, Grzegorz Binkiewicz

Dolina Małej Łąki - Giewont - Kuźnice

2009-08-02
2009-09-11 07:24:27
Avatar użytkownika
Grzegorz Binkiewicz Krajtroter 8728 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Zakopane > Giewont



Wycieczkę na Giewont polecamy zrobić z samego rana (zacząć wspinać się około 7:00-7:30) i terminem w wakacje mimo wszystko dobra jest niedziela, albo my mieliśmy takiego farta, że w niedzielę szlaki mimo super pogody nie były przepełnione. Ogólnie w niedzielę sporo osób wyjeżdża więc giewont biorą do zdobycia w sobotę, a Ci co przyjechali dopiero w piątek czy sobotę ni porywają się od razu na Giewont. Z tego względu myślę, że niedziela jest spoko dniem na wejście na ten najbardziej chyba znany i oblegany szczyt. Postanowiliśmy wejść od tej cięższej strony czyli od Doliny Małej Łąki i faktycznie bardzo mało ludzi tamtędy szło, minęły nas 2 osoby, a my minęliśmy z 8 … więc na tak długim szlaku zobaczyć w sumie tylko 10 osób to nie jest dużo.



Idąc Doliną Małej Łąki można nieźle się zajechać, jest to dosyć wymagające wysiłku podejście, ale pod względem technicznym nie wymaga prócz rozwagi i kondycji żadnych innych umiejętności (bo buty górskie to nie umiejętność to sprzęt … ale zawsze znajdą się tacy co w sandałach czy klapkach po górach będą pomykać i życzę im z całego serca tak jak i sobie by zawsze wychodząc w góry w takim samym stanie z nich wrócić).



Na Kondracką Przełęcz dostaliśmy się gdzieś około godziny 12 (my nie wyszliśmy o 7:30 na szlak tylko troszkę później) i kolejka na szczyt sięgała może z 12-16 osób więc szło bardzo sprawnie, że w godzinę obeszliśmy szczyt, posiedzieliśmy troszkę, zdjęcia porobiliśmy. Korek zaczął się tworzyć jak zaczęliśmy schodzić, to troszkę się przyblokowało. Niestety nierozwaga rodziców nie ma końca, którzy postanawiają puścić tak z 10 letnie dziecko przodem potem drugie dziecko a na końcu iść sami zamiast umieścić dzieci między siebie, bo potem staje się tak jak u nas, iż mimo że nie było jak dogodnie się zaprzeć by postawić dobrze nogę i nikomu ani też sobie nie zrobić krzywdy to niepilnowane dzieciaki które nie czują jeszcze strachu przed wieloma rzeczami wchodzą wręcz pod buty co sprawiało kilka razy iż trzeba było im zwrócić uwagę (które jak grochem w ścianę się odbijały) no ale cóż można zrobić oprócz tego by tu napisać RODZICE DBAJCIE O SWOJE DZIECI I MĄDRZE JE UCZCIE PORUSZAC SIĘ PO SZLAKACH GÓRSKICH I NIE TYLKO.

Po zejściu z Giewontu udaliśmy się w stronę Kuźnic i dopiero jak schodziliśmy z Giewontu widać już było sporą kolejkę na wejście na szczyt, a także coraz większe rzesze turystów wspinających się w stronę Giewontu więc jeszcze raz polecam jak najwcześniejsze wyjście na Giewont. Schodząc na dół udaliśmy się do schroniska na Kondratowej Polanie a potem dalej do hotelu górskiego na Kalatówkach. Polecamy w każdym schronisku gorącą czekoladę :) pycha no i w miarę możliwości szarlotkę :) też pycha.

Z kuźnic busikiem do Zakopanego jedzie się raz, dwa, trzy bardzo szybciutko więc jest bardzo ok. Wycieczka gdzie wspinanie się na szczyt odbywa się po łańcuchach. Można iść z dziećmi jak najbardziej, tylko pamiętajcie, jak wszędzie jest napisane GÓRY DLA ROZWAŻNYCH !! :)

Szczyt da się zdobyć nawet mając lęk wysokości, sprawdziliśmy to, trzeba tylko się nie wahać i rozważnie stawiać nogi i będzie dobrze. Ale ogólnie jak TOPR informuje:

„Giewont jest szczytem, który pochłonął najwięcej ofiar w Tatrach. W jego rejonie przeprowadzono wiele wypraw ratunkowych i poszukiwawczych. Zniesiono około 100 zabitych. Większość tragedii rozegrała się przy próbach zdobycia Giewontu od północy i schodzenia żlebem Szczerby lub Kirkora. Zimą szczególnie niebezpieczny jest trawers nad Doliną Małej Łąki, miejsce wielu wypadków. Szlak z Doliny Kondratowej zagrożony jest zejściem lawin. Pierwszy śmiertelny wypadek zanotowano w 1889 roku. UNIKAJ GIEWONTU PRZY NADCHODZĄCEJ BURZY.”

Avatar użytkownika
Grzegorz Binkiewicz Krajtroter 8728 kilometrów

Komentarze

Nie znalazłem żadnych postów w tym temacie. Kliknij tutaj by dodać pierwszy
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020