliżej na Klimczok na szlaku Schronisko pod Klimczokiem Plac zabaw przy Schronisku Schronisko pod Klimczokiem Schronisko pod Klimczokiem Plac zabaw przy Schronisku W drodzę na Przełęcz Karkoszczonkę Wspinaczkę odziedziczył po mamie :) Klimczok Moja Krew ;) Schronisko pod Klimczokiem W tle Klimczok
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2010-11-12 11:32:29
Tam,gdzie drogi były od wieków,a tymbardziej że prowadzą za granicę,to aż się proszą o odnowę.
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów
2010-11-12 10:41:15
No mam nadzieję, patrząc na okolice Milówki aż do przejścia granicznego w Zwardoniu to aż strach się bać, tam roboty wrą pełną .

Oby nasze góreczki zostały nie tknięte :)
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2010-11-12 08:45:05
Raczej nie ma takiej możliwości,żeby szlaki górskie zniknęły całkowicie,ekspresówka górom nie grozi ;)nadal są to tereny można rzec - dzikie ;) kochający górskie wyprawy zawsze będą pilnować aby nic się tam nie zmieniło !
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2010-11-11 22:07:12
Ola trochę optymizmu - może nie będzie tak źle ;)
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów
2010-11-11 21:30:49
Zgroza, za nie długo dojdzie do tego, że z naszych oczu znikną piesze górskie szlaki. Ludzie stali się bardzo wygodni i wszędzie gdzie się da próbują dojechać autem, aż żal naszych pasji gdy się o tym myśli. Teraz góry są coraz bardziej rozwijane pod infrastrukturę- hotele, szkółki, nowe drogi szybkiego ruchu. Aż się tego boję co będzie z górami za 100 lat...
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2010-11-11 19:05:32
Znajoma znajomej działa w takiej ekipie ,chodzą po górach i poprawiają starą farbę,lub malują nowe znaki gdy drzewa już nie ma na którym było zaznaczone,podobno nieźle za to płacą,ale kto -tego akurat nie wiem. Często chodzę po okolicznych szlakach górskich i ze zgrozą stwierdzam,że znikają znaki,nawet takie słupy,na których są zaznaczone kierunki. Czasem niestety idę z pamięci,ale współczuję tym,którzy idą pierwszy raz.
Avatar użytkownika
Darek Krajtroter 21667 kilometrów
2010-11-11 18:34:10
Więc niech przyświeca nam hasło - " Turysto idąc w góry nie zapomnij wziąć puszkę farby i pędzel " może się przydać. Kiepsko tylko będzie jak każdy będzie malował sobie swój prywatny szlak, na swój ulubiony kolor :)
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów
2010-11-11 14:14:59
Niestety tak to wygląda, może kiedyś dojdzie do tego, że chcąc chodzić po polskich górach sami jako turyści będziemy malować i odnawiać nasze szlaki aby inni mogli dotrzeć tam,gdzie my już byliśmy :)
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2010-11-11 11:01:50
Czyli na to wychodzi,że nikt się nie czuje odpowiedzialny za odnowę szlaków.Ale nic mnie już i tak nie zdziwi w polskim prawie.
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów
2010-11-10 22:14:18
Takie działania są legalne , ale jak to w naszym pięknym kraju bywa , każda służba jest od czego innego, od prac zrębowych jest Nadleśnictwo i oni robią tylko to co do nich należy czyli w tym przypadku wycinkę, a znakowanie szlaków i ich odnowa nie jest już w ich kompetencjach. Tutaj powinno zadbać PTTK.
Szkoda, że żadna z tych służb nie potrafi się dogadać, aby po wycince zaraz odnowić szlaki turystyczne, które są zniszczone i przez żywioły natury i przez wycinkę tj. poprzez pracę Nadleśnictwa.
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2010-11-10 14:13:21
Niestety taka jest prawda.Zastanawia mnie czy takie działania są legalne?Bo przecież po to są wyznaczone szlaki,aby wędrowiec czuł się bezpiecznie.Czasem napotykam dosyć zniszczone dukty,wtedy idę obok,wśród drzew.
Drugim problemem niszczącym szlaki jest woda spływająca z gór.Najgorszy jaki widziałam po tegorocznej , majowej powodzi jest z Szyndzielni (żółty) w stronę Doliny Księżnej Ludwiki i zapory wodnej,szlak ten jest dosyć głęboko usadowiony niemalże jak wąwóz w lesie. Woda ma niesamowitą siłę,dlatego porobiła ogromne spustoszenia w nim,głębokie dziury,leje,korytarze ,tędy na pewno nie można przejść dlatego szłam standartowo wzdłuż ,na szczęście ścieżka jest tam od dawna. W sierpniu nadal było tam tak samo,może coś z tym zrobią,jeśli będą fundusze na odnowę.
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów
2010-11-10 13:58:56
Dokładnie tak samo jest pod Baranią Górą, w miejscach zrębowych jest takie błoto, że najlepiej byłoby wchodzić pod górę w kaloszach- tylko że mają złą przyczepność :)
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2010-11-10 10:53:43
Tak,dokładnie,kamienie są tam zdradliwe. Najgorsze w tym wszystkim jest to,że szlaki turystyczne są często przeryte przez drzewa,które drwale ściągają ciągnikami. Byłoby mniej niebezbiecznie gdyby ich prace były robione z dala od dróg,które są wytyczone dla turystów.Niestety na to nic nie poradzimy,tam gdzie ma być wycinka ,to tam schodzą.
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów
2010-11-10 10:17:40
Schodziliśmy własnie z Klimczoka na Przełęcz do Chaty Wuja Toma przez Karkoszczonkę , dośc strome zejście, bardzo dużo luźnych i drobnych kamieni.
Avatar użytkownika
Ola Dzitkowska Krajtroter 5993 kilometrów
2010-11-10 10:16:23
Tak jak my wchodziliśmy , troszę omijając przełęcz Karkoszczonkę od Doliny Biłej, w ogóle na szlaku nie było ruchu dopiero pod samym schroniskiem natrafiliśmy na turystów . Bardzo dużo ludzi wchodziło właśnie od Przełęczy Karkoszczonki jeśli się nie mylę to chyba był czerwony szlak.
Avatar użytkownika
Monika Pawlak Krajtroter 9349 kilometrów
2010-11-10 10:13:24
Z Brennej i Szczyrku te szlaki łączą się przy Chacie Wuja Toma,dokładnie na Przełęczy Karkoszczonka.Właśnie w ten sposób od Brennej szłam na Klimczok ,widoki niesamowite,widać w dolinie Szczyrk,Skocznię Skalite oraz Skrzyczne.A sama droga raczej jest spokojna.
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020