, Darek

Zamek Gryf

2009-09-10
2009-09-10 10:28:35
Avatar użytkownika
Darek 21667 kilometrów
W jednej z najpiękniejszych okolic Dolnego Śląska wznoszą się na pokładzie bazaltu wspaniałe ruiny zamku Gryf. Zamek składał się z trzech części, tj. dolnego, środkowego i górnego zamku. Ruina znajduje się na wysokim, zalesionym wzgórzu po lewej stronie drogi wiodącej ze Świeradowa do Gryfowa Śląskiego.
Miejsca odwiedzone podczas wycieczki
Proszówka



Położona na powulkanicznym, stożkowatym wzgórzu (462 m n.p.m.) warownia jest jedną z nielicznych budowli obronnych na Dolnym Śląsku wzniesionych z czarnego bazaltu. W rezultacie następujących po sobie na przełomie stuleci przekształceń wyodrębnił się tutaj wyraźny podział na zamek górny, średni i dolny. Najwyżej usytuowany bez wieżowy zamek wysoki powstał na planie nieregularnego, wydłużonego pięcioboku. Obejmował on budynki mieszkalne i kaplicę, na której namalowany był niegdyś wizerunek dużego gryfa. Do wcześniejszego założenia w połowie XVI w. dostawiono wieżę mieszkalną i nowe fortyfikacje, zaś całość zyskała renesansową szatę architektoniczną (szczyty, detale, sgraffita), która do dziś określa charakter ruin. Na północ od murów zamku wysokiego znajdował się zamek średni z pokojami gościnnymi i zbrojownią, a od wschodu całość zamykał najmłodszy i największy obszarowo zamek dolny, w skład którego wchodził wschodni i południowy odcinek kamiennych murów obronnych, zabudowania gospodarcze i administracyjne, a także XVII-wieczne fortyfikacje w postaci ciągu następujących po sobie trzech furt poprzedzonych charakterystyczną wąską szyją bramną.



W czasach swej świetności Gryf należał do grupy najokazalszych założeń obronnych na Dolnym Śląsku i chociaż dzisiaj przedstawia on stan zaawansowanej ruiny, to nawet w takiej kondycji budzi respekt ogromem i rozplanowaniem kamiennych form. Opuszczona, malownicza ruina znajduje się teraz w rękach prywatnych nadal niszczeje i zarasta zielskiem.

Avatar użytkownika
Darek 21667 kilometrów

Komentarze

Avatar użytkownika
Magdalena 70521 kilometrów
2010-12-09 18:12:49
mniam :) tzn uwielbiam takie właśnie ruinki skryte gdzieś w zieleniościach ;) a o tym zamku jeszcze nigdy nie słyszałam ... może dlatego, że obracam się bardziej w kręgach jurajskich, ale dobrze wiedzieć, że coś takiego istnieje