Nowy Wiśnicz, Joanna

Zamek w Nowym Wiśniczu

2010-09-17
2010-09-17 21:03:15
Avatar użytkownika
Joanna Uzależniony od podróży 1411 kilometrów
czyli jak Mali Wędrowcy sprawdzali akustykę zamkowych wnętrz
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Nowy Wiśnicz

Do Nowego Wiśnicza dojechaliśmy od strony Bochni, a na miejsce zaprowadziły nas drogowskazy. Przy samym zamku znajduje się bezpłatny parking, gdzie zostawiliśmy auto. Idąc spacerkiem alejką wśród drzew po 3 minutach dotarliśmy do bramy prowadzącej na dziedziniec. Płaci się tylko za zwiedzanie wnętrz zamku (dzieci do lat 7 nie płacą za wstęp), po których oprowadza przewodnik. W pierwszej zamkowej komnacie znajduje się zbiór naczyń i przyborów kuchennych (i nie tylko - można tam zobaczyć np. starodawny nocnik). Pani przewodnik bardzo ciekawie opowiadała o zgromadzonych tam przedmiotach, tak, że nawet Julka słuchała jej z zaciekawieniem. Dowiedzieliśmy się m.in., że na zamku w Nowym Wiśniczu w XVII w. powstała pierwsza polska książka kucharska. Julek był trochę mniej zainteresowany eksponatami, bardziej podobały mu się "duzie", przestronne pomieszczenia i świetna akustyka wnętrz, którą co chwilę wypróbowywał śpiewając "swoje" piosenki.



Z dziedzińca wewnętrznego przechodzi się do zamkowej kaplicy, którą wieńczy piękna kopuła z latarnią. Z kaplicy można zejść do krypty, gdzie znajduje się m.in. sarkofag Stanisława Lubomirskiego.

Zamek w Nowym Wiśniczu

Kolejnym przystankiem była wystawa posągów, pomników i rzeźb autorstwa Stanisława Dźwigaja, przedstawiających Jana Pawła II. Duże wrażenie robią zwłaszcza ogromne repliki pomników stojących w różnych miastach Polski, Europy czy Ameryki Południowej.

Na piętrze prezentowane są m.in. prace dyplomowe uczniów wiśnickiego Liceum Plastycznego, a także makiety innych zamków i warowni południowej Polski.
Sala balowa zamku jest ogromna (wzwyż zajmuje dwie kondygnacje) - podobna większa nawet niż na Wawelu. Wychodzi się z niej na balkon, z którego rozciąga się piękny widok na Wiśnicz i okolice.
Ciekawostką jest też sala akustyczna: zdanie wyszeptane w jednym jej rogu słychać doskonale po przeciwległej stronie. Kiedyś była wykorzystywana jako miejsce do spowiedzi. Pani przewodnik chciała zademonstrować tą właściwość, ale nie udało się - przekaz został zakłócony... oczywiście przez Julka, który akurat w najmniej odpowiednim momencie zaczął sobie śpiewać piosenkę o zamku ("jamek, jamek") :)
Dowiedzieliśmy się też, że na wiśnickim zamku kręcone były zdjęcia do filmu "Janosik" Agnieszki Holland i poznaliśmy legendę o jeńcach tatarskich, którzy próbowali uciec z wieży zamku na skonstruowanych przez siebie skrzydłach.

Avatar użytkownika
Joanna Uzależniony od podróży 1411 kilometrów

Komentarze

Nie znalazłem żadnych postów w tym temacie. Kliknij tutaj by dodać pierwszy
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020