Sprawdź nasz projekt Jurajskie Szlaki Jesienne
, Grzegorz Binkiewicz

Grześ, Rakoń i Szlak Papieski

2009-08-01
2009-09-10 12:34:30
Avatar użytkownika
Grzegorz Binkiewicz Krajtroter 8728 kilometrów
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Zakopane > Zakopane



Wycieczkę zaczęliśmy około godziny 11 idąc pierw przez siwą polanę, gdzie kiedyś lądował helikopter z JP II a następnie szliśmy doliną Chochołowską. Mijaliśmy pędzącą kolejkę która woziła turystów do Polany Hucińskiej, tam też była druga stacja wypożyczania rowerów (pierwsza była przy wejściu do TPN-u). Przechadzaliśmy się spokojnym szlakiem, łatwym i przyjemnym w stronę do schroniska na Chochołowskiej Polanie. Po 90 minutach idąc ciągle zielonym szlakiem, byliśmy przy Chochołowskiej Polanie gdzie widzieliśmy wypas owieczek na polanie, a nad nimi kaplicę św. Jana Chrzciciela. W okolicy tej była też ostatnia wypożyczalnia bicyklów, którymi można sobie zjechać na sam dół i pewnie zaoszczędzić trochę czasu.



Chwilkę posiedzieliśmy w schronisku by skorzystać z toalety i wybraliśmy się żółtym szlakiem w stronę szczytu Grześ (1653 m.n.p.m) gdzie po prawie 2-ch godzinach byliśmy na szczycie. Atakowały nas przy tym chordy małych czarnych muszek i nie dawały sobie za wygraną, nic tylko latały chmarami i atakowały … powiem że nic przyjemnego … no ale grunt ze na szczyt weszliśmy i powiem, iż sporo tych Grzesiów było na Grzesiu … bo co chwila było słychać, choć Grześ zrobimy Ci fotkę na Twoim szczycie 🙂 … Z Grzesia postanowiliśmy udać się na Rakoń a z niego cofnąć się do schroniska, by przejść się zaraz szlakiem papieskim, i niestety mogę stwierdzić ze wyprawa ta nas zaskoczyła, a do tego nie do końca pomyśleliśmy bo można było z Rakonia dalej iść na szlak papieski a nie wracać się jeszcze raz iść pod górkę … no … ale przynajmniej troszkę punktów zdobyło się w ten sposób więcej 🙂.



Co do wyprawy na Szlak Papieski żółto-czerwonym szlakiem, to ogólnie nie jest to jakieś ciężkie wyzwanie, ale przez ostatnie 5 lat sporo się tu zmieniło, nie ma już tego głazu pod którym było pełno patyków, miejsce gdzie był taras widokowy przy kamieniu upamiętniającym wizytę papieża teraz jest potok i tarasu nie ma, a ławki są częściowo w wartko płynącej wodzie. Miejsce gdzie kilka lat temu leżały powalone konary drzew teraz są zwykłą połacią wystających pieńków. Chwilkę tam zostaliśmy i zaczęliśmy powrót w stronę Polany Hucińskiej. Po drodze spotkaliśmy jeszcze młodą parę wraz ze świtą ludzi jak rodziców, świadków, starostów i dzieci, robiących sobie zdjęcia plenerowe, dodatkowo dalej idąc widzieliśmy kolejna młodą parę wjeżdżała samochodami za Siwą Polaną by robić zdjątka plenerowe.

Mogę powiedzec, że wycieczka przyjemna, miła i fajna (oprócz tych muszek które zaczęły się niedaleko Grzesia i trwały aż do Rakonia i nie odpuszczały aż do zejścia z Grzesia, ale mimo wszystko polecam wszystkim … sami chcemy się tam wybrac jeszcze za kilka lat zobaczyc jak teren się zmienił i gdzie będzie można dojśc szlakami. Czy ten potok dalej będzie zalewał szlak papieski? … czas pokaże.

I na tym zakończę opis tej wycieczki 🙂

Grześ, Rakoń i Szlak Papieski
Avatar użytkownika
Grzegorz Binkiewicz Krajtroter 8728 kilometrów

Komentarze

Nie znalazłem żadnych postów w tym temacie. Kliknij tutaj by dodać pierwszy
Newsletter Wypisz się z newslettera
Znajdziesz nas na:
PolskieSzlaki.pl - polskie atrakcje - popularny portal turystyczny tworzony od 15 lat przez aktywną rodzinkę złożoną z mamy, taty i trzech córek. Sercem Polskich Szlaków jest blog z ciekawymi wpisami i fotorelacjami z wypraw oraz opisy atrakcji turystycznych w Polsce z pięknymi zdjęciami. Na przyjaznym Forum mamy 48 tys. postów. W sezonie notujemy 50 tys. Użytkowników na dzień, poza sezonem około 10 tys. Na profilu facebookowym mamy blisko 25 000 polubień, a na Instagramie ponad 2 300 Obserwujących.
Dreptamy.pl - wszystkie nasze wycieczki po Polsce
Copyright 2005-2020